Zaloguj się do konta

Fretka zniszczyła mi auto

utworzono: 2012/07/17 16:53
Artur z Ketrzyna

Fredka zniszczyła mi auto!!! :-(....
Mam forda galaxy, jest to mój 5 samochód. Wszystkie parkowałem w tym samym miejscu, od ponad 13 lat.
I dopiero w tym roku zaglądając pod maskę przeżyłem szok. To był horror; pocięte wygłuszenie silnika, przegryziony przewód, jeden wielki śmietnik pod maską.
Posprzątałem i naprawiłem przewód. Za jakiś czas znów to samo! co za zwierz mi wchodzi, jak temu zapobiec?
W końcu dowiedziałem się a raczej nawet zobaczyłem, całą rodzinkę tchórzofretek charcujących po okolicy w środku nocy. Udało nawet przegonić i nastraszyć młodego osobnika tej rasy, z mego podwórka. I przez około 3 tygodni miałem spokój, do dziś...
Po pracy wsiadam do autka, i próbuje je odpalić, a tu szok rozrusznik kręci a auto nie odpala. Zaglądam pod maskę a tam znów ślady wizyty tego intruza. Tym razem uszkodony przewód wysokiego napięcia i ciort go wie co jeszcze...

Kto z was miał takie problemy? Jak sobie poradziliście z dzikim intruzem? Kto odpowiada za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta w mieście? jak się zabezpieczyć przed takimi incydentami?
[2012-07-17 16:53]

getka

Artur z tego co wiem to nie jest łatwo coś takiego przegonić, ale wiem że na takie zwierzęta działa odstraszająco mocz wilka ale ciężko go zdobyć, chyba nikt nie odpowiada jak za szczury czy myszy każdy odpowieda za gryzonie na swoim podwórku. Kup na allegro żywo łapkę i jak się złapie to wywieź gdzieś dalej jak będziesz jechał na ryby.
[2012-07-17 17:04]

Artur z Ketrzyna

getka, dzięki. Właśnie wszedłem na forum gdzie ludzie mieli problem z kunami.
http://forum.vw-passat.pl/archive/index.php/t-30909.html
Tam pisali i kłębku sierści psa, kostkach do kibli i jakiś odstraszaczach elektronicznych, a nawet o czosnku. Tyle że jedni to chwalą a drudzy mówią że nie działa.
Zastanawiają mnie te ultra dźwiękowa odstraszacze. Ktoś miał te ustrojstwo?

Ps. Ciekawe gdzie szukać moczu wilka?

POMOCY !!!!
[2012-07-17 17:37]

Misiek22

U mnie działa a próbowałem wszystkiego począwszy od sierści psa-owczarka niemieckiego a skończywszy na kostkach toaletowych. Podobno to pomaga ale an chwile.
[2012-07-17 17:43]

89krzysztof

Wujek miał podobny problem i pomogła sierść psa. Ja natomiast ostatnio kupiłem samochód, w którym również były ślady, tyle że po kunach (jak powiedział właściciel). Przywiesił mydło toaletowe (taka kostka, o jakiej było wyżej) i mówił, że problemów już więcej nie było. Ewentualnie możesz w jakiejś hurtowni z częściami samochodowymi zapytać, czy mają jakiś środek odstraszający.  [2012-07-17 18:15]

JOPEK1971

U mnie działa a próbowałem wszystkiego począwszy od sierści psa-owczarka niemieckiego a skończywszy na kostkach toaletowych. Podobno to pomaga ale an chwile. 


Załatw sobie kocura nie kastrowanego,zawsze znaczą teren w pobliżu samochodów(ciepło silnika).Tam już miejsca nie będzie dla innych drapieżników które kot może przegonic.Nawet jak łasicowate będą tam zaglądac to niebawem się wyniosą,bo wyczują konkurencje.Myślę że były to norki. 


[2012-07-17 18:27]

To były kuny ! Kuna to zwierzątko z rodziny łasicowatych . Kuna domowa , jak sama nazwa wskazuje  , jest zwierzęciem synantropijnym tzn  przebywającym w pobliżu człowieka . Z kolei zasięg kuny leśnej , w dobie zmniejszania się lasów , skwerów , łąk ( z powodu intensywnej rozbudowy miast ) - w dużym stopniu pokrywa się obecnie z siedliskiem kuny domowej.
Piękne stworzenie , sam dar natury i  Boga ...

Chwalmy Pana , za :
Łąki umajone ...
Maki czerwone ...
Chabry polne ...
Kuny swawolne ...

Jestem wyznawcą "szkoły "  Św . Franciszka z Asyżu i dlatego nie będę wypowiadał się na temat eksterminacji , szkodzenia stworzeniom żywym .
Natomiast sądzę ,że łagodne , bezkrwawe próby odpędzania tych zwierząt od samochodu , są jak najbardziej wskazane .
Warto abyśmy , my - ludzie  , rozumieli gdzie tkwi problem i dlaczego obecność innych zwierząt , uważamy za "dziką inwazję "?
Dlaczego pomniejsze grupy ludzi , wywodzących się często ze środowisk inteligenckich , potrafią bezwiednie nazwać kunę ,  łasicę czy tchórza - mianem gryzonia ?
Istotą problemu zwierząt - nie  jest ich obecność , bo przecież żyły one  swoich niszach od zawsze .
Teraz nagle  jęły paradować po centrum miasta : i tu  tkwi sedno sprawy .
Heureka ! Źródłem i przyczyną problemów jest to ,że człowiek zagarnął sobie już dosłownie wszystko - pod dalszą , sukcesywną rozbudowę miasta .
Wszystko według małpy człekokształtnej , pięknie brzmiącej "Homo Sapiens " - jest jego środowiskiem i tylko jego ...
Dlatego nie przyjmuje do wiadomości - faktu ,że :

ZWIERZĘTA BĘDĄ PRÓBOWAĆ PRZEŻYĆ W ŚRODOWISKU DOTKNIĘTYM POSTĘPUJĄCYM PROCESEM URBANIZACJI : stąd np : dziki na spacerze , tuż obok 15 -piętrowych mrówkowców i inne eklektyczne krajobrazy .

  Wiedza  wielu ludzi z wielu wielkich miast ,   ( jako mieszkańców dużej , bezdusznej , zabudowanej , aż po opłotki - metropolii )  - jest bardzo  często - bliska zeru. Gdyby było inaczej  : nikogo nie dziwiłaby obecność zwierząt w pobliżu człowieka . Przecież te gatunki są wciąż żywe i aktywne  : nie wymarły jeszcze  - mimo ,iż  wraz z rozbudową bezdusznych miast - drastycznie zmniejsza się ich przestrzeń życiowa .

Kuna domowa - to stworzenie synantropijne ( żyjące w pobliżu człowieka ) , zaś jej kuzynka : kuna leśna - to zwierzę , którego zasięg występowania a także do pewnego stopnia siedlisko  : pokrywa się z kuną domową . Borsuk jest stworzeniem wszystkożernym , które często pojawia się w pobliżu człowieka , niezrozumiały jest zatem szok i zaskoczenie - jakie niektórzy ludzie przeżywają  za sprawą obecności tych stworzeń .

Czyżby niektórzy ludzie chcieli   mieszkać - wyłącznie w otoczeniu człowieka ?Przecież ,wyginęlibyśmy  przy  takim stanie rzeczy -  w dość krótkim czasie .   Zagarnąć wszystko dla siebie , nie wydając reszty ?  Najwidoczniej . Dzisiejsze podejście niektórych osób ,  sugeruje taką tendencję .

Natomiast obecność zwierząt w mieście :  to próba przystosowania się do nowych warunków , jakie zgotował im człowiek - swoim rozrastającym się miejskim zbytkiem . I to nie one winne są coś ludziom -  tylko ludzie im . I to  nie one są najeźdźcami - zabierającymi  komuś jedyny dom ,ale to ludzie w zaborczy sposób - uzurpują sobie prawo do własności niemal całego świata.

[2012-07-17 19:53]

Artur z Ketrzyna

Night Porter, po polsku "Nocny Portier"
Czy to była kuna, czy tchórzofretka czy inne zwierze z gatunku łasicowatych. Pal go sześć, nie jestem ich znawcą ni hodowcą tak więc w środku nocy trudno mi było je odróżnić.
Nie przeczę czy mają one prawo żyć w naszym otoczeniu czy nie. Ale jak kocham boga wolę by nie robiły mi szkody, jak i innym ludziom.
Twoje wywody na temat przyrody i stworzeń ludzkich jak i pogardliwego wypowiedzenia się na temat Gatunku Ludzkiego ("według małpy człekokształtnej , pięknie brzmiącej "Homo Sapiens "..") świadczy o twoim wypaczeniu lub skrajnych poglądach.
Rozpisałeś się zbyt nadto, ale nic o, jak napisałeś "łagodne , bezkrwawe próby odpędzania tych zwierząt od samochodu , jest jak najbardziej wskazane ."

JOPEK1971. Co do obecności kota czy psa. W moim przypadku bezskuteczne. Ponieważ dzieci przygarnęły kota który przesiadywał pod autem, jak i mamy psa który też zostawiał swoje zapachy. Może dlatego że one zamieszkują gdzieś w okolicy siedliska ludzkiego, i przyzwyczaiły się do tych stworzeń, czy ich zapachów.
[2012-07-17 20:16]

Misiek22

Miałem napisać ,że nic nie działa a koty skumplowały się z kunami .Czasem urządzają sobie razem koncerty .Walka z nimi to jak walka z wiatrakami.
[2012-07-17 20:43]

Artur z Ketrzyna

Miałem napisać ,że nic nie działa a koty skumplowały się z kunami .Czasem urządzają sobie razem koncerty .Walka z nimi to jak walka z wiatrakami.

Tak dokładnie, chodziłem po różnych warsztatach, i to samo mówili. Poprostu nie spotkali skutecznego sposobu. Jedynie pole minowe w postaci siatki pod napięciem, czyli pastuch.

No i już wstępnie wiem ile jej zabawa mnie wyniesie. W zależności jeszce czy coś więcej mi nie poszło, ale to się okaże...

Powiem tak wiatrówka i zapas śrutu ma xxx czasu....
[2012-07-20 13:41]

Miałem napisać ,że nic nie działa a koty skumplowały się z kunami .Czasem urządzają sobie razem koncerty .Walka z nimi to jak walka z wiatrakami.

Tak dokładnie, chodziłem po różnych warsztatach, i to samo mówili. Poprostu nie spotkali skutecznego sposobu. Jedynie pole minowe w postaci siatki pod napięciem, czyli pastuch.

No i już wstępnie wiem ile jej zabawa mnie wyniesie. W zależności jeszce czy coś więcej mi nie poszło, ale to się okaże...

Powiem tak wiatrówka i zapas śrutu ma xxx czasu....

Co za ...  . Jak ci ,
.... zwierzę auto zniszczyło - to znak ,że czas zainwestować w garaż a nie w plenerze auto stawiać jak skończony wsiór , mając na względzie "darmowe mycie " -przy najbliższej ulewie  . Z wiatrówki to sobie .... do puszek możesz strzelać .Wiatrówka to broń i  już dawno , powinna być sprzedawana wyłącznie  osobom zrównoważonym , posiadającym w dodatku pozwolenie : a nie psychopatom , którzy satysfakcję uzyskują poprzez strzelanie do zwierząt .
Zresztą kogo to  wszystko interesuje , przychodzisz tutaj wypłakać się w rękaw i popisać się jaki to hardy jesteś wobec  domniemanego wroga , którym w tym wypadku jest kuna ...
Jakiś ty , miałki i bezmyślny a do tego zwykły tchórz !Znęcać się nad zwierzętami ,zabijać krety  łopatą , kuny i szpaki wiatrówką - to potrafi niejeden taki "bohater " jak ty . Złóż tę samą deklarację na najbliższym komisariacie Policji albo napisz do Departamentu Ochrony Przyrody ,że pragniesz krwawej wróżdy na kunie - za to ,że ci samochód zniszczyła .

[2012-07-20 15:56]

merolek 140

No i noktowizor też . hihi. A tak poważniej . Mój szwagroszczak miał podobny problem w nowiutkim golfie .Sierściuchy wyrąbały przewodów za ponad 4000 zł . Zalozył jakieś piszczydełko ale podobno ,,profesjonalne ,, i jak dotąd ma spokoj ale nie wiem czy dzięki ustrojstwu czy znalezli smaczniejsze marki .
[2012-07-20 16:31]

Artur z Ketrzyna

No, mnie naprawa wyszła 400 zł, oczywiście bez wymiany wygłuszenia komory silnika.
Ciekaw jestem jak bym wygłuszenie spryskał trutką w płynie na szczury. Cy to by skutkowało na te szkodniki? I czy ta trutka nie wytworzyła szkodliwych oparów jak silnik by się nagrzał?
[2012-08-05 09:56]

może spróbuj coś takiego 

Odstraszacz gryzoni, kun, ptaków itp. Kemo M071N

http://allegro.pl/odstraszacz-gryzoni-kun-ptakow-itp-kemo-m071n-i2503643462.html
albo zainwestuj w garaż i kup sobie psa niech pilnuje w garażu. [2012-08-05 10:41]

jakubnob

ultradźwiękowe zabawki  nie działają a fretki na pewno są przyzwyczajone do ludzi wiem bo sam je hodowałem to bardzo fajne zwierzątka :))) łatwe w oswojeniu i wszędzie jest ich pełno :P

możesz użyć jakiejś pułapki one bardzo lubia wazywa i surowe mięso na mleko także się skoszą :))

najlepiej włóż do pułapki fasolkę i kawałek arbuza na pewno się skuszą xD


i nie do lasu !!!!!!!!!!!!!! do weterynarza zaszczepić przebadać i do schroniska lub na allegro 300 zł
sztuka :)))))))))))
[2012-08-05 11:03]

Artur z Ketrzyna

może spróbuj coś takiego 

Odstraszacz gryzoni, kun, ptaków itp. Kemo M071N

http://allegro.pl/odstraszacz-gryzoni-kun-ptakow-itp-kemo-m071n-i2503643462.html
albo zainwestuj w garaż i kup sobie psa niech pilnuje w garażu.

Z chęcią bym zainwestował w garaż. I nawet kiedyś znajomi dawali mi za darmo swój blaszak...
Ale burmistrz miasta Kętrzyn pan Hećman, odmówił mi zezwolenia na jego postawienie na posesji naszej wspólnoty mieszkaniowej. Z jego ust usłyszałem; "Kurników nie stawiamy!". Kazał mi złożyć podanie, stanąć do przetargu o ziemię i postawić murowany.

Psa mam i kota też miałem (wpadł pod auto), i nic to nie dało. Zapach też nie skutkuje!

Zresztą wczoraj znów te łasicowate mi uszkodziły samochód. Tym razem odpala, ale wchodzi od razu na wysokie obroty 3500-4000.
Byłem w urzędzie miasta, i znów nic z tego. Burmistrza nie było, w Straży Miejskiej nie chcieli zrobić oględzin samochodu, jak i poinformowali że nie ma na sto środków.... Policja nie może bo nie odbyło się to w ruchu drogowym a na parkingu.

Za dzikie zwierzęta na terenie miasta odpowiada Skarb Państwa, tak więc tym razem się nie poddam. I będę wałczył!... Właśnie dzwoniłem do tutejszej gazety, no i zaraz machnę kilka urzędowych pism. Mam nadzieję że skończy się te pitolenie o braku funduszy i itd...
Pan Hećman cwoni nasze pieniądze na sadzonki kwiatków, i co rusz nowe sadzonki lądują na trawnikach i rondach. A na to by poprawić warunki mieszkańcom już nie ma!

Kurcze, nie dość że ostro mnie te łasicowate trzepią po portfelu, to jeszcze prze nie nie mogę skoczyć na rybki. Już tak dawno nie wędkowałem!....

Na odstrzał czy odłów takich zwierząt jest potrzebne zezwolenie które wydaje Ochrona Środowiska. A ta w urzędzie miasta twierdzi że zajmują się tylko zwierzętami bezdomnymi...
Jak to mówią "POLSKA TO DZIWNY KRAJ"
[2012-08-07 11:35]

Artur z Ketrzyna

ultradźwiękowe zabawki  nie działają a fretki na pewno są przyzwyczajone do ludzi wiem bo sam je hodowałem to bardzo fajne zwierzątka :))) łatwe w oswojeniu i wszędzie jest ich pełno :P

możesz użyć jakiejś pułapki one bardzo lubia wazywa i surowe mięso na mleko także się skoszą :))

najlepiej włóż do pułapki fasolkę i kawałek arbuza na pewno się skuszą xD


i nie do lasu !!!!!!!!!!!!!! do weterynarza zaszczepić przebadać i do schroniska lub na allegro 300 zł
sztuka :)))))))))))

Troszkę podzwoniłem po tych urzędach.
I jeśli to kuna to jest to zwierze łowne, i wtedy kółko łowieckie się powinno tym zając.
A jeśli to tchórzofretka, to jest ona pod ochroną i wtedy to Ochrona środowiska.
Jak by nie było, czy jedno czy drugie wymaga zezwolenia...
A jak się zajmę bez zezwolenia, to sąsiedzi szybko na mnie doniosą i na mnie szybko paragraf znajdą.... (Takich mam sąsiadów)
[2012-08-07 11:41]

Artur z Ketrzyna

Nie no kiedy się tego dziadostwa pozbędę?
kilka już załapanych (2szt), kilka kotów (które wróciły na wolność),
Ale walka kosztowna.... Przestawianie, pryskanie rużnymi zapachami (co niby miały odstraszyć), żywołapka. jak na razie nie przyniosły większego rezultatu.
Po ostatniej wymianie przewodów wysokiego napięcia, opracowałem taką prowizoryczna osłonkę na te przewody. Nie sjest to estetyczne, ale narazie zdaje rezultat...
[2013-01-15 12:05]

MASTINO

Rozmawiałem z leśniczym o Twoim (i nie tylko Twoim) problemie z tym futrzakiem. Podpowiedział mi, że on miał podobny kłopot pod leśniczówką w aucie i zbierał kocie odchody, które mieszał z wodą, potem tą miksturą spryskiwał pod maską boki auta, przewody i tapicerkę maski. Powiedział, że pozbył się ich. Miał łasice na strychu, to na dwa dni wpuścił tam koty i łasice poszły w las. Może takie coś? Co jakiś czas ten "dezodorant" pod maskę i kto wie....... [2013-01-15 17:47]

Jędrula

Rozmawiałem z leśniczym o Twoim (i nie tylko Twoim) problemie z tym futrzakiem. Podpowiedział mi, że on miał podobny kłopot pod leśniczówką w aucie i zbierał kocie odchody, które mieszał z wodą, potem tą miksturą spryskiwał pod maską boki auta, przewody i tapicerkę maski. Powiedział, że pozbył się ich. Miał łasice na strychu, to na dwa dni wpuścił tam koty i łasice poszły w las. Może takie coś? Co jakiś czas ten "dezodorant" pod maskę i kto wie.......








   Ewentualnie można w samochodzie rozsypać sierść tygrysa . Za niewielką opłatą obetnę sobie pukiel włosów i wyślę na wskazany adres . RAAAAARRRRRRR !



[2013-01-15 18:50]

krychu26

UUUUUBędzie problem. Te gryzonie są tak wredne, że raczej ci się ich wypędzić nie uda. Można próbować domowymi sposobami, lecz ja osobiście proponuję zadzwonić do specjalisty(szczurołapa czy coś-nie znam się). To będzie ciebie mniej kosztować niż kolejne naprawy auta. I w ten sposób gryzonie(tak naprawdę nie wiesz czy to kuna czy fretka) dostaną się do lasu, będą miały gwarantowane bezpieczeństwo(z dala od debili latających za zwierzętami z wiatrówką-takich ludzi powinno się zamykać) a ty "zdrowy" samochód.
Pozdrawiam! [2013-01-15 19:07]

obcy91

Te odstraszacze dźwiękowe to pieniądze w błoto wyrzucone... Zwierze wcześniej czy później się do tego przyzwyczai.
Dobrym sposobem jest żywołapka np. z kawałkiem kurczaka bądź nadbitym jajkiem (często wymieniać! ;)). Ja tak pozbyłem się szczura z miejsca gdzie pracuję (trutka nie działała).

Powodzenia!
[2013-01-15 19:18]

MASTINO

Ewentualnie można w samochodzie rozsypać sierść tygrysa . Za niewielką opłatą obetnę sobie pukiel włosów i wyślę na wskazany adres . RAAAAARRRRRRR !



Ale cięta o pełni księżyca, stojąc na jednej nodze na golasa pod Starostwem i tylko z pleców (z grzbieta). A to "rar", to co to? Odbiło się dziecku?


[2013-01-15 21:10]

Artur z Ketrzyna

Gówna kota i pod samochodem były. Smarować nie mam zamiaru. Bo jak takim autem jeździć?

Piesio też siusia (pewien holender go nazwał TIGER).
Ostrzegłem sąsiadów że wokół jest trutka. I niech uważają na swoje pociechy.
Fachowca bym nacją jak bym znał takiego...
Bo co teraz włożę w autko to....

Szukałem oplotów z włókniny stalowej, ale nie znalazłem...

To jest kuna zwana kamionką. 2 wywiezione, ale jeszcze parę lata. No i ta co moje autko se upodobała też...
[2013-01-15 21:53]

MASTINO

Artur, pod maską jak spryskasz, to nie czujesz w kabinie tego smrodu, a pooza tym on jest rozwodniony. [2013-01-15 22:05]

Jędrula

Ewentualnie można w samochodzie rozsypać sierść tygrysa . Za niewielką opłatą obetnę sobie pukiel włosów i wyślę na wskazany adres . RAAAAARRRRRRR !



Ale cięta o pełni księżyca, stojąc na jednej nodze na golasa pod Starostwem i tylko z pleców (z grzbieta). A to "rar", to co to? Odbiło się dziecku?

 

 

 

To ryk tygrysa prosto z '' dzungli '' :))))

Wracając do tematu , u mnie pod firmą kuna też pogryzła kable w samochodach , pomogły psikadła i te dzwiękowe ustrojstwa . Długo już nie słyszałem aby futrzaki wróciły .




[2013-01-16 07:58]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia