Czy wolno rozpalać ognisko nad wodą?

/ 63 odpowiedzi
Diablo


"Spalony las to sprawa i strata całego społeczeństwa a nie tylko podpalacza".

Owszem Koledzy, jeśli podpalacz dostanie wyrok więzienia, który my podatnicy będziemy mu finansować pobyt, zarobią na sprawie prokuratorzy, sędziowie, adwokaci, komornicy, choć najwięcej i rzeczywiście napracuje się Policja by udowodnić sprawcy winę, bo dzisiaj takie sprawy, w wydaniu jakie znamy, to interes wszelkiej maści nierobów, którzy mają w dupie "stratę społeczeństwa".

Dlatego zgadzam się - dzisiaj jest to strata społeczeństwa.

Kiedy podpalacz - czy inny niemyślący debil - zapłaciłby/pokryłby koszty przywrócenia do stanu poprzedniego, każdy z nas zastanowiłby się wpierw, czy to co czynię nie wyrządzi szkody innym. Nie potrzeba do tego bzdurnych ustaw, których nie opanowują nawet dobrzy prawnicy. Nie potrzeba też zbędnej dyskusji - "czy coś wolno, czy nie", bo każdy człowiek ma wolną wolę i odpowiada za swoje decyzje.

... Ale nie może być karany za coś, czego nie uczynił. Mantat w tej sytuacji nie jest karą, ale bandytyzmem.

Kazdy człowiek ma wolną wolę  i odpowiada za swoje decyzje....

Każdy tą wolę ma inna, kazdy inne sumienie, do tego dochodzą osoby chore lub kompletni zwyrodnialcy. Dlatego potrzebne są przepisy aby to unormować.

Hitler też miał wolną wolę i ponosił odpowiedzialność za swoje czyny... i jak to się skończyło?



(2011/07/27 20:42)

laskaa1990


To może ja przerwę na chwilę tą dyskusję :) Więc sytuacja wygląda tak - kiedy mam działkę nad jeziorem (Jezioro jest tylko dzierżawione przez koło). Działka jest pod 5m spadem a las jest ok. 50 m od jeziora. Teraz kiedy jest to moja działka to mogę tam rozpalić ognisko?







Hmmmmmmm............ Myślę, że jak będzie stan podwyższonego zagrożenia pożarowego w lasach, to może być mandat. W takiej sytuacji też raczej obowiązuje ta granica stu metrów.




mastiff troche sie mylisz kolega moze rozpalic psobie ognisko byle nie zagrazalo ono rozprzestrzenianiu  sie ognia oraz nie bylo wyzsze niz ok 1,5 m max wtedy kolega zielony moze wlepic mandacik :) (2011/07/27 22:43)

pawelz


"Kiedy podpalacz - czy inny niemyślący debil - zapłaciłby/pokryłby koszty przywrócenia do stanu poprzedniego, każdy z nas zastanowiłby się wpierw, czy to co czynię nie wyrządzi szkody innym. Nie potrzeba do tego bzdurnych ustaw, których nie opanowują nawet dobrzy prawnicy. Nie potrzeba też zbędnej dyskusji - "czy coś wolno, czy nie", bo każdy człowiek ma wolną wolę i odpowiada za swoje decyzje....
Ale nie może być karany za coś, czego nie uczynił. Mantat w tej sytuacji nie jest karą, ale bandytyzmem."


Nie da sie zrkompensowac pewnych strat zadnymi srodkami finansowymi.
Jak to sobie wyobrazasz. Gosc spalil las i co ?. Posadzi w ciagu dnia drzewa ktore rosly kilkadziesiat lat. Przywroci zycie zwierzat ktore byc moze zginely w pozarze ?. Jak chcesz piliczyc straty i w jaki sposob ma podpalacz je zrekompensowac ?
Rozumiem ze wg Ciebie jazda po pijaku powinna byc dozwolona. Bo przeciez nikogo nie zabil ani nie doprowadzil do zadnego wypadku.

Lepiej nie dopuszczac niz potem interweniowac. Jesli ktos stwarza zagrozenie - realne to powinien byc z cala surowoscia karany.
Ostatnio jechalem gierkowka na ryby w gory. Zatrzyalismy sie na skrzyzowaniu na swiatlach. Za nami jechal TIR. Z daleka bylo widac zmiane swiatel. Oczywiscie gosc przelecial na czerwonym. Kumpel z..l goscia przez CB. Facet odpowiedzial ze mu sie spieszy. Rece nam opadly. Gdyby to ode mnie zalezalo ten kierowca stracilby prawo jazdy dozywotnio. Mimo ze wypadku nie spowodowal i nikogo nie zabil. (2011/07/28 08:57)

użytkownik57785


To może ja przerwę na chwilę tą dyskusję :) Więc sytuacja wygląda tak - kiedy mam działkę nad jeziorem (Jezioro jest tylko dzierżawione przez koło). Działka jest pod 5m spadem a las jest ok. 50 m od jeziora. Teraz kiedy jest to moja działka to mogę tam rozpalić ognisko?







Hmmmmmmm............ Myślę, że jak będzie stan podwyższonego zagrożenia pożarowego w lasach, to może być mandat. W takiej sytuacji też raczej obowiązuje ta granica stu metrów.




mastiff troche sie mylisz kolega moze rozpalic psobie ognisko byle nie zagrazalo ono rozprzestrzenianiu  sie ognia oraz nie bylo wyzsze niz ok 1,5 m max wtedy kolega zielony moze wlepic mandacik :)

I sam to ocenisz, czy Straż Leśna, Policja, Leśniczy, czy kto? Zabronisz iskrom z ogniska latać w powietrzu? Wiatrowi te iskry przenosić? Jest w prawie, że obowiązuje granica 100 metrów od lasu, są też bardziej restrykcyjne zakazy podczas zagrożenia pożarowego w czasie suszy, Sołtysi dostają wtedy nakaz informowania o zakazie palenia ognisk i ogólnie otwartego ognia w strefach zagrożonych nawet na posesjach i  nie ma na to mocnych. Mam rodzinę, która mieszka w samym środku Puszczy Noteckiej i tam w lecie OSP, SL, Policja, a nawet sami mieszkańcy pilnują żeby nikt nie rozpalił nawet maleńkiego ognia. Grilla przy domach owszem, ale też z wiadrem wody obok, ale mowy nie ma o ognisku. Jedna iskra i idzie z dymem wiocha i setki hektarów lasu. Tam nawet sami mieszkańcy zauważyłem, że jak palą papierocha pod domem, to zanim peta wyrzuci to pluje na żar. Za ognisko pod domem masz widły w plecach od sąsiadów. 




(2011/07/28 09:44)

laskaa1990


nie musisz mowic jak jest na puszczy bo jezdze po lesie w puszczy wiec widze jak jest i co jest :) ogolnie ognisko mozesz palic po wczesniejszym zgloszeniu do nadlesnictwa lub strazy pozarnej :) i tak  a pro po to obowiazuje zakaz palenia ognisk w lesie od 1 kwietnia do 31 pazdziernika...  (2011/07/28 20:03)

użytkownik20727


Pawle.

Po pierwsze nie manipuluj, bo ja z manipulantami nie dyskutuję. Ale z góry zakładam, że zrobiłeś to nieświadomie (uważam, że w dyskusji nie można obrazić chyba że mówi się komuś wprost kim jest), więc odpowiem Ci:

„Gdyby to ode mnie zalezalo ten kierowca stracilby prawo jazdy dozywotnio. Mimo ze wypadku nie spowodowal i nikogo nie zabil”.

Gdyby to zależało całkowicie od kierowcy, to wcześniej wpakował by Ci kilka gram ołowiu.

„Lepiej nie dopuszczać niż potem interweniować”.

Na to twierdzenie Ci nie odpowiem, bo jest to twierdzenie komuchów i faszystów. Po koleżeńsku Ci doradzę, byś wyrzucił telewizor przez okno i nie faszerował się bzdurami.

„Rozumiem ze wg Ciebie jazda po pijaku powinna byc dozwolona. Bo przeciez nikogo nie zabil ani nie doprowadzil do zadnego wypadku”.

Ależ oczywiście że tak. Karanie, stanie na drodze i wyłapywanie pijaków, mandaty za niezapięte pasy, karanie przejście na czerwonym świetle kiedy pusty pas drogi itp., to zwykły bandytyzm. To nabijanie kasy na pensje urzędników i wszelkiej maści komunistyczno-faszystowskich darmozjadów.

Zauważ jedno: u nas „nie wolno” przekroczyć 0,2 promili, a są kraje, gdzie 1 promil (u nas, to stan kompletnego upojenia alkoholowego). Statystyka wypadków ta sama. O czym to świadczy i kto na tym zarabia? Wszystko więc wygląda tak, z której strony na daną rzecz spojrzysz.

Aby było jasne: Osobiście nie jeżdżę po pijanemu (nawet na kacu), nie pracuję po wypiciu nawet jednego piwa, ale jest to moja świadoma decyzja, a nie decyzja jakiegoś bandyty czy strach przed bandytą.

„Nie da sie zrekompensowac pewnych strat zadnymi srodkami finansowymi”.

Zabij więc wszystkich decydentów na świecie, którzy wywołują wojny. To dopiero są straty – a zyski dla banierów.

(2011/07/29 08:16)

użytkownik57785


Mirek, ja widzę, że masz spory problem czysto społeczno-egzystencjalny.... Dla Ciebie chyba cały naród, prawo, państwo, rząd, to jeden wielki pojemnik z fekaliami. Ale wiesz, żyjemy już w Uni Europejskiej i kwestia zmiany narodu, państwa, a tym samym prawa i rządu już nie stanowi dużego problemu. Męczysz się w Polsce stary. (2011/07/29 09:17)

pawelz


„Gdyby to ode mnie zalezalo ten kierowca stracilby prawo jazdy dozywotnio. Mimo ze wypadku nie spowodowal i nikogo nie zabil”.

Gdyby to zależało całkowicie od kierowcy, to wcześniej wpakował by Ci kilka gram ołowiu.

Kompletnie Cie nie zrozumialem. !!!

„Lepiej nie dopuszczać niż potem interweniować”.

Na to twierdzenie Ci nie odpowiem, bo jest to twierdzenie komuchów i faszystów. Po koleżeńsku Ci doradzę, byś wyrzucił telewizor przez okno i nie faszerował się bzdurami.
.....

Ależ oczywiście że tak. Karanie, stanie na drodze i wyłapywanie pijaków, mandaty za niezapięte pasy, karanie przejście na czerwonym świetle kiedy pusty pas drogi itp., to zwykły bandytyzm. To nabijanie kasy na pensje urzędników i wszelkiej maści komunistyczno-faszystowskich darmozjadów.

Zauważ jedno: u nas „nie wolno” przekroczyć 0,2 promili, a są kraje, gdzie 1 promil (u nas, to stan kompletnego upojenia alkoholowego). Statystyka wypadków ta sama. O czym to świadczy i kto na tym zarabia? Wszystko więc wygląda tak, z której strony na daną rzecz spojrzysz.

Aby było jasne: Osobiście nie jeżdżę po pijanemu (nawet na kacu), nie pracuję po wypiciu nawet jednego piwa, ale jest to moja świadoma decyzja, a nie decyzja jakiegoś bandyty czy strach przed bandytą.

To moje przemyslenia a nie telewizora. Na ogladanie telewizji (poza Discovery po 21.00) nie mam czasu. Jesli uwazasz za faszym dbanie o wlasne zdrowie to gratuluje. Nie mam ochoty pozwalac na jazde autem potencjalnym morderom. A tym bardziej jesli ja i moja rodzina porusza sie tymi drogami. Drugiego zycia nie mam.
Nie interesuje mnie po ilu promilach mozna jezdzic w innych panstwach. Ja mieszkam w Polsce i wg mnie wypicie jednego piwa powinno kwalifikowac sie do zakazu jazdy samochodem.
Nie wyeliminuje to wypadkow ale na pewno zmniejszy. Jesli chcesz mi wmowic ze czlowiek po wypiciu jest tak samo sprawny za kolkiem jak trzezwy, to mysle ze nie mamy o czym dyskutowac.
Rozumiem ze Tobie wszystko jedno czy kierowca autobusu bedzie trzezwy czy pijany wiozac Twoje dzieci na wycieczke. Spowoduje wypadek to dopiero upomnisz sie o swoje.

„Nie da sie zrekompensowac pewnych strat zadnymi srodkami finansowymi”.

Zabij więc wszystkich decydentów na świecie, którzy wywołują wojny. To dopiero są straty – a zyski dla banierów.

Niestety nie potrafie, ale gdyby choc jeden zamach na Hitlera sie powiodl, na pewno Swiat wiele by zyskal. Poza tym nie koniecznie trzeba zabijac. Mozna tez pozbawiac wladzy.
(2011/07/29 10:11)

użytkownik20727


Mastiff. Ja widzę, że Ty więcej wiesz o mnie niż ja sam sobie z tego zdaję sprawę (?).

A wogóle, to poprosiłem Cię o opinię na temat moich poglądów, że mnie pouczasz i do tego piszesz coś, czego nie powiedziałem tym bardziej generalizując?

A z Polski wyjadą ci, co ją sprzedali, rozkradli majątki naszych rodziców i dziadków, sprostytuowali prawo i zniewolili Naród. Ja na pewno "Swego Domu" nie opuszczę.

Mastiff. Ja Ciebie (osobę) nie ruszam, nie ruszaj Ty mnie. A sytuacje i burdel będę obrażać ile wlezie. 

(2011/07/29 23:57)

użytkownik57785


Mastiff. Ja widzę, że Ty więcej wiesz o mnie niż ja sam sobie z tego zdaję sprawę (?).

A wogóle, to poprosiłem Cię o opinię na temat moich poglądów, że mnie pouczasz i do tego piszesz coś, czego nie powiedziałem tym bardziej generalizując?

A z Polski wyjadą ci, co ją sprzedali, rozkradli majątki naszych rodziców i dziadków, sprostytuowali prawo i zniewolili Naród. Ja na pewno "Swego Domu" nie opuszczę.

Mastiff. Ja Ciebie (osobę) nie ruszam, nie ruszaj Ty mnie. A sytuacje i burdel będę obrażać ile wlezie. 



@mirgag, to obrażaj co i kogo chcesz, ALE NIE TU! Tu jest forum wędkarskie i wszelkie opinie sfrustrowanych, poszkodowanych przez los, ustrój i rząd nie są opiniami nadającymi się na forum stricte wędkarskie. Nikt Ci nie broni manifestować swojej wręcz nienawiści do układów i układzików, prawa i przepisów, poziomu intelektualnego i pracy decydentów prawa w taki sposób jak Ty to robisz, ale powtarzam, NIE NA TYM FORUM. I BARDZO o to proszę. A ja nie jestem zupa pomidorowa, żeby mnie lubić, albo nie. Ja proszę tylko o to, żebyś wyrażał swoje radykalne poglądy GDZIE INDZIEJ. Tu komentuj (z kulturą) wszystko co związane z wędkarstwem, PZW etc.  I sytuacje i burdel obrażaj, ALE NIE TU! Tylko o to proszę! I będę Cię "ruszał", ostrzegał i upominał jako moderator portalu WĘDKARSKIEGO, czy tego chcesz, czy nie.

(2011/07/30 08:52)

użytkownik20727


@Mastiff. Jesteś u siebie, a to oznacza - według moich zasad - że to Ty teraz masz rację. (2011/07/31 08:55)