Zaloguj się do konta

Dla początkujących - wiosna- jeziora

utworzono: 2011/02/21 12:23
Bilis1090

Witam. :D Tak jak w temacie składajcie wszyscy swoje propozycje gdzie nad jakie jeziorka można ruszać wczesną wiosną :D na jakie rybki się na nastawiać jakich przynęt i zanęt używać na jakich głębokościach łowić jakiego sprzętu stosować itp. Niech ten wątek będzie dla młodych i początkujących wędkarzy :)
[2011-02-21 12:23]

Jędrula

Ja zacytuje mój post z tematu ''Wiosna -jaka głębokość'' z dnia 02.02.2011

 

 

 

Na wiosnę po zejściu lodu szukaj nasłonecznionych , płytkich zatoczek . Kiedyś będąc na rybach na mojej ulubionej żwirowni ja zwykle wiosna najpierw robię rekonesans a dopiero później zabieram się za łowienie . Ta żwirownia ma to do siebie , ze stan wody podnosi się prawie równo z stanem Odry gdyż łączy je wielki rów . Woda już dość fajnie opadła i można było spokojnie łowić . Ściągnąłem spodnie ( początek kwietnia ) , buty i przeszedłem rów na drugą stronę . Stojąc na brzegu zauważyłem , że w pierwszej zatoczce za rowem jest jakiś bliżej nieokreślony ruch pod powierzchnią wody , podszedłem bliżej i zdębiałem :O , żerowało tam stado pięknych około kilowych karasi . Długo nie czekałem , poszedłem po wędki i zacząłem łowić batem . Grunt miałem tam na około 2,20-30 m . Pierwszy był lin około 40 cm , mało się nie posikałem z radości , potem same cuda . Karasi złowiłem 6 sztuk takie po około 30 cm do tego 3 liny wszystkie jak spod igły ok 40 cm , płoci i to dużej było około 20 sztuk i kilka fajnych leszczy . Panowie siedziałem tam 8 godzin i cały czas łowiłem , bez przerwy . Co ciekawe jeździłem tam jeszcze dwa dni pod rząd i pierwszego dnia złowiłem 2 płocie a drugiego małego linka . Po tych pustych dniach czułem się zgwałcony :)



Powodzenia Kolego i radzę Ci jak na wstępie szukaj płytkiej i ciepłej wody ale nie ignoruj głębin bo możesz się zdziwić .



 

[2011-02-21 13:03]

georgeus

Pięknie. Ja z kolei sezon 2010 zacząłem równie pięknie. Pierwszy wypad spławikowy. Po południu około godziny 15-tej. Znalazłem płytkie miejsce niedaleko brzegu z nadzieją na dużego japońca, jak to zawsze o tej porze roku bywało. Los potoczył się jednak inaczej. Brania piękne, gwałtowne zdecydowane, trafiłem stado pstrągów, to co one wyprawiały to poezja. Złapałem ich 11 sztuk. Miałem również pięknego karpia na wędce, którego nie udało się wydostać i zważyć - szkoda. Jak to mam w zwyczaju pierwsze rybki w sezonie do zdjęć i z powrotem na łono natury. Niedaleko mnie siedział Pan i złapał 5 Japończyków od 0,9 kg do 1,5 kg. Także ze zniecierpliwieniem czekamy na zejście lodu i marcowe wariacje głodnej rybki. :-). Pozdr.
[2011-02-21 16:20]

Bilis1090

heheh :D to znaczy ja mam niby dopiero 21 lat ale w tym 13 letnie doswiadczenie w wedkowaniu :D na swoim koncie mam kilka ladnych rybek :D miedzy innymi 3 amury i lacznej wadze 21 kg :D ten watek chcialem bardziej przeznaczyc dla poczatkujacych wedkarzy :D ale bardzo dziekuje za posty :D
[2011-02-21 22:51]

jarcyk18

Tak jak w poscie. Drodzy koledzy szukajcie jak najpłytszych i nasłonecznionych miejscówek w waszym akwenie.

Naprawwde na wiosne 1m wody w zupełności wystarczy .Mam na to pewien przykład. w roku 2009 pojechalem na mazury na jezioro i na wiosne jakis koniec marca-poczatek kwietnia poszedlem na 2m wode i lowielem z pomostu - efekt 0 ryb .Wracajac do domu w poblizu jeziora byla mala zatoczka, wody okolo 1m. Co sie okazalo siedzialo tam 1000-ce plotek wzgdreg - moze nie najwiekszych ale brania mialem co sekunde.    2m wody vs 1m     1m wygrał przez nokaut. :):):): pozdrawiam

[2011-02-22 12:17]