Dziłalność P Z W.

/ 49 odpowiedzi
kardynal


Witam! Panowie o czym wy marzycie??? Kilka dni temu ogłądałem w TV program Pani Jaworowicz min. dot. Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Nic dodać nic ująć w temacie PZW. Swego czasu Pani J. Szczepkowska wypowiedziała publicznie taki tekst " Proszę Państwa 04 czerwca 1989 roku upadł w Polsce komunizm"- tak!!!. Jednakże nic się nie zmieniło w takich organizacjach jak PZW- rządzi nami nadal były wysoki urzędnik milicji, PZHGP, PZŁ, PZPN i wiele innych organizacji utworzonych w PRL. To jest dopiero beton!!! Ale mam nadzieję, że doczekam sie zmian w naszej organizacji!!! Nikt nie żyje wiecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
Pozdrawiam! (2009/08/30 19:42)

slawomir66


Szanowni koledzy wielu z nas wie i mówi o konieczności wielkich zmian i reformy w PZW. Tylko, że takie zmiany i reformy zaczyna się od samego dołu czyli od struktur koła. Jeśli w styczniu - lutym podczas zebrań sprawozdawczo wyborczych w kołach a później podczas Okręgowych Zjazdów Delegatów nic się nie zmieniło i wybrano osoby od lat zajmujące stanowiska w kołach czy ZO to teraz przed Krajowym Zjazdem Delegatów jest już pozamiatane. Już kiedyś zadałem na forum pytanie ilu z zabierających głos na tym forum w tym temacie było u siebie w kole na zebraniu sprawozdawczo wyborczym i ilu z nas zgłosiło swoją bądź osób zaufanych kandydaturę do władz koła lub na delegata na zjazd okręgowy. Krytyka działalności władz jak najbardziej ale to my i od nas zależy czy będą te zmiany od kół przez okręgi do ZG. Pozdrawiam. (2009/08/30 20:27)

łysy wąż


Masz rację kolego - to od nas samych zależy, w jakim kierunku będzie rozwijało się PZW - czy będzie opierało się na rabunkowej gospodarce rybackiej, czy będzie bardziej " zorientowane " na wędkarzy i ochronę Przyrody. Ja byłem na walnym w moim kole i zgłosiłem swojego kandydata na prezesa zarządu ( był nim kolega Zbig28 ) oraz kilku kolegów do zarządu. Niestety moi faworyci nie wyrazili zgody na kandydowanie, z różnych powodów - nie będę wchodził w szczegóły... Nowo wybrany prezes w swoim pierwszym przemówieniu ( jeszcze podczas zebrania ) stwierdził, że " będzie mniej walki z PZW, a więcej czynów dla wędkarzy". O czym to świadczy? Że do władzy ( w różnym tego słowa znaczeniu ) dochodzi nowe pokolenie, które chyba za bardzo się nie różni od pokolenia brzuchaczy z ZG. Nie potrzebuje zmian... Od tego roku zarząd mojego koła ogranicza swoją " pracę " do organizacji zawodów. Tylko tyle !!! Na stronie koła, nie ma nawet protokołów z zebrań ( ostatnie z kwietnia ), nie ma żadnych informacji o tematach, które ma poruszyć nasz delegat na zjeździe okręgowym. Prezes nawet nie odpowiada na pytania, mimo iż zostały zadane na piśmie i oficjalnie skierowane do zarządu... Tak jak brzuchacze z ZG, tak i mój prezes ma mnie i innych wędkarzy w du..pie. Na szczęście nie tylko ja to widzę i podejrzewam że prezesura nieodpowiedniego człowieka niedługo się skończy. Tylko czy nie szkoda czasu? W moim kole został on zmarnowany...
Tak na marginesie koledzy - zachęcam Was do poczytania wpisów ( zwłaszcza tych starszych, z końca zeszłego i początku tego roku ) na blogu kol. Zbig28. Wg mnie to jest człowiek, który nie dość że CHCE zmieniać chory PZW, to jeszcze nie boi się jawnie walczyć z brzuchaczami i ma odpowiednie zaplecze intelektualne by tą walkę toczyć i wygrać. Ja Go popieram i wierzę, że jeszcze kiedyś będę miał zaszczyt i możliwość zasiąść w zarządzie koła pod Jego przewodnictwem.
Walczmy o swoje Panowie !!! Nawet kijami jak się nie da inaczej.

P.S. GHOSTMIRZE - siwuchy dawno nie uskuteczniałem, ale czemu nie.... ? ;-) (2009/08/30 21:35)

jerzy33


Kolego łysy wąż, Twoja wypowiedż była długa ale nie przynudna. Ale choć byśmy napisali 100000000000000000 postów na ten temat, to i tak te komuchy 3 rzeczypospolitej mają to głęboko w pośladkach... POZDRO! (2009/08/30 21:46)

Norbert Stolarczyk


maniek- pc masz racje było nas kilku a wśród nich również i Ty. A ty o czym pieprzysz? (2009/08/30 22:00)

slawomir66


łysy wąż napisał że brał udział w zebraniu sprawozdawczo wyborczym koła. Brawo jak na razie w tym temacie było nas dwóch inni na razie się nie przyznają. Powiem tak, samo zgłoszenie kandydatów nie gwarantuje zmian. Z kandydatami trzeba rozmawiać i przekonywać, szukać poparcia wśród innych członków aby nie wyszło tak jak u ciebie, że zrezygnowali z kandydowania. W moim kole w nowym zarządzie jest 6 nowych, młodych, chętnych do działania osób. Nam się udało ale w zebraniu wzięło udział ok. 50 % członków koła. Fakt koło jest nieduże i może łatwiej jest się zebrać ale należy tego wymagać od członków bo to ich obowiązek. Później można krytykować a nie jak większość. Gdy coś zależy od nas oni się wypinają ale do krytyki pierwsi. Pozdrawiam. (2009/08/31 09:29)

slawomir66


Jeszcze jedna ważna sprawa w tym temacie. Krytyka jak najbardziej jest potrzebna w każdej dziedzinie życia czy to krytykując rząd, organa samorządowe czy w końcu ZG PZW. Musi ona jednak być konstruktywna. Dajmy od siebie również jakiś wkład w życie wędkarskie swojego koła okręgu a później rozliczajmy władze. Wędkarstwo to nie tylko pozyskiwanie ryb. To również praca dla społeczności wędkarskiej czyli dla nas samych. Czytając fora czy artykuły blogerów mogę śmiało powiedzieć, że duża większość z członków portalu nie robi nic lub mało ale za to krytykuje za wszystkich. (2009/08/31 10:09)

grzegorzk75


Zgadza się, ale zawsze jest jakieś ale.... Wszystkich nas dopada na codzień szara proza życia. Byłem kiedyś na zebraniu w moim kole i co zobaczyłem - kilkunastu emerytów i rencistów + aktyw koła - młodsi członkowie nie mają czasu na zebrania, gonią za karierą, gonią za kasą żeby utrzymać rodziny, kombinują po godzinach aby mogli sobie pozwolić na to czy tamto czy choćby na opłacenie składek. Uwież mi, nie czułem się dobrze na tym zebraniu, może dla tego że byłem wtedy bardzo młodym członkiem PZW i nie miałem nic do powiedzenia wobec kolegów emerytów, którzy w kole spędzają prawie cały wolny czas.
Póki te zebrania nie będą się odbywać w większym gronie młodszych ludzi to niczego nie będziemy w stanie zmienić. Ja również nie mam czasu na nie chodzić. Nie powinienem wobec tego krytykować związku. A jednak to robię. Dla czego ?
Kiedyś przy okazji opłacenia składek zapytałem o wbitą pieczątkę " pracę na rzecz związku wykonano". Usłyszałem odpowiedź - a co byś ty kolego chciał zrobić??? Choćby banalne ale jakże istotne sprzątanie na łowiskach po okresie zimowym. Nie ma czegoś takiego. Więc jak ma być lepiej?
Trochę przynudziłem. Sorki. (2009/08/31 10:46)

u?ytkownik8030


Juz to kiedys napisałem i powtórzę to raz jeszcze:

Wbrew temu co sądzą działacze róznych nacji (nie tylko wędkarscy), każdy człowiek ma prawo do wyrażania krytyki i dezaprobaty dla nieudolności władzy, korupcji, głupoty, łamania prawa etc.

Nie trzeba być politykiem, posłem, senatorem, czy wreszcie dziennikarzem, reporterem..... by krytykować rząd, parlament, prawo, przepisy -WYSTARCZY BYĆ OBYWATELEM!

Tak samo w PZW - jeśli sie jest członkiem tego stowarzyszenia, to MA SIE PRAWO JE KRYTYKOWAĆ! (na co nie chcą pozwolić nasze betony) ale jest to nasze prawo.

I NIEPRAWDĄ JEST, ŻE ZACHODZI TU KONIECZNOŚĆ AKTYWNEGO UDZIAŁU W ZYCIU KOŁA, OKRĘGU ETC. WYSTARCZY BYĆ CZŁONKIEM, BY KRYTYKOWAĆ I WYMAGAĆ!

Oczywiście, aktywny udział w zebraniach, zlotach, posiedzeniach, wyborach, jest potrzebny, ale nie każdy ma czas, chęć i odporną psychikę, by brać udział w tych betoniarskich nasiadówach.

Jestem w opozycji..... wiem..... ale to moje zakichane prawo. Dość juz w zyciu zrobiłem w ramach działalności społecznej! Mam swoje osiągnięcia po 25 latach społecznictwa i uważam, że dość tego!

Natomiast uważam, że daje mi to prawo mówienia wprost o chorobie i robactwie toczącym PZW i inne betonowe kręgi. I będę o tym mówił, ale nie mam zamiaru wchodzić do tej rzeki, bom niedawno z niej wylazł!

PRECZ Z BETONEM!
(2009/08/31 10:50)

slawomir66


Najłatwiej i najwygodniej jest podkulić ogon, wyjść z tej rzeki a później krytykować wszystko i wszystkich. GHOSTMIR, grzegorzk75 jeśli nic nie będziemy robić tylko bić pianę na forum to gwarantuję, że nic się nie zmieni i nie ma się co obrażać tylko tak jak pisałem wykazać trochę dobrej woli i poświęcić trochę swojego czasu a może wtedy się polepszy. W tym miejscu potwierdzam, że nikt nikomu nie odbiera prawa krytyki. Jak napisał GHOSTMIR każdy ma do tego prawo ale czy to wystarczy?
W moim kole się zmieniło a najmłodszy członek zarządu ma 18 lat i być może w przyszłości to on przejmie władzę. Ale coś od nas musi wyjść bo tak jak czytamy niektórzy działacze myślą, że funkcje w kołach, okręgach czy ZG mają dożywotnio. NIE i to zwykli wędkarze mogą zmienić tylko muszą chcieć. (2009/08/31 11:17)

u?ytkownik8030


Mam w takim razie pytanie.

Rozmawialiśmy z delegatami na Walny.

Jedną ze spraw, którą mieli poruszyć, jest sprawa głupiej podrywki.

Byli tu delegaci, którzy wprost prosili o pomysły, rady, na jakie tematy maja radzić na Walnym.

I teraz pytam - czy choć jeden z delegatów miał sposobność, chęć, odwagę, a wreszcie czy z jakiegokolwiek powodu poruszył ten temat?

Przepis nadal razi w oczy normalnych ludzi.

TO PO JAKIEGO CH..A JA MAM JESZCZE COŚ WIĘCEJ ZROBIĆ?

Jak powiedziałem, jedynią słuszna drogą jest przebudowanie całego PZW, włącznie z kołami i ich zarządami. Tylko, podkreślam - tylko kadencyjność tego całego cyrku, jest w stanie cokolwiek zmienić. Najwyżej dwukadencyjność.

Jesli nie będzie kadencyjnie, będzie zawsze sitwa, klika, szambo i cyrk.

A co do mojej "społecznej" rzeki....... żadna siła, do końca życia mnie nie zmusi, bym próbował ponownie w tę rzekę wejść. Niestety..... teraz niech młodość robi swoje, ja juz mam prawo do świętego spokoju. Ile ja sie nawalczyłem z wszelkim betonem i buractwem oraz biurokracją, to jest moje - więcej mi nie potrzeba. Wy.... młodzi, macie teraz pole do popisu, więc kosy na sztorc, szable w dłoń, i na RATUSZ! Skopcie kilka tyłków, wysadźcie beton, zasadźcie nowy las.

I to nie jest z mojej strony żadne podwijanie ogona, bo lampa pewnych służb długo świeciła mi w oczy, aż miałem twarz czerwoną! Dlatego nie określajta mnie dekownikiem, bom nim nie był i nie mam zamiaru być. Jestem tylko zmeczony tym bezsensownym kieratem. (2009/08/31 12:28)

grzegorzk75


Slawomir66 ja się z Tobą zgadzam, chodzi mi tylko o to że nasze głosy są niewielkim procentem tysięcy wędkarzy w tym kraju. Jeśli popatrzysz na to ilu ludzi z danego koła ma podejście takie jak ja czy GHOSTMIR i jeszcze kilku, to zobacz że to jest 1 osoba na koło ! Co możemy wywalczyć? Jedna osoba przeciw stu dupowłazom nic nie zdziała. Powiedz jak to zmienić. (2009/08/31 22:44)

łysy wąż


Długa droga jeszcze przed nami, ale kiedyś albo PZW przejdzie głębokie reformy i brzuchacze zostaną przegonieni, albo ten chory związek przestanie istnieć. Ja czekam aż zmieni się w moim kole prezes i mam nadzieję że jego następca będzie bardziej pro-wędkarski... (2009/08/31 22:55)

slawomir66


grzegorzk75 i w tym cały mankament aby do swoich racji i przekonań namówić innych. I to należy robić przez okres kadencji a nie za 5 minut przed wyborami. Masz rację wielu jest takich, mówiących, że im to dynda ale jeśli my zainteresowani zmianami nie przekonamy ich to kiszka będzie jeszcze dłuuuugo. (2009/09/01 07:42)

grzegorzk75


OK, zgadza się, tylko jak mamy przekonać do czegoś osobnika, którego na oczy nie widzieliśmy nigdy w życiu. Zobacz sam: w moim kole jest sporo wędkarzy, na portalu zalogowała się garstka, czasem odzywa się tu tylko 3-ech - ja, djsebadg, robogaz. Koło jest czynne 2 razy w tygodniu po 2 godziny. Żeby coś zrobić musimy się spotkać i podyskutować, a większość z nas bywa w kole raz w roku - opłacić składkę. Niczego nie damy rady zmienić, dopóki nie zmienimy się sami ;( (2009/09/01 10:07)

slawomir66


I tu masz rację. Moje koło nie jest liczne ma w chwili obecnej 86 osób i jest specyficzne. Większość członków mieszka na jednym osiedlu i są to na ogół byli lub obecni żołnierze zawodowi, pracownicy wojska, emeryci i mieszkańcy okolicznych wsi. Toteż możemy się kontaktować i nie raz już bywało, że na rybach na jednym łowisku było nas z 10 osób co opisywałem na swoim blogu. (2009/09/01 12:57)

grzegorzk75


Sam widzisz jak jest. Ja należę do koła miejskiego, członkowie mieszkają na terenie całego miasta, a małe nie jest. Wędkuję kupę lat a nad wodą nigdy nie spotkałem nikogo z mojego koła. W tym przypadku to jest zwykła bezradność. (2009/09/01 22:43)

maksymilian 42


Brawo!!!! Kolego Kamilu gdyby tak myśleli wszyscy wędkarze jak Ty byłoby cudownie .Pozdrawiam i życzę Ci jeszcze większych sukcesów.maksymilian 42 (2009/09/02 12:10)

maksymilian 42


JA Z WAMI i na siwuchę i dać w mordę.maksymilian 42 (2009/09/02 12:16)

maksymilian 42


A zjazd już niedługo bo w pażdzierniku maksymilian 42 (2009/09/02 12:20)

łysy wąż


to ja jeszcze opiszę pewną krótką historyjkę, którą już kiedyś gdzieś opisywałem. Otóż byłem na Twardej, załatwiałem jakieś sprawy związane z SSR. Wszedłem do pokoju, gdzie akurat jeden z brzuchaczy rozmawiał przez telefon. Jak się po chwili zorientowałem, z jednym z rybaków którzy grasują na wodach okręgu mazowieckiego. Wiecie co brzuchacz mówił? Opieprzał rybaka, że ten walił ryby prądem w weekend !!! Mówił żeby tego w weekendy nie robić, bo wędkarze się skarżą !!! Że jak już, to w tygodniu, a w weekendy żeby ograniczyć się do sieci !!! No żesz w kur....ę !!! Czyli rybak może tłuc ryby prądem, ale tak żeby tego wędkarze nie widzieli !!! Przecież takiego imbecyla, to tylko kijem po garbie przejechać. A najgorsze, że ów "działacz" wcale nie był tzw. Leśnym Dziadkiem - przynajmniej z wieku. Miał około 40-u lat.
Jak o tym myślę, to życzę temu gamoniowi żeby ktoś kiedyś do torby podłączył mu kable i puścił 220V prosto w jajca.

...się wkurzyłem, dawajta tą siwuchę... (2009/09/02 12:57)

uklejka


Trzeba jeszcze dążyć do zmiany mentalności wędkarzy, bo gdzie odbywają się dyskusje wędkarzy , nad wodą , na ulicy spotka się dwóch trzech i dyskusja idzie cała parą, ale kiedy idzie o zabranie głosu w dyskusji na zebraniach to mają pełne gęby chyba pierza . Nie wiem czy boją się przedstawicieli okręgów na zebraniach i boją się wychylać. (2009/09/03 09:57)

stiven 48


15 – 17 października zobaczymy jakich wybraliśmy delegatów, co wniosą nowego i czy zostaną dopuszczeni do głosu. Jak wiadomo delegatów wybierają Okręgi, a tam jest różnie! niektórzy tak chcą do Z/ G. P Z W, że wybrac tam się chcą poprzez sfałszowane wybory ( głosowania ) w kołach. (2009/09/04 11:02)