Zaloguj się do konta

Granica pomiędzy spinningiem, a innymi metodami ?

utworzono: 2012/04/06 10:27
siurdix

Witam szanownych kolegów i koleżanki po kiju.
Od jakiegoś czasu dręczy mnie takie pytanie - jak odróżnić spiningowanie od łapania z gruntu na robaka. Oczywiście nie chodzi mi o takie zwykłe łapanie na robaka. Nie wiem czy dobrze kojarzę termin - ale niektórzy mówią że jest to technika na ciąganego robaka - czyli mam na delikatnym kiju okoniowym zmontowany zestaw gdzie jest oliwka, krętlik, haczyk np 6 i na tym haczyku jakiś niemały robak. Zarzucam taki zestaw z łódki na jeziorze i podciągam go co jakiś czas w poszukiwaniu głównie okonia - ale wiadomo na taki zestaw może wziąć każda  ryba.
Pytanie czy łapanie tą techniką umożliwia mi nastawienie drugiej wędki - gdzie korzystam z regulaminowego limitu połowu na dwie wędki, czy też metoda ciąganego robaka jest już traktowana jak spiningowanie i mogę w danym momencie łapać tylko na jeden zestaw?
Być może niektórym z Was pytanie wydaje się być banalne, ale ja z racji tego że wolę dmuchać na zimne chciałbym usłyszeć Wasze zdanie, żeby mieć pewność i świadomie łapać ryby zgodnie z regulaminem.
Pytanie pomocnicze - może ktoś zna dokładną definicję spiningowania - to może pomoże odpowiedzieć na moje pytanie ;o)
Pozdr. WM [2012-04-06 10:27]

Zibi60

Spinning, tak jak i całe wędkarstwo nieustannie ewoluuje, a przepisy za tym nie nadążają. Zadam kilka prowokujacych pytań:

  • jak zdefiniować boczny trok i wszelkie jego modyfikacje - z żywą, czy martwą przynętą zwierzęcą, nimfą, gumką...
  • jak zakwalifikować wędkowanie zestawem: kawałeczek ryby (dla zapachu) ozdobiony piórkami rzucamy (kawałęczek ryby wciśnięty do gumki spinningowej) i po chwili podciągamy. Czynność powtarzamy z różną częstotliwością, czy jeśli często, to już spinning ?
  • czy można podciągać (z jaką częstotliwością ?) zestaw z kawałkiem ryby  jako przynęta ?
Opisane sytuacje nie są wymyślone, zadawano mi takie pytania.
W przypadku opisanym przez Ciebie jest jeden pewnik - metoda spinningowa wymusza stosowanie sztucznych przynęt, stosowanie żywej przynęty na jednej z wędek, uniemożliwia spinningowanie.
Co do definicji słowa SPINNING to już problem przerabiany od dawna. Wikipedia - tak przez wszystkich krytykowana - w tym przypadku chyba jest bliska prawidłowego określenia.
Zdaję sobie sprawę, tak jak i Ty Michale, że ruszyliśmy drażliwy temat, dlatego proszę o wyważone opinie.
[2012-04-06 09:01]

jogi

Moim skromnym zdaniem jeżeli są to płynne niezbyt częste podciągnięcia zestawu w celu zmiany położenia to nie widziałbym tu nic złego ale jeżeli pociągnięcia są częste i gwałtowne to będzie niedozwolone łowienie na "szarpaka". Jeżeli nie mam racji to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu. Pozdrawiam. [2012-04-06 09:22]

JaroDaw

Temat trudny, kilkakrotnie poruszany, ale bez konkretnych wniosków i tak będzie pewnie tym razem.Spining Przynętą Naturalną (SPN) jest zabroniony przez RAPR, ale wszyscy wiemy, że RAPR i w tym przypadku pozostawia sporą furtkę dla chcących kombinować. 
Etyka - trudno tu się rozpisywać . Spinningujemy tak jak poprzez wyrzucanie i zwijanie zestawu tylko przynętą sztuczną. Jeśli używamy przynęty naturalnej to to już nie spinning i powinniśmy unikać spinningowych technik ( jeśli zestaw wyląduje nam nie tam gdzie trzeba, wiadomo że należy zwinąć i zarzucić ponownie, ale powtarzanie tych czynności co chwilę jest nie etyczne)
Prawo - Na pewno ciężko jest wywnioskować z obserwacji, czy dany wędkarz spinninguje, czy poprawia zestaw , więc w takiej sytuacji możemy zostać poproszeni o wyjaśnienia przed sądem. Należy pamiętać, że o danej metodzie nie świadczy, ani sprzęt, ani sposób przygotowania zestawu, a technika jaką się posługujemy.
Takie jest moje zdanie, pozdrawiam Jarek [2012-04-06 10:37]

Moje zdanie jest takie:

Definicja łowienia ryb metodą spinningową z RAPR: Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną wędkę, trzymaną w ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w nie więcej niż dwa haczyki itd. Zapis ten definiuje sposób w jaki można łowić metodą spinningową, ale nie definiuje co to jest metoda spinningowa. 

W każdej z gałęzi prawa, a RARP należy do prawa administracyjnego, istnieje takie coś jak zwyczaj. Zwyczaj to inaczej praktyka tzn. ustalona, jednolicie wykonywana i trwała praktyka postępowania w określonej sytuacji, przy jednoczesnym przekonaniu ludzi stosujących ten zwyczaj, że tak właśnie to ma wyglądać. Wszyscy wędkarze wiedzą, a przynajmniej powinni wiedzieć jak wygląda sprzęt do łowienia metodą spinningową, bo jego założenia nie zmieniły się odkąd powstała ta metoda. Zmienił się sprzęt, ale założenia zostały takie same. To samo dotyczy innych metod łowienia ryb takich jak łowienie na sztuczną muchę, łowienie metodą gruntową bez spławika, łowienie metodą gruntową ze spławikiem itd. 

Jeżeli na haczyk klasycznej wędki spłaiwkowej, np. bat naciągnę np. twister i będę się takim zestawem posługiwał jak klasyczną spłąwikówką to oprócz tego, że wyglądam jak idiota to „spławikuję”, czy „spinninguję”?.

Inaczej sprawa wygląda gdybym taki zestaw przeciągał po łowisku tak jak wygląda to podczas spinningowania. Używam wtedy dodatkowego wskaźnika brań  a tego już regulamin zabrania.

Moim zdaniem gdyby doszło do sprawy w sądzie i sąd chciałby rozstrzygnąć jak metodą łowiła osoba, to powołaby jakiegoś biegłego. A biegły wydając opinię takiej użyłby właśnie argumentacji- ZWYCZAJ, bo żadna metoda nie została chyba nigdzie zdefiniowana.

RAPR określa zasady łowienia danymi metodami, ale ich nie definiuje.

Prawo ma kila cech, ale jedną jego podstawą cechą jest to, że nie jest, nie było nie będzie doskonałe. Nie ma możliwości określenia wszystkiego w aktach prawnych, dlatego dopuszcza się istnieie zwyczaju i prawa zwyczajowego.

Reasumując: moim zdaniem taki sposób łowienia jest klasyczną gruntówką bez spławika, gdzie przynęta jest robak, a więc przynęta naturalna. Wędkarz poszukując ryby przemieszcza zestaw. Gdyby było to nie dozwolone, to również nie można było by przerzucać zestawu spławikowego, czy też łowić metoda przepływani. Przy tych metodach także może dojść do przypadkowego zahaczenia ryby, ale czy taki był zamiar łowiącego? A zamiar w prawie to już zupełnie inna sprawa. 

[2012-04-06 12:44]

JaroDaw

" Jeżeli na haczyk klasycznej wędki spłaiwkowej, np. bat naciągnę np. twister i będę się takim zestawem posługiwał jak klasyczną spłąwikówką to oprócz tego, że wyglądam jak idiota to „spławikuję”, czy „spinninguję”?."
kłusował :) Samo połączenie spławika i przynęty sztucznej jest naruszeniem RAPR'u [2012-04-06 15:56]

Klosu31

A sztuczna ochotka.....? [2012-04-06 16:14]

W latach 90 - przyszła do Polski z Niemiec,  popularna moda na łowienie płoci przy użyciu sztucznych , drogeryjnych perełek , koralików. Zestawy obciążało się kilkoma stylami  odstępie 20 cm , na haku - perełka . Na szczęście nikomu nie przyszło do głowy , by brać to za spinning . Spinning to metoda. Kolejny przykład : metoda angielska to typowo spławikowy połów ryb i nikt nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Warto jednak wspomnieć ,że prawdziwa , prawidłowo pojęta odległościówka w istocie sprowadza się do ciągłego , powolnego ściągania zestawu . Powtarzam raz  jeszcze : prawidłowa i klasyczna , nie mam tutaj na myśli tych wszystkich wariacji , jakie spotyka się u polskich wędkarzy łowiących rekreacyjnie , przy użyciu wędki typu "Match " a jednocześnie z zestawem wyposażonym w zwykły przelotowy spławik typu "Brzydal". Wędkarz łowiący po angielsku - zestaw zarzuca - poza pole nęcenia , następnie ściąga spławik ( jednocześnie zatapiając żyłkę ) , po czym zestaw  stanowi już tylko obiekt stopniowego i powolnego ściągania go do brzegu ( skręca się żyłkę co pewien czas ).  Myślę ,że pomimo różnych zawiłości - łowienie z przepisami nie jest trudne do osiągnięcia. To tylko kwestia dobrej woli.
[2012-04-06 16:16]

JaroDaw

A sztuczna ochotka.....?

A czy sztuczna ochotka, jest przynętą naturalną ? [2012-04-06 16:26]

wojtal

Sztuczna ochotka podobno jest robiona ze skrobi, a więc jest przynętą naturalną :)
[2012-04-06 16:38]

A sztuczna ochotka.....?

A czy sztuczna ochotka, jest przynętą naturalną ?

Jeżeli zostałaby zrobiona taka imitacja z komponentów  pochodzenia czysto naturalnego np : z roślin , olejów roślinnych itp - to jak najbardziej. Jeżeli jest to tworzywo syntetyczne albo Mystik - w żadnym wypadku , nie jest to przynęta naturalna.  Łowienie na przynętę sztuczną - nie jest jeszcze spinningowaniem. Spinning  to bowiem metoda a nie przynęta.
[2012-04-06 16:40]

Kolego JaroDaw moim zdaniem nie ma w RAPR przepisu, z którego wprost wynikałby zakaz łączenia spławika i przynęty sztucznej. Ja przynajmniej nie mogę znaleźć takiego przepisu. Jest mowa jedynie o zakazie stosowania dodatkowego wskaźnika brań na lince podczas łowienia metodą spinningową. W RARP brakuje przepisów o treści np. Łowienie ryb metodą spinningową polega na ...... i wtedy było by wszystko jasne. Moja definicja łowienia metodą spinningową: Metoda spinnigowa polega na połowie ryb przy pomocy wędki ( definicja jest w RARP ), przy użyciu przynęt sztucznych i w sposób dozwolony przez stosowne przepisy (RARP), przy czym przynęta ta jest wprawiana w ruch pod wodą przez łowiącego przy użyciu linki, w celu wywołania określonego zachowania ryby (tzw. branie, pobicie, zagryzienie itp.)  Myślę, że z punktu widzenia logiki definicja ta jest OK. Nie wiem natomiast, jak taka definicja ma się do wędkarstwa muchowego, bo nigdy nie łowiłem na muchę, ale jeżeli w wędkarskie muchowym jest sposób połowu polegający nie na swobodnym spływie przynęty, albo spoczywaniu przynęty na powierzchni wody, tylko na ciągnięciu jej pod wodą przy pomocy linki to taka definicja jest do d.... .
[2012-04-06 19:23]

JaroDaw

1. Metoda gruntowo-spławikowa 1.1. Łowienie ryb metodą gruntowo-spławikową dozwolone jest równocześnie na dwie wędki, każda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną.  1.2. Uprawniony do rybactwa może określić dopuszczalną ilość zanęt w danym łowisku. 1.3. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowania następujących minimalnych odstępów od innych wędkujących: a/ łowiąc z brzegu - 10 m b/ między łodziami lub brodząc - 25 m c/ między łodzią, a wędkującymi z brzegu - 50 m 2. Metoda spinningowa  2.1.Łowienie ryb metodą spinningową dozwolone jest na jedną wędkę, trzymaną w  ręku, z linką zakończoną jedną sztuczną przynętą, uzbrojoną w nie więcej niż dwa  haczyki. W czasie spinningowania nie wolno stosować żadnych dodatkowych wskaźników brań instalowanych na linc e. 2.2. Wędkarz łowiący ryby tą metodą, zobowiązany jest do zachowania następujących minimalnych odstępów od innych wędkujących: a/ łowiąc z brzegu lub brodząc - 25 m b/ łowiąc z łodzi - 50 m 
Możemy spokojnie uznać, że spławik jest wskaźnikiem brań, więc jest zabroniony w metodzie spinningowej, w której dozwolona jest tylko przynęta sztuczna. W metodzie spławikowej jak i gruntowej, dozwolona jest tylko przynęta naturalna.
PS: nie wiedziałem, że sztuczna ochotka jest również produkowana z produktów pochodzenia roślinnego ( np skrobi) . Przyda się na przyszłość, ale warto mieć opakowanie przy sobie. [2012-04-06 20:04]

Poza tym w pełni zgadzam się z kol. Acipenser Sturio, że łowienie zgodnie z przepisami to kwestia dobrej woli.

Takie rozmowy o wyższości jednych świąt nad innymi i o rozbijaniu g…a na atomy można prowadzić w nieskończoność. RARP nie jest i nigdy nie był doskonały,  każda sytuacja jest indywidualna i indywidualnie należy ją rozpatrywać. Ja wygląda poprawne spinningowanie w jego różnych odmianach wiedzą prawie wszyscy. Tak samo wiemy o każdej innej metodzie tzw. głównej.

Najważniejsza jest dobra wola, zamiar i rozsądek. Czasami lubię takie dywagacje, ale czy one mają jakiś głębszy sens? Aby prawidłowo wędkować trzeba po prostu tego chcieć. 

Dawno temu chyba ze 30 lat temu jako mały chłopak razem z kolegą łowiliśmy okonie na spławik które wtedy brały jak oszalałem na pusty złoty haczyk. Wszystkie ryby były zapięte za pyszczki albo jak to okonie trochę głębiej. Łowiliśmy jak klasyczną spławikówką. Zarzucenie zestawu i czekamy. Czy wtedy łowiliśmy na szarpaka dlatego bo na haczyku nie było przynęty??????

Czy złowienie np. ryby przypadkowo zahaczonej ramieniem kotwiczki podczas klasycznego prowadzenia błystki np. za ogon jest łowieniem na szarpaka?????

Powodzenia w rozważaniach, choć wnioski wydają się oczywiste. 

[2012-04-06 20:04]

JaroDaw

Oczywiście, zgadzam się, dlatego w pierwszym poście napisałem że nic z tej dyskusji twórczego nie wyniknie . Przytoczyłem fragment RAPRu, tylko dla tego, że mam wrażenie że nie wszyscy wiedzą, że pod spławik niewolno zakładać przynęt sztucznych.Pozdrawiam Jarek [2012-04-06 20:39]

Kolego JAroDaw w pełni zgadzam się że spławik jest wskaźnikiem brań. Tak jak napisałem wcześniej jego używanie jest zabronione podczas łowienia metodą spinningową i wynika to z przytoczonych przez Ciebie przepisów. Chodzi mi o to że RARP nie definiuje metody spinningowej. Jeżeli do haczyka w jakiś sposób przymocuję wentylek z dętki i taki zestaw bez żądnego dodatkowego obciążenia i wskaźników brań zarzucę  np. obok trzcin i on tam będzie leżeć na dnie to czy ja łowię metodą spinningową. Wszystkie warunki są spełnione, ale czy jest to metoda spinningowa połowu ryb? Wiadomo, że nie. Można ją zakwalifikować jako metodę gruntową i w takiej postaci będzie ona zabroniona. Wiadomo to z praktyki, ale nie z przepisu w RARP. O to mi chodzi.  Jasne jest i nie ulega żadnej dyskusji, że podczas prawidłowego łowienia tzw. metoda spinningową nie wolno używać wskaźników brania takich jak spławik.  To co jest napisane w RARP skierowane jest głownie do wędkarzy i ten kto to układał wyszedł z założenia, że wędkarze rozumieją co tam jest napisane. Okazuje się, że nie jest tak do końca, bo RAPR budzi czasami wątpliwości. Zapisy są tam uproszczone, a nie powinno tak być. Przepis powinien być jednoznaczny. Gdyby nawet uznać, że przepis mówiący o tym jak łowi się metodą spinningową w jakiś sposób ją definiuje, to jak łowi się metodą spławikowa klasyczną, a jak np. typową ciężką gruntówką denną.  Nie ma takich zapisów. Metoda gruntowo- spławikowa to dla mnie może być np. przystawka rzeczna. Nie chcę jątrzyć problemu, ani rozwijać jałowej dyskusji. Chodzi tylko o to, że część przepisów RAPR jest nie ostra to znaczy nie określa regulowanych przez przepisy kwestii w sposób jednoznaczny.  Chyba odbiegamy od tematu tego wątku.... Proponuję założyć watek o wątpliwościach dot. interpretacji RARP. Moje wątpliwośći budzi co najmniej kilka punktów RARP.  [2012-04-06 21:11]

Roxola

Napiszę krótko i tylko jeden raz...w tym temacie.

Sztuczna ochotka jest zabroniona na zawodach spławikowych, jako sędzia mam prawo zdyskwalifikować.

Resztę w tym temacie pozostawię Wam...

Pozdrawiam
[2012-04-06 21:43]

JaroDaw

Sorka Pawle, cały czas odnosiłem się (niepotrzebnie) do Twojego przykładu "z batem" więc wywiązała się jałowa dyskusja.
Jako płente swoich wypowiedzi zacytuje swoje pierwsze zdanie z mojego pierwszego postu: " Temat trudny, kilkakrotnie poruszany, ale bez konkretnych wniosków i tak będzie pewnie tym razem." pozdrawiam [2012-04-06 22:57]

siurdix

WoW - nie spodziewałem się aż tak płodnego odzewu ze strony użytkowników tego forum - zwłaszcza ze mamy okres świąteczny ;o) Mimo to naliczyłem (jak dla mnie aż )  17 komentarzy ;o)
Tak czy siak faktycznie wyszło na to, że pełnej jasności co do tego czy metodą zaproponowaną przeze mnie można łapać na jedną wędkę czy na dwie. Niby problemu by nie było, gdybym chciał łapać sam, ale razem ze mną zaczęła jeździć moja żona (świeżo upieczony wędkarz, bo niedawno wyrobiła kartę). Mi się bardzo spodobała metoda bocznego troka, ale to już wg mnie jest klasyczne spiningowanie więc małżonka razem ze mną w ramach mojego limitu nie mogłaby łapać ryb w ogóle (no chyba że wykupiłbym jej osobne pozwolenie). Zacząłem zastanawiać się jakby tutaj połączyć przyjemne z pożytecznym i tak to zorganizować, żebyśmy mogli oboje łapać jednocześnie i stąd przyszedł mi do głowy właśnie pomysł z tym ciąganym robakiem. 
Pytanie teraz takie (zwłaszcza do osób które na co dzień zajmują się kontrolowaniem wędkarzy - bo mam nadzieje że i tacy tutaj zaglądają) - jak Wy do takiego przypadku byście podeszli? Były by problemy czy raczej skończyłoby się na machnięciu ręką. Może warto dodać, że ten problem będzie głownie występował na mazurach na jeziorze mikołajskim (to nie jest zbiornik PZW o ile dobrze wiem), bo tam głównie uganiam się za okoniami z żoną. Wszędzie indziej żonie najzwyczajniej w świecie nie chce się tak rano wstawać, więc na ryby chodzę sam ;o)
Pozdr, WM [2012-04-09 00:07]

89krzysztof

Oczywiście, zgadzam się, dlatego w pierwszym poście napisałem że nic z tej dyskusji twórczego nie wyniknie . Przytoczyłem fragment RAPRu, tylko dla tego, że mam wrażenie że nie wszyscy wiedzą, że pod spławik niewolno zakładać przynęt sztucznych.Pozdrawiam Jarek

A co z kuleczką styropianu na haku ? To już przestępstwo ?  [2012-04-09 07:11]

Iras1975

Dobrze, że nie macie większych problemów.:) [2012-04-09 07:40]

ryukon1975

Dobrze, że nie macie większych problemów.:)




Dobrze też Irku ze jest świetna pogoda i pójdę na ryby,tak praktycznie bez zbędnych teorii.:)
Nie będę dochodził granic to ryby poczują granicę gdzie się kończy woda a zaczyna moja pazerna łapa.:)
[2012-04-09 07:49]

Iras1975

Dobrze, że nie macie większych problemów.:)




Dobrze też Irku ze jest świetna pogoda i pójdę na ryby,tak praktycznie bez zbędnych teorii.:)
Nie będę dochodził granic to ryby poczują granicę gdzie się kończy woda a zaczyna moja pazerna łapa.:)


:)

Podobno bardziej żałuje się tego, na co zabrakło nam odwagi... Ja gdy chcę coś zrobić, to się nie zastanawiam tylko to robię.

Mam swoje zasady i przekonania których się trzymam i postępuję tak, żeby nie mieć wyrzutów sumienia... że czegoś nie zrobiłem.:)

 

[2012-04-09 08:11]

ryukon1975

To tak jak i ja mam zasady których się trzymam i śpię w nocy spokojnie bez wyrzutów sumienia.

I nie stosuję sztucznej ochotki z czego by ona nie była zrobiona bo wnioskując z tej dyskusji musiałbym wcześniej oddać ją do laboratorium NASA, żeby mi zakwalifikowali jako przynętę sztuczną lub naturalną.:)
Tradycyjna rosówka jest lepsza a przede wszystkim większe ryby na nią biorą.
[2012-04-09 08:28]

Iras1975

Tak rosówka jest lepsza. Podciągana czy leżąca cały czas na dnie to już kwestia kreatywności wędkującego.:)

 

[2012-04-09 08:38]

bodekk66

6. Młodzież nie zrzeszona w PZW w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:
a) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu
ryb osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą gruntową-spławikową
maja prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę. Udostępnienie
stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedną
wędkę.
b) wyłącznie pod opieką i w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu, osoby
pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską, metodą spinningową i muchową.
Przekazanie uprawnień nie wyklucza wędkowania opiekuna na jedna wędkę, 

 

mam pytanie czy ktoś mi pomoże w rozwikłaniu tego bo  już się pogubiłem z ilością info,w punkcie,, a,, wnioskuję że mogą brać czynny udział 3 osoby a w punkcie ,,b,,dwie osoby i dotyczy to spiningu,proszę krótko ,pytanie może powinienem zadać gdzie indziej ale chyba nie będzie mi to żle poczytane

[2012-04-10 17:10]