Zaloguj się do konta

Gruntówka a zakaz nęcenia

utworzono: 2013/06/12 09:14
Murel

Witam. Jestem początkujący bo dopiero 2 rok ale uczę się pilnie i śledzę wątki z wędkuję.pl. Moje pytanie wyda się więc zapewne mało ciekawe i bezsensowne dla "starych wyjadaczy" ( zaraz się pewnie podniosą głosy o RAPR) ale je zadam. Jeżeli jest ZAKAZ nęcenia na zbiorniku to jak się to ma do metody gruntowej z koszyczkiem, w której jest jakby na to nie patrzeć zanęta. [2013-06-12 09:14]

JKarp

CześćPowiem Ci zupełnie nie na temat.Odpuść sobie zbiorniki na których kilku domorosłych znawców ichtiologii wydaje zakazy nęcenia czymkolwiek i w jakiejkolwiek ilości zakazując np nęcenia kulkami ale dopuszczając bez problemu resztki z obiadu, spleśniały chleb, makaron i inne tego typu " ekologiczne " dodatki.
Natomiast w temacie:Zakaz nęcenia powinien wyraźnie określić ile, czego i w jaki sposób możesz lub nie możesz używać. Jeśli nie jest wymieniony koszyk zanętowy, sprężyna lub PVA znaczy to, że możesz tego używać - są w sprzedaży koszyki zanętowe, w które chyba z pół litra zanęty wchodzi na jeden raz ;-)JK
[2013-06-12 09:26]

Murel

 

JKarp dzięki za odzew :)

Najbardziej chodzi mi o punkt zaznaczony czyli 4,  a takowy koszyczek posiadam w swoim arsenale ;)

 

Uchwałą nr 82 Zarządu Okręgu PZW w Kielcach z dnia 22 października 2012 r. wprowadza się na rok 2013                                                            ograniczenia na wodach Okręgu PZW w Kielcach:

 1.      Zakaz wywozu zanęt i przynęt oraz zakaz wędkowania ze środków pływających na zbiornikach do 15 ha, z wyłączeniem zbiornika ZUK-Stąporków.
2.      Zakaz połowu metodą spinningową ze środków pływających na zbiornikach powyżej 15 ha w okresie od 1 stycznia do 31 maja.
3.      Zakaz połowu ryb metodą trollingową oraz kuszą na wszystkich wodach Okręgu PZW w Kielcach.
4.      Zakaz stosowania zanęt na zbiornikach w Brodach i Wiórach.
5.      Zakaz połowu ryb w porze nocnej ( 1 godz. przed wschodem słońca i 1 godz. po zachodzie słońca) na zalewie kieleckim na Osiedlu Szydłówek w Kielcach.
6.      Zakaz połowu ryb na rzece Morawka od upustu zbiornika do ujścia do rzeki Czarna Nida.
7.      Zakaz połowu ryb na odcinku rzeki Czarna Staszowska (po obu stronach) od zapory w dół do mostu drogowego przepływającej wzdłuż stawów rybnych - obręb hodowlany.
8.      Na zbiorniku Piachy w Starachowicach obowiązuje dobowy limit połowu karpia i amura - łącznie 3 szt.
9.      Na wszystkich wodach Okręgu obowiązuje ponadto:
         a. wymiar ochronny:
         -  karp                        - 35 cm
         -  pstrąg potokowy     - 30 cm
         b. okres ochronny:
         - pstrąg potokowy od 01 września do 31 stycznia
         c. limit dobowy połowu:
         - pstrąg potokowy i lipień 2 szt. łącznie ( w tym nie więcej niż 1 lipień) na wodach górskich

10.    Lokalne - w sytuacjach szczególnych, za zgodą ZO - obowiązują okresowe ograniczenia, limity dobowe i podwyższone wymiary. o czym informują tablice umieszczone na obrzeżach zbiorników.

11.    Uchwała obowiązuje od 01 stycznia 2013 r.

  W punkcie pierwszym idąc tokiem myślenia jest zakaz wywozu czyli łódkami czy rakietami tak? ale nie ma nic na temat wrzucania zanęty do zbiornika. Ale w pkt 4 już ZAKAZ stosowania zanęt czyli nawet wrzucić czegokolwiek do nęcenia już NIE wolno? Dobrze rozumuję. To nie są jakieś malutkie zbiorniczki wodne tylko poważne zalewiska.  Kolejne pytanie jest mianowicie o to gdzie dokładnie się można dowiedzieć o tych zanętach, czy w każdym PZW do którego się zgłoszę i gdzie odbieram pozwolenie na łowienie?? Jestem z Łodzi a na te zbiorniki jadę wakacyjnie. Stąd temat :)


[2013-06-12 11:00]

JKarp

CześćChoć raz z sensem napisany zakaz wywożenia zanęt i przynęt :-)Znaczy to, że nie możesz wywozić zanęt i przynęt niczym - nawet sam na materacu.Rakieta czy spomb jest wyrzucany a nie wywożony." 4. Zakaz stosowania zanęt na zbiornikach w Brodach i Wiórach. "
Stosowania czyli ja rozumiem, że nawet w koszyczku lub sprężynie nie wolno stosować.
Najlepiej zadzwoń lub napisz e-mail do okręgu z zapytaniem co oni rozumieją pod określeniem " stosowanie " - czy tylko do nęcenia np kulami zanętowymi, czy stosowania w koszyczkach lub sprężynach, co rozumieją pod pojęciem " zanęty " bo mogą być zanęty spożywcze i zwierzęce.Dużo jest tych niedomówień.JK [2013-06-12 12:08]

kiedyś w jakiejś gazecie był podany sposób:piasek (zwykły piasek budowlany) należy smażyć na patelni z dodatkiem oleju rybnego lub oleju i zapachu .piach nie nasyci ryb .
Z tym że też jakiś upierdliwiec czy inny "geniusz" myślący inaczej może sie dopier**** że to jest zanąta bo służy do wabienia ryb zapachem. [2013-06-12 13:51]

Murel

Napisałem emaila do PZW Kielce. Zobaczymy co odpiszą:) [2013-06-12 13:57]

Witam. Jeśli chodzi o Brody i Wióry to sprawa wygląda tak, że według przepisów nie możesz stosować żadnych zanęt czy to w postaci sypkiej (sklepowej), ziaren, kulek, aromatów itp. Tylko przynęty pochodzenia zwierzęcego np. robaki. Łowiąc na Brodach zaopatrzyłem się w koszyczek do robaków gdzie je wsypywałem lub robaki mieszałem z ziemią bełchatowską lub klejem i to posyłałem do wody w zwykłym koszyczku. Co do stosowania ziemi nigdy nie było konfliktów podczas kontroli bo chodziło tylko o sklejenie robactwa i nie było ani aromatu ani zanęty. Ale z racji, że wyniki były przeciętne w postaci niedużych leszczy odpuściłem sobie ich łowienie a przestawiłem się na sandacze z gruntu i spinning. Na leszcze jeżdżę przeważnie na Domaniów gdzie można nęcić. A czy jest sens w ogóle odpuszczać łowienie na Brodach lub Wiórach, tak jak tutaj ci radzą "fachowcy"? Odpowiem "nie" - bo założona rosówka też może przynieść niezłe rezultaty. Jeśli chcesz jednak nęcić to nic nie stoi na przeszkodzie aby usiąść na rzecze przed Brodami (m. Styków) tam ten przepis nie obowiązuje.
[2013-06-12 16:32]

kedzio

Kolejny przykład rozkminiania jasno sformułowanej sprawy. Panowie po co kombinujecie? Zakaz stosowania zanęt to zakaz stosowania zanęt. Tylko tyle i aż tyle. Nie wolno stosować żadnych środków mających nęcić ryby czyli wabić je. 

Masz podawać przynętę na haczyku i koniec. Ja jestem całym sercem za wprowadzeniem takiego zakazu na każdej wodzie w moim okręgu! Ryba szukająca pokarmu, a która nie ma okazji nażreć się tych waszych pelletów, kulek, miazg i mas, znajdując przynętę weźmie na mur! Poza tym każda jedna woda gdzie dopuszczone jest zanęcanie, to szambo i pomyje, a ryba kicha na nasze przynęty, bo ma stołówkę otwartą 12 miesięcy w roku.

Po co znowu usiłujecie szukać metody obejścia tego zakazu?!

[2013-06-12 16:34]

JKarp

Witam. Jeśli chodzi o Brody i Wióry to sprawa wygląda tak, że według przepisów nie możesz stosować żadnych zanęt czy to w postaci sypkiej (sklepowej), ziaren, kulek, aromatów itp. Tylko przynęty pochodzenia zwierzęcego np. robaki. Łowiąc na Brodach zaopatrzyłem się w koszyczek do robaków gdzie je wsypywałem lub robaki mieszałem z ziemią bełchatowską lub klejem i to posyłałem do wody w zwykłym koszyczku. Co do stosowania ziemi nigdy nie było konfliktów podczas kontroli bo chodziło tylko o sklejenie robactwa i nie było ani aromatu ani zanęty. Ale z racji, że wyniki były przeciętne w postaci niedużych leszczy odpuściłem sobie ich łowienie a przestawiłem się na sandacze z gruntu i spinning. Na leszcze jeżdżę przeważnie na Domaniów gdzie można nęcić. A czy jest sens w ogóle odpuszczać łowienie na Brodach lub Wiórach, tak jak tutaj ci radzą "fachowcy"? Odpowiem "nie" - bo założona rosówka też może przynieść niezłe rezultaty. Jeśli chcesz jednak nęcić to nic nie stoi na przeszkodzie aby usiąść na rzecze przed Brodami (m. Styków) tam ten przepis nie obowiązuje. 
A gdzie jest to zapisane, że tylko przynęty pochodzenia zwierzęcego ? Jak mniemam powyższy regulamin dotyczy wszystkich zbiorników z wyszczególnieniem tych dwóch a tam nie ma takiego zapisu."tak jak tutaj ci radzą "fachowcy"? Odpowiem "nie" - bo założona rosówka też może przynieść niezłe rezultaty."Zgadza się  - może ale nie musi. W sumie to takie łowienie bez zanęt jest dobre dla tych co najbardziej krzyczą, że ryb nie zabierają .... bo ich nie łowią. Jak ktoś ma dużo czasu i chce posiedzieć nad wodą niekoniecznie z wędką w ręku i z rybą na haczyku to też dobry sposób spędzenia czasu.                      W następnej kolejności wprowadzą zakaz użycia określonych żyłek, wędek itd
Uważam, że PZW już na tyle namieszało w naszych przepisach, regulaminach, zakazach że ja takie wody pozostawię " działaczom " a w konsekwencji i bardziej lub mniej odległej przyszłości " odłowom kontrolowanym ". Nie mówię, że trzeba nęcić kilogramami ale złoty środek powinien być zachowany choćby na tyle, że można użyć koszyczków, sprężyn lub PVA.JK [2013-06-12 17:08]

Murel

a co na przykład z takimi dipami czy atraktorami, w których macza się tylko przynętę?? przecież to też w jakimś stopniu "wabik" i swoje pewne określone zadanie spełnia. [2013-06-12 18:07]

JKarp

CześćRównie dobrze można zapytać czy wolno używać kukurydzy?Przecież ona taka zwykła ze sklepu też ma swój zapach.Mało tego - mogę użyć kuku gotowanej ale z lekka podfermentowanej z naturalnym CSL :-)
Czy dip lub booster jest zanętą? Raczej nie ale ja znając podejście naszych włodarzy PZW lub miejscowych stróżów prawa nie byłbym taki pewny.
Jedynie co może usprawiedliwić absolutny zakaz stosowania zanęt mpom zdaniem jest to, że są to zbiorniki retencyjne wody pitnej ale z drugiej strony patrząc tam wogóle nikt nie powinien wędkować. Dlaczego - tego chyba nie muszę pisać.JK [2013-06-13 08:41]

marys80

Dlaczego w Polsce jest tyle biurokracji?Bo polak wszędzie ale to wszędzie szuka jak obejść przepis!W przepisie o tej zanęcie powinno być napisane: "Jak wrzucisz garść zanęty, czy to  kukurydzy czy to piachu to ci upier... rękę koło szyji!"!!!
I co niektórzy napiszą: a co jeśli rzuce nogą??Ale już ręki nie będą mieli i może to ich zmusi do myślenia albo niemyślenia następnym razem.
Mam nadzieję że przyjdą czasy gdzie polak będzie mógł pozwolić sobie na normalne życie bez panicznego szukania obejścia przepisów i może to również przełoży się na mniejsze kłusownictwo w wędkarstwie, nie szukanie zanęty z piasku i tym podobnym. Na razie sam szukam obejść bo lekko nie jest ale o dziwo mieszkając za granicą takich obejść nie szukałem. [2013-06-13 09:27]

Murel

Dobra dostałem odpowiedź odnośnie pytania o punkt zakazów nęcenia. Odpowiedź przyszła dzisiaj i niestety niczego nie wniosła.

Oto ona:

" Witam. W piśmie skierowanym do PZW w Kielcach przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w  Warszawie, który w imieniu Skarbu Państwa jest właścicielem wód i obwodów rybackich w pkt. 3 „Wprowadza się zakaz stosowania zanęt na zbiorniku Brody Iłżeckie i zbiorniku Wióry co przyczyni się do spowolnienie eutrofizacji zbiorników.”  Z zapisu tego i rozmów z ichtiologiem RZGW wynika, że na wymienionych zbiornikach jest całkowity zakaz stosowania wszystkich rodzajów zanęt.

 Pozdrawiam Czesław Grychowski."

Wobec powyższego znaczy masło maślane jak dla mnie. Email jest w pełni skopiowany tak jak do mnie dotarł.

Wnioskuję po dokładnej analizie, iż na tych zbiornikach dozwolone jest wędkowanie na goły haczyk. Hmm tylko z zadziorem czy bez...?

[2013-06-13 16:35]

JKarp

Nie myl zanęt i przynęt ;-)Przynęta to jest to coś co zakładasz na haczyk a w zakazie jest mowa tylko o zanętach.
JK [2013-06-13 17:22]

ayem

No niestety ale zanętą jest wszystko co wrzucimy do wody w celu zwabienia ryb , tak więc pozostaje chyba gruntówka bez koszyka zanętowego .
[2013-06-13 17:34]

halski021

Też uważam , że jak jest zakaz nęcenia, to w gruntówce stosujemy tylko ciężarek,lub pusty koszyk.
[2013-06-14 10:05]

Murel

Co do koszyczka - to bym nie zakłada. Wydaje mi się, że przy pierwszej kontroli nas uziemią za nęcenie bo wytłumaczenie, że to tylko obciążenie nie wchodzi w grę i zostanie podważone.  Zatem tylko ciężarek. Takie moje przemyślenia [2013-06-14 13:31]

halski021

Murel - chyba masz rację:)
[2013-06-14 15:55]

kedzio

Panowie, myślę, że idziecie w dziwnym kierunku , a dodatkowo błądzicie we mgle, którą sami generujecie.

Sam wędkowałem w Czechach, na zbiornikach, gdzie obowiązywały zakazy zanęcania oraz posiadania przy sobie określonej ilości mas zanętowych . 

Nikt tam nie miał problemów z interpretacją tych zakazów, ale w Polsce mamy coś takiego, co się nazywa "szabelka" i wszyscy nią wymachują bez sensu!

Panowie! Przecież to jest proste! Zabroniono używania zanęt. Zanęta, w rozumieniu nawet prostego fizycznego fizola, to coś, co wrzucamy lub podajemy do wody w celu przywabienia i zatrzymania w łowisku ryb. Zanęta to zarówno gotowe masy zakupione w sklepach, jak i masy przygotowane w domowym zaciszu. Nie wierzę, że ktoś może  być na tyle tępy, żeby nie wiedzieć co to znaczy "zanęta".

Jeśli zaś chodzi o używanie koszyczków zanętowych, to popadacie w histerię! Nikt mi nie powie, że podczas kontroli, jeśli używam koszyczka, ktoś mnie za to może ukarać. Ja sobie powieszę zamiast koszyczka felgę od skutera - ktoś mi zabroni? Zakaz nie dotyczy metody połowu, tylko zanęt!

Następna rzecz to popadanie w skrajność z tymi dipami! Ludzie! Zejdźcie na ziemię! Kto was uwali za moczenie ziarenka w dipie?! Nawet stosując modne ostatnio wabiki zapachowe, które filuje się atraktorami, dipami, to nie zanęta! Pójdźcie po rozum do głowy i zacznijcie myśleć! Ale myślcie pozytywnie, a nie na przekór! Kto wam zabroni użyć koszyczka z ziemią?! Kto wam zabroni wpuścić do tej ziemi kilka kropel "perfum"?! A jak zapodasz w tej ziemi kilka robaczków, to cię pewnie zamkną?! Panowie - trzeźwiej! Prościej, logiczniej! Zlitujcie się! 


[2013-06-14 16:53]

JKarp

CześćNormalnie Ciebie nie poznaję ;-)JK [2013-06-14 18:05]

kedzio

Panie Januszku dlaczegóż to? Ja z natury lubię rozkminiać różne przepisy, wyjaśniam dla własnej pewności, piszę do służb z pytaniami, a czasem wręcz udowadniam ich bezsensowność. Ale...

No właśnie. Ale wiem, że każde nawet koło PZW lub inny uprawniony do rybactwa ma prawo na wodzie pozostającej w jego władaniu zaostrzać przepisy różnej maści. Wiele razy o tym dyskutowaliśmy. W tym przypadku mieli prawo wprowadzić zakaz używania zanęt, więc nie ma o czym dyskutować. Zasadność tego zakazu to co innego, a jego rozumienie tez co innego. Dlatego uważam, że poszliście zbyt daleko i usiłowaliście z tego zrobić nie wiadomo jaką aferę. Twierdzę, że każdy głupi wie, co to jest zanęta, i przynajmniej co drugi głupi wie, że atraktor czy inny dip podawany jako wzbogacenie przynęty to co innego niż rzeczona zanęta. Mam też nadzieję, że przedstawiciele służb nie są aż takimi idiotami, żeby się czepiać koszyczka zanętowego, bo skoro mi nie udowodnią, że była w nim zanęta ( zanęta, a nie ziemia czy tam inny piasek), to mi nie mogą nic zrobić, bo zakaz dotyczy zanęt, a nie metody połowu. Może kiedyś wydadzą zakaz używania koszyczków i sprężyn zanętowych - wtedy będzie jasne co i jak. Już od dawna nie szukam sposobów omijania zakazów, przepisów i rozporządzeń oraz uchwał i innych aktów prawnych. Czasami z nimi polemizuję, ale staram się to robić mądrze i rzeczowo, a nie tak jak tu czytam na pałę i nie do końca logicznie. 

[2013-06-15 14:35]

Jacoslaw

Panowie, myślę, że idziecie w dziwnym kierunku , a dodatkowo błądzicie we mgle, którą sami generujecie.

Sam wędkowałem w Czechach, na zbiornikach, gdzie obowiązywały zakazy zanęcania oraz posiadania przy sobie określonej ilości mas zanętowych . 

Nikt tam nie miał problemów z interpretacją tych zakazów, ale w Polsce mamy coś takiego, co się nazywa "szabelka" i wszyscy nią wymachują bez sensu!

Panowie! Przecież to jest proste! Zabroniono używania zanęt. Zanęta, w rozumieniu nawet prostego fizycznego fizola, to coś, co wrzucamy lub podajemy do wody w celu przywabienia i zatrzymania w łowisku ryb. Zanęta to zarówno gotowe masy zakupione w sklepach, jak i masy przygotowane w domowym zaciszu. Nie wierzę, że ktoś może  być na tyle tępy, żeby nie wiedzieć co to znaczy "zanęta".

Jeśli zaś chodzi o używanie koszyczków zanętowych, to popadacie w histerię! Nikt mi nie powie, że podczas kontroli, jeśli używam koszyczka, ktoś mnie za to może ukarać. Ja sobie powieszę zamiast koszyczka felgę od skutera - ktoś mi zabroni? Zakaz nie dotyczy metody połowu, tylko zanęt!

Następna rzecz to popadanie w skrajność z tymi dipami! Ludzie! Zejdźcie na ziemię! Kto was uwali za moczenie ziarenka w dipie?! Nawet stosując modne ostatnio wabiki zapachowe, które filuje się atraktorami, dipami, to nie zanęta! Pójdźcie po rozum do głowy i zacznijcie myśleć! Ale myślcie pozytywnie, a nie na przekór! Kto wam zabroni użyć koszyczka z ziemią?! Kto wam zabroni wpuścić do tej ziemi kilka kropel "perfum"?! A jak zapodasz w tej ziemi kilka robaczków, to cię pewnie zamkną?! Panowie - trzeźwiej! Prościej, logiczniej! Zlitujcie się! 



Nic dodać nic ująć.
[2013-06-18 21:40]

JKarp

W sumie to genialny komentarz ;-)Szczególne to coś zimne mnie urzekło he he.JK [2013-06-18 21:49]

kedzio

Was?!  Zimne?! Nooooooooooo. Okazuje się, że ja tez czasem ni kumam. :) [2013-06-19 15:14]

Kubi96

Koledzy powiem wam coś bardzo ciekawego i zarazem intrygującego. Jestem z regionu owych Bród i Wiórów, Powiem Ci tak olej w 100% te zbiorniki, ponieważ łapiąc tam z gruntu nie możesz stosować nawet koszyczka zanętowego :) Kolejna głupota wymyślona przez nie wiem kogo. Wiem że jeżeli straż złapie cię jak masz koszyczek nawet pusty to przywałą Ci 50 zł - za 1 koszyk, czyl iw wypadku łapania na 2 wędki jest to już 100 :>, Ja w tych okolicach polecam rzekę kamienną, w której są takie ryby że większość mięsiarzy nie ma pojecia
[2013-06-19 18:12]

dunster35

CześćPowiem Ci zupełnie nie na temat.Odpuść sobie zbiorniki na których kilku domorosłych znawców ichtiologii wydaje zakazy nęcenia czymkolwiek i w jakiejkolwiek ilości zakazując np nęcenia kulkami ale dopuszczając bez problemu resztki z obiadu, spleśniały chleb, makaron i inne tego typu " ekologiczne " dodatki.
Natomiast w temacie:Zakaz nęcenia powinien wyraźnie określić ile, czego i w jaki sposób możesz lub nie możesz używać. Jeśli nie jest wymieniony koszyk zanętowy, sprężyna lub PVA znaczy to, że możesz tego używać - są w sprzedaży koszyki zanętowe, w które chyba z pół litra zanęty wchodzi na jeden raz ;-)JK

dobrze to ująłeś
[2013-06-19 18:54]