Drugi rok łowienia - efekt zerowy .

/ 32 odpowiedzi
Abramis96


Może poprostu łowisz w złych miejscach, chodz wzdluz rzeki i obławiaj co róż innymi przynetami. I to nieprawda że w Gwdzie nie ma ryb, są tylko trzeba wiedzieć gdzie jej szukać.

Tyle odemnie jak coś to pisz na PW.

(2012/09/02 19:50)

adamszpily


jeden okonek ostatnio sie trafil 25 cm zawsze cos czy warto zaopatrzyc sie w uwalniacz przynet 1 wyjscie awsze cos zostawie gume blaszke (2012/09/23 18:51)

egzekutor


Mam pytanie w zeszłym roku zacząłom przygode ze spiningiem efektów zero .łowisko głównie rzeka gwda piła


kolego ja też około 2 lata temu zacząłem spinningowac i gdybym nic nie złapal przez kilka wypraw zrezygnowalbym.podziwiam Cie za cierpliwosć.zapraszam tez jestem z Pily mogę Ci pokazac kilka sztuczek na jeziorach i rzece (2012/09/23 19:17)

karolpolawiacz


1 roku nic nie złowiłem a chodziłem  w wakacje minimum raz na tydzień drugiego lepiej 5 szczupaków a trzeciego czyli tego 3 szczypce i pierwsze okonie czyli nie martw się ;d powodzenia. PS wiesz ile przynęt  zerwałem ? masakra . (2012/09/23 20:24)

fajniusi


CześćJa zacząłem łowić ponad miesiąc temu...na początku nic,jakieś dwa malutkie okonki a po znowu nic przez dwa tygodnie a chodziłem co dziennie( bo mam rzekę 200m od domu). Próbowałem z różnymi przynętami(twistery,maleńkie, małe, średnie, kopyta, blachy,raczki,żabki,woblery, smużaki).Trochę poczytałem i okazało się że liczy się pora żerowania czyli rano do 10, wieczorem od 17tej, najlepiej w deszczu lub po deszczu.Kiedyś się z tego śmiałem ale liczy się kamuflaż :)więc kupiłem sobie moro.I od tego czasu zacząłem łowić okonie. Jak na razie największy ok 25cm, potem na smużaka 2 jelce.Niestety szczupaka  ani jednego ale to chyba jeszcze nie pora.Istotny jest też sprzęt, wędka,żyłka, przynęty, przypon.Jeżeli nastawiasz się na szczupaka a akurat słabo żeruje to na pewno okonia nie złowisz( no chyba że jakiś okaz).Żyłka 0,14-0,16, małe agraweczki i kretliki ( na okonia przyponu nie trzeba więc na samą żyłkę możesz łowić).Przynęty małe twistery np relaxa lub małe lekkie woblery ok 3-5cm.Połamania (2012/09/23 20:48)

adamszpily


dziekuje za odpowioedzi czytale duzo przez zime duzo bledow ale mam zamiar w tym roku ostro sie zabrac do roboty.Niesty musze wszytskkko sam sie uczyc nikt z rodziny nie wedkuje ani koledzy wiec samouczek pozdrawiam udanych polowow w nowym sezonie (2013/03/24 12:55)

polipoket


Jest jesień - dobra pora na "zębatego" w każdej postaci. Wyjdź sobie rankiem, tak aby nad wodą być o świcie, lub po południu ok. 15-ej i próbuj. Nie wiem jaki masz komplet do wędkowania, ale sama przynęta nie zda egzaminu. Poniżej opiszę Ci czym i jak np. ja obławiam rzeczki. Przy czym nie bierz tego jako 100% pewnik, bo każdy ma swoje metody i sprzęt.

Mianowicie: kijek 2,70 z ciężarem wyrzutu do 20 g, kołowrotek rozmiaru 2500, żyłka 0,18 firmy Quantum, przypon wolframowy do 2 kg firmy Mirol, przynęta. Takim zestawem obławiam pilskie okolice Gwdy niezależnie od miejsca. Zaczynam od blaszek w rozmiarze "1" w kolorze srebrnym z chwostem na kotwicy (do tej pory najlepiej sprawdzały mi się obrotówki firm Mepp's i Savage-Gear. Sonduję odcinek tzw. rzutami zegarkowymi, czyli najpierw rzucam na "10-tą" potem na "12-tą" i na końcu na 14-tą". Taką serię powtarzam 2-3 razy i przechodzę ok. 20-30 kroków dalej i powtarzam serię.

Zarzucając nie pozwalam przynęcie za głęboko opaść- ba wcale nie opada, gdyż tuż przed chlapnięciem przynęty o wodę zamykam kabłąk kołowrotka i od razu zaczynam zwijanie delikatnymi obrotami korbki. Przy prowadzeniu przynęty najpierw kija trzymam szczytówką wprost prostopadle do ciała, żeby sprawdzić czy nie ma zaczepów. Przy kolejnym rzucie z serii opuszczam szczytówkę kija na połowę odległości między mną a lustrem wody, a przy ostatniej nawrotce tzw. zegarka szczytówką prawie dotykam wody.

Sposób prowadzenia przynęty nie może być przy tym monotonny. sposób musisz sobie sam ustalić pamiętając o tym, że ryby nie mają np. przepisów związanych z prędkością poruszania czy pływania odpowiednią stroną w danym kierunku. Ryby pływają jak chcą i jak im np. kondycja pozwala. Przykładowo latem kiedy woda ciepła ryby są leniwe, nie chce im się pływać a co tu mówić o żerowaniu. Jeżeli biała ryba jest ospała i nic nie dzieje się na wodzie to drapieżnik też nie będzie reagował od tak. Dlatego latem najczęściej poławia się do godziny 10-ej rano albo po 19-ej do całkowitego zmierzchu. Jeżeli chodzi o pory wiosenne lub jesienne to nie ma to większego znaczenia. Oczywiście według mnie lepiej ryby żerują podczas zachmurzonej i wietrznej pogody niż w słońcu. Chociaż nie ma na to reguły. Podczas słonecznej aury szukaj ryb w okolicach zwalonych drzew albo nisko zwisających do wody gałęzi - czyli tam gdzie jest granica słońca z cieniem.

W taki sposób możesz liczyć na złowienie okonia i szczupaczka czy wiosną np. pstrąga. Jeżeli natomiast trafi się większa ryba (czego Ci życzę) i zerwie zestaw (czego Ci nie życzę) to znaczy, że za kilka dni warto w to miejsce wrócić ze wzmocnionym i troszkę grubszym zestawem.

Resztę musisz sam wytestować na własnym doświadczeniu. Nie ma prostego przepisu na złowienie ryby. Wybór przynęty, miejsca łowiska, pogody, ciśnienia czy fazy księżyca. Wszystko się łączy w jedną całość daje nierówność z wieloma niewiadomymi. Pamiętaj jednym: w rzece ryby reagują szybciej, chociażby z tego powodu, że przynęta im odpływa. W jeziorze może za tą przynętą ganiać kilka dni - w rzece przynęta może popłynąć dalej.

Połamania kolego i sukcesów na kiju.

Pozdrawiam

(2013/10/22 08:34)