Zaloguj się do konta

Czy wydra wygra?;)

utworzono: 2010/01/11 10:25

Witam. Pojawiło się słowo Wydra, ale nic na ten temat nie napisano. Ja tylko wspomnę, że problem wydry jak również i norki także wpływa w znacznym stopniu na liczebnośc ryb w naszych łowiskach. Głównym pokarmem tych zwierząt są właśnie ryby. Wydra zjada ich około 2-3kg na dobę, norka ok 1kg. A bardzo często widziałem jak norki łapią ryby, zabijają wynoszą na ląd i po zabawie pozostawiają. A pomyślcie, że na waszym łowisku może życ ich około 5-10 to jakie straty wyrządzą? Przybyło tych zwierząt ostatnim czasem bardzo dużo. Nie jestem za tym by je zabijac, ale może odławiac i przenosic na tereny, na których jest ich mniej, bądź wogóle. Pozdrawiam. [2010-01-11 10:25]

Jeszcze chciałbym podkreślic, że zwierzęta te przestrzegają sezonów ochronnych oraz wymiarów ochronnych ryb tylko łapią i zjadają co popadnie. [2010-01-11 10:30]

dany21

Wydra już za długo jest pod ochroną i za bardzo się rozprzestrzeniła. Gatunek ten niema naturalnych wrogów więc bez problemu się rozmnaża. Czytałem że leśnicy co roku płacą coraz większe odszkodowania hodowcą ryb za wyrządzone straty przez wydry, a wydra wybiera tylko duże ryby dlatego powoduje duży ubytek ryb w naszych wodach.
[2010-01-11 10:33]

Płacą hodowcom ale co z rzekami? Powinni spróbowac jakoś kontrolowac przyrost naturalny tych zwierząt w niektórych miejscach i przenosic je w inne rejony. [2010-01-11 17:10]

Jeszcze chciałbym podkreślic, że zwierzęta te nie przestrzegają sezonów ochronnych oraz wymiarów ochronnych ryb tylko łapią i zjadają co popadnie.


[2010-01-11 20:39]

dany21

Jestem za ochroną zagrożonych gatunków ale jeżeli zbyt długo chronimy jakiś gatunek i niema on naturalnychwrodów to robi się go za dużo, tak jest np z bobrem, już w niektórych rejonach wydają zezwolenia na odstrzał danej ilości sztuk bo wyrządzają za duże szkody tak też powinno być z wydrą.
[2010-01-11 21:16]

Jeśli chodzi o bobry to opanowały całkowicie nasze wody. Różnica pomiędzy bobrem a wydrą jest taka, że działalnośc i występowanie bobrów można gołym okiem określic natomiast wydry nie. Poza tym bobry są roślinożercami więc naszym rybom w większej krzywdy nie wyrządzą. [2010-01-12 09:27]

Przemek238

Witam u mnie w stawie wyjadła wszystkie duże ryby a było ich parę ton. Ogrodziłem staw nawet zalałem siatkę w betonie a ona dalej chodzi. Jest to szkodnik którego trzeba regulować ilość tak jak kormorany. Jak to mówią co za dużo to nie zdrowo
[2010-01-12 14:28]

lelu

ponoć pastuch przy ziemi pomaga ale czy to prawda! [2010-01-24 11:45]

slawomir66

Witam kolegów i cieszę się, że został poruszony problem wydry i bobrów. Moje koło opiekuje się stawem o powierzchni 5 ha. Kiedyś zagrożeniem dla ryb byli kłusownicy ale nasilając kontrole poradziliśmy sobie z tymi ludźmi. Nie możemy sobie poradzić jednak z wydrą i bobrem. Jeśli ten drugi nie robi złego rybom tylko niszczy brzegi (nory, spuszczone drzewa) o tyle wydry robią wiele zła. Wielokrotnie na brzegu widziałem ryby bez głowy.
Wychodząc na przeciw na zebraniu sprawozdawczym koła 16 stycznia podjęliśmy uchwałę i zgłosiliśmy wniosek do ZG PZW aby rozpoczął rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa i Ministerstwem Ochrony Środowiska na odłów tych wędkarskich szkodników. Czy podejmą rozmowy zobaczymy, mam taką nadzieję. Pozdrawiam.
[2010-01-24 12:59]

Ryby bez głowy to zapewne sprawka norki, wydra z reguły zjada całą rybę pozostawiając płetwy i pozostałości po głowie(skrzela). Norki potrafią wyciągnąc rybę z wody i po krótkiej zabawie odgryźc głowę i zostawic wszystko na brzegu. [2010-01-28 08:19]

Przemek238

Niestety kolego LELU pastuch nic nie pomoże. Uwazam że jedyną alternatywą na stawach jest zalanie siatki betonem i wpuścić dwa dobre psy na wydry. Podobno spaniele szorstkowłose są dobre.
[2010-01-28 12:56]

lelu

Dzięki Przemek trzeba sprawić sobie pieska za wczasu! [2010-01-31 11:53]

Przemas83

Zadzwoń do pana Yapy może pomoże ;]
[2010-02-01 08:24]

Przemek238

Takie psy  podobno są drogie 400zł za sztukę. Kupię tylko psy, żadnych suk. 2 lata temu po mojej działce chodził kundel. Jak wpadł pod lód i się utopił to nawet wcale mi go szkoda nie było. ale potem okazało się że poszedł za wydrą. Póki tam był to ją płoszył i ryby jeszcze były. Potem już po rybach zostały tylko ości
[2010-02-12 13:56]

W te wakacje będąc na rybach nad Wisłą usłyszałem trzaskanie i szmery w krzakach nad wodą. Hałas taki jakby jakieś spore zwierze. Trochę mnie to nawet przestraszyło bo to było jakieś 5 metrów ode mnie. Hałas zaczął się zbliżać. Po chwili na ścieżce koło krzaka 3 metry ode mnie wyszło 6 wydr i stały jedna za drugą w rządku i się na mnie patrzyły. Miałem aparat ale bałem się, że jak wykonam jakikolwiek ruch to one uciekną. Po chwili przyglądania się, 5 zaczęło się wycofywać. Wtedy wyjąłem a aparat a ta jedna, która była najbliżej mnie nadal stała w bezruchu. Po sesji spokojnie odeszła. poszedłem ścieżką w kierunku z którego przyszły. Ścieżka wchodziła do wody a w tej okolicy leżało sporo kawałków krąpi, płotek, uklei.
Chyba tych wydr robi się coraz więcej jak bobrów.
[2010-02-12 15:05]

Bobrów ostatnimi czasy przybyło sporo. Co za tym idzie owoców ich ciężkiej pracy. Na blogu mam kilka fotek przedstawiających do czego są zdolne. Chociaż bobry raczej rybom nie przeszkadzają raczej odwrotnie. Na pewno rwą kłusownikom sieci:)

http://ja1kuba.wedkuje.pl/blog/index.php?p=galeria&KategoriaID=3088&ID=7463
[2010-02-12 15:09]

racja psz pomoga na 100 % o ile jest teren ogrodzony. [2010-02-12 15:50]

Andrzej123

Mam przykre wspomnienia związane z wydrą.Wykończyła kilka stawów w mojej okolicy w tym mój.Wybrała wszystkie ryby i nie daliśmy jej rady.Nasze interwencje u różnych organów władzy nie dały rezultatu.Nie można było jej złapać bo takiego sposobu też próbowaliśmy.To bardzo sprytne i przebiegłe zwierzę,ale wyrządza dużo szkody.Teraz jest cicho o niej,ale na pewno jeśli żyje niedługo znowu o niej usłyszę.Nie chciałbym żeby zginęła,ale jak tu zarybić od nowa staw? [2010-02-12 18:45]

Przemek238

 PROSTU NIE ZARYBIAJ TYLKO OGRODŹ STAW JAK MOŻESZ WPUŚĆ 2 PSY I POWINNO BYĆ WTEDY DOBRZE, BO TAK NIC NIE DA. JA OGRODZIŁEM I SIĘ PODKOPAŁA BO NIKT JEJ NIE POKOIŁ MIAŁA ŻYCIE LEPSZE JAK PAŁACU
[2010-02-12 22:20]

JakubUrsynow

Podbijam wątek. Na "mojej" miejscówce na Bzurze jest wyraźnie gorzej z rybą niż rok temu. Zlokalizowałem tam Wydrę i zastanawiam się jak duży może być jej wpływ na rybostan ( i na jak dużym odcinku? ). Miejscówki mam tam takie, gdzie zawsze się coś wieszało. Jak to ocenić?
[2012-05-18 13:07]

Szkody to wyrządzają te wasze stawy. Niepotrzebnie zabierają przestrzeń życiową ( wypierają inne zespoły przyrodnicze , pierwotnie występujące na danym terenie ). To właśnie przez setki stawów i bajorek , (które w ogóle nie są tzw obrębem hodowlanym czyli wydra jest tam chroniona tak jak wszędzie ) -obwołuje się pewne zwierzęta mianem "szkodników ". Zmniejsza się bowiem ,przestrzeń życiowa poprzez tworzenie się obiektów pochodzenia ludzkiego i takie zwierzęta siłą rzeczy napotykają na swej drodze hodowle i stawy - przez co zostają uznane jako "szkodliwe ". Nie ma w tym ani krzty prawdy . Jedynymi szkodnikami - jesteście tutaj wy , ze swoimi stawami zapchanymi Bóg wie czym , które całkowicie spuszczalne - należą także do emiterów gazów cieplarnianych (czyli poważnych trucicieli ).  Wydra to rzadkie , swego czasu niemal wytępione zwierzę  objęte ochroną gatunkową - natomiast szkodniki to hodowcy i pseudo -hodowcy - tworzący na miejscu naturalnych biocenoz - sztuczne kultury ryb. Wydra to  stworzenie sprytne , zgrabne , niebrzydkie , sympatyczne .Jej obecność stanowi zwiastun poprawy stosunków ekologicznych danego terenu.
A kysz , szkodniki.
[2012-05-21 22:37]