Zaloguj się do konta

Feromony głodu!!!

utworzono: 2010/10/04 07:22
arbeiten100

Witam, chciałbym, abyście wyrazili opinię o feromonach głodu? Czy one się sprawdzają? Sprzedawane są one na różnych aukcjach m.in. allegro. Z góry dziękuję
[2010-10-04 07:22]

To i ja poczekam na opinię Kolegów, czy aby faszerowanie ryb chemicznym megasyfem było skuteczne.
[2010-10-04 07:27]

 

Myślę , że jeżeli miałoby to chociaż cień skuteczności to nie kosztowałoby takie grosze . Jest możliwość sporządzenia takiej substancji ze środków farmakologicznych ale cena byłaby dużo wyższa jednak takie '' podejrzane eksperymenta '' nie godzą się wyczyniać prawdziwemu łowcy .

A może właśnie to ''COŚ'' jest takim środkiem chemicznym tyle , że sporządziły to małe , chińskie rączki za parę groszy ?

[2010-10-04 07:35]

baloonstyle

wydaje mi się , że ktoś tu to testował i wypowiadał o tym...
z tego co pamiętam to pisał ze na jednorazowy wypad to nie zdaje egzaminu ale na wypad dzień po dniu zaczynają robić się wyniki.
ale poszperaj tu na forum bo nie chce wprowadzać w błąd.
Nie jestem zwolennikiem tego no ale każdy łapie jak uważa niestety .
[2010-10-04 07:59]

ala

napiszcie cos wiecej,pierwszy raz o tym slysze.
[2010-10-06 12:32]

mielec

Powiem to co ja uważam za stosowne jak i to co słyszałem w pewnym odcinku na temat pichcenia nie tylko ryb ogólnie, a mowa tu o Panu Gesslerze.

Tak się przechadzał po kraju tu i ówdzie że napotkał wędkarza który nomen omen poławiał karpie. Ta miejscowość słynie od zarania dziejów między innymi z wędzenie karpi nawet mają to w zgłoszonego Produkcie Regionalnym.
Coś tam sobie pogadali na temat historyczności tegoż miejsca. Potem zaczął wypytywać jak łowić z własnej ciekawości. Wędkarz pokazał na co kukurydza standardowo, robaki wszelakie i zanęta. Tak patrzyłem czy powie coś na temat pelletów kulek i temu podobne.
Otóż nie, wręcz przeciwnie pokazał normalną zanętę ze śruty kukurydzianej, otrąb i mielonych ziren wszystko naturalne plus zapachy również naturalne.

Powiedział, że to jest najlepsze na to feromon głodu dlaczego.
Wytłumaczył tak. Ponieważ ryba to zje i jest w ciągłym ruchu po zjedzeniu mniejszej takiej zmielonej dawki robi się głodna za 2 lub 3 godziny no i zaczyna z powrotem żerować.

Co siędzieje gdy nawrzucamy kulek proteinowych choć naturalnych, pelletów i innego dziadostwa hemicznego. Później wędkarze narzekają, że ryba nie bierze po zanęceniu.
Jak ma brać jak taka ryba zje kulki i pellet twardy jak kamień i trawi to ze 2 albo i 3 dni to do kogo się ma pretensje.

Jeszce przejawił swoją prywatną opinie, że takie rzeczy powinny być zabronione. Co i ja też temu przyznaję rację.

Dlaczego nie bierze i czym jest woda zepsuta, sami sobie odpowiedzieć musicie.  Kiedyś takich pelletów i kulek nie było, a ryb można było połowić że hoho.

[2010-10-06 13:16]

baloonstyle

To prawda kiedyś nie było a ryby były piękne.
Pamiętaj tylko że młody zaczynający wędkarz jak wchodzi do sklepu wędkarskiego to dostaje oczopląsu i zupełnie nie ma pojęcia ja tu zacząć przygodę z rybkami. Więc pyta sprzedawce , jak tu złapac potwora a sprzedawca daje to co jest troszkę droższe bardziej chemiczne, słabiej schodzi bo co bardziej kumaci tego nie stosują.
Gość jedzie z taką artylerią chemii nad wodę i zaczyna bombardowanie a rezultatów brak.
Sam wiem jak zaczynałem i sporo spędzałem w sklepach wędkarskich, byłem brany nie za gościa co łapie ryby tylko za małolata co szuka wrażeń i mozna mu wcisnąć wszystko.
Chwała że u mnie połowa rodziny łapie i każdy zakup był konsultowany z kumatymi ludźmi.
Do dziś mimo ze jestem stałym klientem jednego ze sklepów odczuwam ze nadal biora mnie na małolata co tylko chce wydać kase.
[2010-10-06 13:37]

Tyle się teraz mówi o dopalaczach że moda na ich stosowanie przenika nawet do wędkarskich kręgów - tyle tylko że ich skuteczność często nie jest poparta rzeczywistością .
[2010-10-07 22:27]