Gdzie do Norwegii pod namiot?

/ 3 odpowiedzi
Ostatnim czasy zaintrygował mnie pomysł wyjazdu pod namiot do Norwegii. Czytałem iż rybostan jest tam bogaty, można rozbić namiot gdzie się chce, a do tego jest przepięknie. Bilety lotnicze do Oslo można dorwać w bardzo okazyjnej cenie, więc wypad na 7 dni brzmi świetnie. Tutaj mam jednak pytanie do was. Dla tych co byli, gdzie w okolicach Oslo można rozbić namiot i dobrze połowić (oczywiście szukam ładnego dzikiego rejonu z możliwością dojazdu autobusem/autokarem)?
michaltrzebnica


w Norwegii nie moża rozbijać namiotu wszędzie jak napisałeś kolego. Tak jest w Szwecji a w Norwegii musisz pytać o pozwolenia ludzi którzy mieszkają obok miejsca w którym planujesz się rozbić. Jest też wiele tablic z zakazem rozbijania obozu. Byłem  w tym roku ok 140 km za Oslo w miejscowości Hamar i Gjovik. Leża one nad najdłuższym jeziorem w Norwegii (117km), łapałem tam piękne okonie i szczupaki z brzegu. Pozdrawiam (2012/10/13 17:33)

Imatyta


w Norwegii nie moża rozbijać namiotu wszędzie jak napisałeś kolego. Tak jest w Szwecji a w Norwegii musisz pytać o pozwolenia ludzi którzy mieszkają obok miejsca w którym planujesz się rozbić. Jest też wiele tablic z zakazem rozbijania obozu. Byłem  w tym roku ok 140 km za Oslo w miejscowości Hamar i Gjovik. Leża one nad najdłuższym jeziorem w Norwegii (117km), łapałem tam piękne okonie i szczupaki z brzegu. Pozdrawiam


A ile kosztowało cię pozwolenie? (2012/10/18 09:47)

KeCeMeN


W gwoli ścisłości w Norwegii można biwakować wszędzie gdzie nie ma zakazu (zwykle zakazy są na zatoczkach przy drogach). Nie wolno także w bezpośredniej bliskości schronisk górskich (wtedy należy wnieść opłatę). Na terenach prywatnych wypada zapytać o zgodę właściciela. Byłem dwa razy w sumie 3 tygodnie, poruszałem się samochodem i spałem na biwakach lub na dziko właśnie. W górach o miejsce do spania na dziko nie ma problemu nad wodą gorzej - dużo prywatnych pól. Gdybyś chciał się wybrać teraz to potrzebujesz naprawdę dużo ciepłej odzieży w lipcu i sierpniu parę razy budziłem się przy 7 stopniach, a nie było to w cale w górach.
Jeżeli chodzi o łowienie ryb to ja próbowałem dwa razy w morzu oraz fiordach (na Lofotach), w obu przypadkach z brzegu (w sumie jakieś 2 godzinki). Za drugim razem gdy wiedziałem co i jak zanim na kuchence turystycznej odgrzał się bigos miałem 2 dorsze 40-60 cm. Łowienie w wodzie słonej nie wymaga wniesienie opłat. W wodzie słodkiej należy wnieść opłatę regionalną, a w przypadku łowienia łosia i troci roczną opłatę krajową coś 100-200 zł.
Więcej informacji http://www.visitnorway.com/pl/co-robic/Aktywny-wypoczynek/wedkowanie-w-Norwegii/ . (2012/10/18 12:12)