Daiwa Lexa 3000 czy Shimano Technium 4000 ?

/ 19 odpowiedzi
piotrcarp


To sa dwa zupelnie inne kolowrotki o innym przelozeniu i np Daiwa na bolenia a Technium na szczupaka. Techniuma najlepiej poszukac model FA moze gdzies maja jeszcze. (2014/03/24 14:24)

użytkownik32263


To sa dwa zupelnie inne kolowrotki o innym przelozeniu i np Daiwa na bolenia a Technium na szczupaka. Techniuma najlepiej poszukac model FA moze gdzies maja jeszcze.

Pietrek dobrze prawi że są to zupełnie różne młynki. Choć nie zgodzę się z Nim w sprawie zastosowania bo sam łowię szybkim młynkiem też szczupaki i nie mam z nimi żadnych problemów. Tu bardziej chodzi o używanie technik spinningowych i przynęt. Od siebie dodam że kręcioł z większym przełożeniem daje większe możliwości. Łowiąc opadowo szybką korbą można cuda wyczyniać:)

A bolki omijam szerokim łukiem ;-) (2014/03/24 18:23)

piotrcarp


To sa dwa zupelnie inne kolowrotki o innym przelozeniu i np Daiwa na bolenia a Technium na szczupaka. Techniuma najlepiej poszukac model FA moze gdzies maja jeszcze.

Pietrek dobrze prawi że są to zupełnie różne młynki. Choć nie zgodzę się z Nim w sprawie zastosowania bo sam łowię szybkim młynkiem też szczupaki i nie mam z nimi żadnych problemów. Tu bardziej chodzi o używanie technik spinningowych i przynęt. Od siebie dodam że kręcioł z większym przełożeniem daje większe możliwości. Łowiąc opadowo szybką korbą można cuda wyczyniać:)

A bolki omijam szerokim łukiem ;-)

Oj tam zaraz sie nie zgadzasz:) Chodzilo mi ze np. do szczupakow nie jest potrzebne takie przelozenie jak przy boleniach a oczywiscie szybkim mlynkiem tez mozna wolno prowadzic przynete to kwestia przyzwyczajenia. Tylko jest jeszcze jedno ze im mniejsze przelozenie tym kolowrotek wytrzymalszy, oczywiscie jeszcze dochodzi jakosc materialow uzytych do produkcji mechanizmu i calego kolowrotka. Bo im kolowrotek sztywniejszy i dokladniej spasowany tym przyjemniej sie nim kreci a i wydluza to jego zywotnosc:) (2014/03/24 22:22)

leslaw2002


- @Piotrcarp !
A dlaczego Techniuma FA ?. (2014/03/24 23:02)

leslaw2002


Jaka oscylacje szpuli ma Technium FA ?.
Czy Aero Wrap II ?. (2014/03/25 00:34)

piotrcarp


Mam wlasnie taki model i sprawuje sie super. Dlaczego Fa bo ma lozyskowana rolke:) Po lewej stronie korby zamiast lozyska jest tuleja teflonowa ale ja wymienilem ja na lozysko bo to zaden problem a nawet bez wymieniania sporo wytrzymuje. Przelozenie ma 4,7:1 czyli jest moc podczas zwijania. A tu masz link co ma pod obudowa   http://forum.wedkuje.pl/f,konserwacja-kolowrotkow,701377,25.html (2014/03/25 14:17)

leslaw2002


- @Piotrcarp !
Czy moglbys cos powiedziec o najnowszym Technium FD jesli znany Ci jest ?. (2014/03/26 03:00)

piotrcarp


- @Piotrcarp !
Czy moglbys cos powiedziec o najnowszym Technium FD jesli znany Ci jest ?.

Nie krecilem jeszcze FD ale mialem FC i powiem ze krecil super i wszstko bylo ok. przez pierwsze dwie godziny lowienia, wiec go wymienilem na nowy i bylo to samo i z nastepnym tez to oddalem do sklepu i wiecej nie bralem. Bo prawdopodobnie cala partia miala feler ze kolowrotki sie zaczynaly zacinac. Chyba byly calkiem suche i to byl powod prawdopodobnie. Ale sa tez dobre opinie na temat tych mlynkow bo kolega ma i jemu dziala super. Ogolnie mlynki dobre i warte tej kasy. (2014/03/26 15:05)

piotrekOlc


Nowy Technium FD 4000 to wydatek ok. 550 zł. W tej cenie można dostać Daiwę Exceler Z, która jest sprawdzoną konstrukcją. Ja bym właśnie wybrał tego excelerka, ale to mój wybór, ponieważ według mnie prawdziwe Shimano zaczyna się od Stradica wzwyż co oczywiście nie znaczy, że Technium to szajs ;)A Lexa... Wygląda ciekawie, ale to wysokie przełożenie.... Tutaj nie zgodzę się z Tomkiem, ponieważ faktycznie kołowrotki z dużym przełożeniem mają większy nawój (logiczne :)), ale ich start jest dużo wolniejszy niż w kołowrotkach z mniejszym przełożeniem, czyli podczas rozpoczęcia kręcenia kręciołek z mniejszym przełożeniem szybciej wejdzie na szybkie obroty - to tak jakby ruszać samochodem z trójki lub z jedynki. Takie rozwiązanie bardzo przydaje się w boleniach,gdzie kręcimy monotonnie, ale w opadzie gdzie jest dużo startów i zatrzymań kręcenia jest to według mnie wyczuwalne, a poza tym cały mechanizm dostaje mocno popalić!
Ale to tylko moje zdanie i każdy może mieć inne ;)
Pozdrawiam (2014/03/26 15:53)

użytkownik32263


Nowy Technium FD 4000 to wydatek ok. 550 zł. W tej cenie można dostać Daiwę Exceler Z, która jest sprawdzoną konstrukcją. Ja bym właśnie wybrał tego excelerka, ale to mój wybór, ponieważ według mnie prawdziwe Shimano zaczyna się od Stradica wzwyż co oczywiście nie znaczy, że Technium to szajs ;)A Lexa... Wygląda ciekawie, ale to wysokie przełożenie.... Tutaj nie zgodzę się z Tomkiem, ponieważ faktycznie kołowrotki z dużym przełożeniem mają większy nawój (logiczne :)), ale ich start jest dużo wolniejszy niż w kołowrotkach z mniejszym przełożeniem, czyli podczas rozpoczęcia kręcenia kręciołek z mniejszym przełożeniem szybciej wejdzie na szybkie obroty - to tak jakby ruszać samochodem z trójki lub z jedynki. Takie rozwiązanie bardzo przydaje się w boleniach,gdzie kręcimy monotonnie, ale w opadzie gdzie jest dużo startów i zatrzymań kręcenia jest to według mnie wyczuwalne, a poza tym cały mechanizm dostaje mocno popalić!
Ale to tylko moje zdanie i każdy może mieć inne ;)
Pozdrawiam

?????

O czym Kolega pisze? Jaki wolny start, jakie "wchodzenie na obroty"?! Sorki ale się mocno zagalopowałeś, za mocno. To nie samochód, tu nie ma żadnej skrzyni biegów a prędkość zwijania zależy tylko od tego jak szybko machasz rączką. Nic więcej. Zresztą poszukaj, poczytaj po ki grzyb są młynki czy multiki z dużym przełożeniem. Ale na stronach zagramanicznych:) ew. na jb.pl, bo u nas ludzie dopiero się uczą nowinek. I wciskają takie kity jak Ty, czyli szybka korba=tylko boleń.

Jedyne z czym się zgodzę to to iż mechanizmy takich młynków są narażone na większe przeciążenia.

PS. Podpowiem po co są takie kołowrotki i jakie jest ich NAJCZĘSTSZE ZASTOSOWANIE: agresywny sandaczowy opad. Poza tym łowiąc opadowo szczupaki takim szybkim kołowrotkiem dużo wyżej podbijesz przynętę niż "standardem". A szybkość opadu można dowolnie regulować masą główki oraz grubością plećki. (2014/03/26 19:04)

mscigniew-drapi


Posiadam techniuma ale model 5000 nie wiem ale chyba FD to nowe technium dopiero pierwszy sezon alejestem z niego bardzo zadowolony używany do ciężkiej orki w rzece o silnym nurcie. Plecionkę nawija równo. A shimano zaczyna się nie od stradica tylko właśnie od technium, albo od Catany to zależy ile kto ma kasy. A exceler z to waży chyba dużo więcej od shimano.  (2014/03/26 22:32)

leslaw2002


Technium'y maja 3 kolkowe i 1 waleczkowe lozyska i uchodza za dobre kolowrotki.
Czy mozesz powiedziec czemu to zawdzieczaja ?. (2014/03/27 02:22)

piotrcarp


Technium'y maja 3 kolkowe i 1 waleczkowe lozyska i uchodza za dobre kolowrotki.
Czy mozesz powiedziec czemu to zawdzieczaja ?.

Dopre spasowanie, jakosc uzytych materialow i odpowiednio wyprofilowana przekladnia:) Wystarczy pokrecic kolowrotkiem Shimano lub Daiwa i czuc  ze kreca duzo lzej niz inne kolowrotki cos w tym jest ze maja taka opinie a nie inna:) (2014/03/27 13:44)

piotrekOlc


Nowy Technium FD 4000 to wydatek ok. 550 zł. W tej cenie można dostać Daiwę Exceler Z, która jest sprawdzoną konstrukcją. Ja bym właśnie wybrał tego excelerka, ale to mój wybór, ponieważ według mnie prawdziwe Shimano zaczyna się od Stradica wzwyż co oczywiście nie znaczy, że Technium to szajs ;)A Lexa... Wygląda ciekawie, ale to wysokie przełożenie.... Tutaj nie zgodzę się z Tomkiem, ponieważ faktycznie kołowrotki z dużym przełożeniem mają większy nawój (logiczne :)), ale ich start jest dużo wolniejszy niż w kołowrotkach z mniejszym przełożeniem, czyli podczas rozpoczęcia kręcenia kręciołek z mniejszym przełożeniem szybciej wejdzie na szybkie obroty - to tak jakby ruszać samochodem z trójki lub z jedynki. Takie rozwiązanie bardzo przydaje się w boleniach,gdzie kręcimy monotonnie, ale w opadzie gdzie jest dużo startów i zatrzymań kręcenia jest to według mnie wyczuwalne, a poza tym cały mechanizm dostaje mocno popalić!
Ale to tylko moje zdanie i każdy może mieć inne ;)
Pozdrawiam

?????

O czym Kolega pisze? Jaki wolny start, jakie "wchodzenie na obroty"?! Sorki ale się mocno zagalopowałeś, za mocno. To nie samochód, tu nie ma żadnej skrzyni biegów a prędkość zwijania zależy tylko od tego jak szybko machasz rączką. Nic więcej. Zresztą poszukaj, poczytaj po ki grzyb są młynki czy multiki z dużym przełożeniem. Ale na stronach zagramanicznych:) ew. na jb.pl, bo u nas ludzie dopiero się uczą nowinek. I wciskają takie kity jak Ty, czyli szybka korba=tylko boleń.

Jedyne z czym się zgodzę to to iż mechanizmy takich młynków są narażone na większe przeciążenia.

PS. Podpowiem po co są takie kołowrotki i jakie jest ich NAJCZĘSTSZE ZASTOSOWANIE: agresywny sandaczowy opad. Poza tym łowiąc opadowo szczupaki takim szybkim kołowrotkiem dużo wyżej podbijesz przynętę niż "standardem". A szybkość opadu można dowolnie regulować masą główki oraz grubością plećki. 
Tak jak wspomniałem, to jest tylko i wyłącznie moje odczucie, które mam podczas łowienia maszynkami z dużym przełożeniem. Uważam, że każdy ma swój sposób łowienia i jak powiedziałem tą moją teorię niektórym znajomym to też się śmiali ze mnie... I nie napisałem, że można nimi łowić tylko bolenie. 
Może ja mam jakieś dziwne odczucie, ale jak się weźmie do ręki dwa te same kołowrotki tylko z innym przełożeniem to lżej będzie się kręcił ten z mniejszym.
Ale to przecież wszystko zależy od ręki i mam nadzieję, że nie zostanę jakoś mocno zjechany na forum za moją opinię ;)
Pozdrawiam

(2014/03/27 15:45)

użytkownik32263


Kolego Piotrku sam napisałeś:

"...ale ich start jest dużo wolniejszy niż w kołowrotkach z mniejszym przełożeniem..."

Niestety nie ma w tym krzty prawdy, całkowicie mija się to z rzeczywistością. Podobnie jak z sugerowaniem iż nadaje się takowa korba jedynie do monotonnego boleniowego łowienia.

Zatem wybacz ale musiałem to mocno skrytykować. Poza tym nie wiem jakim sprzętem łowisz lecz Lexa czy inne nowe szybkie młynki DOKŁADNIE TAK SAMO się kręcą jak te z mniejszym przełożeniem, tj. trzeba użyć identycznej siły aby ruszyć młynek. Poza tym skoro, co Ci w poście wyżej napisałem, szybkie korby są SPECJALNIE DEDYKOWANE pod agresywny opad to nie ma prawa występować jakiś "wolniejszy start" czy problem z użyciem większej mocy. Bo taki młynek "od ręki" stał by się bublem leżącym na półce i zbierającym jedynie kusz.

Poza tym przy opisie spraw czysto technicznych, przełożenie to tylko dane techniczne, nie ma być prawa na subiektywne odczucia typu "wydaje mi się że młynek wolno się wkręca". Bo to bzdura nie mająca jakiegokolwiek uzasadnienia. Subiektywnie możesz napisać np. że młynek kręci "maślanie" albo "metalicznie" ale nie że następuje "jakieś wkręcanie na obroty podobne jak start samochodem z trójki".

Wracając do Lexy, bawiłem się modelem 3500 i muszę przyznać że zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Bardzo dobre spasowanie, miła praca, żadnych luzów czy bicia. Generalnie w tej cenie pod względem pierwszego wrażenia, nie wiem jak będzie się sprawować bo jej nie mam, nie widzę dla Lexy konkurenta.  A mam do czego porównać bo wiele młynków przewinęło się przez moje ręce. Łącznie z najdroższym młynkiem "konwencjonalnym" jakim jest Exist. (2014/03/27 17:41)

użytkownik32263


Kurcze miałem dodać:)

Technium bym nie kupił bo raz że dużo droższy a dwa ma o jedno łożysko mniej jak Lexa.

I też jestem zdania że Shimano zaczyna się od Stradicka, poniżej niego relacja cena/jakość jest niestety słaba. Za dużo się płaci za nazwę firmy. Daiwa jest bardziej proklientowska. (2014/03/27 17:50)

piotrekOlc


Masz rację... Chyba odniosłem się zbyt bardzo do ogółu sprawy.
Ja miałem do czynienia z Pennami z przełożeniem 6.2:1 i niezbyt mile wspominam wypady z tymi kołowrotkami. A to zdanie wyrobiłem sobie głównie po tym kiedy trochę poużywałem Stradica FD 4000 mojego znajomego i tam może przez tą podwójną korbkę łowiło mi się strasznie niekomfortowo - może najlepiej żeby to opisać to powiem, że trudno było go zatrzymać i nie pracował tak lekko jakbym się tego spodziewał... Ale tak jak wspomniałem każdy ma swój sposób łowienia i może to komuś odpowiadać lub nie - widocznie ja należę do tej drugiej grupy.

Ale wracając do tematu wątku, bo trochę stworzyliśmy tu dyskusję nie na temat, to Lexa wygląda bardzo ciekawie i zbiera coraz więcej pozytywnych opinii. Przykładem jest test kolegi Sebastiana na Wędkuję.

Pozdrawiam (2014/03/27 21:27)

Lipkor


 
Ja miałem do czynienia z Pennami z przełożeniem 6.2:1 i niezbyt mile wspominam wypady z tymi kołowrotkami.



....oj Piotrek, właśnie wbiłeś Bartkowi nóż w serce. (2014/03/27 21:43)

piotrekOlc


 
Ja miałem do czynienia z Pennami z przełożeniem 6.2:1 i niezbyt mile wspominam wypady z tymi kołowrotkami.



....oj Piotrek, właśnie wbiłeś Bartkowi nóż w serce.



Sam wiesz jak ten mój Fierce wyglądał po tych wypadach na cypel ;) A do jego Battle'a to nic nie mam... (2014/03/27 22:14)