Zaloguj się do konta

Gatunki obce w faunie Polski

utworzono: 2013/01/26 20:22
marek-debicki

Gatunki obce w faunie Polski

http://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default.asp?nazwa=pint&je=pl

Pod tym skromnym tytułem kryje się monografia, potężne opracowanie naukowe,  w sposób niezwykle wyczerpujący opisujący szereg gatunków w faunie Polski, w tym tych niechcianych gatunków, które zagrażają naszym zbiornikom wodnym. Materiał ten jest świetnie udokumentowanych, a każdy gatunek opisany niezwykle wyczerpująco. Pomimo faktu, że jest to praca naukowa, uważam, że powinniśmy ją bezwzględnie przestudiować. Określa ona metodykę badań, podaje bogatą terminologię, a w końcu alfabetycznie opisuje wszystkie gatunki. Zapewniam, że każdy tam znajdzie coś dla siebie.

[2013-01-26 20:22]

grisza-78

Szczerze mówiąc na link nie klikałem, ale wiem, że mowa o amurze, tołpydze i innych a najbardziej o rybie, którą mam pod nosem, czyli pstrągu tęczowym. Myślę, że ci  którzy kiedyś jako pierwsi rozpoczęli introdukcję tych ryb teraz nie mają łatwo. ( czy to na co dzień, czy już w grobie )
 Będzie dane następnym pokoleniom oceniać co zrobili dziadkowie......
[2013-01-27 02:01]

Artur z Ketrzyna

Szczerze mówiąc na link nie klikałem, ale wiem, że mowa o amurze, tołpydze i innych a najbardziej o rybie, którą mam pod nosem, czyli pstrągu tęczowym. Myślę, że ci  którzy kiedyś jako pierwsi rozpoczęli introdukcję tych ryb teraz nie mają łatwo. ( czy to na co dzień, czy już w grobie )
 Będzie dane następnym pokoleniom oceniać co zrobili dziadkowie......

Artykuł poświęcony karasiowi. Tak więc nie amurowi, tołpydze i inny. (nie lubię ironii ze strony karpiarzy. Mowa "obce gatunki", a oni o karpiu mówią... i znowu się karpia czepiają)
Kawałek z tego artykułu, zacytowałem w wątku poświęcony rybom nie rodzimym...
Zablokowanym bo niektórzy koledzy nie potrafią kulturalnie pisać....
[2013-01-27 14:41]

mossak

panowie karp tolpyga amur to ryby do stawu sum rzeki a u nas kola dostają kase i zarybiaja nie patrzą realnie i wrzucają gdzie się da nie wszystkie kola żebym kogoś nie urazil w wiśle mamy problem z babką czarną pospolitą wygryzła jazgarza podobno pojawila się przez to że Polska pozwala czysćic kontenery na Bałtyku statkom i wplynela do wisły i innych rzek ale znów jest dobrą przynętą na sandacza okońia suma nie wiem czy to dobre czas pokaże pstrągi chyba nikomu nie przeszkadzaja i nie szkodzą bo fajna rybka bo bez tęczaka i zródlaka bylo by nudno pozdro MOSSAK [2013-01-27 15:11]

Ryby obce są szkodliwe dla polskiej przyrody- to truizm i wręcz banał. Faktem jest jednak to, że ryby nie są winne, są bezbronną ofiarą ludzkich manipulacji. Przecież to człowiek jest największą zarazą na Ziemi! Niszczy planetę - nawet kiedy śpi, rojąc o podbojach i sukcesach oraz dobrobycie i własnym zbytku. Introdukcja ryb na tereny im obce - dla korzyści typowo ludzkiej i z pobudek typowo pragmatycznych- to również "mała cegiełka" dokładana do zbrodni niszczenia Ziemi. I nagle widzimy: jak pięknie, niczym w Puzzlach - układają się kolejne elementy erozji przyrodniczego świata, niemożliwego już do przywołania w   dawnej postaci - i w żaden znany człowiekowi sposób! To co już raz zostało zszargane - nie wróci już nigdy w pierwotnym stanie.Jako przykład mogą tutaj służyć polskie lasy w , których bytują szopy pracze i jenoty, następnie: połacie zasiedlane przez rośliny ekspansywne takie jak choćby kolczurkę klapowaną , poprzez ryby obcego pochodzenia, których jest w naszym kraju mnóstwo. Bardzo zły, katastrofalny niemalże  stan polskiej ichtiofauny wynika m.in. z faktu, iż obok 58 rodzimych gatunków ryb i minogów w naszych wodach otwartych występują aż 32 obce gatunki ryb, nierzadko pożądanych tak przez wędkarzy jak i osoby zajmujące się wszelako pojętą "gospodarką" ( obojętnie co miałoby się kryć pod tym terminem).
Należy dać odpór temu procederowi  a także odpowiedzieć sobie na pytanie:
Czy przyroda ( a w tym wypadku: ryby), jest  w Polsce  obiektem szacunku a przez to:należycie chroniona ?
Oczywiście,że jest zgoła odwrotnie: jako obserwator polskiej rzeczywistości widzę jak na dłoni,że w Polsce liczą się wyłącznie zarybienia oraz smaczny i duży karp....
[2013-01-27 16:11]

Lin1992

Przeczytałem zawartość powyższego linku i powiem że jestem w szoku. Nie myślałem nawet że sprowadzanie celowe bądź nieumyślne gatunków nie rodzimych do naszego kraju może obrać aż tak opłakane skutki. Ale doszedłem do wniosku takiego że to my ludzie jesteśmy w znacznej większości za to wszystko odpowiedzialni i to przez naszą głupiznę możemy sobie oraz naszym rodzimym przedstawicielom fauny i flory bardzo zaszkodzić. Bardzo pouczające opracowanie które każdy powinien przeczytać bo na prawdę warto. [2013-01-27 20:59]

Dużymi krokami zbliża się czas  ZEBRAŃ SPRAWOZDAWCZYCH...
Już dziś wędkarski kolektyw powinien więc,zamienić się w diabelską scholę i krzyknąć:


KARPIEM - NIE ZARYBIAĆ!

KARPIA NIE PROMOWAĆ!


To samo tyczy się innych gatunków obcych. 

CZEGO POTRZEBA, TO JEŚĆ OBCE GATUNKI RYB, ZAMIAST JE HOŁUBIĆ.


[2013-02-01 20:34]

JKarp

Nie krzycz :-)To zaczynaj pierwszy i idź na zebranie, wstań i wykrzycz tam to co Cię boli ;-)JK

[2013-02-01 20:41]

Wpływ na ekosystemy i gatunki rodzime  

W wodach otwartych konkuruje o pokarm z gatunkami odżywiającymi się bentosem. Z racji tego, że penetruje partie denne (do głębokości nawet 13 cm) uwalnia z osadów znaczne ilości biogenów i wprowadza je do toni wodnej w postaci zawiesiny (Pliszka 1964). Przy dużych zagęszczeniach może zmieniać w istotny sposób warunki środowiskowe (m.in. zakwity glonów), przyspieszając tempo eutrofizacji naturalnych akwenów (Wolny 1962, Witkowski 2003), a przez to negatywnie oddziaływać na rodzime gatunki ryb. Ze względu na to, że w wodach otwartych rozmnaża się tylko sporadycznie, nie stanowi większego zagrożenia dla rodzimej ichtiofauny.

   
Szkodliwość, profilaktyka i zwalczanie  

Brak wyraźnej szkodliwości, stanowi natomiast podstawowy i - przez kilkusetletnie przystosowania - doskonale utrwalony gatunek ryby hodowlanej w kraju. W skali rocznej produkuje się w Polsce ok. 30 tys. ton karpia, co stanowi 80% wszystkich ryb śródlądowych (Wojda 2004, Lirski 2007).

[2013-02-01 20:55]

matekx1x

Dużymi krokami zbliża się czas ZEBRAŃ SPRAWOZDAWCZYCH...
Już dziś wędkarski kolektyw powinien więc,zamienić się w diabelską scholę i krzyknąć:


KARPIEM - NIE ZARYBIAĆ!

KARPIA NIE PROMOWAĆ!


To samo tyczy się innych gatunków obcych.


CZEGO POTRZEBA, TO JEŚĆ OBCE GATUNKI RYB, ZAMIAST JE HOŁUBIĆ.




Weź się gościu lepiej prześpij i wtedy daj znać. Karp jest i będzie w naszych polskich wodach i bardzo jestem z tego zadowolony. [2013-02-01 20:58]

rysiek38

Ja powiem tak...ok.90% złowionych przezemnie ryb odzyskuje wolność,jedyne jakich nie wypuszczam to karp-wole rozdać ale może na szczęście karpiarzy na tę rybkę nastawiam się niezmiernie rzadko (tak by był  jeden na wigilie)a jak wpadnie więcej to oddaje.wiem że to sympatyczna ryba i atrakcyjna w połowie ale niestety nie współgra z naszym ekosystemem.wole złote karasie tylko że je niestety wywiało i niemały udział ma w tym karp
[2013-02-01 21:12]

GRZEŚ

Ja powiem tak...ok.90% złowionych przezemnie ryb odzyskuje wolność,jedyne jakich nie wypuszczam to karp-wole rozdać ale może na szczęście karpiarzy na tę rybkę nastawiam się niezmiernie rzadko (tak by był  jeden na wigilie)a jak wpadnie więcej to oddaje.wiem że to sympatyczna ryba i atrakcyjna w połowie ale niestety nie współgra z naszym ekosystemem.wole złote karasie tylko że je niestety wywiało i niemały udział ma w tym karp









Oj tu pomyłka , karp który bytuje w rzekach ściśle współgra z naszym ekosystemem i jest on w nim grubo ponad 700lat więc przystosował się do naszych warunków i jest częścią naszego wodnego środowiska. Co innego karpie które pochodzą z zarybień ale to inna historia


[2013-02-01 21:57]

rysiek38

Mi chodzi o te zarybieniowe , puszcza sie kilkaset kilo na hektar ,przeryja zbiornik,emeryci maja tydzien eldorado (siedząc po 16godz) a potem przy duzym szczęściu możesz liczyć na linka a kiedyś było od groma innych gatunków
[2013-02-01 22:09]

GRZEŚ

wiem coś o tym , to tacy wiekowi wędkarze chroniący nasze wody przed łysymi karpiami( inie tylko)   pozdrawiam [2013-02-01 22:20]

GRZEŚ

A co do złotych karasi to jeszcze jest ich sporo tylko w dawno zapomnianych przez  ludzi i świat oczkach leśnych :) gdzie spokojnie sobie współegzystują ze strzeblami błotnymi:) [2013-02-01 22:23]

JKarp

Tylko nie łysymi karpiami ;-)
Rysiu a Ty nie pomyślałeś czasem, że więcej jest smakoszy złotych karasi niż one mogą same co rok po tarle odtworzyć ?Po raz chyba setny zapytam - dlaczego na dobrych łowiskach komercyjnych przy karpiach bez problemu bytują wszystkie gatunki rodzime i nic im jakoś nie jest?Ja powiem - tam nikt nie zabiera 4 linów, 10 sztuk leszczy po dwa kilo i kompletu szczupaków bo to za dużo kosztuje ;-)Ja nie neguję, że karp został sprowadzony w celach zarobkowych przez mnichów. Ale naprawdę nie zwalajcie całej winy na karpie tylko dlatego, że wody są przełowione.JK
[2013-02-01 22:31]

JOPEK1971

panowie karp tolpyga amur to ryby do stawu sum rzeki a u nas kola dostają kase i zarybiaja nie patrzą realnie i wrzucają gdzie się da nie wszystkie kola żebym kogoś nie urazil w wiśle mamy problem z babką czarną pospolitą wygryzła jazgarza podobno pojawila się przez to że Polska pozwala czysćic kontenery na Bałtyku statkom i wplynela do wisły i innych rzek ale znów jest dobrą przynętą na sandacza okońia suma nie wiem czy to dobre czas pokaże pstrągi chyba nikomu nie przeszkadzaja i nie szkodzą bo fajna rybka bo bez tęczaka i zródlaka bylo by nudno pozdro MOSSAK

Nie ma takiej ryby jak babka czarna pospolita.Jest babka czarna,która jest gatunkiem morskim,w naszym kraju chroniony.

[2013-02-01 22:33]

rysiek38

I pewnie żyją tam sobie spokojnie bo nie czuwa nad nimi WIELKI BRAT KARP lub jego wój AMUR
[2013-02-01 22:35]

rysiek38

Ja nie zwalam winy na karpia bo jak powtarzam to atrakcyjna wędkarsko ryba ale moim zdaniem niepowinna stanowić 99% materialu zarybieniowego , naszczęście nasze kolo zarybia z głową ale widzę co jest gdzie indziej
[2013-02-01 22:42]

marek-debicki

W cytowanej monografii  nie wini się karpi , ani amurów za stan naszych jezior, wskazuje się jedynie na umiar w zarybieniu tymi gatunkami i zachowanie odpowiednich proporcji. Zwraca się wielką uwagę na niebezpieczeństwo dla naszej fauny, w wyniku zarybiania karasiem srebrzystym. Moim zdaniem nie powinno się ganić ani karpiarzy, ani łowców amurów,  a wręcz na niektórych łowiskach byłbym za górnym wymiarem ochronnych dla tych gatunków. W swoim stanowisku do powyższych spraw bardzo przychylam się do wypowiedzi Kolegi rysiek38.
W swoim gronie z grupą Kolegów chcemy chronić w konkretny sposób karasia pospolitego, dążyć do ograniczenia zarybiania karasiem srebrzystym. W końcu chcemy wymóc wolę zastanowienia się nad systemem zarybiania naszych wód. Uważam, że wody jest na tyle aby pogodzić wszystkich, jednak te naturalne zbiorniki wodne, wyłączając łowiska typowo karpiowe, powinny być poddane szczególnej pieczy.
Na zakończenie swoich wypocin pragnę postawić pytanie. Co stoi na przeszkodzie wprowadzenia górnego wymiary ochronnego dla naszego szczupaka? Wielu Kolegów stoi na stanowisku, że przy odpowiedniej ochronie wód, w przeciągu kilku lat przy zachowaniu pewnych rygorów możemy mieć  piękne łowiska drapieżników, na których siedemdziesiątka i wyżej nie będzie rewelacją. Spróbujmy więc razem.
[2013-02-02 00:23]

JKarp

CześćRysiu czuwa nad tymi rybami Wielki Brat ale z wagą ;-)) Mówiąc wprost nikt nikomu nie broni zabrać z komercji wymienionych przeze mnie ilości ryb ale kasa ....Poza tym z łowiska rekordowego szczupaka ( dla przykładu to piszę ) nie pozwoli nikt zabrać.W jednym Kolego jesteśmy zgodni - straszną głupotą jest zarybianie karpiem w ilości 99% materiału zarybieniowego i wrzucanie go do każdego bajorka, stawu i do rzek.
Marku nic nie stoi na przeszkodzie żeby dla szczupaka, a przy okazji sandacza, lina czy nawet płotki wprowadzić górny wymiar. Tylko jak do tej pory spotykałem się z petycjami dotyczącymi karpi, które podpisywałem zawsze, wiedząc, że prawdopodobnie w danym okręgu lub na danej wodzie nie będę łowił.Tu jest przykład i strona, gdzie można taką petycję zgłosić: http://www.petycje.pl/petycjePodpisyLista.php?petycjeid=7803&podpis_rodzaj=1
JK


[2013-02-02 07:47]

rysiek38

A ja będę uparty ,po co wymiar góny czy nawet dolny czy nawet okres ochronny .co za różnica czy dana rybę skilam w czerwcu czy w styczniu jak i tak skończy na tygielku moim zdaniem jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest limit roczny Załóżmy dziesięć na sezon i to łącznie np z sandaczem a gwarantuje że na brak ryb niebędziemy narzekać
[2013-02-02 15:51]

marek-debicki

Powinniśmy dążyć do zmiany myślenia i ogólnie całej filozofii podejścia do wędkarstwa. Aby to zrobić, należało by jak najszybciej zacząć właściwą edukację nowego pokolenia i starać się przekonać rządzących o słuszności tego kierunku. Dopóki nie zrobią tego samorządy, dopóki nie będzie odpowiedniego lobby w Naszym Parlamencie, to ciężko będzie wprowadzić jakiekolwiek zmiany. Przy obecnych limitach i wymiarach nasze wody szybko staną się bezrybiem, jeżeli już nie są w wielu przypadkach.
[2013-02-02 16:08]

rysiek38

Może tu wsadzę kij w mrowisko ale powiem tak do momentu jak na pewnym stawie nie zaczęto zarybiać karpiem to wszyscy brali jak leci wszystko i jakoś nikt nie narzekal na brak ryb a wiosną woda wyglądała jaskby ktoś moczył firanki tyle było ikry okonia do tego piekne liny karasie i krasnopiórki a teraz???
[2013-02-02 18:25]

JKarp

CześćRysiu :" Może tu wsadzę kij w mrowisko ale powiem tak do momentu jak na pewnym stawie nie zaczęto zarybiać karpiem to wszyscy brali jak leci wszystko i jakoś nikt nie narzekal na brak ryb a wiosną woda wyglądała jaskby ktoś moczył firanki tyle było ikry okonia do tego piekne liny karasie i krasnopiórki a teraz???"
Kiedyś te ryby się skończyły :-(
Jestem zdania, ze tylko edukacja może coś zmienić - są wody, które karpia nie widziały a tam i tak nie ma ryb.JK [2013-02-02 18:54]

rysiek38

Własnie tu jest sedno ,weż sobie rybke byle z umiarem a nie tak jak ten gamoń o ktorym pisalem co postawił 7 -żywcowek i brał wszystko jak leci
[2013-02-02 19:22]