Zaloguj się do konta

Czystość na stanowisku

utworzono: 2011/03/02 19:11
pawelz

1) tez uwazam ze zdecydowanie wiecej ludzi zabiera ryby niz wypuszcza 100%.
Tyle tylko ze na tym forum nie raz czytalem teksty typu:
"w internecie wszyscy wypuszczaja a w realu chowaja po torbach".

2) tez uwazam ze jednak wiekszosc wedkarzy sprzata po sobie i nie zostawia syfu.

Chodzilo mi tylko o zwrocenie uwagi aby Ci co wypisuja teksty jak w pkt 1 pomysleli ze rownie dobrze mozna by napisac identyczny tekst  (wg mnie absolutnie nieprawdziwy) ale odnoszacy sie do tych co pozostawiaja porzadek.
[2011-03-04 15:50]

Jack14

Ja uważam, że wiekszość wędkarzy sprząta jak zajmuje stanowisko lub szuka czystego.

Dlaczego? Bo będzie kara

Jak kończy to już nie (bo nikt go nie widzi, nie sprawdza) to można śmieci zostawiać.

Taka jest prawda Panowie.

 

[2011-03-04 17:34]

Ja uważam, że wiekszość wędkarzy sprząta jak zajmuje stanowisko lub szuka czystego.

Dlaczego? Bo będzie kara

Jak kończy to już nie (bo nikt go nie widzi, nie sprawdza) to można śmieci zostawiać.

Taka jest prawda Panowie.




A ja mam sposób na takie praktyki, bo masz rację z tym co piszesz. Otóż na patrolu lubię podejść do wędkarza opuszczającego własnie stanowisko i ewentualnie poprosić o sprzątnięcie pozostawionego syfu, JEGO syfu, bo wcześniej go kontrolując syfu nie było, przezornie pozbierał. No są tacy własnie jak piszesz. Dlatego ja stosuję taką metodę "wychowawczą". PROSZĘ WRÓCIĆ I SPRZĄTNĄĆ!!! -Oj, zapomniałem....... Taka jest w 90% przypadków odpowiedź brudasów.

 



[2011-03-04 17:46]

ryukon1975

Byłem dzisiaj na jednym ze swoich zeszłorocznych stanowisk,taki 3 godzinny rekonesans z wędką.Z nowości pralka i telewizor :)Nie sprzątnął bym tego nawet gdybym musiał,a że nie muszę -może władze gminy powinny zająć się tymi którzy takie rzeczy wyrzucają?Telewizor taki stary mam zamiar przerobić na siedzisko bo z tą miejscówką wiąże duże nadzieje.
[2011-03-04 19:57]

arus

Witam.U mnie normą sa spacerki z pieskiem i reklamówkami z popiołem a jak zwrócisz komuś uwage to mówi ze to nie jego śmieci. Pozatym wywóz pojemnika to koszt 4 winek hehe.
[2011-03-04 20:19]

ryukon1975

Ja sprawdziłem u mnie jest stała opłata 20 zł miesięcznie za wywóz śmieci czy to jeden pojemnik czy jedna tona.Ale to nie znaczy że pozbieram wszystkie śmieci nad rzeką a tym bardziej pralki czy telewizory bo tak jak pisałem nie mi nie może kazać tego zrobić czy PSR,czy Policja a jak chcą porządku to najwyższy czas złapać kilka osób jak to wywożą i ukarać.tylko tak by inni potem się bali kary tak po kilka tysięcy na początek.
[2011-03-04 20:52]

Ja sprawdziłem u mnie jest stała opłata 20 zł miesięcznie za wywóz śmieci czy to jeden pojemnik czy jedna tona.Ale to nie znaczy że pozbieram wszystkie śmieci nad rzeką a tym bardziej pralki czy telewizory bo tak jak pisałem nie mi nie może kazać tego zrobić czy PSR,czy Policja a jak chcą porządku to najwyższy czas złapać kilka osób jak to wywożą i ukarać.tylko tak by inni potem się bali kary tak po kilka tysięcy na początek.




Jedna, jedyna, malutka fotka z numerem rejestracyjnym sprawcy na gorącym, a kara takiego gnoja nie ominie. Z tym na Policję albo Straż Miejską i po herbacie.



[2011-03-04 20:57]

ryukon1975

Jak kiedyś uda mi się coś takiego zrobić to tak będzie.Ale układ rzeki jest niekorzystny,łowiąc siedzę 10-15 m poniżej poziomu gruntu i nie widzę kto jedzie i po co ,a nie sposób wyskakiwać za każdym razem do góry i sprawdzać.Raz byłem świadkiem ale to było na przeciwnym brzegu-za daleko by coś zrobić.
[2011-03-04 21:09]

zosikxx13

A my kiedyś na rybach zarobiliśmy na 3 flaszki napoju:) Nie brały nam ryby więc my poszli sie przejść brzegiem i zaczeliśmy zbierać złom. Można połączyć przyjemność z pożytecznym
[2011-03-04 21:10]

tryfta

Zakole B w m. Żródła opiekun wody OSP rozkochów klub wędkarski Karaś woj.małopolskie - syf totalny śmieci, butelki, puszki itp. a na deser można wąchać gówno które zostawił ktoś kto nazywa się wędkarzem, przyjeżdzają przyczepkami z całymi rodzinami i gnoją łowisko jak bydło, opiekun koła ma to w dupie liczy tylko kase.Miesiące zlotu kormoranów to od maja do końca sierpnia. Ta woda była kiedyś pod patronatem pzw piękne naturalne łowisko, dziwnie zginęła z rejestrów i z roku na rok ryby coraz mniej a śmieci coraz więcej. gdyby wędkarz stosujący się do regulaminu chciałby sobie posprzątać stanowisko po tych śmierdzielach to spędził by dzień na sprzątaniu a wieczorem by wrócił do domu z brudnymi i śmierdzącymi rękoma. W związku z powyższym sprawdza się przys. by zabrać ze sobą ręcznik i mydło...
[2011-03-04 21:16]

ryukon1975

Gdybym miał skup złomu to też pewnie bym szybko zarobił na nowy kijek czy kręciołek.
[2011-03-04 21:22]

bluehornet

Pamiętam łowisko w Źródłach i Rozkochowie sprzed kilkunastu lat - było pięęęęęknie - A teraz niedawno byłem przejazdem , zobaczyłem i zdrętwiałem - makabra . Kol. tryfta opisał faktyczny stan rzeczy , a ja nie napiszę , która nacja wędkarzy tak się zachowuje , ponieważ nie chcę narobić sobie więcej wrogów  !!! Żeby te śmieciory wywieźć stamtąd , byłby potrzebny niejeden tir !!!
[2011-03-04 21:26]

ryukon1975

Wisłok 4 - syf totalny nikt się nie interesuje tym co się dzieje nad wodą.Szkoda bo to dobre łowisko a gdyby były czyste brzegi i bez kłusownictwa byłoby ideałem.Czyli w sumie nie trzeba już wiele,posprzątać i pilnować,ale kto to może(powinien) zrobić?
[2011-03-04 21:32]

arus

Kolego hefed czego Ty jeszcze pragniesz masz juz nad wodą praleczke,telewizor no może jeszcze tylko jakiś wypoczynek? hehe
Żarcik oczywiście
[2011-03-04 21:44]

karlik

Kolego hefed czego Ty jeszcze pragniesz masz juz nad wodą praleczke,telewizor no może jeszcze tylko jakiś wypoczynek? hehe
Żarcik oczywiście

A dlaczego żarcik przecież już stoją na łowiskach stare fotele i krzesła jeszcze nie spotkałem narożnika do spania .............
[2011-03-04 21:49]

ryukon1975

Wypoczynek był pod mostem,gdzie schodziłem do wody ze spinningiem.Ale rankiem szczególnie w weekend było tam ślisko od gumek,nie mam na myśli przynęt i to nie jest żart.A wracając do wypoczynku zeszłoroczna powódź go zabrała,może służy teraz w innej gminie?
[2011-03-04 21:53]

ryukon1975

Lodówka i energia elektryczna sprawiłyby że w domu bym był gościem.:)
[2011-03-04 21:57]

bluehornet

Tu nie ma nic do śmiechu - ludzie sami robią " bydło " nad wodą , a wywalanie sprzętu AGD , RTV i starych , zdezelowanych mebli , że o innych rzeczach nie wspomnę na brzegi lub co gorsza do wody jest ostatnim chamstwem i brakiem kultury !!! ( O czym ja qrwa piszę - walnijcie mnie w łeb ) !!!
[2011-03-04 22:16]

karlik

Tu nie ma nic do śmiechu - ludzie sami robią " bydło " nad wodą , a wywalanie sprzętu AGD , RTV i starych , zdezelowanych mebli , że o innych rzeczach nie wspomnę na brzegi lub co gorsza do wody jest ostatnim chamstwem i brakiem kultury !!! ( O czym ja qrwa piszę - walnijcie mnie w łeb ) !!!

To go wystaw i masz jak w banku ......     ŻARCIK


[2011-03-04 22:36]

ryukon1975

Nie ma nic do śmiechu ale cóż nam zostaje?Uczyć młodych i gnoić starych którzy robili tak od lat i robią dalej ich nie proponuję nawet próbować zmieniać,chyba że kijem bo to walenie głową w mur.Inna sprawa że jeszcze 10-15 lat nikt u mnie na wsi nie słyszał o pojemnikach na śmieci i workach i tak wszyscy byli nauczeni że wszystko przyjmował las i brzegi rzeki.W lesie zrobiło się w miarę czysto a nad rzeką jest jak było bo ona nie ma właściciela i nikt o nią nie dba.Inna sprawa że trzeba być starym i głupim by chcieć wieźć gdzieś śmieci skoro obecnie comiesięcznie są zabierane spod domu.
[2011-03-05 07:08]

Witam kolegów moim zdaniem czystość na stanowisku wędkarskim lub pozostawienie  stanowiska po zakończeniu wędkowania zależy od tego jacy sami jesteśmy w prywatnym życiu czy w pracy,jak ktoś ma pożądek w domu czy w swoim garażu to w 99% zostawi  po sobie porządek i na łowisku i w pracy,takie są moje obserwacje ale wydaje mi się że właśnie tak jest>pozdrawiam [2011-03-05 16:27]

ryukon1975

Kol.bochniakas czyli jestem według ciebie brudasem bo nie będę tachał po stromym brzegu pralki czy telewizora?Jak mam zostawić po sobie porządek?Dodam że oczywiście wszystko co ja przyniosę czyli worek po zanęcie czy butelkę po mineralnej zabieram.
[2011-03-05 16:51]

radekszumocki

Koledzy wędkarze róbmy wszystko by nasze dzieci i wnuki nie pojechały nad wodę tylko popływać jeżeli w tym co zastaną da się pływać ,byłby to wielki wstyd dla nas,i tu dotykamy sedna sprawy , gdy w Gubinie organizuję sprzątanie jeziora Borek jest nasz5-6 strażników ,4-5 wędkarzy, a kół jest 4 w każdym po około 150-200 członków , sprzątamy z wody i z brzegu -kilka samochodów ciężarowych śmieci,ale gdzie są wędkarze,nie chcę odpowiadać za ponad pół tysiąca członków .Ośrodki wczasowe są wysprzątane ,są w rękach prywatnych,gdyby tam był syf,śmieci, to od razu mandat ,ekstremalnie zamknięcie ośrodka, to co znajdujemy poza ośrodkami oświadczam należało na pewno do wędkarzy,czasami się dziwię że takie ładne okazy żyją w tym jeziorze i rozmnażają się.POZDRAWIAM.
[2011-03-05 18:27]

Kol.bochniakas czyli jestem według ciebie brudasem bo nie będę tachał po stromym brzegu pralki czy telewizora?Jak mam zostawić po sobie porządek?Dodam że oczywiście wszystko co ja przyniosę czyli worek po zanęcie czy butelkę po mineralnej zabieram.



WITAM i niezamierzam nikogo obrażać,nikt tu niemówi o pralkach czy telewizorach,mówie właśnie o tym co sami przyniesiemy,butelki,woreczki i pudełka ty to zabierasz więc hyle ci czoła a nawet  niepomyslałem o tobie źle>pozdrawiam



[2011-03-05 23:08]

A ja mam sposób na takie praktyki, bo masz rację z tym co piszesz. Otóż na patrolu lubię podejść do wędkarza opuszczającego własnie stanowisko i ewentualnie poprosić o sprzątnięcie pozostawionego syfu, JEGO syfu, bo wcześniej go kontrolując syfu nie było, przezornie pozbierał. No są tacy własnie jak piszesz. Dlatego ja stosuję taką metodę "wychowawczą". PROSZĘ WRÓCIĆ I SPRZĄTNĄĆ!!! -Oj, zapomniałem....... Taka jest w 90% przypadków odpowiedź brudasów.

 




Mam taki sam zwyczaj przypominania "kolegom" o ich "pamiątkach" pozostawionych nad wodą.

Pewnego razu siedząc sobie nad wodą obserwowałem Dwóch wędkarzy, którzy raczyli się „połóweczką”. Wszystko było ok. do momentu gdy skończyli, a jeden z nich zamachną się pustą butelką wysyłając ją w krzaki.
Zagotowało się we mnie, wstałem, poszedłem w to miejsce i przyniosłem tą buteleczkę tym panom ze słowami –coś panowie zgubili-. Aż poczerwienieli ze złości, a że było ich dwóch i byli „pod wpływem”, a ja jestem wątłej budowy, jeden z nich złapał za kija i począł niezgrabnie wymachiwać. Drugi chcąc mi zrobić na złość, rzucił butelkę do wody. Powiedziałem grzecznie, że drugi raz zguby im nie przyniosę i że pójdą po nią sami i…poszli… co prawda z delikatną pomocą.
Nie jestem zwolennikiem przemocy, ale nienawidzę chamstwa i działałem we własnej obronie. Kolega Mastiff ma rację , należy wychowywać tych, którzy zostawiają syf po sobie.


[2011-03-06 16:28]