Zaloguj się do konta

Czy warto nastawić się na 3-4 dniowe nęcenie?

utworzono: 2015/03/24 23:50

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

piotrekke

witam. chciałbym dowiedzieć się czy warto już zaczynac dłuzsze necenie na lina karpia karasia? najlepiej w ten ten weekend chciałbym necic. na poczatku zaneta trapera lin karas karp. około 3kg w celu zwabienia zapachem ryb. a pozniej zacząć necic kukuryczą tylko nie wiem w jakich ilościach. czy gotowana surowa. jakis aromat dodać. jest to były staw hodowlany nie spuszczano tam wody od kilku dobrych lat . jest duza ilość karpi około 5-10kg a nawet amur 17kg.   1.75ha pod wodą . głebokość max 2m, podłoże raczej muł. cieżko spotkac twarde podłoże.   przez srodek idzie rów i tak jest troche głębiej.i woda powoli przepływa. .   i zastanawiam się czy necic w ten rów. czy przy trzcinach na głebokości metra.. jest dość cięzko złapać tam okazała rybe zazwyczaj kulki ale nie zależy mi na tych potworkach wole mniejsze.więc pytania do was?1. jak zacząć necenie? zaneta z sklepy pozniej kukurycza vs od razu kukurycza lecz czy gotowana czy surowa? albo stare ziemniaki z osypką i najlepiej czerwony robak2. miejsce necenia tzw rów delikatny prąd czy spokojne zakole przy trzcinach 1metr wody. raczej duzo mułu?3. obciązenie feedra koszyczek może spreżyna.? albo jakas nowa metoda z ameryki:) 4.  pora łowienia i przedewszystkim necenia.5. przepon i haczyki. przyneta raczej kukurydza. tylko włos czy narmalnie
dziekuję za odpowiedzi i przede wszystkim za czas. ( za błedy sorry) [2015-03-24 23:50]

Artur z Ketrzyna

Zacznij od zmierzenia temperatury wody. Jak nie ma 10 s C. To Obfite nęcenie jest zgubne, bo rybka słabo żeruje.
Po drugie, nie, nęcenie ma służyć zwabieniu ryb, nie ich przekarmianiu.

adn 1. Nigdy nie ożywaj surowej suchej twardej kukurydzy, bo zanim napęcznieje by ryba mogła ją zjeść zacznie kwaśnieć. I efekt taki że ryba omija łowisko, a woda jest zanieczyszczona. (najpierw zlokalizuj rybę, potem nęć, i to teraz nie dużą ilością, sypka zapachowa zanęta, zwabi drobiazg, który też swą aktywnością, zainteresuje większe rybki, jak i wznieci tą chnurkę zanętową. Grubej też nie wiele, dopiero jak zauważysz aktywność ryby, możesz nieco zwiększyć)

adn 2. Raczej przy trzcinkach, bo tam woda cieplejsza i rybka tam się aktywuje bardziej. Zresztą to jest typowe miejsce linowe.

adn 3, lekki koszyk (dodatek ciemnej pianki, spowoduje że nie będzie on się zapadał w dno, bo będzie jego odciążał), lub przegruntowany zestaw spławikowy, który o tej porze jest moim zdaniem odpowiedniejszy.

adn 4. raczej popołudnie i pod wieczór, gdy wda jest nagrzana słonecznymi promieniami. Tak jest teraz u mnie na łowiskach.

adn 5. Raczej na hak zakładaj mięsko (czerwony robak lub dzikunki), ale możesz też próbować już kuku. Woda chłodna, to lin i karaś są raczej przyłowem. Tak więc, nie duże kąski.

Masz tą przewagę że akwen nie duży i płytszy. Tak więc i woda szybciej się nagrzewa. I wiosną na takich akwenach wcześniej ryba staje się aktywna.
[2015-03-25 06:37]

Bernard51

3. obciązenie feedra koszyczek może spreżyna.? albo jakas nowa metoda z ameryki:)

Co to za metoda ??      może i ja bym z niej skorzystał ?
[2015-03-25 07:10]

JKarp

Powiem krótko - nie słuchaj Artura bo nie wiem o czym Pisze. Napisz do mnie na PW :-)Pogadamy bez ingerencji mędrców .JK [2015-03-25 07:16]

Artur z Ketrzyna

Powiem krótko - nie słuchaj Artura bo nie wiem o czym Pisze. Napisz do mnie na PW :-)Pogadamy bez ingerencji mędrców .JK

O połowie lina nie karpia. Bo o to się pyta kolega. I nie udawaj geniusza. Bo może i jesteś ekspertem ale od karpi, które zagościły i ciebie na całego.
[2015-03-25 07:45]

JKarp

Artur już Ci udowadniam, że piszesz głupoty. W zimnej wodzie kuku nie skwaśnieje i nie dlatego nie wolno używać surowej kukurydzy. Jest inny powód - poszukaj sobie :-)To tak na początek.
Swoje wiem a wiem dość dużo na temat nęcenia i łowienia nie tylko karpi. 
" witam. chciałbym dowiedzieć się czy warto już zaczynac dłuzsze necenie na lina karpia karasia?"Więc nie tylko lina. Nęcenie linów, karpi i karasi jeśli nie używa się kulek niczym się nie różni. 
10 stopni powiadasz ma mieć woda ? Wiesz ile karpi zostało w tym roku złowionych gdy woda miała około 6-7 stopni a nawet mniej?Najgorsze są schematy !!! A takim schematem jest jakaś wydumana granica temperatury wody.
Nęcenie w zimnej wodzie - zero zapachów.                                                                  Skoro łowiono karpie na kulki znaczy to, że nie należy się bać podać grubszej przynęty.
Koszyk z pianką - po co używać koszyka z dociążeniem żeby potem zmienić jego wyporność pianką? Są inne sposoby na muł.
To tak na początek o nęceniu wiosną w zimnej wodzie.JK
[2015-03-25 08:09]

piotrcarp

Co do tej skisnietej kukurydzy to moge dodac ze jest o wiele bardziej skuteczna niz swieza. A surowej kukurydzy nie powinno sie sypac bo pecznieje w rybim brzuchu i moze doprowadzic nawet do smierci ryby. Jesli juz sypnac kukurydzy surowej to tylko kilka dni moczonej zeby wlasnie zmiekla i zakisla:) Co do lowienia w zimnej wodzie to Janusz juz wyjasnil ze min 10st to tylko mit. Wiadomo ze jak bedzie miala wiecej to ryby szybciej trawia i czesciej sa gladne, wiedz i szanse sa wieksze na zlowienie ale w zimnej wodzie tez sie da zlowic. Oczywiscie necic najlepiej punktowo i w malych ilosciach. Co do przynety to nie ma regul co jest lepsze bo i na kulke i na kukurydze moga byc brania. Czesto w takiej zimnej wodzie sprawdzaja sie rosowki czy nawet gnojaczki z ziarenkiem kukurydzy:) A jechac zawsze warto:)
[2015-03-25 08:30]

JKarp

Szkoda, że wyjaśniłeś z tą kukurydzą ;-)Dodam, że można kupić LCS - coś co wg wędkarzy jest skiśniętą, zepsutą i sfermentowaną kukurydzą i należy to wywalić na śmietnik.

Aż się boję dopisać, że do łowienia linów i karasi w chłodnej wodzie aż się prosi użycie kiełbasek PVA lub worków PVA z bardzo dobrą zanętą. Nie ilość zanęty w zimnej wodzie decyduje o sukcesie a jej jakość.
JK [2015-03-25 08:48]

Artur z Ketrzyna

Szkoda, że wyjaśniłeś z tą kukurydzą ;-)
Dodam, że można kupić LCS - coś co wg wędkarzy jest skiśniętą, zepsutą i sfermentowaną kukurydzą i należy to wywalić na śmietnik.



Aż się boję dopisać, że do łowienia linów i karasi w chłodnej wodzie aż się prosi użycie kiełbasek PVA lub worków PVA z bardzo dobrą zanętą. Nie ilość zanęty w zimnej wodzie decyduje o sukcesie a jej jakość.


JK

 Z tym się zgodzę.
Ale co do poprzedniego postu.
Ryba zimą też bierze, jak woda ma temperaturę od 4 do 0 s C. Ale pisze o żerowaniu lina i aktywności ryby. Która jest większa jak woda osiągnie te 10 sC.

Koszyk z pianką - po co używać koszyka z dociążeniem żeby potem zmienić jego wyporność pianką? Są inne sposoby na muł.
Czy pisałem o koszyku z dociążeniem?


Co do lowienia w zimnej wodzie to Janusz juz wyjasnil ze min 10st to tylko mit. Wiadomo ze jak bedzie miala wiecej to ryby szybciej trawia i czesciej sa gladne
To w końcu mit czy fakt?
Bo jeśli mają zwiększony metabolizm, i ochoczej biorą to chyba fakt?
Zwłaszcza jeśli chodzi o ryby które zimą są praktycznie nie aktywne.

[2015-03-25 09:14]

piotrcarp

Jest to mit ze nie bierze jak jest woda zimniejsza niz 10st. Bo ryba bierze tylko mniej intensywnie:) Pisze oczywiscie o karpiu. Co do lina i karasia to tez sie zgodze ze lapiej lowic je w cieplejszej wodzie. Ale juz zlowilem sporo tych ryb wlasnie w marcu kiedy byly cieple dni i temperatura wody skoczyla o stopien w gore. Nawet trafialy sie brania na starej odrze kiedy lod czesciowo byl jeszcze na wodzie co bylo milym zaskoczeniem:) Wiedz potwierdza sie powiedzenie ze w wedkarstwie jest tylko jedna regula czyli taka ze nie ma zadnych regul:)
[2015-03-25 09:25]

JKarp

To że Ty nie złowiłeś lina czy karasia z lodu nie znaczy, że się nie da. Ja np złowiłem kilka razy wymiarowego lina na Zegrzu. Łowiłem karpie z lodu - brały normalnie nie podhaczałem ryb. 
Czekanie aż woda będzie miała ileś tam stopni to mit. Bo zaraz się okaże, że liny najlepiej biorą jak zboże na polu pyli ( to akurat jest faktem ) i wcześniej nie ma co łowić. Faktem jest, że im woda cieplejsza tym lepiej ryby żerują ale czekanie na jakieś magiczne 10 stopni jest bez sensu.
JK

[2015-03-25 09:29]

Artur z Ketrzyna

To że Ty nie złowiłeś lina czy karasia z lodu nie znaczy, że się nie da. Ja np złowiłem kilka razy wymiarowego lina na Zegrzu. Łowiłem karpie z lodu - brały normalnie nie podhaczałem ryb. 


Czekanie aż woda będzie miała ileś tam stopni to mit. Bo zaraz się okaże, że liny najlepiej biorą jak zboże na polu pyli ( to akurat jest faktem ) i wcześniej nie ma co łowić. Faktem jest, że im woda cieplejsza tym lepiej ryby żerują ale czekanie na jakieś magiczne 10 stopni jest bez sensu.


JK




Janek umiesz czytać?
pisze o żerowaniu lina i aktywności ryby. Która jest większa jak woda osiągnie te 10 sC.

Co oznacz słowo: aktywniejsza, ma zwiększony metabolizm i hibernuje?

I ryby są uzależnione od temperatury wody.
Nie piszę że nie złowisz, ale to że są mało aktywne. I bezsensowne jest dawanie wielkiej ilości zanęt, bo ryba nie wyje, i zakwaszasz łowisko!
[2015-03-25 10:48]

JKarp

Artur powiedz gdzie ja piszę o dużej ilości zanęty ?
To ogólnie wiadomo, że im cieplej tym ryby aktywniejsze ( nie wszystkie ) ale czekanie na jakieś magiczne 10 stopni to głupota. Skąd Ty możesz wiedzieć czy np 5 stopni nie wystarczy? Ty wiesz, że jeden stopień wiosną robi różnicę ?  Wiesz jak łowiliśmy kiedyś karasie ? Zaraz po zejściu z lodu na spławik 10 góra 20 cm od lustra wody. Brały na malutkie kulki ciasta proteinowego - nie kulki proteinowe ale to surowe ciasto z którego się je robi. A nęciliśmy taką zupą z tego ciasta. Brały nawet jak już później, czasami pod koniec marca pojawiały się chwilowe opady śniegu. Tak samo miałem z karpiami - padał w marcu śnieg a one brały. Na malutkie kulki 10 mm - nie były to okazy ale powiedzmy 3-4 kilo.
Ja nie jestem teoretykiem wędkarstwa. Ja to co piszę sprawdziłem osobiście. Mnie temperatura wody nie obchodzi i nigdy nie czekałem nie wiadomo na co. Trzeba się skupić na sposobie, na zestawie, na przynęcie i zanęcie i na miejscu połowu a nie czekać licho wie na co. 
JK [2015-03-25 11:06]

Artur z Ketrzyna

Artur powiedz gdzie ja piszę o dużej ilości zanęty ?
To ogólnie wiadomo, że im cieplej tym ryby aktywniejsze ( nie wszystkie ) ale czekanie na jakieś magiczne 10 stopni to głupota. Skąd Ty możesz wiedzieć czy np 5 stopni nie wystarczy? Ty wiesz, że jeden stopień wiosną robi różnicę ?  Wiesz jak łowiliśmy kiedyś karasie ? Zaraz po zejściu z lodu na spławik 10 góra 20 cm od lustra wody. Brały na malutkie kulki ciasta proteinowego - nie kulki proteinowe ale to surowe ciasto z którego się je robi. A nęciliśmy taką zupą z tego ciasta. Brały nawet jak już później, czasami pod koniec marca pojawiały się chwilowe opady śniegu. Tak samo miałem z karpiami - padał w marcu śnieg a one brały. Na malutkie kulki 10 mm - nie były to okazy ale powiedzmy 3-4 kilo.
Ja nie jestem teoretykiem wędkarstwa. Ja to co piszę sprawdziłem osobiście. Mnie temperatura wody nie obchodzi i nigdy nie czekałem nie wiadomo na co. Trzeba się skupić na sposobie, na zestawie, na przynęcie i zanęcie i na miejscu połowu a nie czekać licho wie na co. 
JK

Pisałem o nieceniu, odpowiadając autorowi wątku.
Zimna woda słaby metabolizm ryb i nie ma co przesadzać z zanętą.

 Wiem że czasami i zimą da się złowić lina czy karasia. ale to można rzec że wyjątki, które potwierdzają regułę. Bo nie wmówisz mi że systematycznie go łowisz. Pomijając spusty ciepłej wody z fabryk wykorzystujących ją do chłodzenia.
[2015-03-25 18:10]

Te liny (o ile dobrze pamiętam 34-41cm) zostały złapane przeze mnie w grudniu na małym stawie. Woda w nim zamarzła 3 czy 4 dni później. I wcale nie przez jakieś straszne ochłodzenie a to że gdy łowiłem miała może 4-5 stopni i zdążyła się wychłodzić.

Więc Arturze przestań chrzanić że lin żeruje od jakiś 10 stopni a karasie to można nawet z lodu łowić.




[2015-03-25 19:39]

Artur z Ketrzyna

Mówię że wtedy bobrze żeruje, anie że nie można złowić.
I w małym stawku szybciej woda się chłodzi jak i ogrzewa.
Dziś byłem na rybkach woda 6 stopni i 5 wędkarzy. Żaden lina nie złowił. Tylko płotki i krasnopiórki brały.

ps. a te liny takie utuczone... Te wklęsłe brzuszki im przeszkadzały przeszkadzały....
[2015-03-25 20:23]

Czy ty już w ogóle nie kumasz co się pisze do ciebie?!!!

Liny brały bardzo dobrze! Jeśli bym złowił jednego, ok zdarza się. Dwa, no to już jest nieźle.  Nawet bardzo dobrze jak na grudzień. Ale ja złowiłem 4!!! Więc żarły zajebiście. A staw jak pisałem zamarzł 3-4 dni później bo gdy następnym razem tam zajechałem nawet wędek nie rozwinąłem, wszędzie lód. A czemu były chude? A skąd ja mam do cholery wiedzieć?! Nie mój staw, tylko jakaś dzika gminna woda. Natomiast gdy trafiłem te liny woda w życiu nie miała 10 stopni, góra połowa, przy których tak się upierasz. Zresztą skończ. Wszyscy, podkreślę WSZYSCY, piszą że nie masz zielonego pojęcia ale wszędzie się udzielasz.

I naucz się w końcu pisać PO POLSKU!!! "bobrze" zamiast dobrze, żenada...
[2015-03-25 21:15]

Artur z Ketrzyna

Czytając wątek stwierdzam ze do tej pory tkwiłem w błędzie ale dzięki chłopaki teraz już wiem że na lina to najlepiej na przełomie roku grudzień/styczeń, lato odpuszczam bo nie ma sensu zaczynam nęcić koniec listopada.


Krzyśku to chodzi o obalenie arturowej  bzdury że liny biorą dopiero gdy temperatura osiągnie co najmniej 10 stopni. Nic więcej.

Tak trudno zrozumieć słowo, "słabej żerują"?

Napisałem:
Zacznij od zmierzenia temperatury wody. Jak nie ma 10 s C. To Obfite nęcenie jest zgubne, bo rybka słabo żeruje.
Po drugie, nęcenie ma służyć zwabieniu ryb, nie ich przekarmianiu.

Tak więc nie napisałem że nie biorą jak jest woda zimniejsza. To co próbujesz mi weprzeć.
[2015-03-25 22:50]

Dobra, poddaję się... Po prostu nie potrafię zmusić aż tylu swoich szarych komórek do całkowitego zaprzestania jakiejkolwiek aktywności.
[2015-03-25 23:09]

w6i6e6

Ja mam pod domem kilka glinianek dość mocno obsadzonych "gumofilacami" przez cały rok, ale zaraz po zejściu lodu mimo iż głównie łowię na spina robię sobie 3-4 zasiadki z delikatnym feederem właśnie na lina. I biorą, nawet w lutym zdarza się pobudzić liny do brania mimo tego, że zgodnie z teorią o tej porze roku powinny spać jak misie w tatrach. [2015-03-26 13:04]

zbynio 33

witam. chciałbym dowiedzieć się czy warto już zaczynac dłuzsze necenie na lina karpia karasia? najlepiej w ten ten weekend chciałbym necic. na poczatku zaneta trapera lin karas karp. około 3kg w celu zwabienia zapachem ryb. a pozniej zacząć necic kukuryczą tylko nie wiem w jakich ilościach. czy gotowana surowa. jakis aromat dodać. jest to były staw hodowlany nie spuszczano tam wody od kilku dobrych lat . jest duza ilość karpi około 5-10kg a nawet amur 17kg.   1.75ha pod wodą . głebokość max 2m, podłoże raczej muł. cieżko spotkac twarde podłoże.   przez srodek idzie rów i tak jest troche głębiej.i woda powoli przepływa. .   i zastanawiam się czy necic w ten rów. czy przy trzcinach na głebokości metra.. jest dość cięzko złapać tam okazała rybe zazwyczaj kulki ale nie zależy mi na tych potworkach wole mniejsze.więc pytania do was?1. jak zacząć necenie? zaneta z sklepy pozniej kukurycza vs od razu kukurycza lecz czy gotowana czy surowa? albo stare ziemniaki z osypką i najlepiej czerwony robak2. miejsce necenia tzw rów delikatny prąd czy spokojne zakole przy trzcinach 1metr wody. raczej duzo mułu?3. obciązenie feedra koszyczek może spreżyna.? albo jakas nowa metoda z ameryki:) 4.  pora łowienia i przedewszystkim necenia.5. przepon i haczyki. przyneta raczej kukurydza. tylko włos czy narmalnie
dziekuję za odpowiedzi i przede wszystkim za czas. ( za błedy sorry)


Jakie dłuższe nęcenie? Ten staw ma niecałe 2ha :). Piszesz, że jest sporo ryby, a wiec skup się na zestawach na takie ryby jakie chcesz łowić.... i na dobrej zanęcie... Załóż siatkę PVA, czy worek z pelletem i pokruszonymi kulkami i ssru do wody :) i możesz jeszcze obstrzelać zestawy kulkami z procy, tylko z umiarem. Ja bym szukał płytkich miejsc, max do 1m.

Na karasie tak jak Janusz (JK) pisał. Raczej wybrał bym spławik i obserwował wodę. Kiedyś byłem wczesną wiosną, a raczej późną zimą na karasiach i za nic w świecie nie szło ich zanęcić. Wlazłem na drzewo i zobaczyłem, że pływają ławicami pod wierzchem. Zrobiłem mały gruncik i łowiłem na ciasto, a kolega wszedł na drzewo i obserwował gdzie są karasie i bez nęcenia rzucaliśmy im pod pysk i łowiliśmy sztukę za sztuka....., a i kukurydzę bym sobie odpuścił..., jak już to robal gnojak i kuku z puchy na hak....

Znam gościa, co zaczyna sezon w połowie lipca, a w połowie sierpnia kończy buhahahahaha.
[2015-03-26 14:42]

JKarp

Widzisz każdy sądzi według siebie. To, że Ty nie potrafisz złowić karpia nie znaczy, że inni nie łowią. Tylko są na tyle mądrzy, że tak jak ja już dawno przestali chwalić się przede wszystkim miejscem połowu. Chyba rozumiesz dlaczego ? Jak nie to Ci powiem - chronią swoje ryby przed amatorami łatwego mięsa. Poza tym kto powiedział, że ja chcę i mam czas włóczyć się po jakiś Nogatach itd. Wiesz, Zegrze to nie bajoro. Też zapraszam - pokaż klasę i złów kilka leszczy i linów. Tam gdzie łowię ( bo mam stosunkowo blisko ) gwarantuję Ci, że nawet wędki byś nie próbował rozłożyć - woda jest bardzo ciężka, zarośnięta. Wielu cwaniaków poległo tam z kretesem. Więc pisanie, że Nogat lub Wisła to straszne łowisko jakoś mnie nie przekonuje. 
Dokładnie wiem, kto napisał ten post Jareczku...
Ja nikomu nic nie wciskam - każdy ma prawo wyboru. Jeden poczyta i machnie ręką, drugi jak Ty nawet połowy nie zrozumie, trzeci poczyta i zastanowi się czy czasem nie jest tak jak przeczytał. No Artur jest poza wszelkim tematem ;-) Jednak nie może tak być, że jak ktoś pluje reszta mówi " pada deszcz ". Nie raz i nie dwa udowodniłem, że mija się z prawdą, nie doczytuje uważnie tego co napisałem. 
Zapraszasz na karpie ale w swoim opisie umieściłeś takie zdanie:" Dawniej łowiłem karpie,ale w naszych łowiskach ciężko o karpie. "
Ja nie mówię, że karp ma być na karpi ale niech one będą. Ale skoro tak znany łowca raz stwierdza, że karpie i liny są tylko trzeba umieć złowić a w innym miejscu napisał, że " Dawniej łowiłem karpie,ale w naszych łowiskach ciężko o karpie. " to ja tu coś nie czaję. Znaczy to, że albo karpi nie ma albo nie potrafi złowić. 

@ArturMoże jednak zaczniesz czytać co ja piszę ? 
JK [2015-03-26 14:45]

perwer

Irek SVT - ja już to podkreślałem wcześniej,przerabiałem i jako pierwszy zauważyłem . Jednak według powiedzenia - trzeba czasami ustąpić głupszemu ,toteż mam głęboko, sporo ludzi na tym forum i tez zaglądam tu raz w tygodniu ,albo i rzadziej .Szanuje ludzi z mojego działu - z wędkami  u Hanysów i tylko dlatego jeszcze tu w ogóle zaglądam.
Te forum to tak naprawde  dwadzieścia pare osób, w tym kilkunastu udzielających sie ( nawet jak jest kilkadziesiąt komentarzy pod blogiem ,to i tak piszących komentarze jest kilku ,lub kilkunastu ...spadło na dno ,bo ludzie nie chcą takiego poziomu czytać i rezygnują .
A te ostatnie blogi rozważające życie blogera i te blogi o testach sprzętu i Ci fachowcy żalący sie jak ciężko testować sprzęt ,bo trzeba aparat kupić -jakby nikt nie miał i oprócz testowania sprzętu na wędkuje ,aparat już w życiu nie był potrzebny i te rozważania o dupie maryni -a komentarze typu super ,fajnie - nawet jak blog jest gówno warty - to nic nie pozostaje jak sie uśmiechnąć i olać to- a po sobie spuścić wode.
 Po co ludzie piszą tu blogi ,dla trzech czytających - nie wiem i nie mam pojęcia.
  Tu jest po prostu nuda i może też z tej nudy dla uatrakcyjnienia siedzenia od rana do wieczora przed kompem ,kilka osób pluje jadem ?nie wiem ..a szczerze nie interesuje mnie to - ale akurat taka myśl mi naszła i odeszła zarazem.
Do założyciela wątku - karasie żerują w marcu -(sam mam już dwa na swoim koncie z tego roku-ale nie na każdym zbiorniku) ,ponieważ zbiornik zbiornikowi nie równy - od czego to zależy, nie wiem - może woda na niektórych zbiornikach nagrzewa sie wolniej poprzez położenie zbiornika i głębokość. Co do lina - już w moim dziale kolega pokazał że s pod lodu można złapać-natomiast o tej porze roku z mojego doświadczenia wynika że najlepiej wabić lina mięskiem ,a nie skiszoną kukurydzą .Lina szukaj w pobliżu zarośniętych brzegów - jednak mimo anomalii jakie zdarzają sie na rybach -strikte bym sie na niego nie nastawiał jeszcze .Karp już bierze i to dość dobrze -znam zbiorniki ,gdzie o tej porze roku chopcy mają lepsze wyniki niż w sezonie letnim.Pozdrawiam i połamania.
[2015-03-26 15:07]