Drogie ryby

/ 122 odpowiedzi / 4 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

pstrag222


Kubo rybaków już popędziliśmy z okręgu dobrych parę lat temu więc może i by udało sie zaostrzyć przepisy. Tylko wiem że napotkało by się to z dużym oporem, m.in takich ludzi jak Ty. Dlaczego tak bronisz tego żywca??? Ty zdrowy, normalny facet co sika na stojąco ;-)

PS. Wcale nie uważam się za lepszego bo spinninguję. Po prostu jestem całkiem skutecznym wędkarzem. Lecz tylko dlatego że potrafię myśleć i ciągle się rozwijam a nie siedzę z przysłowiową dupą i liczę na łut szczęścia. Lub robotę załatwioną przez najbardziej naturalny pokarm drapieżników...

Takich ludzi jak ja? tzn?
Bo lubię wędkować na żywca czy trupka ( fileta) ??? Nie rozumiem kompletnie .

Mam spingowac bo tak chce kto Ty ? czy inny wędkarz? sory nie rozumiem o co biega .
Jestem zawsze otwrty na poprawe wód .
W  Moim okregu w tym roku wprowadzono limity dobowe,  roczne i widełki . Nie ma kontroli , inni wędkarze przymykają oko i jest po staremu .
I wiesz co w Polsce nic się nie zmieni póki ludzie nie zrozumieją , że hobby się  nie zabija , lub inaczej złowiłeś to weż , ale kur.... nie codziennie i nie , aż tyle.

  (2016/11/17 22:16)

użytkownik200880


Też nie czuję sie lepszy ze względu ze spinninguje, poprostu zbrzydło mi patrzenie na dziesiątki dziadków z zywcówkami i siatkami którzy najbardziej narzekają na brak ryb i wyzywaja pzw. Prawda jest taka ze jakby ludzie mieli własny rozum to przepisów nie było by w ogóle potrzeba. I przepraszam jeśli Cię obraziłem :) (2016/11/17 22:17)

Iras1975


Witam Żywieniowcy i Dietetycy w Polsce wspólnie narzekają nad zbyt małą konsumpcję ryb słodkowodnych w naszym kraju. Jednocześnie zachwalając jakie to walory zdrowotne dla organizmu człowieka ma mięso ryb. Apelują o zwiększenie spożycia ryb. Ostatnio na targu zwróciłem uwagę na cenę ryb na stoisku u zawodowego rybaka. Okoń, Płoć , Leszczyk, nawet w przystępnej cenie. Ale Szczupak 18,00zł za kilogram tak zwanego żywca Sandacz 30,00zł Po zakupie dwu kilowego sandacza i oddzieleniu: łeb, wnętrzności, płetwy, i kręgosłup. Cena za kg . Robi się prawie 60,00zł. U nas w sklepie sieci Lewiatan świńska łopatka w promocji kosztuje 9,99zł za kg. Kowalski ma do wybory za tą samą kwotę 1kg. Sandaczowego mięsa  czy 6kg. Świniny. Wnioski nasuwają się same. Uważam że my jako wędkarze jesteśmy uprzywilejowaną grupą społeczną która raz na jakiś czas morze skonsumować luksusową rybę. Pytanie: czy powinniśmy sobie odmówić i wypuszczać złowione ryby , o potem iść do rybaka i kupić rybę na obiad, i tym samym dać utrzymanie dla niego i dla jego rędziny???

Witam. Powiem tak.. beretuję ryby, kiedy tylko mam na to ochotę i nikogo się nie pytam, bo żaden człowiek na świecie nie ma prawa do wydawania opinii, czy to dobrze, czy też źle. Zastanawiam się, po co Pan zadaje takie pytania i to publicznie? Musi Pan być bardzo słabym człowiekiem, skoro liczy się Pan z opinią innych.

  (2016/11/17 23:35)

kumka


Zastanawiam się, po co Pan zadaje takie pytania i to publicznie? Musi Pan być bardzo słabym człowiekiem, skoro liczy się Pan z opinią innych.


Mieć rozterki moralne jest ludzką rzeczą, więc nie do końca rozumiem twoje wątpliwości.

Jedno jest pewne. Podobnych dyskusji na forum jest cała masa. Niektórzy z nas działają czynnie w PZW, czytają te wątki. Niech w końcu wyciągną z nich wnioski. (2016/11/18 14:16)

kumka


Zastanawiam się, po co Pan zadaje takie pytania i to publicznie? Musi Pan być bardzo słabym człowiekiem, skoro liczy się Pan z opinią innych.


Mieć rozterki moralne jest ludzką rzeczą, więc nie do końca rozumiem twoje wątpliwości.

Jedno jest pewne. Podobnych dyskusji na forum jest cała masa. Niektórzy z nas działają czynnie w PZW, czytają te wątki. Niech w końcu wyciągną z nich wnioski. (2016/11/18 14:16)

użytkownik200880


Z reguły Ci co najmniej angażują sie w stan wód najwięcej wymagają i narzekają. Może nie tyle w Internecie co wtedy gdy z nimi idziesz pogadać. (2016/11/18 14:40)

JOPEK1971


Ryby wcale nie są takie drogie jak się okazuje,niedawno doszło do mnie info z sytuacji z zeszłego roku,kiedy to jeden spinio nie mając komu sprzedać 4kg sandacza bo klienci już byli dobrze zaopatrzeni a pić się chciało, "sprzedał" za piwo i papierosa :D (2016/11/18 14:56)

cyprinus m


Ryby wcale nie są takie drogie jak się okazuje,niedawno doszło do mnie info z sytuacji z zeszłego roku,kiedy to jeden spinio nie mając komu sprzedać 4kg sandacza bo klienci już byli dobrze zaopatrzeni a pić się chciało, "sprzedał" za piwo i papierosa :






Rzadko udaje mi się złowić sandacza, pewnie dla tego że jest go mało.
Ale dzięki temu mogę od czasu do czasu coś tam  skonsumować .
Inaczej nie było by mnie stać kupić po 30zł z kg. U rybaka.
 
Na pewno nie kupował bym od pijaka, złodzieja, menela i innych kłusowników.
 
A morze ty sprzedajesz to powiedz po ile?  
 

  (2016/11/18 22:15)

Jakub Woś


Ryby wcale nie są takie drogie jak się okazuje,niedawno doszło do mnie info z sytuacji z zeszłego roku,kiedy to jeden spinio nie mając komu sprzedać 4kg sandacza bo klienci już byli dobrze zaopatrzeni a pić się chciało, "sprzedał" za piwo i papierosa :





Rzadko udaje mi się złowić sandacza, pewnie dla tego że jest go mało.
Ale dzięki temu mogę od czasu do czasu coś tam  skonsumować .
Inaczej nie było by mnie stać kupić po 30zł z kg. U rybaka.
 
Na pewno nie kupował bym od pijaka, złodzieja, menela i innych kłusowników.
 
A morze ty sprzedajesz to powiedz po ile?  
 

 

morze sprzedaje? Z tego co się orientuje morze nie należy do osoby prywatnej.
  (2016/11/18 23:06)

JOPEK1971


Ryby wcale nie są takie drogie jak się okazuje,niedawno doszło do mnie info z sytuacji z zeszłego roku,kiedy to jeden spinio nie mając komu sprzedać 4kg sandacza bo klienci już byli dobrze zaopatrzeni a pić się chciało, "sprzedał" za piwo i papierosa :






Rzadko udaje mi się złowić sandacza, pewnie dla tego że jest go mało.
Ale dzięki temu mogę od czasu do czasu coś tam  skonsumować .
Inaczej nie było by mnie stać kupić po 30zł z kg. U rybaka.
 
Na pewno nie kupował bym od pijaka, złodzieja, menela i innych kłusowników.
 
A morze ty sprzedajesz to powiedz po ile?  
 

 
Nie sprzedaje bo dla mnie pasja droższa od pieniędzy,czasami jak ktoś mnie poprosi to dam w prezencie.Jest taki co sprzedaje i ty go bardzo dobrze znasz,bolenie ceni po 5 za kilo a sandacze po ile ma to niestety nie wiem,ale pewnie da ci rabat.
  (2016/11/18 23:16)

użytkownik200880


Zarabianie na wędkarstwie to największe hamstwo, z hobby robić źródło pieniędzy, szkoda słów :/ (2016/11/18 23:48)

erykom


Nigdy nie sprzedałem ryby,mało kiedy zabieram a jak wezmę to już sporadycznie i jak już miałbym komuś sprzedać to oddałbym za darmo.Żaden "piniądz" nie jest warty żadnej ryby!!!!!!!!!!!!!!!!! (2016/11/19 10:23)

kedzio


Też nie czuję sie lepszy ze względu ze spinninguje, poprostu zbrzydło mi patrzenie na dziesiątki dziadków z zywcówkami i siatkami którzy najbardziej narzekają na brak ryb i wyzywaja pzw. Prawda jest taka ze jakby ludzie mieli własny rozum to przepisów nie było by w ogóle potrzeba. I przepraszam jeśli Cię obraziłem :)






Już samo gadanie o nich "dziadki" jest obraźliwe. Mam 50 lat i zapewne jestem postrzegany przez kilku smarków jako " dziadek" z siatką, bo czasem właśnie łowię na żywca i mam siatkę w wodzie. Łażenie ze spinem też lubię, ale bywa, że nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Wtedy rezygnuję z wędrówek po krzaczorach i wertepach, a zasiadam z żywcówką, czy tam gruntówką na foteliku i sram na wysiłek fizyczny.


Potem pojawia się jakiś szczyl i wiatr przynosi mi pomruk jego złośliwych uwag, wymienianych z kumplem niedoli w stylu :  "- znowu staruch jakiś poluje kur*a na mięcho".


Kiedyś będziesz robił pod siebie, ale będziesz jeszcze chciał posiedzieć z wędką nad wodą i coś złowić.  Wtedy wnuk twojego niegdysiejszego kumpla widząc cię nad wodą, poczyni taką samą uwagę... i ty ją usłyszysz. Myślę, że wtedy będzie ci cholernie "nieprzydupie".

  (2016/11/19 10:42)

użytkownik200880


Kedzio tu nie chodzi o to ze ktoś jest straszy i przez to gorszy, ale o to że z reguły(w 95%) osoby starsze są nauczone tego ze wszystko co złowione musi być zjedzone. I jak widze juz takie dziadka co niczemu nie odpuści to mam złość. I nie zaprzeczaj ze tak nie jest, ale młodsi nie mięsiarzą tak jak starsi. (2016/11/19 11:19)

Iras1975


Zastanawiam się, po co Pan zadaje takie pytania i to publicznie? Musi Pan być bardzo słabym człowiekiem, skoro liczy się Pan z opinią innych.

Mieć rozterki moralne jest ludzką rzeczą, więc nie do końca rozumiem twoje wątpliwości.

Jedno jest pewne. Podobnych dyskusji na forum jest cała masa. Niektórzy z nas działają czynnie w PZW, czytają te wątki. Niech w końcu wyciągną z nich wnioski.

U mnie rozterki zaczynają się w momencie, gdy zaczyna brakować miejsca w zamrażrkach..

  (2016/11/19 11:44)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik200880


Iras to nie jest śmieszne tylko żałosne. Może kup drugą zamrażarke? ÂWłaśnie takich jak ty nie lubię najbardziej, jeszce sie chwali ile to zabił.... Życzę niesmacznego. (2016/11/19 11:51)

kedzio


To nie my... nie my mięsiarze mamy problem. Problem macie wy, którym wydaje się, że jak pypuszczą rybę, to zbawią świat. Iras akurat nie należy do skrajnych mięsiarzy i ma swój rozum. To już bardziej ja jestem tu postrzegany jako naczelny mięsiarz RP. Odpowiem ci młody dlaczego tak jest:
- Jest tak dlatego, że my, ( ja, Iras, i wielu nam podobnych) mamy chyba nieco szerszy zakres pojmowania wędkarstwa. Jeśli już wypuszczamy rybę, bo mamy dość w siatce, bo nie mamy tego dnia ochoty się babrać, bo postanowiliśmy z różnych względów zadbać o liczebność ryb w naszych wodach etc. nie robimy z tego wielkiego wydarzenia, nie opisujemy w necie, nie chwalimy się, nie robimy wielkiej afery - zwyczajnie wtedy wypuszczamy rybę i nie robimy jej nawet tej przygłupiej fotki, by zabłysnąć w podobnych wątkach jak ten tutaj.
Natomiast mamy z wędkarstwa więcej przyjemności niż wy, etycy z wypiętymi do medali piersiami. Dla nas jest ważne także to, by posiadać umiejętności kulinarne i nie robimy z siebie idiotów twierdząc, że jak kupimy rybę we smarkecie, to będzie to ryba, która urosła na drzewie w sadzie. Mamy świadomość, że ryby z hodowli są paskudne, a reszta jest łowiona w naszych wodach tyle, że sieciami. Nie dorabiamy do swoich etycznych czynów żadnej ideologii i mamy swoje poglądy również na to, jakie inne metody oprócz wypuszczania złowionych ryb można wykorzystać do odnowy rybostanu i ku poprawie jego kondycji i jakości wód.
Na temat etycznego wędkarstwa wypowiadają się tu często ludzie, którzy owszem, wypuszczają ryby ( czasem bardziej na pokaz niż dla zasady), ale trują środowisko, niszczą wody, dokuczają wędkarzom o innych poglądach, stosują metody i urządzenia w oderwaniu od jakich kolwiek zasad dobrego smaku tylko po to, by móc się chwalić wypuszczeniem ryby na jakimś zafajdanym forum. 
Tacy wędkarze jak Irek, czy ja, którzy obsewrują przyrodę, wielbią ją za jej piękno, stosują się do przepisów i mają swój rozum, z całą pewnością nie zaszkodzą przyrodzie. Znam wielu porządnickich, niekilów, którzy są zwykłymi burakami  i  znam wielu takich ( mięsiarzy) którzy by cię młody człowieku mogli zawstydzić na każdym kroku jeśli chodzi o pasję i zasady jakich się trzymają.
A tekst Irasa o zamrażarce... cóż, wywołał na mej twarzy uśmiech. Ja zrozumiałem jego przesłanie, dlatego teraz sie uśmiecham pod nosem, Ty zaś młody nie kumasz bazy i dlatego myślę, że masz problem.  :)

  (2016/11/19 12:41)

użytkownik200880


Otóż ja mam radość tylko z łowienia, nie potrafię sie doczekać kolejnego dna z nadzieją ze pójdę na rybki, latem nos stop gdy tylko mam czas odrazu lecę na rybki czekam dzień i noc. Więc nie mów ze robie to na pokaz. Zdjęcia robie tylko większym rybom karp 10+ okoń 35+ wiec nie podniecam sie czym popadnie. I skończcie juz wszystko zwalać na rybaków bo tego się słuchać nie da, owszem na rzekach jak najbardziej, mają swój udział, ale w jeziorach... Gówno a nie ryby tam pływają ale to nie wina miesiarzy... W takim razie czyja? Kaczki wyjadły? Pewnie powie cie że pzw. No bo oni mają przecież cudownie napełnić staw rybami 10kilowymi. Wpuszcza karpie miesiąc i go nie ma, u mnie niedawno wypuścili 700kg założę sie ze do lata zostanie 50. Ryb w sklepie nie kupuję ewetualnie z komercji. (2016/11/19 12:56)

kedzio


Ależ masz rację! Winni są ci, którzy jedzą ryby! Najmniejszego znaczenia nie ma fakt, że od dziesięcioleci nie karano trucicieli, spuszczano ścieki, organizowano wysypiska w pobliżu wód, nie prowadzono racjonalnej gospodarki ( włacznie z gospodarką rybacką), że budowano ośrodki rekreacyjne na pałę, bez badań wpływu na środowisko, że nie wdrazano uniwersyteckich programów badawczych nie dbano o regulację równowagi gatunkowej, że nie dbano o przestrzegania przepisów prawa, że na pałę regulowano rzeki nie budując przepławek, że dewastowano w świetle prawa tarliska i naturalne ostoje, że brak jest państwowych programów ochrony wód i naukowych metod ich utrzymywania. 

Najważniejsze, że ty i kilku kolesi jesteście niekilani - to jest szczyt dbałości o wody i rybostan!  Gratulacje! Czyli nie żryjmy ryb, kaleczmy je tylko dla sportu, a wszystko będzie w porządku i polskie wody staną się rajem!

Ale pierdzielenie!
  (2016/11/19 13:39)

kedzio


PS - ja tez z utęsknieniem czekam na mozliwość wypadu nad wodę. 
A powiedz - te 700 kilo... co to była za ryba?  :)
  (2016/11/19 13:42)

pakul1206


Pan karpiczek - jak Ty kolego wąsko patrzysz na problem aż żal mi powoli Ciebie się robi, żeby rzetelnie zdiagnozować problem musiałbyś sięgnąć pamięciom ze dwadzieścia lat do tyłu ale w Twoim przypadku jest to niestety niemożliwe :)
W necie pod niemal każdym zdjęciem widnieje wpis  " ryba w dobrym stanie wróciła do wody" mam wrażenie że jest już jakiś ogólny strach przed posądzeniem o zjedzenie ryby, śmiać się czy płakać ?
Iras byś się podzielił ( może weznę go na litość) moja małą córeczka tak uwielbia rybki :) (2016/11/19 13:45)

użytkownik200880


Masz racje zniszczone przekopane rzeki które były trute, i na różne inne sposoby zniszczone były głównym powodem, dziadek opowiadał mi jak czasem po wytruwaniu ryby potrafiły splywac jedna za ddrugą. Macie racje. Ja mówię jednak o jeziorach. Załóżmy ze jakieś jezioro było doszczętnie wytrute. Od tamtych czasów minęło sporo czasu, ryby spokojnie mogly się odrodzić. Jednak my wędkarze powinniśmy po zarybieniu dac rybie czas na zaklimatyzowaniem się w danym jeziorku pozwolić jej się rozmnożyc itd. A nie jak to robi większość ( nie mówię ze wy) lecą nad wodę i biorą każdą zanim bierze bo jest jeszcze ogłupiała. A jak już złowimy jakąś większą z ,,dobrą krwią,, to w łeb bo rzadko kiedy sie taka zlowi. Kedzio te 700kg to karpie i amury, wiosną byla wpuszczona podobna ilość sandacza. Jeśli nie mam racji to proszę niech mi ktoś to rozjaśni. A może inaczej, co jest twoim zdaniem powodem małej ilosci ryb w zbiornikach powiedzmy do 15 hektarów.
€â (2016/11/19 14:06)

Iras1975


Iras to nie jest śmieszne tylko żałosne. Może kup drugą zamrażarke?  Właśnie takich jak ty nie lubię najbardziej, jeszce sie chwali ile to zabił.... Życzę niesmacznego. 
:) Okonie złowione w czystej wodzie, moim zdaniem(i wielu znajomych) najsmaczniejsze na bułce posmarowanej masłem..  mmm.... Koszt pozyskania, to 3 km jazdy rowerem w jedna stronę.

  (2016/11/19 14:21)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.