Duża płoć na spławik co na hak?

/ 63 odpowiedzi / 2 zdjęć
goryl25


Ja polecam na duże płocie Groch Żółty :) ziarna są dość dużych rozmiarów więc mała płoć nie będzie nim zainteresowana :) Tylko stosując taką przynęte trzeba być cierpliwym , Ponieważ na taką przynęte biorą przeważnie Duże Sztuki a ich jest mniej niż Drobnicy :) (2012/02/12 09:03)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kargul


Ja polecam na duże płocie Groch Żółty :) ziarna są dość dużych rozmiarów więc mała płoć nie będzie nim zainteresowana :) Tylko stosując taką przynęte trzeba być cierpliwym , Ponieważ na taką przynęte biorą przeważnie Duże Sztuki a ich jest mniej niż Drobnicy :)


tylko na takie przynety to muszą być warunki duży akwen wcześniejsze nęcenie wykluczając sypkie zanęty i klientów którzy nas będą podsiadać i rzucac spręzynami bo to przyciągnie drobnice można też spróbowac zanęty wysokoproteinowej (jakieś mniejszej gradacji) I TYM ZANĘCIĆ tylko mogą też się pojawić leszcze karpie i inne ;D (2012/02/12 10:43)

użytkownik69157


Owszem, trzeba znaleźć właściwe miejsce najlepiej z łodzi a i większe ryby innych gatunków są miłym przyłowem.
  (2012/02/12 10:50)

Robson155fedder


jeżeli w łowisku są duże plocie musisz je zwabić do miejsca zarzucenia zestawu(oczywiste), więc nęcenie jest jak najbardziej wskazane, jednak przy łowieniu w stawie nie polecał bym sypkiej sklepowej mieszanki a same składniki naturalne. Jeżeli staw masz blisko miejsca zamieszkania polecał bym nęceni dwu trzy dniowe kukurydza i mięskiem przesypanym atraktorem(pinka i białe robaczki) ilość dostosuj do apetytu ryb. jeśli napiszesz coś więcej o łowisku to lepiej sprecyzuje opis. na haczyk przynęty selektywne (kanapka: biały+kuku, bądź mały czerwony) do kanapki polecam haczyk zloty nr10 a do czerwonego czerwony nr 8. pozdrawiam i połamania życzę.  (2012/02/23 10:39)

krap


Zgodzę  się z kolega Robertem , i napisz coś więcej o łowisku :) (2012/02/23 10:43)

jasin


kukurydza , pszenica . Murowana płoć (2012/02/26 16:42)

xxxczokxxx


kukurydza , przenica (2012/02/26 17:01)

game30355


u mnie dobrze brały na bia łe robaki (2012/04/19 12:28)

skalpel


zdecydowanie kukurydza (2012/04/19 13:28)

abra1990


kanapeczka biały-czerwony-biały po 3 na haczyk nr 10 (2012/04/19 14:26)

pawel-sarzynski


Ja dzisiaj 2 ładne płotki i leszcza na czerwonego robaka. To wg mnie najlepsza przynęta na rzekę. (2013/08/10 12:38)

kuba7128


Na jeziorowe płocie najlepsza wedłóg mnie jest kukurydza,małe płotki sie jej nie czepiają, a i częstym przyłowem jest lin. Zaś na robaki czepiają sie małe okonki i leszczyki i wszelkiego rodzaju drobnica próbuje sie dobierać. (2013/08/10 13:22)

miecz-gaz


Podstawą jest nęcenie dobrej miejscówki na którą nikt nie wchodzi i nie do karmia.W długo terminowe nęcenie wchodzi drobnica jak i większa ryba.Znamy takich co jak podpatrzą że wyciągasz rybę nęcąc systematycznie to zaraz są i psują łowisko. ( mięsiarze ).  (2013/08/13 12:54)

kuba7128


Wszystko zależy czym nęcisz. Jak będziesz zanęcał ziarnem to drobnica ci nie podejdzie. A co do tych co lubią się wpakować w nęcone przez kogoś miejscówki to taki problem jest nad każdą wodą. (2013/08/13 16:00)

kedzio


Grzanka z bułki. (2013/08/13 17:57)

jarek-matus


Generalnie to nauczyłem się iż wędkarstwie - to nie Ty decydujesz jakie ryby będziesz w danej wodzie łowił z sukcesem a woda... - łowisz to co jest a nie "sobie wymyślasz co byś chciał łowić". Więc jeśli piszesz o "stawie" który każdy kojarzy z "klasycznym" odtleniającym się okresowo/ eutroficznym płytkim stawem karpiowo/karasiowym (chodzi o karasia srebrnego/bękarta/japońca) to radzę Ci nie nastawiaj się na gatunki ryb dla których nie ma w nim warunków - głównie tlenowych do ich przebywania - chyba że to co nazywasz "stawem" jest np. porzuconą (nie zarybianą np. karpiem) głębszą żwirownią lub nietypowo głębokim stawem czy innym nietypowo głębokim zbiornikiem - przynajmniej częściowo?

 A o płoci i innych słodkowodnych nizinnych rybach nauczyłem się że "duża ryba" - płoć w 4 i dalszych latach życia potrzebuje dużo tlenu !!!" a płoć jest sztandarowym przykładem (nęcenie to kolejna kwestia ale drugorzędna - bo przynosi efekt tylko w miejscach o odpowiednim natlenieniu... - ale o tym dalej) 
Więc jeśli chcesz łowić dużą płoć (i inne ryby) latem w jakimś nietypowo głębokim stawie (a przynajmniej z "głęboczkami") lub żwirowni to SZUKASZ najlepiej NATLENIONEJ wody - która jest przeważnie najchłodniejszą wodą w zbiorniku (chłodna woda ma największą zasobność tlenową od cieplejszej):
- w ciągu dnia najlepszymi miejscami w takich stawach/żwirowniach będą NAJGŁĘBSZE - przeważnie najbliższe odpływowi miejsca w stawie o najchłodniejszej/nie nagrzewającej się w ciągu dnia/nie tracącej pojemności tlenowej wodzie; przeważnie taka woda znajduje się w przeciwnej od "dopływu" (wlewu/mnicha/przelewu), dobre są też kanały odpływowe czy pierwotne koryta rzek - najgłębsze w tych fragmentach.
Jednak jeśli mnich jest źle zbudowany i przelew jest górny - przy dnie tworzy się zastoisko to dno może "gnić" - będziesz widział - "bąbelkującą wodę" - tu nęcisz nie rozmoczoną zanętą - bo i ustawiasz grunt jak najgłębszy ale nie na dnie - bo na płoć przy dnie nie będziesz miał szansy (możesz ustawić drugą wędkę na "kolucha", karpia czy bękarta z dna - one wytrzymują i często je znajdziesz przy dnie w miejscu gdzie nęcisz) - w takim stawie/żwirowni (często) warto znaleźć miejsce gdzie płoć może żerować z dna - i jeśli "bąbelkuje" to znajdujesz miejsce jak najbliższe ujściu gdzie już jest płycej ale dno nie bąbelkuje - wtedy nęcisz (najlepiej nie rozmoczną - poprostu wilgotna zanętą by smużyła - PODNOSZĄC się z dna - a nie opadając - ważne - każda lepsza zanęta płociowa) i jeśli umieścisz przynętę na dnie (np. pomarańczowe/fluo 2 pinki, lub "mikro" czerwone robaki) to będziesz łowił selektywnie największe płocie (karasie złociste i liny) szybciej niż ukleje z powierzchni. Jeśli tuż nad dnem to będziesz też łowił dużą krasnopiórę i ogromne ukleje rzadziej większe osobniki poprzednich gat. Jeśli w takim stawie ustawisz się niepotrzebnie płytko - będziesz łowił osobniki planktonożerne/małe wymienionych gatunków w ciągu dnia.
- najlepszym miejscem w ciągu dnia w połączeniu z poprzednim (najgłębszym) będzie najlepiej natleniony w stawie (przeważnie jak pisałem powyżej) NAWIETRZNY brzeg - tam gdzie falująca/najlepiej natleniona woda tworzy prąd zwrotny pod powierzchnię w kierunku dna - najlepiej gdy fale rozbijają się o kamienie i jeszcze lepiej natleniają, ewentualnie "chowają się" na nawietrznej w cieniu pod drzewami/krzewami na nawietrznej.  Sporo "zawodowców" poleca łowienie na "nawietrznej"/" na fali" - sądzę że powód jest ciągle ten sam - wyższe natlenienie wody.
- w ciągu dnia dobrymi miejscami będą również (jeśli są) miejsca gdzie woda jest natleniana - np. spada "wodospadem" z przelewu lub zrzutu kopalnianych wód gruntowych do zbiornika - jednak będą to miejsca płytkie i dużo małych/planktonożernych osobników, również innych gatunków - tu dobrymi radami jest stosowanie dużych wysokobiałkowych (przypominających zwierzęce - jednak robaki zawsze będą rozszarpywane przez "drobiazg") przynęt w postaci zanęty (np. polecane strączkowe) i oleistych nasion - typu groch, łubin, kukurydza i co tam jeszcze.
- podobnym (bo też trzeba stosować zanętę selektywną) do powyższego miejscem jest kożuch glonów przy brzegu na nawietrznej - pod nim - w cieniu/chłodniejszej a przez to o większej pojemności tlenowej wodzie zawsze są średnie i większe płocie (też krasnopióry itp.) - choć to często tylko ok. 30cm - 50cm i nie warto w takich miejscach łowić dłużej - łowisz z podchodu - łapiesz 3 - 5 większych i idziesz do następnego kożuszka na stawie.
- pod drzewami na nawietrznej - jeśli pod drzewem jest głęboczek - choćby wylot nory bobrowej (1m) to też dobre miejsce jeśli jest płytko i przypłynie drobiazg to nęcimy selektywnie grubą przynętą wysokobiałkową - wspomniane przez innych strączkowe i kukurydza; jeśli pas krzewów przy brzegu jest dłuższy to można się ustawić na środku i "znęcić" z pod niego płocie w jedno miejsce - takie miejsca nadają się na dłuższe łowienia - (choć jeśli jest szczupak w wodzie a po pierwszych rybach i nęceniu brania się urywają w takim miejscu to trzeba go złapać bo inaczej "po rybkach")
- wieczorem, w nocy i nad ranem w takich stawkach bardzo atrakcyjnymi są również PŁYCIZNY miejsca nasłonecznione/odtlenione w ciągu dnia (i wystawione na żerowanie ptaków i ssaków) - w związku z tym "duży" pokarm znajdujący się na płyciznach jest "nieeksploatowany" i jest traktowany przez ryby jak "eldorado" i w momencie gdy woda schładza się a pojemność tlenowa zwiększa się - oczywiście dzieje się to stopniowo i wpływają na płycizny stopniowo mniejsze ryby - płocie o mniejszych wymaganiach tlenowych (nie mowa o narybku) a następnie... większe ryby - głębiej w nocy.... - które żerują dotąd dopóki widzą lub się nie "napchają" podobnie jest przeważnie do wschodu słońca ranem; w takim miejscu da się też połowić w pochmurne dni. Takie płycizny na które "wpada" duża płoć wieczorem (choć wieczorem będą na nich gatunki mniej wymagające tlenowo - typu karaś, lin) a najchętniej nad ranem "napchać się"  (gdy woda jest na nich najchłodniejsza/posiada największą pojemność tlenową) może się okazać że jest jedynym miejscem gdzie możemy takie płocie dorwać - bo z jakiś powodów (typowo głęboczki w rzekach ze zwalonymi korzeniami) nie możemy ich "dorwać" w najgłębszym miejscu (bo jest zagłęboko, nie mamy dostępu czy za dużo zaczepów albo nie wiemy gdzie). Tu jednak trzeba się nastawić że na takie płycizny wychodzą "napchać się" duże osobniki innych gatunków ryb (bękart, lin, karp, leszcz, krąp, karaś złoty) i ciężko się "specjalizować". Po czym poznać - "właściwą płyciznę" - w ciągu dnia łapią się tylko małe osobniki ryb i gatunków planktonożernych (które nie mogą "wyżreć" większego pokarmu - który gromadzi się w ciągu dnia i do którego przypływają wieczorem/ nad ranem większe ryby)
- na nietypowych "stawach" lub odcinakach rzek przypominających stawy poniżej np. zapór przelewowych - z których opadająca np. "wodospadem" woda się natlenia możesz się spodziewać grupujących się w ciągu dnia/lata/zimy ryb - genialne miejsce - przeważnie tylko "grube" ryby.
 To tyle odnośnie tego co polecam wziąć pod uwagę na "stawach"/"żwirowniach" pod względem łowienia płoci (i podobnych ryb).

(2013/08/19 23:50)

jarek-matus


Dodam jeszcze że na takim stawie/żwirowni w miejscu dobrym na "dzienne" łowisko - najlepiej jak opisane powyżej "chłodne głęboczki" na nawietrznej - brania w tym miejscu o zachodzie słońca a jeśli jest pochmurnie nawet wcześniej mogą się skończyć - czasem nawet intensywne nęcenie nie da rady - nie przytrzyma się nęceniem ryb - bo jest to bardzo duże stado o "ustalonym grafiku" i "napada" wieczorami na płycizny.....

(2013/08/19 23:58)

użytkownik152670


ja ostatnio na rybach nastawiłem się na karpie na hak dałem kukurydze i białego czekam 45 minuta po chwili spławik w dół czy to karp nie płoć 25 cm (2013/08/20 11:13)

Roxola


Czy naprawdę wierzycie w to co piszecie ?Kukurydza, pszenica, grzanka z bułki...  :)Duża płoć bierze albo nie.W minioną niedzielę np. brały tylko na jedną ochotkę płocie w przedziale +35cmz jedną pinką na haku już się ociągały, dodam jeszcze, że łowiłam w godzinach 16-20:00i cały czas tak samo żerowały (woda lekko płynąca, spławik 2 gramy)... nie złowiłam nawet jednej sztuki poniżej 30 cm.Tydzień wcześniej łowiłam w tym samym miejscu okazałe leszcze. (2013/08/20 12:23)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kuba7128


Czy naprawdę wierzycie w to co piszecie ?Kukurydza, pszenica, grzanka z bułki...  :)Duża płoć bierze albo nie.W minioną niedzielę np. brały tylko na jedną ochotkę płocie w przedziale +35cmz jedną pinką na haku już się ociągały, dodam jeszcze, że łowiłam w godzinach 16-20:00i cały czas tak samo żerowały (woda lekko płynąca, spławik 2 gramy)... nie złowiłam nawet jednej sztuki poniżej 30 cm.Tydzień wcześniej łowiłam w tym samym miejscu okazałe leszcze.
 Ja się nie zgodze przynajmniej na moim zbiorniku były takie przypadki że ja z kolegą byliśmy na łódce,mieliśmy taki sam grunt on łowił na kukurydze i łapał piękne płocie, a ja na robaki i same malutkie mi brały. Gdy żeruje w łowisku duża płoć to bierze obojętnie na co ale jak w łowisku są różne roczniki to te mniejsze sztuki zawsze wyprzedzą ostrożniejszą starszyzne, a kukurydzą nie są zainteresowane z wiadomych względów. (2013/08/20 15:02)

danon1973


Czy naprawdę wierzycie w to co piszecie ?Kukurydza, pszenica, grzanka z bułki...  :)Duża płoć bierze albo nie.W minioną niedzielę np. brały tylko na jedną ochotkę płocie w przedziale +35cmz jedną pinką na haku już się ociągały, dodam jeszcze, że łowiłam w godzinach 16-20:00i cały czas tak samo żerowały (woda lekko płynąca, spławik 2 gramy)... nie złowiłam nawet jednej sztuki poniżej 30 cm.Tydzień wcześniej łowiłam w tym samym miejscu okazałe leszcze.
 Ja się nie zgodze przynajmniej na moim zbiorniku były takie przypadki że ja z kolegą byliśmy na łódce,mieliśmy taki sam grunt on łowił na kukurydze i łapał piękne płocie, a ja na robaki i same malutkie mi brały. Gdy żeruje w łowisku duża płoć to bierze obojętnie na co ale jak w łowisku są różne roczniki to te mniejsze sztuki zawsze wyprzedzą ostrożniejszą starszyzne, a kukurydzą nie są zainteresowane z wiadomych względów.


A ja się i zgodzę z Roksolą, ale też z kubą7128.
Każdy ma trochę racji w tym, co pisze, ale każdy też trochę się myli... moim skromnym zdaniem ;).
Wiadomo, że jeśli będzie duża przynęta, mała ryba nie da rady jej fizycznie połknąć, przez co możemy wyeliminować drobnicę.
Nie mogę się jednak zgodzić z tym, że jeśli będziemy mieli na haczyku małą przynętę, to łowić będziemy tylko małe rybki jeśli takie w łowisku są, bo one wyprzedzą duże ostrożne osobniki. Nawet jeśli małe ryby w łowisku są, możemy łowić duże sztuki na małą przynętę.
Dla przykładu, jakoś pod koniec czerwca łowiłem na kanale Odry płocie. Testowałem kukurydzę, pinkę, pszenicę. Na pinkę (2 sztuki na haczyku) brała głównie drobnica, ale jak weszła w zanętę duża płoć na przemian z drobnicą łowiłem duże sztuki. Chciałem wyselekcjonować jedynie duże sztuki, więc założyłem kukurydzę i złowiłem 1 sztukę ok. 30 cm po prawie 30 minutach bez brania. Stwierdziłem, że wolę łowić na pinkę drobnicę na przemian z dużymi rybami, ale cały czas, niż siedzieć i patrzeć jak głupi i co pół godziny mieć branie. Tego dnia złowiłem ok. 10 sztuk dużych płoci... 30-36 cm z czego na kuku była najmniejsza z tych dużych ;). Swoją największą płoć w życiu (40 cm) złowiłem na 3 pinki, mimo, że w łowisku było mnóstwo drobnicy.

Pozdrawiam (2013/08/20 20:47)

Roxola


Dopiszę jeszcze, że łowiłam zestawem wygruntowanym "na styk" czyli przynęta ledwo dotykała dna,haczyk 18, przypon 0,08...  jednak na delikatniejszym zestawie czyli 20/0,07 mój syn miał dwa razy częstsze brania niż ja. Na pierwsze nęcenie poleciało pięć kul wielkości pomarańczy, natomiast donęcanie było już tylko kubeczkiem, żeby jedynie zrobić smugę...  i ryby cały czas się utrzymały w łowisku.Głębokość miejsca, w którym łowiłam to 3 metry w odległości 10 metrów od brzegu, dno płaskie. (2013/08/20 23:36)

jarek-matus


Roxola - zgadam się ponieważ (nie wiem czy czytałaś to co pisałem wcześniej) łowiłaś dużą płoć w miejscu jej dziennego spoczynku/na głęboczku - stąd flegmatyczne ale regularne brania i to na drobną przynętę a ryba właściwie nie odpływała bo tam przebywała - jak piszesz dała się utrzymać. W takim miejscu sprawdzają się jak piszesz drobne przynęty.
Choć odnośnie sprzętu to w podobnym miejscu w zeszłą niedzielę (głębokość jednak ok. 1,8m) po tym jak łowiłem tam kilka dni wcześniej delikatnym zestawem,  postanowiłem łapać na szybciej opadający/cięższy i mocniejszy zestaw 0,14 główna; przypon 0,12 (3kg wytrzymałości) czerwony haczyk 12, spławik 1g  i w ciągu 1 godz 20 min (tyle miałem czasu) złowiłem 16 płoci 28 -36cm "do ręki" (tak zamierzałem tym razem) bez podbieraka, na mocny bat 6m (niestety przez jego sztywność urwałem ze 6 płoci - na delikatniejszym bacie się to nie zdarzało). Nęciłem słabo rozmoczoną czerwoną zanętą Płoć Sekret - rzuciłem na początku kulę wielkości pomarańczy z zamkniętymi w środku (jak w pierogu) pinkami, w miejsce gdzie stała w ciągu dnia płoć - więc kula zanętowa smużąc przy opadaniu, a potem smużąc wypływającymi do wierzchu składnikami świetnie je "podciągała" w jedno miejsce - właściwie trudno tu mówić o "przytrzymywaniu" w łowisku - bo ryba tam stała - uważam że proste skuteczne łowienie. W takim miejscu ma się brania nawet bez nęcenia - choć po złowieniu kilku ryb bez zanęty stają się coraz rzadsze.
Najlepsza metoda jednak w takim miejscu to zrobienie "dywanika" z gliny zmieszanej z zanętą i ochotką i rzucenie na niego skupiających ryby kul smużących z łatwiejszą i mocniejszą pinką i białym robakiem. Na hak wtedy 1-2 (najlepiej pomarańczowe/fluo) pinki lub jeden biały robak.

A różnice w ilości brań w takim miejscu uważam że nie wiele są związane z delikatością zestawu - albo się łowi w centralnym miejscu takiego dziennego miejsca spoczynku płoci - przeważnie najgłębszym miejscu albo nie.
Godzina połowu w takich miejscach między 16:00 a 18:00 rzeczywiście jest obecnie najlepsza

(2013/08/21 18:36)

jarek-matus


Wydaje mi się że by łowić skutecznie płoć trzeba też wiedzieć (oprócz tego co napisałem powyżej)że płoć jest generalnie rybą owadożerną a w szczegółach:
- mała - 1 - 2 letnia płoć jest zooplanktonożerna - łapie go w toni.... - wystarczy zanęcić zanętą smużącą w toni i momentalnie można łowić na każdą mini przynętę mięsną tzw. wierzchówki
- średnia - 2-4 letnia płoć jest zooplanktono-owadożerna - stada płoci w tym wieku lubią już żerować pływając w stadach nad dnem, obserwując je i wyciągając z niego/zbierając z niego np. rurecznik, chruściki, jętki, ośliczki itp.
- duża płoć - 4- 8 letnia płoć jest owado-mięczakożerna - żeruje podobnie jak poprzednia ale prawie nie pobiera pokarmu z toni a jedynie zbiera go z dna lub roślin, lubią zbierać luźne mięczaki z dna - paść się na łąkach racicznicowych - łapie je na dobrze podane pinki i białe robaki - kiedyś łowiłem na młode rozgniecione małże wydłubywane z wodnych kęp korzeni olchy czarnej przy okazji zbierania chruścików
- bardzo duża płoć - powyżej 8 lat, je to samo co poprzednia ale w okresach lub miejscach braku owadów i mięczaków (starorzecza, żwirownie) z głodu uzupełnia wysokobiałkowymi roślinnymi - dobrze bierze na kawałki szyjek rakowych, w słonawych wodach na kawałkikrewetki a na forum przeczytałem też o pomyśle z kostkami mięsa wołowego                                                                                                         

(2013/08/21 18:49)

kedzio


Czy naprawdę wierzycie w to co piszecie ?Kukurydza, pszenica, grzanka z bułki...  :)Duża płoć bierze albo nie.W minioną niedzielę np. brały tylko na jedną ochotkę płocie w przedziale +35cmz jedną pinką na haku już się ociągały, dodam jeszcze, że łowiłam w godzinach 16-20:00i cały czas tak samo żerowały (woda lekko płynąca, spławik 2 gramy)... nie złowiłam nawet jednej sztuki poniżej 30 cm.Tydzień wcześniej łowiłam w tym samym miejscu okazałe leszcze.


Koleżanko Olu. Największe płocie które złowiłem, łowiłem na grzankę z bułki. Skoro padło pytanie o rodzaj przynęty na dużą płoć, wydawało mi się naturalnym odpowiedzieć zgodnie z tym, co sam przeżyłem z wędką w ręku. Jeśli by dosłownie potraktować to, co napisałaś, bezsensowną stała by się na tym forum przynajmniej połowa tematów w stylu "co na hak", "jaki wobler", "jak łowić...". Bierze, albo nie bierze? Ależ pełna zgoda koleżanko! Tyle, że każdy gatunek ryby ma swoje upodobania i czasem zaskakujące zachowania. Karp na kukurydzę? Karp na kulki? Twarda kukurydza na amura? Zielona sałata? Groch? Łubin? Trupek na sandała czy żywa rybka? Kawałek mięska? Obojętnie co byśmy pisali, każda ryba bierze, albo nie bierze i to jest temat nie do ogarnięcia nawet przez prawdziwych ekspertów. Każdy z nas chciałby wiedzieć, co powoduje, że ryba bierze albo nie bierze. Czasem wiaterek nie z tej strony dmucha, czasem syf jest w wodzie i ryba olewa wszystko, czasem prąd jest abarotna niż należy, fala za duża albo lustro na wodzie, może upał,może zimno? Może fronty pogodowe, może warunki łowiska ( głębokość, muł, zarośla), może metoda nieodpowiednia, może przynęta nie ta, może zanęta odstrasza ryby bo kolorek nie ten... Księżyc może świeci nie tak? Ciśnienie skacze? To o czym my mamy kuźwa dyskutować? Może dajmy sobie spokój? Złowiłem kiedyś płoć mierzącą 41 cm. Ważyła dokładnie 1100g. Zastosowałem grzankę spreparowaną z bułki. Na tę przynętę łowiłem naprawdę duże płocie. To może gdy ktoś pyta powinienem milczeć i się tym nie chwalić? A niby dlaczego? Bo ryba bierze albo nie bierze? Naprawdę gratuluję koleżance spostrzegawczości. To poważne odkrycie, że ryby czasem biorą, a częściej nie biorą. Jak na prawie profesjonalistkę, to naprawdę bardzo cenna obserwacja. Ja to wiem od momentu, kiedy po raz pierwszy polazłem z leszczynowym kijkiem nad wodę. Nie zmienia to faktu, że łowiłem płocie dosłownie na wszystko - nawet na gumisie z Harribo. Ale największe okazy łowiłem na zielony groszek, na pęczek glonów, na grzankę i kukurydzę z białym robakiem. Zaś te naprawdę wielkie płocie skusiły się na grzankę. Dlatego o tym pisałem. A swoją drogą zazdroszczę koleżance tych płoci, bo u mnie mam w okolicy 24 zbiorniki wodne i nie znajduję ani jednego, gdzie była by jeszcze duża płoć. Za to wzdręgi jest jak wszy i szarych myszy, o czym już koleżanka doskonale wie z innych moich wypowiedzi. Pozdrawiam i życzę połamania kijaszków ( nie na kolanie broń Boże ). (2013/08/21 20:13)