Zaloguj się do konta

czystośc naszych łowisk

utworzono: 2009/10/01 09:49
misiek7

Zdaje sobie sprawe ze to temat rzeka,ale niepokoi mnie czystośc naszych lowisk.W jaki sposob mozemy temu zaradzić.Czesto widzimy sterty smieci pozostawionych na stanowiskach wędkarskich,czy musi tak być. [2009-10-01 09:49]

lpouj

chyba jednak musi u mnie jest tak samo [2009-10-01 18:22]

Kernit

to zalezy od nas samych.... niestety sa wśrod nas tacy którzy maja sie za lepszych i mowia poco ja bede sprzatał skoro inni nie sprzątaja.... lepszy jest ten ktory sprzata bo dba... [2009-10-02 16:43]

misiek7

Oczywiście zależy to od nas samych,ale sami tesz nie wiele mozemy.Moim zdaniem trzeba napietnowac i zwracac uwage brudasom,Na nic sie zda ze sami po sobie sprzatamy,skoro wokolo cale sterty smieci. [2009-10-02 18:21]

piotr 0206

tydzień temu byłem nad Wartą w ulubionym miejscu,zastałem syf.Kończąc wędkowanie uporządkowałem teren zabierając wszystko ze sobą-zadowolony
wróciłem do domu.Dzisiaj korzystając z ładnej pogody ponownie zafundowałem sobie wypad w ulubione miejsce.Śmieci trochę mniej.Złowiłem parę rybek.
Oczywiście wypuściłem je ponownie.I cóż pozbierałem śmieci /pełna reklamówka/
i przyjechałem do domu.Krew mnie zalewa ,jak większość kolegów.Osobiście
czuję się bezradny.Zachodzę w głowę skąd u tych ludzi tyle bezmyślności i braku elementarnych zasad poszanowania naszego środowiska. [2009-10-02 19:17]

misiek7

Witam panie Piotrze,mysle ze to sie bierzez braku dobrego wychowania,w domu takich smieci z pewnościa nie zostawia,a jak teren wolnodostepny,to jusz nie moje,skąd my to znamy. [2009-10-02 21:21]

Szatan666

Kontrolujący nasze dokumenty i sprzęty powinni na to także zwrócić uwagę. Wg regulaminu trzeba pozostawiać je czyste bez znaczenia jakie zastaliśmy. [2009-10-27 10:57]

slawomir66

Panowie o czym my tu marzymy. Dźwiga jeden z drugim kilogramy zanęty na łowisko, tacha aż się upoci a później gdy torebki są lekkie i puste zamiast zabrać wywala w krzaki. Na jednym z łowisk nad zalewem Sulejowskim organizowaliśmy maraton nocny. Przed i po zawodach wywieźliśmy przyczepkę śmieci aby było miło i czysto. Co z tego jak za miesiąc było podobnie. Co śmieszne powiesiliśmy przy drzewach wory na śmieci. Owszem śmieci wkładano do nich aż się zapełniły. Żadnemu z wędkarzy i wczasowiczów nie przyszło do głowy zabranie pełnych i wywiezienie tylko obok usypali nowe stosy śmieci. Paranoja i kpina. Kiedyś za swoje zaśmiecanie zapłacimy ogromną karę bo środowisko tego nie wytrzyma. [2009-10-27 19:47]

kozinho1978

Witam Grono... powiem krótko... wielkie sprzątanie to każdy dookoła robi koło siebie na portalu... każdy sprząta jaki to nie on - do czego dążę - otóż jeżeli MY w jednej społeczności wędkarskiej z koła Wedkuje.pl sprzątamy, dbamy i się jak pajace podniecamy to gdzie są K.... CI CO ŚMIECĄ??? [2009-10-27 19:59]

Norbert Stolarczyk

Podobne pytanie zadałem gdy byłem na początku mojej kariery na portalu wedkuje.pl
Uzyskałem dzięki temu kilku może nie wrogów lecz na pewno ludzi nie darzących mnie sympatią.
[2009-10-27 20:03]

kozinho1978

mialem jedynego znajomego w galerii p.Gangaleona ale... teraz ostał mi się niedawno zapoznany: SERDECZNY PRZYJACIEL mój imiennik.... czyli ja sie nikomu w dupe wkręcał nie będę i zbytnio sie rozwodził... jescze kogoś urażę, POZDRAWIAM [2009-10-27 20:59]

Waldi Fish

Faktycznie czystość łowisk staje się co raz większym problemem. Pływając latem żaglówką po jeziorach mazurskich zacumowałem w pobliżu Mikołajek po stronie parku krajobrazowego. Ponieważ przy brzegu było kamieniste dno, brodziłem sobie w klapkach po wodzie . W pewnym momencie poczułem że stopą dotknąłem czegoś twardego. Delikatnie namacałem pod wodą i wyjąłem dno ze stłuczonej butelki. Gdybym bosą stopą na nim stanął, skończyłoby się to pewnie wizytą w szpitalu u chirurga i przerwaniem ulubionego, urlopowego żeglowania i wędkowania. Założyłem płetwy i okulary do nurkowania i wydobyłem jeszcze kilka butelek, puszek po piwie. Pomyślałem sobie, że głupota ludzka nie zna granic. Przecież ten, który to wyrzucił, na pewno też chciał skorzystać z przyjemności kąpieli i ryzykował, że nadzieje się na szkło, które sam wyrzucił do wody. Ostatnio widziałem też na miejscowym łowisku po spuszczeniu wody w celu odłowu ryb, wiele butelek i puszek na dnie zbiornika, przy stanowiskach wędkarskich. Mogę jeszcze zrozumieć fakt, że ktoś łowiąc ryby chce wypić sobie piwo, ale nie mogę zrozumieć dlaczego butelki i puszki wrzuca do łowiska. Cóż, jeszcze wielu wędkarzy wykazuje brak elementarnej kultury i dbałości o stan środowiska, w którym tak chętnie spędzają wiele godzin. [2009-10-28 00:43]

Kiris

Śmiecimy nie tylko my- wędkarze, ale głównie nas obarcza się odpowiedzialnością za brud i inne paskudztwa rozrzucone po brzegach czy pływające w wodzie. I nie jesteśmy bez winy. Oczywiście też mnie trafia, kiedy zamiast usiąść na brzegu i podziwiać przyrodę muszę zakasywać rękawy i "przygotować" sobie stanowisko. Taki wymóg, ale i mnie samemu lepiej posadzić pewną część ciała na czystym. Idąc nad wodę zawsze biorę jakąś reklamówkę lub worek foliowy - nie zdarzyło się bym wracał "pusto" hihihihi. Pozdrawiam [2009-10-28 07:53]