Zaloguj się do konta

feeder ryby - porady

utworzono: 2010/05/14 16:11
erykom

chce isc na ryby na feedera i na hak zalozyc kukurydze lub rosowke ale zastanawia mnie jedno...czy jak zarzuce feedera to wogole jest szansa ze cos zlowie czy najpierw byloby lepiej miejscowke przez kilka dni podkarmic?planuje lowic w polowie szerokosci stawu na glebokosci 3-4m...w tym lowisku jest ryba tylko nie chce zeby bylo tak ze pojde na pol dnia na ryby i zarzuce feedery i nawet brania nie bedzie...w koszyczku zanetowym wprawdzie jest zaneta ale czy w dniu polowu wystarczy jej zeby cos zlowic czy najpierw podkarmic miejscowke?

[2010-05-14 16:11]

Nikt nie lubi sytuacji kiedy siedzi pół dnia na łowisku i mu nic nie bierze ale takie jest wędkarstwo. Raz bierze a raz nie. Skoro masz koszyczki i jest ryba to powinno wystarczyć. Jednak jeśli masz możliwość sypnięcia zanęty w łowisko to to zrób. To zwiększy Twoje szanse.
[2010-05-14 16:27]

ayem

odpowiednio pracująca zanęta zrobi swoje , oczywiście podsypać można ale feeder jest taką metodą gdzie podkarmiasz właśnie koszyczkiem , można kilka razy zarzucić i ściągnąć zestaw aby podkarmić zanim umieści się tam przynętę.
[2010-05-14 16:55]

bea

Ilość zanęty w koszyczku powinna być wystarczająca. Ważne aby była dobrana do łowiska i upodobań ryb.
Dla własnego "zdrowia psychicznego" nigdy nie nastawiaj się, że musisz coś złapać, że jedziesz po ryby (w takim przypadku, proponuję najbliższą centralę rybną). Wędkarstwo to hobby, relaks, sposób wypoczynku i wyciszenia.
[2010-05-14 21:22]

rafall

Cześć, ja dla przykładu byłem dzisiaj na rybkach i łowiłem na feederki i nic nie złowiłem także czy Ty złapiesz coś czy nie to tak naprawdę w 75 % zależy od ryby. Życzę powodzenia
[2010-05-14 22:24]

Spidi007

Witam
Z federkiem przynajmniej w moim przypadku jest tak od trzech dni chodzę na rybki z federkirm i pierwszego nie było nic lub prawie nic bo brały sumiki karłowate a te biorą prawie zawsze. Drugiego dnia było prze dwie godzinki super z braniami a potem brania ucichły. Tu chcę dodać że łowiłem w miejscu gdzie nie wielu wędkarzy łowi z uwagi na zatopione zwalone drzewo i dużą liczbę zaczepów co zmusza czasami do podszarpywania zestawu by uniknąć zaczepów i jak to początkujący wędkarz byłem bardzo zdziwiony ze wyciągałem okonie w granicach 25-27 centymetrów. Natomiast dziś na federa nie brało nic zupełnie za to przy brzegu na spławiczek szalały rybki linki, karpie i płocie. Dobrze jest zatem przygotować się na różne techniki połowu.
Życzę powodzenia z federkiem.

[2010-05-14 22:50]