Zaloguj się do konta

Czy w wodach Polski nie ma ryb ?

utworzono: 2016/01/07 13:38
pakul1206

 Ale gdybym spotkał takiego narwańca który wręcz by wymuszał na mnie wypuszczenie jakieś regulaminowo złowionej ryby, a biorę ich trochę do domu, to z pewnością bym zapoznał kolesia z moim "Stefanem".


Różnie go ludzie nazywają Wacek, Jacek...   ale o Stefanie jeszcze nie słyszałem :)


A że większość starych wędkarzy wali wszystko w łeb to nie jest jakaś tajemnica. Nie powinniśmy też piętnować ludzi którzy zabierają wszystko to na co pozwala im regulamin bo jakiś absurd jest, wyzywać kogoś za to że przestrzega prawa !!! Problemem jest prawo i idiotyczne limity, brak kontroli,kłusownictwo, rybacy, zanieczyszczenia i tak długo można by wymieniać, wszystko to składa się na całokształt stanu naszych wód.
Czy w naszych wodach nie ma ryb? są ale dużo mniej niż kiedyś i tak jak piszą chłopaki wyżej można połowić jeszcze ładne sztuki ale trzeba się dużo więcej postarać a przede wszystkim być nad wodą, obserwować, po podglądać innych.Kolejną sprawą są nasze oczekiwania a przede wszystkim oczekiwania młodych wędkarz, to jest oczywiście moje zdanie ale mam wrażenie że oni chcieliby łowić "już" i tylko grube sztuki, naoglądają się w sieci rekordów i zastanawiają się dlaczego u nich takich ryb nie ma.Połowiłem w zeszłym roku pięknych linów,płoci, szczupaków ale nie było to ot tak, kupa zanęty, przejechanych kilometrów, czasu, regularne nęcenie czyszczenie z zarośli, kombinacje z przynętami, porami dnia, nocy,czy warto? pewnie że tak.



[2016-01-10 15:53]

luxxxis

Skoro narzekacie na brak ryb, to je poprostu wypuszczajcie jak złapiecie. ja należe do "WW uwalniam okazy" i gonimy z kumplami stare gumofilce po jeziorach, żeby wypuszczali szczupaki i okonie.

nie wiem jak to wyglada prawnie, ale pewnie mozna jakos zalatwic sobie papiery SSR.moze go wziasc.. i kontrolowac to lepiej... bo to co widzialem to noz sie otwiera w kieszeni... ja wypuszczam szczupaczka 55 cm na drugi dzien koles go lapie i bierze... ledwo 90 deko miesa z glowa i bebechami ;/ ale może to bierze... woli sie glupio posprzeczac i pokłocic...

jak wypuszczałem ryby słyszałem teksty od innych wedkarzy typu : "po chu... przyjezdzasz na ryby jak je wypuszczasz"

ktos wie jak można załatwic papiery SSR, albo jakiegos innego kontrolera??

może jak poczuja presje inni to cos sie zmieni ^^





Zapisz się jeszcze do Kółka Gospodyń Wiejskich i Związku Chodowców Reniferów....Papiery SSr  chcesz? a po co ci? co z nimi zrobisz? podejmniesz kontrolę? edukacji ci trzeba synku,takich twardych prostokątów-książek,gdybyś miał z sobą nawet stolec głównego miszcza ssr to i tak h...ja możesz.Oni h...ja mogą,bo brak im uprawnień,co najwyżej w gwizdek zadąć mogą jak są sami bez oddelegowanego do nich policjanta bądż kogoś z zawodowej straży.Nawet listonosz nad nimi góruje bo chociaż gazem jobnąć może.
Już cię widzę na pierwszym szalonym patrolu jak gnasz z lipną blachą na klacie aby zło wytepić...a godzinę póżniej budzisz się na izbie przyjęć.
Uprawnienia SSR są smiechem na sali,w zasadzie to nawet o uprawnieniach w tym wypadku mówić nie można bo ich nie mają,a szkoda ...
[2016-01-10 16:17]

Jakub Woś

Panowie, uważajcie proszę na słownictwo i wycieczki personalne. [2016-01-10 16:23]

luxxxis


A że większość starych wędkarzy wali wszystko w łeb to nie jest jakaś tajemnica. Nie powinniśmy też piętnować ludzi którzy zabierają wszystko to na co pozwala im regulamin bo jakiś absurd jest, wyzywać kogoś za to że przestrzega prawa !!!




Pietnowanie ludzi przez to że nie stosują c&r bądż stosują ją w iluś procentach jest chore i mówi o skrajnie porytym baniaku,tu nawet House nie pomoże.
[2016-01-10 16:29]

Chłopaki ja cały czas podkreślam że generalnie ryb ubyło ale też sa fajne rybne wody. Więc mówienie że w PL jest totalna pustynia to bzdety. I oczywiście wpisuję się za stwierdzeniem że PZW nie zarybia a wyrybia. Choć u mnie w okręgu to właśnie poprzez PZW wywaliliśmy parę lat temu, bodaj 2008 czy 2009, rybaków a to spowodowało zwiększającą się populację naszego celu wędkarskiego. Więc jak są odpowiedni ludzie to można z wodą coś dobrego zrobić. Choć gdyby żył prezes wybrany na tamtym zebraniu przez nas a nie ten obecny pewnie było by dużo lepiej.

W Czechach nie łowiłem ale na takiej Słowacji już tak. I wcale nie było super kolorowo. Więc zależy to stricte od kraju.

Tomek ? jakich rybaków , nadal jest samowola , miałeś  na jesieni przykład , stawia kiedy chce , jak chce , nieoznakowane sieci i nikt o niczym nie wie , to czysta kradzież
                                    [2016-01-10 17:32]

Tomas81


Tomek ? jakich rybaków , nadal jest samowola , miałeś  na jesieni przykład , stawia kiedy chce , jak chce , nieoznakowane sieci i nikt o niczym nie wie , to czysta kradzież
                                   

Fakt, o tym się mi zapomniało. Sypię głowę popiołem. Swoją drogą nieźle się wtedy wkurzyliśmy :-/ Ale generalnie nie ma u nas rybactwa komercyjnego, jako takiego. Tylko te cholerne odłowy tarlaków, całkowicie nie kontrolowane. Ale następnym razem będziemy takie siaty ciąć ile wlezie ;-)
[2016-01-10 18:21]

przemyslaw-misi

no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

etyka wedkarska ponad prawem!


[2016-01-10 19:13]

Tomas81


etyka wedkarska ponad prawem!



Gie prawda!!! I wbij sobie to do główki! Jak chcesz działać to TYLKO NA GRUNCIE PRAWA a nie wydumanych przekonań.

Z mojej strony koniec tematu, z takimi nie rozmawiam.
[2016-01-10 19:41]

pakul1206

no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

etyka wedkarska ponad prawem



Narzekamy na PZW ale nie bronimy ich praw,pomyśl co możesz zrobić gdy ktoś zabiera dwa szczupaczki po 51cm każdy... nic, zero ,choćby to robił codziennie, chcesz wywierać presje? może na siłe odbierać i wyrzucać ryby do wody? straszyć ? wyzywać ? awanturować się? Możesz dostać wpierdol jak gość straci cierpliwość albo wylądujesz w sądzie i pociągnie Cię po kieszeni. Takie ma prawo i to jest święte, może ono być nie wiem jak absurdalne ale jest obowiązujące a jeśli uważasz swoje ideały za coś nadrzędnego to wybacz chyba za mało życia poznałeś i raczej się nie dogadamy.




[2016-01-10 20:43]

zbynio 33

 Ale gdybym spotkał takiego narwańca który wręcz by wymuszał na mnie wypuszczenie jakieś regulaminowo złowionej ryby, a biorę ich trochę do domu, to z pewnością bym zapoznał kolesia z moim "Stefanem".


Różnie go ludzie nazywają Wacek, Jacek...   ale o Stefanie jeszcze nie słyszałem :)


Dobre :)))). [2016-01-11 06:24]

Artur z Ketrzyna

Chłopaki ja cały czas podkreślam że generalnie ryb ubyło ale też sa fajne rybne wody. Więc mówienie że w PL jest totalna pustynia to bzdety. I oczywiście wpisuję się za stwierdzeniem że PZW nie zarybia a wyrybia. Choć u mnie w okręgu to właśnie poprzez PZW wywaliliśmy parę lat temu, bodaj 2008 czy 2009, rybaków a to spowodowało zwiększającą się populację naszego celu wędkarskiego. Więc jak są odpowiedni ludzie to można z wodą coś dobrego zrobić. Choć gdyby żył prezes wybrany na tamtym zebraniu przez nas a nie ten obecny pewnie było by dużo lepiej.

W Czechach nie łowiłem ale na takiej Słowacji już tak. I wcale nie było super kolorowo. Więc zależy to stricte od kraju.

Tomek ? jakich rybaków , nadal jest samowola , miałeś  na jesieni przykład , stawia kiedy chce , jak chce , nieoznakowane sieci i nikt o niczym nie wie , to czysta kradzież
                                   

Nieoznakowana sieć to nie rybacka a kłusownicza. Tak więc tel do PSR czy SSR, itd.

A jeśli wam zależy na większych zarybieniach. To na walnym koła złóżcie wniosek do preliminarzu budżetu, by chociaż część pieniędzy koła przeznaczać na dodatkowe zarybienia wód.
[2016-01-11 08:40]

Haryyy5

Tak czytam te komentarze i szczerze mówiąc to aż mi się niedobrze robi od poziomu co niektórych osób. Jeden chce ludzi "uświadamiać" to zaraz na niego wsiedliście jakby wam obrażał matki. Tak nie wygląda dyskusja dorosłych inteligentnych ludzi. Jak się nie zgadzacie to wystarczy ubrać waszą opinie w słowa, uzasadnić i już można kulturalnie podyskutować.  Odgrażanie się co to by ktoś mu nie zrobił jakby do niego podszedł w ogóle przyjmuje śmiechem. Dobrze że wszyscy tacy odważni i pyskaci są tylko zza monitora bo inaczej mielibyśmy nad naszymi wodami co najmniej dziki zachód. Oczywiście że nikogo nie zmusi żeby wypuszczał szczupaki 51 cm, bo nie ma żadnych ku temu praw czy narzędzi. Ale fajnie że jemu się chce coś zmieniać, przynajmniej próbować. Większość z nas nie ma nawet odwagi/śmiałości/ochoty zwrócić uwagi komuś kto ewidentnie łamie przepisy.  Zakładam że nie podchodzi do każdego i z uśmiechem nie wygarnia "Ty ku*** ch*** pier****** natychmiast wypuść tą rybę bo Ci wyp*******". A jeżeli kulturalnie podejdzie i grzecznie spróbuje wytłumaczyć że może czasem warto chociaż część ryb wypuścić, że może przemielenie 100 płotek i leszczyków na kilka kotletów nie jest najlepszym pomysłem, że wędkarstwo to coś więcej niż pozyskiwanie mięsa - dla mnie super. Może nie uda mu się zmienić niczego, i nie ocali żadnej ryby. Być może. Ale przynajmniej spróbuje. A jeżeli dzięki niemu chociaż kilka osób przemyśli sprawę i być może zmieni sposób myślenia to chwała mu za starania.
A abstrahując od tego czy się z nim zgadzacie czy nie to nie zauważyłem żeby kol. przemysław-misi kogokolwiek obraził także może co poniektórzy powinni wziąć na wstrzymanie. Albo na rybki idźcie się trochę odstresować bo chyba zimowa przerwa od wędek nie służy. [2016-01-11 14:32]

luxxxis

no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

etyka wedkarska ponad prawem!



Czytaj waść ze zrozumieniem-House nie pomoże ortodoksom ,takim co na siłę wciskają ideę C&R,a każdy inny z poza tej kliki,chocby nawet był świętym i puszczał tylko 99proc zdobyczy-był jak to ująłeś burakiem w gumofilcach.Takim House nie pomoże,ani doktor Quinn nawet.Pasuję do tego profilu właśnie,zabijam 1 procent tego co złowię,więc wedle twojej teorii jestem burakiem? na to wychodzi.
Narzucanie innym na siłę jakiś ideologi chocby nawet szczytnej jest nieporozumieniem i przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.
[2016-01-11 18:05]

przemyslaw-misi

dziękuje za wsparcie Haryyy5 :)  [2016-01-11 18:11]

zbynio 33

no to juz sobie sami odpowiedzieliscie na pytanie zadane na forum
Czy w wodach Polski nie ma ryb ?
przy okazji odpowiedzieliście tez dlaczego nie ma ryb... kazdy z was cos dodał od siebie i juz cos wiem.
narzekacie na pzw a bronicie ich praw!!!!! I komu hause nie pomoże??  hahaha sami sobie zaprzeczacie .
bardziej chore jest upominanie kogos o uratowanie czegos, czego jest bardzo mało, czy straszenie "stefanem" ?

etyka wedkarska ponad prawem!



Czytaj waść ze zrozumieniem-House nie pomoże ortodoksom ,takim co na siłę wciskają ideę C&R,a każdy inny z poza tej kliki,chocby nawet był świętym i puszczał tylko 99proc zdobyczy-był jak to ująłeś burakiem w gumofilcach.Takim House nie pomoże,ani doktor Quinn nawet.Pasuję do tego profilu właśnie,zabijam 1 procent tego co złowię,więc wedle twojej teorii jestem burakiem? na to wychodzi.
Narzucanie innym na siłę jakiś ideologi chocby nawet szczytnej jest nieporozumieniem i przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

Luxis Ty ortodoksie. C&R jesteś jak nic. Witaj w klubie przyjacielu :). Przemek pisał o gumofilcach co wala w łeb jak leci, a nie o takich nokilach ja Ty.
[2016-01-11 18:26]

luxxxis

Ja i c&r? no co ty Zbyniek? Za ten 1 proc ubitych rybiszonów ortodoksy chętnie na stosie by mnie zjarali,dostałem ostatnio nawet zjebki za to że moje dwa potoki pozują do zdjęć ,jeden na ziemi leżał a drugi kij miał pod sobą...To są chore czapy... [2016-01-12 09:01]

pawelz

Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)
[2016-01-12 09:16]

luxxxis

Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)


Rzadko się odzywasz ale zawsze z sensem i treściwie.Ten mój procent to ryby z reguły "wymuszone" przez żonę na jakąś tam okazję bądż przez klienta co dziurę w brzuchu wierci od dwóch lat...a i tak zawsze staram się wykpić jak mogę z killowania albo na odczepnego ubijam coś pospolitego-esoxa.Salmiaki dla mnie są świete praktycznie,w tym roku z mojej ręki padł jeden na 50 złowionych i limit zabójstw na tym gatunku został wyczerpany na rok 2016.Dodatkowo chciałbym na swoją obronę podnieść fakt iż łowię ciut więcej ryb niż konkurencja i co za tym idzie te moje 99proc pokrywa znacznie więcej zasług dla C&R ,łowiąc więcej,więcej puszczam,to chyba logiczne.
Jednak ortodoksom to za mało,ciężko taki fakt na czapę przyjąć,nie raz i nie dwa zarzucano mi morderstwa i cytuję-mam pogardę dla łowcy...-czyli dla mnie,bo na fotce jaką ziomek ujrzał były dwie zabite 90 esoxa.Natomiast fakt że w roku puszczam więcej metrówek niz on w swoim zyciu zobaczy jest nie do ogarnięcia,tak i tak jestem BE...
Dlatego nie trawię takich durnych krzykaczy co narzucają innym swoje poglądy bo tylko nimi się posługują,na czyny aby je wdrożyć są zbyt ciency.
[2016-01-12 11:14]

zurawinowy

Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)


Rzadko się odzywasz ale zawsze z sensem i treściwie.Ten mój procent to ryby z reguły "wymuszone" przez żonę na jakąś tam okazję bądż przez klienta co dziurę w brzuchu wierci od dwóch lat...a i tak zawsze staram się wykpić jak mogę z killowania albo na odczepnego ubijam coś pospolitego-esoxa.Salmiaki dla mnie są świete praktycznie,w tym roku z mojej ręki padł jeden na 50 złowionych i limit zabójstw na tym gatunku został wyczerpany na rok 2016.Dodatkowo chciałbym na swoją obronę podnieść fakt iż łowię ciut więcej ryb niż konkurencja i co za tym idzie te moje 99proc pokrywa znacznie więcej zasług dla C&R ,łowiąc więcej,więcej puszczam,to chyba logiczne.
Jednak ortodoksom to za mało,ciężko taki fakt na czapę przyjąć,nie raz i nie dwa zarzucano mi morderstwa i cytuję-mam pogardę dla łowcy...-czyli dla mnie,bo na fotce jaką ziomek ujrzał były dwie zabite 90 esoxa.Natomiast fakt że w roku puszczam więcej metrówek niz on w swoim zyciu zobaczy jest nie do ogarnięcia,tak i tak jestem BE...
Dlatego nie trawię takich durnych krzykaczy co narzucają innym swoje poglądy bo tylko nimi się posługują,na czyny aby je wdrożyć są zbyt ciency.

Ja wolę jednak ubić dwie 60 niż jedną 90 ani to smaczne ani podzielne.
[2016-01-12 11:40]

pawelz

Bo to zalezy, gdzie zostalo ubite te 1%. :). Sam nie jestem ortodoksa, mimo ze 100% ryb zlowionych na "dzikich" wodach wypuszczam. I potrafie zrozumiec kogos, kto zabierze jakas rybe raz na ruski rok :). Ale jest jeden warunek. Woda z ktorej ryba zostala zabrana musi miec potencjal, aby te straty szybko nadrobic. Np. zabranie pstraga z rzeki typu Lupawa, Leba, srodkowa czy dolna Dobrzyca OK. Mysle ze rzeka da rade. Ale zabranie czegokolwiek kiedykolwiek z rzeczki o szerokosci 3m z jednym dolkiem na 50-100m jest wg mnie niegodne wedkarza. Taki ciurek mozna zalatwic w kilka tygodni tak, ze zostanie tam tylko piach i korzenie. Uwielbiam lowic na muche w takich ciurkach i nie wyobrazam sobie walniecie w leb pstraga badz lipienia z takiej wody. Co innego z Sanu czy Dunajca. Tam pewnie gdyby bylo duzo ryb i wolno byloby je zabierac, pewnie od czasu do czasu jakis tatar z lipienia bym wciagnal :)


Rzadko się odzywasz ale zawsze z sensem i treściwie.Ten mój procent to ryby z reguły "wymuszone" przez żonę na jakąś tam okazję bądż przez klienta co dziurę w brzuchu wierci od dwóch lat...a i tak zawsze staram się wykpić jak mogę z killowania albo na odczepnego ubijam coś pospolitego-esoxa.Salmiaki dla mnie są świete praktycznie,w tym roku z mojej ręki padł jeden na 50 złowionych i limit zabójstw na tym gatunku został wyczerpany na rok 2016.Dodatkowo chciałbym na swoją obronę podnieść fakt iż łowię ciut więcej ryb niż konkurencja i co za tym idzie te moje 99proc pokrywa znacznie więcej zasług dla C&R ,łowiąc więcej,więcej puszczam,to chyba logiczne.
Jednak ortodoksom to za mało,ciężko taki fakt na czapę przyjąć,nie raz i nie dwa zarzucano mi morderstwa i cytuję-mam pogardę dla łowcy...-czyli dla mnie,bo na fotce jaką ziomek ujrzał były dwie zabite 90 esoxa.Natomiast fakt że w roku puszczam więcej metrówek niz on w swoim zyciu zobaczy jest nie do ogarnięcia,tak i tak jestem BE...
Dlatego nie trawię takich durnych krzykaczy co narzucają innym swoje poglądy bo tylko nimi się posługują,na czyny aby je wdrożyć są zbyt ciency.

Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze rybnych wod i tych pstragow.Przypuszczam ze zlowiles wiecej pstragow pow 40cm w ciagu sezonu niz ja w calym zyciu :). Majac takie wody jak u Ciebie na pytanie zadane w temacie watku na pewno odpowiedzialbym ze w Polsce jest jeszcze sporo ryb. Dla mnie najblizasza woda z pstragiem to ponad 100km a jest to 5-6m zakrzaczony siurnik na ktorym ciezko sie odmachnac. Do normalnej muszkarskiej wody mam min 300km
[2016-01-12 11:53]

luxxxis

Żurawinowy-ja to wiem....dlatego na potrzeby mojej rodziny staram się aby przywlec sztukę w twoich ramkach bo co mi 6 czy 10kg mięcha? dwójkę esoxa pół roku moja żona parceluje...byki są dla klientów,za jakąś tam przysługę czy cuś,a i tak jesli już esox w kask dostaje to skrajnie rzadko jest to ryba z 1 na przedzie,z reguły ten swoisty "kask" jest też formą eutanazji po braniu-podarte płaty skrzelowe od kotwic.Ryba tej wielkości ma takie rozwarcie paszczy że głowę prawie wsadzić można,w ataku wsysa wręcz największą przynęte wraz z kotwicami a najbardziej czepliwe miejsca to niestety skrzela...Dodaj do tego jej wagę i uciag jaki potrafi wytworzyć i wyobraż sobie skalę obrażeń najbardziej newralgicznej części ciała.
Pawelz-z potokami pewnie masz rację..średnia to 5-7 na wypad przy długości 38-43,dwa trzy wypady w tygodniu minimum razy dwadzieścia pięć lat:) gdybym je zabijał na moich wodach to już bym ich nie łowił....
Nie masz wód w okolicy??? a ja zawsze myślałem że stacjonujesz gdzieś w pomorskim...ewentualnie w północnej Polsce...Jak masz czas i chęci to zorganizuj sobie desant do mnie,do StG.
Zorganizuję wszystko po bożemu,zlądujesz jak człowiek,odsapniesz,połowisz do bólu...no problem.Tanich hoteli tu sporo,ja czasu wolnego mam w h...j przysłowiowy,nic mnie to nie kosztuje to dopomogę chetnie w realizacji wędkarskich marzeń.Rzeka rybna,ryby przewidywalne,nawet łazić za wiele nie trzeba...trzy hotele są w odległości ok 150 m od jej biegu i dobrych odcinków.
Ino checi trzeba...:) Jak dojrzejesz-Pw,logistyką się zajmę.Na zachętę-lipionek,złowiony pod jednym z hoteli-osir,na stadionie,takich co wypad kilka widuję:)
[2016-01-12 13:26]

pawelz

Piekny lipien. Takie rzadko widac nawet na OS'ach. A mieszkam w Polsce centralnej niestety. W latach studiow speldzalem sporo czasu na pomorzu w okolicach Walcza.Pozniej juz troche gorzej z czasem i niestety finansami. Ale teraz do Gdanska caly czas autostrada to moze latem bym skorzystal z zaproszenia :)
[2016-01-12 15:11]

luxxxis

Piekny lipien. Takie rzadko widac nawet na OS'ach. A mieszkam w Polsce centralnej niestety. W latach studiow speldzalem sporo czasu na pomorzu w okolicach Walcza.Pozniej juz troche gorzej z czasem i niestety finansami. Ale teraz do Gdanska caly czas autostrada to moze latem bym skorzystal z zaproszenia :)


Lato jest dobre...rzeka żyje na całego,i zero wędkarzy.Jakby co-mnie tu znajdziesz.
[2016-01-12 17:57]

Bardzo się cieszę kolego Halski że po prawie 40 latach moczenia kija nazwałeś mnie ciamajdą, ofiarą losu i nieudacznikiem.
Wyobraż sobie że kiedyś  brałem kij i szedłem dosłownie 1,5 km nad moją Wisełkę albo jechałem 33 km nad Narew lub Zalew Zegrzyński. I mimo że nie miałem kopry, orzeszków arachidowych  i żyłek 0,00 nic ( dostępna 0,16 Gorzów o kiepskich parametrach )
grochem ,pszenicą , kukurydzą  łapałem tyle że do przysłowiowego wyrzygu .Część tego towarzystwa wracała do wody ku złości kilku mięsiarzy- ale dziwok . Z twoich kolego wywodów jasno wynika że albo te wszystkie ryby nagle na drodze milionów lat ewolucji  zmądrzały w ciągu ostatniego ćwierćwiecza albo może to my wędkarze nagle zgłupieliśmy.
Żeby sobie połapać muszę naginać 150 km - gdzie a g....o  powiem. I na tym kończę swoje wywody .
Ps. Ryb jest pełno - przeważnie na komercji  jutro przyjedzie pan Józio i dwie ciężarówki karpia i jedną jesiotra wpuści  tylko panie wędkarzu naucz się porządnie wiązać haczyk
Julian [2016-01-12 18:07]

JOPEK1971

Bardzo się cieszę kolego Halski że po prawie 40 latach moczenia kija nazwałeś mnie ciamajdą, ofiarą losu i nieudacznikiem.
Wyobraż sobie że kiedyś  brałem kij i szedłem dosłownie 1,5 km nad moją Wisełkę albo jechałem 33 km nad Narew lub Zalew Zegrzyński. I mimo że nie miałem kopry, orzeszków arachidowych  i żyłek 0,00 nic ( dostępna 0,16 Gorzów o kiepskich parametrach )
grochem ,pszenicą , kukurydzą  łapałem tyle że do przysłowiowego wyrzygu .Część tego towarzystwa wracała do wody ku złości kilku mięsiarzy- ale dziwok . Z twoich kolego wywodów jasno wynika że albo te wszystkie ryby nagle na drodze milionów lat ewolucji  zmądrzały w ciągu ostatniego ćwierćwiecza albo może to my wędkarze nagle zgłupieliśmy.
Żeby sobie połapać muszę naginać 150 km - gdzie a g....o  powiem. I na tym kończę swoje wywody .
Ps. Ryb jest pełno - przeważnie na komercji  jutro przyjedzie pan Józio i dwie ciężarówki karpia i jedną jesiotra wpuści  tylko panie wędkarzu naucz się porządnie wiązać haczyk
Julian




Kiedyś wędkarz wędkarza pytał na co, a teraz gdzie,taka sytuacja... ;))) [2016-01-12 18:28]