Zaloguj się do konta

Górne wymiary ochronne Petycja WŚ

utworzono: 2011/12/19 13:19
JOPEK1971

Podpisujcie, podpisujcie... Grabowski już ślini paluchy żeby liczyć banknoty które wpadną w jego łapy po sprzedaży  węgorzy które wypuszczacie(chyba) w "okresie ochronnym", sandaczy, szczupaków, sumów itd powyżej górnego wymiaru(jeśli będzie)

Nie obraźcie się panowie, ale naiwni jesteście jak małe dzieci. Krzychu i Bernard są już "dotarci" i wiedzą o co w tym wszystkim chodzi, a wam nawyraźniej potrzeba jeszcze sporo czasu żeby przejrzeć na oczy.

Nie jestem wrogiem górnych wymiarów ochronnych na wodach należących do klubów czy jakichś stowarzyszeń. Jak najbardziej tak.

Płaci się składki, zarybia wodę i dba mając świadomość, że to przyniesie efekty.

Sam mam taką "perełkę" jez. Lusowskie na którym ostatni(1 dniowy) odłów kontrolny był 2 lata temu. Każdy okoń złowiony na spinning, po ostrożnym wyhaczeniu odzyskuje wolność.

Traktuję to jezioro jak swoje i tak o nie dbam.

Zaś wody PZW traktuję tak samo jak PZW nas.


Jeśli łowisz na wodach PZW opłacając kartę,jesteś częścią tego związku.Powinieneś tak samo dbac o te wody jak "swoją perełkę".To że "Góra robi nas w "jajo",jesteśmy sami winni(członkowie PZW).Myślenie że rybak zabierze rybę którą wypuścimy,jest nietrafione,bo mimo rybacko-kłusowniczo-mięsiarskiej presji jednak w rzekach pływają jeszcze stare ryby.Jeśli dorosła do takiego rozmiaru mimo takiej presji,to może pożyje jeszcze długo,by pocieszyc nas,jeszcze raz. :-)



[2012-07-07 18:13]

Podpisujcie, podpisujcie... Grabowski już ślini paluchy żeby liczyć banknoty które wpadną w jego łapy po sprzedaży  węgorzy które wypuszczacie(chyba) w "okresie ochronnym", sandaczy, szczupaków, sumów itd powyżej górnego wymiaru(jeśli będzie)

Nie obraźcie się panowie, ale naiwni jesteście jak małe dzieci. Krzychu i Bernard są już "dotarci" i wiedzą o co w tym wszystkim chodzi, a wam nawyraźniej potrzeba jeszcze sporo czasu żeby przejrzeć na oczy.

Nie jestem wrogiem górnych wymiarów ochronnych na wodach należących do klubów czy jakichś stowarzyszeń. Jak najbardziej tak.

Płaci się składki, zarybia wodę i dba mając świadomość, że to przyniesie efekty.

Sam mam taką "perełkę" jez. Lusowskie na którym ostatni(1 dniowy) odłów kontrolny był 2 lata temu. Każdy okoń złowiony na spinning, po ostrożnym wyhaczeniu odzyskuje wolność.

Traktuję to jezioro jak swoje i tak o nie dbam.

Zaś wody PZW traktuję tak samo jak PZW nas.


Jeśli łowisz na wodach PZW opłacając kartę,jesteś częścią tego związku.Powinieneś tak samo dbac o te wody jak "swoją perełkę".To że "Góra robi nas w "jajo",jesteśmy sami winni(członkowie PZW).Myślenie że rybak zabierze rybę którą wypuścimy,jest nietrafione,bo mimo rybacko-kłusowniczo-mięsiarskiej presji jednak w rzekach pływają jeszcze stare ryby.Jeśli dorosła do takiego rozmiaru mimo takiej presji,to może pożyje jeszcze długo,by pocieszyc nas,jeszcze raz. :-)




Facet , takiej wiochy jaką odwalasz takimi wypowiedziami - to nawet na zebraniach PZW  się nie uświadczy . Myślałem ,że tylko ta szopa (plereza wypożyczona z PDK-u) i piwo w ręku - to już totalny ferment ,ale o tym  jak strasznie się myliłem : przekonałem się dopiero  przed chwilą.
 Każdy pomniejszy członek PZW powinien dbać o środowisko i miejsce swego wędkowania -a tutaj , o proszę : publicznie przyznajesz się do niechlujstwa i zaniku etyki ( "Zaś wody PZW traktuję tak samo jak PZW nas.") O - PZW ,źle cię traktuje ? A co takiego wspaniałego robisz , że czujesz się niedowartościowany ? Przecież , sam również stanowisz o dobrym imieniu PZW , co więcej : sam je tworzysz ! Na cóż , więc te kretynizmy , które wypisujesz na forach takich jak to ?

I jeszcze to :

"na wodach należących do klubów czy jakichś stowarzyszeń."
Tak , oczywiście : chciałoby się mieć na własność jezioro lub dwa , co ?
Niedoczekanie .Jak jezioro może "należeć " do jakiegoś klubu , zastanów się co piszesz , klubowiczu od biedy.Jezioro należy do ryb , roślin i  wszelkich innych organizmów żywych - zamieszkujących daną wodę ,ale nie należy do człowieka  czy tym bardziej jakichś tam zapyziałych szkółek , klubików i śmiesznych sekcji zakładanych gdzie popadnie .
[2012-07-07 18:43]

Iras1975

Sorry Radku za niedociągnięcie. Rzekę(Warta) traktuję podobnie jak to jezioro,  jest dzika i na niej to zupełnie inne łowienie.

Miałem na myśli pobliskie jeziora na których rybak za przyzwoleniem władz PZW czyści wodę ze wszystkiego co można w miarę szybko i ze sporym zyskiem sprzedać.

Co do jezior PZW swojego podejścia nie mam zamiaru zmieniać w najbliższym czasie.

Za dużo widziałem...

A jeśli chodzi o przynależność do PZW, to nie mam wyjścia. Gdy tylko pobliskie jeziora i część Warty przejdą w inne ręce, to legitymacja członkowska wyląduje w koszu na smieci.

Już dawno wyleczyłem się z fascynacji Polskim Związkiem wędkarskim.

To spółka rybacka o nazwie PZW.

Tak przynajmniej jest w mojej okolicy.

Jeszcze odniosę się do tych słów: "To że "Góra robi nas w "jajo",jesteśmy sami winni(członkowie PZW)."

My członkowie PZW mamy na nie taki sam wpływ jak pracownicy na szefa prywatnej firmy. Lepiej zmienić szefa, tylko nie wszyscy mamy taką możliwość. Mam na myśli głównie wędkarzy łowiących w rejonach ubogich w zbiorniki wodne.

[2012-07-07 19:14]

Iras1975

Ooo... jakiś "bury,ak" obudził się i wylazł spod pierzyny? No teraz to będzie sobie po-zwalał.;)

A co panie mądraliński powiesz na temat górnych wymiarów ochronnych? Najpierw się wypowiedz na ten temat, a później odnoś się ew do tego co napisałem.

No chyba że nie dajesz sobie rady z takimi tematami?

[2012-07-07 19:26]

JOPEK1971

Sorry Radku za niedociągnięcie. Rzekę(Warta) traktuję podobnie jak to jezioro,  jest dzika i na niej to zupełnie inne łowienie.

Miałem na myśli pobliskie jeziora na których rybak za przyzwoleniem władz PZW czyści wodę ze wszystkiego co można w miarę szybko i ze sporym zyskiem sprzedać.

Co do jezior PZW swojego podejścia nie mam zamiaru zmieniać w najbliższym czasie.

Za dużo widziałem...

A jeśli chodzi o przynależność do PZW, to nie mam wyjścia. Gdy tylko pobliskie jeziora i część Warty przejdą w inne ręce, to legitymacja członkowska wyląduje w koszu na smieci.

Już dawno wyleczyłem się z fascynacji Polskim Związkiem wędkarskim.

To spółka rybacka o nazwie PZW.

Tak przynajmniej jest w mojej okolicy.

Jeszcze odniosę się do tych słów: "To że "Góra robi nas w "jajo",jesteśmy sami winni(członkowie PZW)."

My członkowie PZW mamy na nie taki sam wpływ jak pracownicy na szefa prywatnej firmy. Lepiej zmienić szefa, tylko nie wszyscy mamy taką możliwość. Mam na myśli głównie wędkarzy łowiących w rejonach ubogich w zbiorniki wodne.


Jrku.Jesteśmy wstanie przebudowac PZW,ale musimy wszyscy działac,nie tylko kilka,kilkanaście osób.Wisła tam gdzie najlepiej ją poznałem była kilka lat temu pod władaniem związku,i jeszcze fajnych ryb można było nałowic,teraz jest pod władaniem osoby prywatnej.Facio przesiał siatami konkretnie,czasem coś się złowi,ale to już nie to.Namawiajmy wszystkich by brali udział w zebraniach by wybrac odpowiednich ludzi do oczyszczenia ubecji z naszych szeregów.Pozdrawiam. [2012-07-07 20:06]

Iras1975

"Jrku.Jesteśmy wstanie przebudowac PZW,ale musimy wszyscy działac,nie tylko kilka,kilkanaście osób.Wisła tam gdzie najlepiej ją poznałem była kilka lat temu pod władaniem związku,i jeszcze fajnych ryb można było nałowic,teraz jest pod władaniem osoby prywatnej.Facio przesiał siatami konkretnie,czasem coś się złowi,ale to już nie to.Namawiajmy wszystkich by brali udział w zebraniach by wybrac odpowiednich ludzi do oczyszczenia ubecji z naszych szeregów.Pozdrawiam."

Pewnie się domyślasz, jak trudno w naszym kraju dojść do władzy ludziom szczerym i zaangażowanym w to co robią?

Tutaj wszystko musi się opłacać i przynosić zyski. Wybijają się najbardziej pazerni, a dający za darmo traktowani są jak ..... jak inni i niegodni zaufania.

Taka jest nasza, smutna rzeczywistość.

[2012-07-07 20:41]

JOPEK1971

Tak niestety jest."Desperado" chyba  jakiś ze mnie... [2012-07-07 21:06]

Iras1975

Tak niestety jest."Desperado" chyba  jakiś ze mnie...


Desperacja lub pozytywne myśli. Oby nas to drugie nigdy nie opuściło.

Przyjemnosci nad wodą życzę.:)

[2012-07-07 21:21]

JOPEK1971

Trzymaj się kolego,dziękuję. [2012-07-07 21:32]

maras74

Witam,we dwoje nic nie zwojujecie nawet w 100 osób nic się nie da zrobić. Tutaj potrzeba "pospolitego ruszenia", żeby skruszyć ten beton!!! Niestety płacąc składki i nie interesując się tym co dzieje się w naszych kołach nic się nie zmieni. Przestańmy więc narzekać i zacznijmy coś robić aby zmienić  ten marazm i prywatę w PZW.pzdr. [2012-07-07 21:42]

JOPEK1971

Witam,we dwoje nic nie zwojujecie nawet w 100 osób nic się nie da zrobić. Tutaj potrzeba "pospolitego ruszenia", żeby skruszyć ten beton!!! Niestety płacąc składki i nie interesując się tym co dzieje się w naszych kołach nic się nie zmieni. Przestańmy więc narzekać i zacznijmy coś robić aby zmienić  ten marazm i prywatę w PZW.pzdr.

Właśnie namawiam do propagowania, by zaczęło więcej ludzi przychodzic na zebrania,a ludzie którzy chcą walczyc o dobro naszych wód poinstruują resztę członków.Tylko musi byc nas zmieniających,sporo.Trzeba zrobic ściepę,i wysłac nygusów na planetę(księżyc).Albo jak chcecie to łówcie na komercji.

[2012-07-07 21:59]

JOPEK1971

Witam,we dwoje nic nie zwojujecie nawet w 100 osób nic się nie da zrobić. Tutaj potrzeba "pospolitego ruszenia", żeby skruszyć ten beton!!! Niestety płacąc składki i nie interesując się tym co dzieje się w naszych kołach nic się nie zmieni. Przestańmy więc narzekać i zacznijmy coś robić aby zmienić  ten marazm i prywatę w PZW.pzdr.

Właśnie namawiam do propagowania, by zaczęło więcej ludzi przychodzic na zebrania,a ludzie którzy chcą walczyc o dobro naszych wód poinstruują resztę członków.Tylko musi byc nas zmieniających,sporo.Trzeba zrobic ściepę,i wysłac nygusów na planetę(księżyc).Albo jak chcecie to łówcie na komercji.

[2012-07-07 21:59]

Zander51

Oczywiście macie rację, wszystko można zmienić. Trzeba zacząć od wybierania w kołach "odpowiednich" delegatów na zjazd okręgowy i tyle.
Nie wiem, czy coś da ustalanie górnych wymiarów ochronnych. Ten , który łowi na trzy wędki, bierze ryby ponad limit i w okresie ochronnym nawet nie pomyśli o górnym wymiarze. A takich przecież jest z 80 %...
[2012-07-08 03:48]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia