Zaloguj się do konta

Górny wymiar ochronny.

utworzono: 2010/08/28 14:58
kox becik

Skoro teraz tak u nas cicho to może podyskutujmy na temat górnego wymiaru ochronnego.
Wg. Ciebie i z argumentacją
1) Czy powinien taki zaistnieć?
2)Jeżeli tak, to dla jakich ryb? (i wymiar jaki wg. ciebie powinien zaistnieć))
3)Czy ma to sens? (myśląc o takich, którzy i tak go nie będą przestrzegać)

Moim zdaniem taki ogromny karp (powiedzmy od 6-8kg wzwyż) z reguły gorzej smakuje niż taki powiedzmy 1,5kg-2kg. Chociaż co do karpia też można dyskusje wyodrębnić wg. mnie po tym co usłyszałem od P. Marka, a było mi wpajane, ze karp to polska ryba i najfajniej się ją łowi.

Idąc dalej - pomyślmy o takich okoniach, bo przecież ileż sezonów musimy czekać aby taki okoń który rośnie szybko do zaledwie 10cm, a potem bardzo wolno wyrósł na takiego "fajnego (25-35cm), już nie mówiąc o garbusach od 40 cm do 50 cm, które są prawdziwym rarytasem, lecz nie kulinarnym, a wędkarskim.

Mógłbym tak omówić wiele ryb, które jako "staruszki" są w pełni wigoru i nie jednego wędkarza mógłby by zlać potem podczas walki i ucieszyć na widok cielska na haku, a lądują w żołądkach rodziny wędkarza, sąsiadów i psów (w przypadku na przykład suma 50kg+).

Nie chcę tu poruszać sprawy NO KILL, bo nie o tu chodzi, a tylko o duże ryby.

Zamieszczę ten post też na forum wedkuje.pl bo jestem ciekaw co na ten temat twierdza tamtejsze trollki i nie-trollki.
[2010-08-28 14:58]

Mariusz83

Ciekawy temat. Jeżeli o mnie chodzi to przestrzegam jednej zasady po łapaniu - wszystka ryba do wody! Koniec i kropka NO KILL. Ale jeżeli chodzi o pewne gatunki ryb a zwłaszcza jeden - Karp, to zdania jestem jednego, Żadnego wymiaru ochronnego dla tej hodowlanej ryby! Powody: 1. Ciężko aby ryba ta wytarła sie w naszych warunkach (wyjątkiem może być ten rok gdzie w lipcu panowały dość duże temperatury) 2. Tej ryby jest dość w naszych łowiskach i czasami trzeba naprawde sprytu by ja złapać. 3. Zawsze istnieje gospodarstwo rybne lub hodowle, z którego można zakupić tą rybę do danego łowiska. 4. Wędkarze tzw. 'mięsiarze' i tak nie będą przestrzegali górnego wymiau ochornnego. 5. Ryba ta potrafi zrobić z łowiska istny śmietnik. Według mnie ryby, które zasługują na górny wymiar ochronny to przede wszystkm ryby drapieżne, które wydają duże ilości potomstwa ale także i biała ryba, bez której nie byłoby drapiezników...
[2010-08-29 21:08]

Ukleja142

Dla mnie takie pytania to kolejny "dyżurny temat zastępczy" i woda na młyn pseudo działaczy!!

Skoro ustawodawca nie reguluje tych spraw to ma w tym jakiś cel. Nie ma zapisów o górnych limitach to po prostu nie ma zakazu...A czy je wprowadzać - moim zdaniem to bez sensu... Bo czemu ma to niby służyć. Podaj choć dwa, trzy logiczne i poparte teorią (ichtiolodzy) naukowe argumenty. Ichtiolodzy mówią wprost - duża ryba po dlugim holu jest tak wymęczona, że ma znikome szanse na przeżycie... Komu i na czym tu zależy...

Otóż dla mnie również cały dowcip polega na "ochronie" gatunków obcych- karp, amur i tołpyga.... Całe to nasze karpiarstwo to kolejny nakręcony przez producentów i media wędkarski pseudo sport.. No bo czemu dla przykładu nie ma "płociarstwa", leszczarstwa", "okoniarstwa"... Popatrzmy na to przez pryzmat producentów sprzętu - jak by nie było popytu, nie było zbytu....  i tu w skrócie wielkim... Więc na początek wymyślono rodzaj nowego wędkarstwa... Nadano mu imię.... Zrobiono kilkanaście filmów instruktażowych, rozpoczęto produkcję niby to specjalistycznego sprzętu... Popatrzmy na to od strony niektórych z nich.... Mata do ważenia ryb - kto wykorzystuje takie maty, po co i dlaczego.... Łóżka karpiowe (sama nazwa na to wskazuje... Kto leży godzinami na rybach i czeka na to jedno jedyne branie... Czy kołowrotek karpiowy w istocie różnie się konstrukcją i budową od innych ? A żyłka, a haczyk ? No tu producenci sami poszli na wprost - wszystkie nazwy nawet popularnego sprzętu muszą nosić w nazwie karpiowy lub karpiowa... A wszystko tylko po to żeby było wiadomo do czego ma to służyć ?? Nie - ma to być przede wszystkim wymiar marketingowy... Ma być skierowany do tzw. "elity" (grupy) ściśle określonej i ma ona się wyróżniać na tle innych grup i wędkarzy... Gdzie można złapać największe okazy... Przede wszystkim na tzw. łowiskach specjalnych (prawie wszystkie to akweny prywatne, na których za złapaną rybę trzeba słono zapłacić... Zapłać za 30 kg karpia i zobaczymy ile to kosztuje (30 x 12 zł przykładowo). Gdzie są one za darmo - otóż na łowiskach PZW.. Co trzeba zrobić, aby ich nie zabierać - wprowadzić zasadę całkowitego zabierania ryb powyżej wymiaru.... Ot i cała filozofia Kalego... i stąd masz zasady NO KILL i obecną proponowaną zasadę wymiaru górnego.... A wszyscy zapominamy o jednej najważniejszej "Human no kill" - czemu nikt tej nie respektuje, czemu mamy tyle wojen, rewolt i zwykłych codziennych morderstw i tragedii, że tą odmianą "no kill" się nie przejmujemy i tak łatwo nad nią przechodzimy do codziennych spraw... Czemu ta zasada ma być tylko odnoszona do zwierząt i ryb...

Co do mojej wypowiedzi odnośnie karpia (na zawodach w kole...). Ja zawsze mówię i będę powtarzał za innymi (w szczególności za ichtiologami) - karp hodowlany i jego zarybianie wód PZW to przekleństwo polskich wód i kół wędkarskich.... I nigdy nie zmienię zdania - ten żarłok wytwarza rocznie ponad 7 m sześc. nieczystości, z czego ponad 1 m sześc. to toksyny... i nie rozmnaża się w naszych warunkach !! A wiesz czemu jest takie parcie na zarybianie - od dawna spada spożycie karpia w Polsce - hodowcy gdzieś muszą znaleźć rynki zbytu na narybek (przecież nie przejdą na bezrobocie!! A najlepszym są na dzień dzisiejszy kola PZW - nikt nie sprawdzi jakości ryb, koła płacą bo przecież to pieniądze wszystkich członków kola, więc i niczyje... Moda robi resztę, w każdym kole są "karpiarze". który wyłapując karpia chcą go jeszcze więcej w wodzie (wszak się nie rozmnaża).... I co tam zarybianie jesienne, czy wiosenne - sam wiesz, że do zarybienia doszło na naszych wodach w lipcu (sic!!), gdy temperatura przekraczała 30 st. !! Bez dalszych komentarzy...

Reasumując - jestem za ale tylko za drapieżnikiem. o ile ma szanse przeżyć !! Jestem za polską białą rybą naturalnie się wycierającą w polskich wodach, o ile ma szanse przeżyć... Ale jestem stanowczo na NIE za ponownym wypuszczaniem karpia, amura czy tołpygi !!

Po drugie - łapię ryby jedynie na zawodach i wszystkie zawsze wracają do wody... A jak chcę złapać rybę do zjedzenia - to po prostu wybieram się nie na ryby a "po ryby"....

Po trzecie spróbuj takie zasady głosić wśród myśliwych.... 
[2010-08-30 12:04]

okon27

Chodziłem ze spinem za szczupaczkiem po Grabi na brzegu jakaś pierdoła oskrobała szczupaczka max. 30 cm ludzie zlitujcie się, jeszcze troszkę i nie będzie co łowić.Trzymajcie się wymiaru choć jest on i tak za mały. 
[2010-09-04 16:39]

jmakd

Górny wymiar jest zasadny dla drapieżników, a przecież muszkarze załatwili sobie wymiar dla pstrąga chyba 50 cm. A istniejący wymiar dla okonia 15 a w niektórych kołach 18 to porażka. Powinien być minimum 25 lub 30 cm, no bo po prawdzie co za ryba do wzięcia 15 cm? a słyszałem że niektórzy biorą dla kota bo lubią! [2011-04-22 16:09]

szogun1

O dobrze ze nie zakladalem nowego watku skoro juz taki jest ale do rzeczy:
Moim skromnym zdaniem powinny byc wprowadzone wymiary gorne!Dam tu przyklad z moich pobliskich wod a dokladnie zbiornika zaporowego. Najwieksze szanse na zlapanie szczupaka w owym zbiorniku sa jesienia. Ludzie z okolic masowo przyjezdzaja na zywca i lowia naprawde ladne sztuki ktore w cieplejszych miesiacach (poza okresem ochronnym) trzymaja sie dalej brzegu poza zasiegiem wedkarza (zakaz polowu ze srodkow plywajacych). Czego wynikiem jest duze spustoszenie w liczebnosci duzych tarlakow!wymiar ochronny powiedzmy np 90cm bylby wspanialym rozwizaniem.Nastepnym przykladem jest okoń ktory rzadko dorasta do 30cm przyajmniej w moich wodach.Tak samo jest z innymi rybami a szczegolnie naszymi rodzimymi gatunkami!.Jak rzadko widac duza wspaniala ploc!.
A pytanie jaka liczba wedkarzy bedzie sie stosowac do tych wymiarow gornych?
  [2011-11-08 20:26]

arabucki

Wypowiedź Marka ( Ukleja 142) chyba całkowicie wyczerpuje ten temat.

Chciałbym tylko zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sprawy czyli tzw " łowców rekordów". Jeżeli wiemy, że naprawdę duża ryba po ciężkim holu ma małe szanse przeżycia to na nią nie polujmy. Wszyscy wiemy, że prędzej złapiemy dużą rybę na małą przynętę niż jakąkolwiek na dużą przynętę ale nadal spotykamy wędkarzy, którzy zakładają ponad półkilogramowego leszcza na żywca w wodach gdzie nie występuje sum. Chyba nie liczą na branie 30-sto cm. okonia czy 50-cio cm. szczupaka. Oni przychodzą po mięso i żadne zakazy czy nakazy ich nie powstrzymają. Jeżeli nie zmieni się mentalność wędkarskiej braci i nie zaczną traktować wędkarstwa jako sportu a nie źródła pożywienia to niedługo złapanie jakiejkolwiek ryby będzie wydarzeniem zapadającym głęboko w pamięć

[2011-11-09 22:28]

khead

gmina Lubniewice wprowadziła górny wymiar ochronny na jeziorze Lubiąż

http://www.wedkuje.pl/lowisko,jezioro-lubiaz,3763

szczupak 85cm,

sandacz 80cm,

okoń 40cm

argumentacja (wg mnie jak najbardziej uzasadniona): ryby dożywające tych wymiarów są odporne na różnego rodzaju choroby, zatem ich narybek tez tę odporność przejmie.

prawdopodobnie nowe przepisy będą obowiązywać od 2012 roku

ciekawe kto następny taki przepis wprowadzi?
[2011-11-25 17:26]