Dezynfekcja ran u ryb

/ 73 odpowiedzi
buntownik86


Gilbert    Wydaje mi się, że ten karpik miał kiedyś uszkodzony pyszczek przez jakiegoś "narwanego" wędkarza, który widząc skaczący spławik lub ping-pong ostro szarpnął i rozerwał mu dziobek. Teraz się zagoił i został zdeformowany. (2010/11/22 16:51)

użytkownik37642


Identycznie mi się też wydaje.Zresztą GRZMOT wie co robi.On jak On nikomu sietu by nie wciskał.No chyba żeby... (2010/11/23 00:24)

użytkownik37642


Kliknołem i tak faktycznie powinno byc.Te kilkanaście zdjęc przedstawia jak powinien sie zachowac każdy z nas,ale czy to prawda to niech sobie odpowie każdy z nas. (2010/11/23 01:01)

kolocarp


wszystko to ładnie wygląda na portalach karpiowych a rzeczywistośc nasza jest całkiem inna mentalnośc ludzi jest ciężko zmienic gdy niektórzy nie mają pieniędzy na chleb a co dopiero na matę karpiowa lub na srodek dezynfekujący pysk karpia pozdro. (2010/11/23 10:26)

użytkownik26223


Czy może być to coś co mamy w domowych apteczkach?

Nie musi to być karpiowe czy specialnie dla ryb . Preparaty "firmowe" są faktycznie drogie lecz są to albo stężone płyny w atomizerach albo mają postać żelu bardzo wydajnego j łatwego do nakładania. Ale może to być np jodyna rozcieńczona 50/50 chodzi o zabicie szkodliwych bakterii ,a tą funkcie spełnia zwykła jodyna kupowana za grosze więc to pitolenie o wyłudzaniu kasy jest troszke głupie ,a gadanie o tym że jest to zbyteczne i niepotrzebne  jest podyktowane wygodą ,poprostu wielu wędkarzą sie nie chce tego robić. (2010/11/23 13:15)

użytkownik26223


wszystko to ładnie wygląda na portalach karpiowych a rzeczywistośc nasza jest całkiem inna mentalnośc ludzi jest ciężko zmienic gdy niektórzy nie mają pieniędzy na chleb a co dopiero na matę karpiowa lub na srodek dezynfekujący pysk karpia pozdro.


kolokarp  ale ilu jest takich co ich faktycznie nie stać?10%?20%??? reszta woli kupić kilka butelek gorzały niż dać te 5 dych czy sto zł na mate .Preparat dezynfekcyjny?? po co? lepiej kupić flaszkę i sie samemu zdezynfekować od wewnątrz.Wystarczy popatrzyć Jakimi brykami zajeżdżają nad wode .Wystarczy przejść sie po brzegu aby wszystko wiedzieć -walają sie flaszki po wódzie i to nie po jakiejś "berbelusze" a po "smirnofach" , "bolsach" i innych ,flaszki po piwie "desperados" po 4 zetki ,wiele puszek po "tyskim" czy "lechu" A ile fajki kosztują??? wystarczy przejś brzegiem aby znaleść pudełka po fajkach ,na fajki 10 zł każdy ma a na maty czy preparaty to już kasy nie ma.

A najbardziej mnie śmieszy że ci najbogatsi robią z siebie takich "najbiedniejszych" nawet na zanęte chleb zbierają całą zime a kasy ma taki więcej niż nie jeden. (2010/11/23 13:40)

użytkownik57785


Nie musi to być karpiowe czy specialnie dla ryb . Preparaty "firmowe" są faktycznie drogie lecz są to albo stężone płyny w atomizerach albo mają postać żelu bardzo wydajnego j łatwego do nakładania. Ale może to być np jodyna rozcieńczona 50/50 chodzi o zabicie szkodliwych bakterii ,a tą funkcie spełnia zwykła jodyna kupowana za grosze więc to pitolenie o wyłudzaniu kasy jest troszke głupie ,a gadanie o tym że jest to zbyteczne i niepotrzebne  jest podyktowane wygodą ,poprostu wielu wędkarzą sie nie chce tego robić.

Tak, to na zawodach powinni to każdemu nakazać używać. 50 sztuk, 7 kilo płoci, czy okoni, czy innych i każdej pyszczek smaruj, jasne. Bo niby dlaczego tylko karpiom? Płocie, ukleje, krąpie, leszcze, okonie, pstrągi, liny, karasie, wzdręgi, klenie, miętusy........i całej reszcie złowionych i wypuszczanych ryb. Na ryby zabrać wiadro zanęty i drugie środka odkażającego. I każdą rybę na wszelki wypadek dokładnie obejrzeć, czy innych uszkodzeń ciała nie ma, posmarować, przemyć, a przypadki podejrzane do weterynarza. Paranoja.

(2010/11/23 13:42)

użytkownik58651


Żadna paranoja. Nie jest to obowiązek ale warto to robić i jest to uzasadnione a o to pytał założyciel wątku. I jak słusznie zauważyłeś nie  tylko karpiom się to należy. (2010/11/23 13:53)

rubin44wr


A co to jest?,ten środek odkażający.Bo w moim mniemaniu to tak się ma jak szara maść na mędy.przecież jeżeli posmarujesz mu rankę na pysku,to po powrocie do wody zaraz ten środek jest wypłukany przez wodę,Ryba idzie i żeruje po dnie, mule itd itp.Czyżbym się mylił?. (2010/11/23 15:14)

użytkownik26223


A co to jest?,ten środek odkażający.Bo w moim mniemaniu to tak się ma jak szara maść na mędy.przecież jeżeli posmarujesz mu rankę na pysku,to po powrocie do wody zaraz ten środek jest wypłukany przez wodę,Ryba idzie i żeruje po dnie, mule itd itp.Czyżbym się mylił?.

a jak ty sie zranisz to po kiego grzyba używasz środka odkarzającego??przecież jak rane odkazisz to potem nie leżysz w sterylnych warunkach tylko normalnie chodzisz.
Nie chodzi by rybe odkazić, by uchronić przed ewentualnym zainfekowaniem rany tylko po to aby zniszczyć bakterie które były na haku i mogą sie przedostać do jej organizmu. (2010/11/23 15:51)

użytkownik26223


A jak myjesz "domestosem" sracz to po to by  zabezpieczyć go na przyszłość przed kamieniem i zarazkami czy po to by zabić isttniejące bakterie????? (2010/11/23 15:55)

rubin44wr


Ja jak się zranię,to po odkażeniu rany zakładam opatrunek sterylny.A w moim mniemaniu to ten środek odkażający rany ryb,to tylko i wyłącznie po to aby komuś kasę natłuc.Po to ktoś wymyślił ten środek ,aby miał z tego korzyść a czy pomoże czy nie to już nie ma znaczenia.Jeżeli jesteś przekonany że to pomaga to twoja teoria.Nawet gówno dobrze zareklamowane w papierku ludzie kupią .Ot cało historia na ten temat. (2010/11/23 15:58)

JKarp


Cześć
Kolego rubin44wr przeczytaj dokładnie zalinkowany artykuł. Preparaty mogą być i są w żelu. Po nałożeniu na ranę utrzymują się jakiś czas na skórze ryby nawet w wodzie.
A po jakie licho kupujesz zanęty, żyłki, robaki, wędki... Przecież możesz łowić na leszczynę, spławik z korka, koński włos zamiast żyłki i szpilkę zamiast haczyka. Na haczyk zakładaj to co znajdziesz nad wodą lub w wodzie. Nie nęć. Na ryby możesz chodzić na piechotę do pobliskiej sadzawki gdzie nikt nie zapyta Cię o kartę wędkarską.
Po co nabijasz komuś kasę? Jak mają brać to i tak złowisz.
Ogólnie to łowię na dzikich wodach znaczy staram się złowić karpia. Po złowieniu jest sesja - karp ląduje na macie, jest polewany wodą, dezynfekuję rany, robię fotki i do wody. Dbam o Niego jak o Kogoś Bliskiego licząc na ponowne spotkanie - robię to po to aby nie miał do mnie żalu :))))))
Czasami jadę na łowisko specjalne - żeby sobie udowodnić, że moje kulki są dobre, że ryby je pobierają. Żeby testować nowe kulki i zapachy. Co ja tam widuję to zgroza :(
Ryba po złowieniu wędruje na piach a w dobrym wypadku na trawę. Wszyscy muszą zrobić sobie fotkę - i babcia, i wnuczek co nie daje rady ryby utrzymać, no dumny łowca z żoną obowiązkowo ( a karp w porywach waży trzy kilo ). Ryba spada z rąk, jest bezsensownie maltretowana. Nikt nie pomyśli o polaniu wodą. Na koniec jest wypuszczana no bo trzeba zapłacić! I tu jest zong - zawsze informuję Właściciela o czymś takim. Oczywiście wszystko ma nagrane z monitoringu.
Żebyście widzieli ile martwych ryb może pływać po sobocie i niedzieli... Powiecie łowisko, burdel z rybami. Ale nie upoważnia to nikogo do maltretowania ryb!
Oczywiście jak na zawodach trzeba dezynfekować 7 kilo ryb to też popieram :)
Janusz JKarp (2010/11/24 11:21)

rubin44wr


JKarp.Bo ja właśnie łowię na leszczynę, kołowrotek zastępują dwa gwoździe.Sadzisz się kolego nie wiem o co i po co.Przecież ja nikomu nie zabraniam kupować środka odkażającego, kupuj sobie do woli,nawet litrami mnie nic do tego.Zapytałem tylko co to jest środek odkażający,a tu widzę że nie potrzebnie się pytałem,bo co niektórym warga się zaczerwieniła.Jeżeli jesteś taki  uczuciowy i szkoda ci ryby czy też zranić ją ,to po czorta wo gule łowisz. (2010/11/24 16:26)

jasny09


Po to się łowi żeby mieć frajdę i przyjemność. Tak jak napisał jarek11 po co dezyfekujesz swoja ranę albo zakładasz opatrunek sterylny??  Na tej samej zasadzie działa środek dezynfekujący. Przecież nie musisz koniecznie kupowac śrdoka typu KRYSTON tylko zwykła jodyna i to wystarczy aby karpik (i inne ryby też) wrociół do wody cały i zdrowy. "Catch & Release" no chyba że stosujesz metode " Co na haku to w plecaku" :D i wtedy nie potrzebna dezynfekcja ran:D

 

Pozdro

(2010/11/24 23:05)

perwer


wszystko to ładnie wygląda na portalach karpiowych a rzeczywistośc nasza jest całkiem inna mentalnośc ludzi jest ciężko zmienic gdy niektórzy nie mają pieniędzy na chleb a co dopiero na matę karpiowa lub na srodek dezynfekujący pysk karpia pozdro.


kolokarp  ale ilu jest takich co ich faktycznie nie stać?10%?20%??? reszta woli kupić kilka butelek gorzały niż dać te 5 dych czy sto zł na mate .Preparat dezynfekcyjny?? po co? lepiej kupić flaszkę i sie samemu zdezynfekować od wewnątrz.Wystarczy popatrzyć Jakimi brykami zajeżdżają nad wode .Wystarczy przejść sie po brzegu aby wszystko wiedzieć -walają sie flaszki po wódzie i to nie po jakiejś "berbelusze" a po "smirnofach" , "bolsach" i innych ,flaszki po piwie "desperados" po 4 zetki ,wiele puszek po "tyskim" czy "lechu" A ile fajki kosztują??? wystarczy przejś brzegiem aby znaleść pudełka po fajkach ,na fajki 10 zł każdy ma a na maty czy preparaty to już kasy nie ma.

Tutaj Cie kolego ponoisło jak nawiedzonego mochera i bez urazy.Co ma chłopie wspólnego kupienie butelki dobrej wódki na wyjezdzie ,dobry samochód lub fajnki markowe z preparatem dezyfekcyjnym.Ja preparatów nie używałem i używać nie zamierzam ,bo to dla mnie jest chore.Mata jak najbardziej,maltretowanie ryby to tez jest dla mnie chore,lepiej weż zabij i do domu,ale zeby jeszcze zamiast łowienia , zając leczeniem ryb to juz przesada.To jest moje zdanie do którego mam prawo i oczywiscie nie kazdy musi sie zgadzac,ale ja na ryby jade sie bawic, łowic ,posiedzieć a nie kazdą rybe smarowac i leczyc.Sa pewne granice i filozofie ludzkie,ja moze nie wszystkie rozumiem i dlatego jestem zwykłym prostym człowiekiem. (2010/11/25 06:44)

kazik-kz2


wszystko to ładnie wygląda na portalach karpiowych a rzeczywistośc nasza jest całkiem inna mentalnośc ludzi jest ciężko zmienic gdy niektórzy nie mają pieniędzy na chleb a co dopiero na matę karpiowa lub na srodek dezynfekujący pysk karpia pozdro.


kolokarp  ale ilu jest takich co ich faktycznie nie stać?10%?20%??? reszta woli kupić kilka butelek gorzały niż dać te 5 dych czy sto zł na mate .Preparat dezynfekcyjny?? po co? lepiej kupić flaszkę i sie samemu zdezynfekować od wewnątrz.Wystarczy popatrzyć Jakimi brykami zajeżdżają nad wode .Wystarczy przejść sie po brzegu aby wszystko wiedzieć -walają sie flaszki po wódzie i to nie po jakiejś "berbelusze" a po "smirnofach" , "bolsach" i innych ,flaszki po piwie "desperados" po 4 zetki ,wiele puszek po "tyskim" czy "lechu" A ile fajki kosztują??? wystarczy przejś brzegiem aby znaleść pudełka po fajkach ,na fajki 10 zł każdy ma a na maty czy preparaty to już kasy nie ma.

A najbardziej mnie śmieszy że ci najbogatsi robią z siebie takich "najbiedniejszych" nawet na zanęte chleb zbierają całą zime a kasy ma taki więcej niż nie jeden.


Skąd wiesz że wolą kupic dobra wódkę, może poprostu nie wiedzą o czymś takim.

Widzisz znam wielu wędkarzy którzy na ryby przyjeżdżają super furami, pija dobrą wódkę, mają super sprzęt, stosują drogie zanety i z rybami obchodzą się humanitarnie. Co prawda nie są karpiarzami i nie stosują środkow do dezynfekcji bo poprostu o tym nie wiedzą. Być może wielu jak się o tym dowie będzie je stosować i to zapewne te najlepsze środki - tak jak piją najlepszą wódkę, jeżdżą najlepszymi furami, mają najlepszy sprzęt. Choc to "najlepszy" to pojęcie względne i zazwyczaj takich słów nie uzywaja ludzie którzy te super fury mają.

Bo Ci ludzie maja w dupie czy coś jest najlepsze czy nie. Piją i pala to co lubią (a smirnoff jest dobry), jeżdżą tym co spelnia ich oczekiwania, łowia na taki sprzet który sprawia im dużą frajdę, a chyba zgodzisz się że łowienie na dobry sprzęt daje więcej frajdy niż łowienie na sprzęt tzw bazarowy.

Ci wędkarze, wędkują dla przyjemności, bo to ich pasja. Każdej złowionej rybie z należytą starannością wypinaja hak i uwalniają.

I moim zdaniem to wystarczy.

Dodam jeszcze że mnie najbardziej śmieszą ludzie tacy jak Ty, którzy piszą takie bzdury. Dobrze że nie napisaleś jeszcze że każdy bogaty, kto ma dobrą fure to złodziej.

Nie wiem skąd to się bierze, z zazdrości że nie jeżdzisz super furą, że nie pijesz dobrej wódki itd

Widzisz Ci ludzie ciężko zapracowali na te fury, na ten drogi sprzęt, na te wszystkie przyjemności.

Powiem tak, gówno Cie to powinno interesowac kto czym jeździ, co pije i jaki sprzęt posiada!

Pozdrawiam

(2010/11/25 07:38)

JKarp


JKarp.Bo ja właśnie łowię na leszczynę, kołowrotek zastępują dwa gwoździe.Sadzisz się kolego nie wiem o co i po co.Przecież ja nikomu nie zabraniam kupować środka odkażającego, kupuj sobie do woli,nawet litrami mnie nic do tego.Zapytałem tylko co to jest środek odkażający,a tu widzę że nie potrzebnie się pytałem,bo co niektórym warga się zaczerwieniła.Jeżeli jesteś taki  uczuciowy i szkoda ci ryby czy też zranić ją ,to po czorta wo gule łowisz.
Cześć
Zapytałeś co to jest ten środek i sam sobie odpowiedziałeś, że w Twoim mniemaniu to szara maść na mędy.
Jak słusznie powiedział Jarek można użyć i jodyny, która nie kosztuje majątku.
A łowię bo lubię. Ale dbam też o ryby. Nie pozwalam im się męczyć. Nie wrzucam do małej siatki w której wcześniej czy później skończy swoje życie w męczarniach.
Każde tłumaczenie, żeby nie używać preparatu do odkażania ran jest dobre. Jednemu szkoda kasy bo może i jej nie ma. Drugi mówi, że to głupota albo, że jest to chore.
Nikt nikogo nie zmusza. Powiem nawet, że i na ryby jeździć nie musi.
Powiem tak na temat kasy wydawanej na nasze hobby bo myślę, że to bolączka raczej nas wszystkich i zacznę od tego, że jestem z branży.
Dość często obserwuję zachowanie typu: zanęta najtańsza, robaki, jakieś haczyki ( tanie ) i żyłka ( koniecznie super mocna i super tania ) i liczenie czy na flaszkę starczy. Nie mówię, że flaszka to be... sam też palę. Ale do licha nie skąpię na matę, duży podbierak, środek do ran.
Nie odbierzcie tego co napisałem do siebie. Wiem doskonale, że z kasą jest różnie. Nie trzeba kupić najdroższej zanęty, wędki, kołowrotka żeby łowić. Ale najczęściej jest tak, że na flaszkę jest, na fajki też ale siatka na ryby jest w rozmiarze 35/50, podbierak przypomina siatkę na motyle a podpórki to wycięte gałęzie. O komentarzach na temat nęcenia, wywózki zestawów, ilości peletu i kulek nie wspomnę. O zaczepkach też nie powiem " bo za daleko nęcicie". O komentarzach jak wypuszczam rybę też. Bo po co? Co ciekawe robią to zawsze bardzo wydawałoby się kulturalni wędkarze ale zawsze są po mniejszym lub większym alkoholu. Jak kiedyś jeden zobaczył matę i środek do ran to powiedział " po...ało was".
Ci sami wędkarze ładują do siatek leszczyki po 30cm tylko po co? Usiłują dorzucać swoimi zestawami do nęconych miejsc ale na szczęście tylko usiłują...
Ale ich miny jak w zanętę wejdą karpie i przez noc mamy 5-7 miśków po około 5 do 8 kilo bezcenne. I wtedy przychodzi olśnienie, że to wszystko da się kupić a i majątku nie kosztuje.
Miało być o odkażaniu ran...
Reasumując - nie jest to obowiązek.
Janusz JKarp (2010/11/25 08:06)

tomasz26552


Święta prawda podpisuję się pod tym obiema rękami (2010/11/25 08:24)

JKarp


Cześć
Bo ogólnie wędkarzy da się podzielić i poszufladkować na kilka grup
( o ile to jest możliwe ). Dla jednych to frajda bo ich na to stać - lubią sobie popić ale robią to z umiarkowaniem zapraszając na kielicha sąsiadów i wiedzą kiedy przestać. Dla innych sposób na wypad z domy z kolegami - ci jak piją to tylko w swoim gronie nie zapraszając osób postronnych. Jeszcze inni łowią bo lubią ryby jeść - jakieś tam przemycone piwko w plecaku. Ostatnia chyba najgorsza grupa to ci co przyjeżdżają się uchlać bo ich na to stać wiedząc, że po ich telefonie jakiś tam Franek z firmy rzuci swoją robotę, żeby odebrać zwłoki szefa i jego kolegów. Są głośni, wulgarni i bardzo zaczepni.
 Kazik-kz2 może źle odebrałeś to co napisał Jarek?
Niewątpliwie każdy z nas spotkał się na rybach z takimi ludźmi jak napisałem powyżej.
A sam znam gościa, który ma dwie chałupy, dobrą brykę a przychodzi do mnie po haczyk znaczy cały zestaw i garść kulek. Piwo swoje ma ale fajek to tylko z pięć.
Kazik powiedz swoim Kumplom, że są takie środki - to taka moja prośba :)
Janusz JKarp (2010/11/25 08:27)

kazik-kz2


Zapewne o takich środkach pogadamy na letnich zasiadkach leszczowych w 2011 roku - bo karpi nie łowimy, raczej wolimy "dzikie rzeki". I nie wykluczone że ja i jeszcze kilku znajomych zaczniemy takie środki stosować - zapewne głębiej się przyjżę temu tematowi.

Przyznam szczerze, że nie wiedziałem o czymś takim, środkach do dezynfekcji dla ryb. Ale wychodze z założenia, że jak coś może pomóc a nie zaszkodzi, to czemu mam tego nie stosować.

Być może nie o to chodziło Jarkowi11 - nie wiem.

Ale wkurze mnie jak ktoś szufladkuje w taki sposob ludzi.

Bo zarówno i wśród tych co mają wszystko "najlepsze" jak i wśród tych co łowią na kije leszczynowe są prawdziwi wędkarze i pseudowędkarze.

A więc taka teoria Jarka11 jest nie wporządku.

Pozdrawiam

 

(2010/11/25 08:44)

użytkownik57785


Zapewne o takich środkach pogadamy na letnich zasiadkach leszczowych w 2011 roku - bo karpi nie łowimy, raczej wolimy "dzikie rzeki". I nie wykluczone że ja i jeszcze kilku znajomych zaczniemy takie środki stosować - zapewne głębiej się przyjżę temu tematowi.

Przyznam szczerze, że nie wiedziałem o czymś takim, środkach do dezynfekcji dla ryb. Ale wychodze z założenia, że jak coś może pomóc a nie zaszkodzi, to czemu mam tego nie stosować.

Być może nie o to chodziło Jarkowi11 - nie wiem.

Ale wkurze mnie jak ktoś szufladkuje w taki sposob ludzi.

Bo zarówno i wśród tych co mają wszystko "najlepsze" jak i wśród tych co łowią na kije leszczynowe są prawdziwi wędkarze i pseudowędkarze.

A więc taka teoria Jarka11 jest nie wporządku.

Pozdrawiam


Podpisuję się pod Twoją krytyką  bezpardonowego i mało rozsądnego (delikatnie to nazywając) wpisu @Jarek11. Nie pij, nie pal, nie jedz, nie kupuj dobrego auta, i oszczędzaj na cysternę jodyny, twoja sprawa chłopie, ale nie wygarniaj innym, że to robią i coś mają. Bo nieskromnie pisząc, ja jeżdżę dobrym autem, palę dobre fajki i piję dobre alkohole i mam ledwo średni sprzęt wędkarski (ciężko na to pracowałem całe życie, nie kradłem!) i za nietycznego wędkarza się nie uważam, tylko dlatego że nie używam i nie będę używał smarowideł na rybie pyski, bo idąc konsekwentnie tym tokiem twojego rozumowania, to  musiałbym zacząć też kupować wory z ichtio-witaminami i sypać to do Odry, żeby mieć czyste sumienie i poczucie spełnionego dobrego uczynku dla zdrowia ryb. A te 5 czy 10 złotych, czy ileś tam, które kosztuje jakieś nie do końca zresztą potwierdzone "lekarstwo", wolę wydać na fajny spławik, atraktor, ciężarki, czy inne pierdoły, które MI się przydadzą ze sklepu wędkarskiego, albo przeznaczyć tą kwotę na wodną ekologię, która pozbawi z naszych wód zanieczyszczeń i uzdrowi ichtiofaunę. A leczenie ryb zostawię ichtiologom i weterynarzom, bo kasy producentom "nadzwyczajnych, czarodziejskich" płynów czy smarowideł przez prawie nikogo nie znanych i nie potwierdzonych oficjalnie, TO JA NIE BĘDĘ.

 

(2010/11/25 09:54)

użytkownik26223




Tutaj Cie kolego ponoisło jak nawiedzonego mochera i bez urazy.Co ma chłopie wspólnego kupienie butelki dobrej wódki na wyjezdzie ,dobry samochód lub fajnki markowe z preparatem dezyfekcyjnym.Ja preparatów nie używałem i używać nie zamierzam ,bo to dla mnie jest chore.Mata jak najbardziej,maltretowanie ryby to tez jest dla mnie chore,lepiej weż zabij i do domu,ale zeby jeszcze zamiast łowienia , zając leczeniem ryb to juz przesada.To jest moje zdanie do którego mam prawo i oczywiscie nie kazdy musi sie zgadzac,ale ja na ryby jade sie bawic, łowic ,posiedzieć a nie kazdą rybe smarowac i leczyc.Sa pewne granice i filozofie ludzkie,ja moze nie wszystkie rozumiem i dlatego jestem zwykłym prostym człowiekiem.


Ależ ja nie mówiłem/pisałem o tobie ani o nikim konkretnym na tym forum, nie musisz mnie zaraz od mocherów  nazywać .Chodziło mim raczej o mentalność ludzi których stać na mase przyjemności typu wódka ,piwo,fajki,fastfoody,kino itd a robią z siebie biedaków kturych nawet na mate,bezpieczne klipsy czy preparat antybakteryjny nie stać.
A w to że ktoś nie wie że maty czy  praparaty istnieją w to też nie za bardzo wierzę bo przecierz wielu (nie mówie rze wszyscy) czytają prasę wędkarską,oglądają filmy wędkarskie czyli że dobrze wiedzą co i jak . (2010/11/25 12:54)

kazik-kz2


No to uwierz że nie każdy o tym wie!

Ja bynajmniej o tym nie wiedziałem i zapewne wielu też nie.

Nie czytam prasy wędkarskiej, o filmy oglądam sporadycznie w 99% o połowach spiningowych. W żadnym filmie dotychczas nie widziełm aby ktoś kładł sandacza czy szczupaka na matę lub smarował mu ranę po haku jakąś maścią.

To że nie czytam prasy wędkarskiej, nie oglądam wszystkich filmów wędkarskich nie znaczy że jestem mniej humanitarnym wędkarzem, bo nie jestem na czasie i nie używam tych wszystkich specyfików o ktorych piszą w gazetach.

Ja poprostu lubię odpocząć nad wodą i powędkować - a jakaś prasa czy filmy mnie nie kręcą.

Idąc tym torem myślenia co Ty, to mogę stwierdzic że ludzie na zdjęciach w kapeluszach moro, lub Ci którzy nie mają zdjęć to są ......... itp.

Ale tak nie twierdzę i nie dzielę na takich czy takich - bo to każdego z nich indywidualna sprawa.

A Ty masz jakąś teorię o tych "najbogatrzych", bo może gdzieś tam usłyszałeś lub raz zobaczyłeś i na siłę próbujesz ją wciskać innym.

Pozdrawiam

(2010/11/25 13:16)