Dzielony dolnik to taki bajer reklamowy ?

/ 53 odpowiedzi / 2 zdjęć
Witam zastanawiam się czy dzielona rekoiesc w spiningu to taki bajer , czy może na wpływ na wędkowanie np na brania. A może jakiś inny powód ?
użytkownik200880


Raz że lżejszy a dwa że wygodnijszy, moim zdaniem konieczność, odkąd pojawiły sie takie wedki tylko takie używam. (2017/01/02 18:44)

pakul1206


Teoretycznie powinien być lżejszy, tylko żeby to odchudzanie kija kosztem dolnika nie doprowadziło w końcu do sytuacji że do wyważenia zestawu ( np. kij 2-8g. na okonia) będzie trzeba załóżyć kręciołek wielkości 6000 :)  Ja na to paskudztwo patrzeć nie mogę, dla mnie ( wędkarza z niedużym, jakimś 25 stażem) jest to profanacja spiningu. (2017/01/02 19:41)

Sith


Teoretycznie powinien być lżejszy, tylko żeby to odchudzanie kija kosztem dolnika nie doprowadziło w końcu do sytuacji że do wyważenia zestawu ( np. kij 2-8g. na okonia) będzie trzeba załóżyć kręciołek wielkości 6000 :)  (...)
Nic dodać nic ująć, dążenie producentów do odchudzania dolników doprowadza do sytuacji, że wyważenie zestawu zaczyna graniczyć z cudem. Niby zmniejsza wagę wędziska, ale co mi z tego, jeśli wędzisko będzie ważyło o 50g mniej, jeśli skutkiem odchudzenia dolnika będę musiał zastosować kolowrotek cięższy o 100g. Beznadzieja.
  (2017/01/03 06:59)

Askan


Nic tylko zwykły chwyt,najczęściej młodzi na to sie nabierają i niby mniej materiałów się zużywa a droższy.Mam jeden kij z dzielonym dolnikiem ale na ciężki grunt bo ma dobry wyrzut i nijak nie mogę się do niego przyzwyczaić.Jedna ręka na uchwycie kołowrotka a druga gdzieś na cienkim kawałku.NIENORMALNE,i za grosz estetyki. (2017/01/03 07:19)

ryukon1975


Czy taki dolnik wpływa na brania? Raczej nie. Czy jest to chwyt reklamowy? Też nie. Jest to po prostu jedno z rozwiązań dzięki którym wędziska są różne. Gdyby nie one towszystkie kije byłyby jednakowe. :) (2017/01/03 08:37)

użytkownik200880


Jak wedka wazy w okolicy 100-120gr to raczej nie ma problemy z wywazeniem. Chyba ze ktoś lubi kolowrotki 1000-2000 które moim zdaniem są beznadziejne do jakiego kolwiek spinningu. (2017/01/03 10:10)

kumka


Spotkałem się z opinią, że dzielony uchwyt w wędzisku lepiej przenosi drgania ze szczytówki, przez co pomaga wyczuć delikatne skubnięcia. Ile w tym prawdy? A tu niech się wypowiedzą bardziej doświadczeni koledzy. (2017/01/03 10:32)

w6i6e6


Zacznijmy od tego, że dzielone dolniki to przejaw trendów, które dostały się do nas z rynku japońskiego. Polscy i nie tylko dystrybutorzy coraz chętniej i to nie od dziś korzystają z myśli technologicznej japońskich inżynierów i taniej siły roboczej w chinach dlatego też ten design jest tak szeroko obecny u nas. 

Kij zaprojektowany w ten sposób jest lżejszy, a jeśli dodamy do tego blank o dobrych parametrach, wykonany z dobrych materiałów to otrzymujemy np. wspomnianą okoniówkę, która przy długości 2m waży mniej niż 100gram - do wyważenia takiego kija wystarczy zwykły kołowrotek wielkości 2000.

Po prostu jeśli w tanim kiju, gdzie sam blank+przelotki dużo ważą damy tego typu uchwyt to jest to tylko bajer i nic więcej, próba upodnienia się wędek z segmentu ekonomicznego do kijów ze średniej i wyższej półki, w kijach zbudowanych na dobrych blankach jest to zabieg, który ma jak najbardziej sens i w moim odczuciu podnosi wartości użytkowe wędki. (2017/01/03 11:16)

Romuald55


DYLETANT....człowiek zabierający głos w sprawie o której nie ma pojęcia.
Palcami nie będe pokazywal. (2017/01/03 11:38)

LeoAmator


w6i6e6 dobrze prawisz ,czasami jest to stylizacja i upodobnienie do lepszych produktów, przede wszystkim producentów, a czasami ma to głębszy sens i faktycznie pozwala lepiej czuć kijek. (2017/01/03 14:45)

w6i6e6


Wszystko zależy od ceny i jakości jako takiej, nie oczekujemy, że patyk za 100zł z modną dzieloną rękojeścią będzie dobrze wyważony. Nie będzie.  (2017/01/03 16:05)

LeoAmator


 Nikt mu nie broni po za producentem ,de facto zamawiającym towar u chińczyka. To my sami tworzymy popyt ,jak schodzi badziewie to badziewie będzie zamawiane dalej. Są ludzie których nie stać ale są też tacy którzy uważają iż lepiej mieć trzy średnio-słabe kije niż jeden porządniejszy. Po za tym utarło sie iż do każdej przynęty potrzebne inne wędzisko a według mnie na początek lepiej jeden ale pewny, nie koniecznie za parę tysiaków, o w miarę uniwersalnym CW. Wiem ,że zaraz napiszecie iż takiego nie ma ale ja większość sezonu obskakuję jednym góra dwoma. (2017/01/03 16:46)

Jakub Woś


Wszystko zależy od ceny i jakości jako takiej, nie oczekujemy, że patyk za 100zł z modną dzieloną rękojeścią będzie dobrze wyważony. Nie będzie. 

Moim zdaniem się mylisz. Patyk za 100zł też może być dobrze wyważony. Zrobią dzieloną rękojeść na koniec dadzą pierścień dociążający i wszystko pięknie wyważone. (2017/01/03 16:56)

kaban


Co do samego wyglądu kija to tylko rzecz gustu. Miałem w ręce z tematu dwa pożyczone na chwilę od kumpli nad wodą ( z pracowni ) i nie widzę żadnej różnicy co do swoich. Wyważenie kija nie ma nic wspólnego z tym z czego zrobiony jest dolnik bo korek wiele nie waży a jak wspomniał Jakub da się to zrobić w ten czy inny sposób. Inna sprawa to o czym wspomniał klega @w6i6e6 to samo wykńczenie kija i jakość blanku ma niebagatelny wpływ na komfort łowienia.  (2017/01/03 18:43)

Iras1975


Czy taki dolnik wpływa na brania? Raczej nie. Czy jest to chwyt reklamowy? Też nie. Jest to po prostu jedno z rozwiązań dzięki którym wędziska są różne. Gdyby nie one towszystkie kije byłyby jednakowe. :)

Też myślałem, że to nie chwyt reklamowy, ale się myliłem.  W tańszych wędziskach, dzielona rękojeść jest w dużej mierze zwykłym "haczykiem na klienta".. Pomyśl.. Naogląda sie taki, niezbyt zamożny, wędkarz.. napatrzy na te wszystkie wędki ręcznie zbrojone, które w większości mają dzielone rekojeści. No i co? Pragnie też sobie sprawić coś podobnego, ale nie za 1500 zł, tylko za stówkę. Stąd właśnie coraz więcej wędzisk z niższej półki, ma rekojeści dzielone. Typowo pod klienta.. niech ma, kij z dzieloną rękojeścią za 100-150 zł.

  (2017/01/03 22:00)

ryukon1975


Zapewne masz racje Irek, jakoś nie myślałem tak szeroko. Faktycznie jak się słucha młodych to oni nie pytają o cechy kja czy zalety bo ważniejsze jest czy to będzie nowość. Więc nawet niewiele warta nowość z dzieloną rękojeścią musi być hitem (:)) a że przelotki tam będą kiepskie i rozłażący się dolnik to już szczegół.
Jaki klient taki i sprzęt. I nie mam tu zamiaru nikogo obrażać jednak jeśli ktoś kupuje wędki tylko po to by one wyglądały to tylko klient. Do wędkarza który kupowany sprzęt ocenia pod względem użytkowym i praktycznym jest jeszcze daleka droga. (2017/01/04 06:34)

w6i6e6


I znając życie tym kijem za 100zł pięknie wyważonym będzie akurat Robinson :-) 
Wybacz Jakub, ale polemika z Tobą przkracza moje możliwości... 
  (2017/01/04 09:07)

użytkownik200880


Ale z wywazaniem to tez nie do konca, przepraszam ale moim zdaniem nie ma to w praktyce jakiegoś super pokrycia. Mając kijek książkowo idealnie wyważony, gdy założymy przynętę juz wywazony nie jest, gdy zarzucimy zestaw np. Blystka również stawia opór, takze i tak nasz nadgarstek musi działać i tak jakąś siła. Mam różne wedki wyważone i nie, zauważyłem że moja ręką meczy sie tym bardziej im używam cięższych przynęt a nie wtedy im gorzej wyważona jest wedka ,, na sucho,, Nie twierdzę ze to nie ma wpływu, bo ma ale nie największy. To moje zdanie na bazie mojego nadgarstka. Wole mieć też krótki dolniczek który mi nie przeszkadza niz długi po to zeby lepiej wywazyc. (2017/01/04 10:20)

Jakub Woś


I znając życie tym kijem za 100zł pięknie wyważonym będzie akurat Robinson :-) 
Wybacz Jakub, ale polemika z Tobą przkracza moje możliwości... 
 

To, że jeszcze wiele nauki o kijach i kołowrotkach przed Tobą to widać gołym okiem. Kij za 100zł bez względu na naklejkę można dobrze wyważyć. Jest na to wiele metod. Jeden centymetr korka to około 1g wiec nie trzeba wiele by 10-15cm przerwę czymś zastąpić. Wystarczy jakiś pierścien. Dla producenta to żaden wydatek a kij ma wyważony i wyglądający nowocześnie. (2017/01/04 10:32)

użytkownik146847


Czy taki dolnik wpływa na brania? Raczej nie. Czy jest to chwyt reklamowy? Też nie. Jest to po prostu jedno z rozwiązań dzięki którym wędziska są różne. Gdyby nie one towszystkie kije byłyby jednakowe. :)

Reykon a nie uważasz że dzięki takiej rękojeści czuć bardziej delikatne brania niż przy pełnym dolniku? (2017/01/04 10:47)

w6i6e6


I znając życie tym kijem za 100zł pięknie wyważonym będzie akurat Robinson :-) 
Wybacz Jakub, ale polemika z Tobą przkracza moje możliwości... 
 

To, że jeszcze wiele nauki o kijach i kołowrotkach przed Tobą to widać gołym okiem. Kij za 100zł bez względu na naklejkę można dobrze wyważyć. Jest na to wiele metod. Jeden centymetr korka to około 1g wiec nie trzeba wiele by 10-15cm przerwę czymś zastąpić. Wystarczy jakiś pierścien. Dla producenta to żaden wydatek a kij ma wyważony i wyglądający nowocześnie.

Dla mnie możesz nawet owijać dolnik swego Robinsona łańcuchem :-) (2017/01/04 11:09)

ryukon1975


Czy taki dolnik wpływa na brania? Raczej nie. Czy jest to chwyt reklamowy? Też nie. Jest to po prostu jedno z rozwiązań dzięki którym wędziska są różne. Gdyby nie one towszystkie kije byłyby jednakowe. :)

Reykon a nie uważasz że dzięki takiej rękojeści czuć bardziej delikatne brania niż przy pełnym dolniku?
Od strony technicznej samo podzielenie dolnika nic nie zmieni. Jeśli uchwyt kołowrotka jest połączony z blankiem w odpowiedni sposób i przy użyciu właściwych komponentów na sztywno to przeniesie stukniecia zadziała, wtedy jak najbardziej tak.   Wędkarz będzie czuł " w dłoni" stuknięcia ryby w przynętę znacznie lepiej. Jednak czy w kijach do 100 zł jest jakaś powtarzalność? Z doświadczenia wiem że nie dziś idą do danego modelu przelotki X a jutro jak się skończą to pójdą Y byle tanio.
Pisałem tu jakiś czas temu o tanich  kijach do feedera - "No name" czyli jak nie spróbujesz to się nie dowiesz - tu jest ta sama sytuacja, szczególnie w tanich kijach 100-150 zł. Dziwi mnie że młodzi wolą czasem pchać się w marnej jakości nowości gdzie ceny oczywiście odpowiednio wywindowane samym faktem nowości jak za tą kwote można często kupić na wyprzedażach kij sprzed dwóch czy trzech lat tylko o kilka klas lepszy.
  (2017/01/04 11:12)

Jakub Woś


I znając życie tym kijem za 100zł pięknie wyważonym będzie akurat Robinson :-) 
Wybacz Jakub, ale polemika z Tobą przkracza moje możliwości... 
 

To, że jeszcze wiele nauki o kijach i kołowrotkach przed Tobą to widać gołym okiem. Kij za 100zł bez względu na naklejkę można dobrze wyważyć. Jest na to wiele metod. Jeden centymetr korka to około 1g wiec nie trzeba wiele by 10-15cm przerwę czymś zastąpić. Wystarczy jakiś pierścien. Dla producenta to żaden wydatek a kij ma wyważony i wyglądający nowocześnie.

Dla mnie możesz nawet owijać dolnik swego Robinsona łańcuchem :-)

I Ty skomentowałes "lotność intelektualną komantarzy." @Sitha :) (2017/01/04 11:19)

pakul1206


Wracając do tematu koledzy:
- czy ma wpływ na brania   - nie
- czy czuć lepiej brania       -nie
- czy ma wpływ na pracę wędki ?
- czy pozostaje jedynie rozwiązaniem wpływającvym na wygląd wędki? (2017/01/04 12:09)