Drogi leśne dojazd do łowisk

/ 38 odpowiedzi
Rybka696


Kolego przyjedz w zimę na jeziora mazurskie,tam zobaczysz wędkarzy łowiących z auta (2011/12/23 07:37)

ryukon1975


Kolego przyjedz w zimę na jeziora mazurskie,tam zobaczysz wędkarzy łowiących z auta



Niestety u mnie na zalewie PZW też tak jest.Stanowisko wędkarza wskazuje jego samochód.Trzaskanie drzwiami,radio,śmieci po przekąskach i przepojkach,zanętach ,przynętach itp. których jest pół samochodu i pełen bagażnik.
Z tego powodu nikt mnie tam nie zobaczy.
Na licencyjnym dało się to załatwić ,a na PZW nie. (2011/12/23 08:52)

khead


kiedys wjechalem samochodem, gdzie nie mozna bylo wjezdzac. z racji tej, ze mialem bardzo duzo sprzetu nie chcialo mi sie wszystkiego niesc, wiec wjechalem samochodem. wiedzialem, ze zjawi sie straz lesna i bedzie pultanie sie o to. wzialem wiec duzy worek na smieci i wzdluz brzegu pozbieralem wszysktkie smieci, w czasie oczekiwania na branie. oczywiscie przyjechali panowie straznicy lesni i zaczeli straszyc mandatem. ja wiec do nich, ze oburzony duza iloscia smieci postanowilem w czynie spolecznym to pozbierac, a ze nie bede nosil kilogramow smieci postanowilem wjechac samochodem i je zapkakowac do bagaznika. panowie nie zabardzo wiedzieli co zrobic, bo przeciez odwalilem kawal dobrej roboty zbierajac te smieci. od slowa do slowa i wynegocjowalem jednodniowa przepustke na wjazd do lasu, a smieci oni zabrali :)
jak widac z kazdym mozna sie dogadac, nawet ze strozami prawa. (2011/12/23 08:55)

Robert 0311


Cześć wszystkim,ja z racji tego,że pracuję w lesie mam specjalną przepustkę na samochód i mogę wjeżdżać do lasu tylko szkoda że nie wszędzie (2011/12/23 08:59)

ryukon1975


kiedys wjechalem samochodem, gdzie nie mozna bylo wjezdzac. z racji tej, ze mialem bardzo duzo sprzetu nie chcialo mi sie wszystkiego niesc, wiec wjechalem samochodem. wiedzialem, ze zjawi sie straz lesna i bedzie pultanie sie o to. wzialem wiec duzy worek na smieci i wzdluz brzegu pozbieralem wszysktkie smieci, w czasie oczekiwania na branie. oczywiscie przyjechali panowie straznicy lesni i zaczeli straszyc mandatem. ja wiec do nich, ze oburzony duza iloscia smieci postanowilem w czynie spolecznym to pozbierac, a ze nie bede nosil kilogramow smieci postanowilem wjechac samochodem i je zapkakowac do bagaznika. panowie nie zabardzo wiedzieli co zrobic, bo przeciez odwalilem kawal dobrej roboty zbierajac te smieci. od slowa do slowa i wynegocjowalem jednodniowa przepustke na wjazd do lasu, a smieci oni zabrali :)
jak widac z kazdym mozna sie dogadac, nawet ze strozami prawa.



Oczywiście.
Nigdy nie oceniam człowieka po tym kim jest,tak jak w tym przypadku przykładowo z zawodu.
Człowieka oceniam po jego czynach,jeśli to rozsądny i myślący człowiek z otwartym umysłem i myślący o innych to nawet jako strażnik czy policjant jest dobrym,mądrym człowiekiem.
Niestety nie można liczyć że zawsze trafimy na taką osobę.
Możemy też trafić na fanatyka przepisów któremu namiastka władzy uderzyła do głowy. (2011/12/23 09:09)

użytkownik98286


Zapraszamy na nową stronkę o tematyce karpiowej!
http://carptravel.blogspot.com/ (2011/12/23 13:15)

ryukon1975


Zapraszamy na nową stronkę o tematyce karpiowej!
http://carptravel.blogspot.com/



W każdym wątku będziesz zapraszał? Karp nie ryba. (2011/12/23 13:28)

bsg041


kiedys wjechalem samochodem, gdzie nie mozna bylo wjezdzac. z racji tej, ze mialem bardzo duzo sprzetu nie chcialo mi sie wszystkiego niesc, wiec wjechalem samochodem. wiedzialem, ze zjawi sie straz lesna i bedzie pultanie sie o to. wzialem wiec duzy worek na smieci i wzdluz brzegu pozbieralem wszysktkie smieci, w czasie oczekiwania na branie. oczywiscie przyjechali panowie straznicy lesni i zaczeli straszyc mandatem. ja wiec do nich, ze oburzony duza iloscia smieci postanowilem w czynie spolecznym to pozbierac, a ze nie bede nosil kilogramow smieci postanowilem wjechac samochodem i je zapkakowac do bagaznika. panowie nie zabardzo wiedzieli co zrobic, bo przeciez odwalilem kawal dobrej roboty zbierajac te smieci. od slowa do slowa i wynegocjowalem jednodniowa przepustke na wjazd do lasu, a smieci oni zabrali :)
jak widac z kazdym mozna sie dogadac, nawet ze strozami prawa.



Oczywiście.
Nigdy nie oceniam człowieka po tym kim jest,tak jak w tym przypadku przykładowo z zawodu.
Człowieka oceniam po jego czynach,jeśli to rozsądny i myślący człowiek z otwartym umysłem i myślący o innych to nawet jako strażnik czy policjant jest dobrym,mądrym człowiekiem.
Niestety nie można liczyć że zawsze trafimy na taką osobę.
Możemy też trafić na fanatyka przepisów któremu namiastka władzy uderzyła do głowy.
(2012/05/06 15:04)

Shodan


Dobrze że założyłeś ten temat.
Jak to jest  że nas wędkarzy zobowiązuje się do płacenia składek i opłat  (niemałych z resztą) a z drugiej mamy utrudniony dostęp do łowisk z uwagi właśnie na to że nie ma na te łowiska jak dojechać. W gdyby nasz naród nie był taki złodziejski jak jest to pewnie by mi nie przeszkadzało zostawić samochodu nawet w odległości 500 m od jeziora ale niestety takie podejście może się skończyć poza brakiem ryb również brakiem samochodu albo w najlepszym wypadku brakiem kół i kołpaków :) . (2013/07/29 17:15)

nizgor


Kij w mrowisko http://kijwmrowisko.cba.pl (2013/07/29 17:46)

Artur z Ketrzyna


Jak koledzy sobie radzą z dojazdem na łowiska  do których można dojechać tylko drogami leśnymi?Osobiście znam w naszym opolskim okręgu kilka takich łowisk np.Kanał Kędzierzyński od strony "trójkąta",dawniej ulubione miejsce do rozgrywania zawodów przez wiele kół,dzisiaj
praktycznie niedostępne dla zmotoryzowanych,chociaż byłem świadkiem,że znajdowało się tam
12 samochodów i każdy zapłacił po 50zł.Mandat nałożyła PSR.Następne to Kruszbet w okolicach
Januszkowic oraz SródlesieII przy elektrowni"Opole" W Polsce takich łowisk jest dziesiątki.
Czy tego problemu naprawdę nie można rozwiązać?

Już był ten temat na forum...
Czy tego problemu naprawdę nie można rozwiązać?
To zależy od władz koła... i okregu...
Prawo wspomina o drodze koniecznej (gwarantuje dojazd do gruntu, napisałem o tym artykół)
Jak tez ustawa o rybactwie, gwarantuje dojazd. (2013/07/29 17:52)

JKarp


Znowu ...Adam dokładnie to opisał - " 
#667496
wysłano: 2013/07/21 10:13

 
notaki
Pax , panowie, pax
To co piszecie wcale nie jest takie proste :-)
Po pierwsze - droga konieczna nusiala by być ustanowiona PRZED sprzedaża, czy dzierzawą działki, jako ze słuzebnośc terenu przypisana jest do gruntu  a nie do jej własciciela. Oczywiscie mozna wystapić do sadu o ustalenie drogi koniecznej w kazdym momencie, ale nie jest to ani takie latwe, ani takie szybkie.
Po drugie : "dostep do lowiska" wcale nie oznacza iz musi być on w absolutnie dowolnym miejcu. Chyba nie wobrażanie sobie, że kazdy właściciel działek  znajdujacych się w okolicach wody ma obowiązek prawny udostepnić przejscie prrzez swój ogród ( a może i przez taras ? ) tabunom ludzi tylko dlatego, że mają na tio ochotę. Jesli dojście jest - powiedzmy 500 m dalej - wszystko jest OK.
Po trzecie.. poruszana kwestia dojścia i dojazdu. Służebnośc terenu może zostac ograniczona do np. przejscia oraz przejazdu pojazdów uprzywilejowanych .
Po czwarte w koncu - ta słuzebnośc nie powstaje z mocy prawa, wystapic o nią musi właściciel terenu ( Skarb Panstwa ) lub dzierzawca ( PZW ). Jesli tego nie zrobił - mowiac kolokwialnie - dupa zbita."

JK
(2013/07/29 18:01)

Artur z Ketrzyna


Nie jest to łatwe, jak też może troszkę kosztować.
Ale jeśli coś jest potrzebne, i dzięki temu nie bedzie mandatów, czy innych utrudnień. To warto nawet jak by to trwało rok czy 2. Bo później już będzie do przodu...
Dostęp czy drogę konieczna ustala się tak by wyrządziła jak naj mniej strat, itd.
I tylko jeden, np.; do stanicy czy pomostu, lub tamy, nie w kila miejsc.

Dlatego warto najpierw w takich przypadkach pertraktować. Tak modne w dzisiejszych czasach słowo "Mediacja".
Czyli na walnym zebraniu trzeba było wnioskować by władze koła podpisały z nadleśnictwem porozumienie na udostępnienie drogi leśnej dla wędkarzy w celu dojazdu do łowiska. (2013/07/29 19:05)