Czy tak można robić? Sprzedawanie ryb na Allegro

/ 30 odpowiedzi
Witam.
Ostatnio przeglądałem allegro i znalazłem coś takiego :http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=7252636        gość sprzedaje ryby i jeszcze pisze że zostały złowione w naszych wodach i są dziko żyjące. Jak myślicie co z tym zrobić na pewno nie złowi takiej ilości zgodnie z limitem. Z tym coś trzeba zrobić(o ile łamie prawo).A i jeszcze jedno czy takie złowione ryby można potem sprzedać? bo mi się wydaje że nie. Pozdrawiam.
użytkownik35088


sprzedawać może i nie wolno ale napisać, że się  sprzedaje owszem:) (2010/04/26 20:22)

withanight88


rapr nic nie mowi o tym co masz zrobic ze zlowiona i zabrana ryba. (2010/04/26 21:44)

użytkownik35088


Poczytaj RAPR Kolego Withaniggt88:) Szczególnie ten punkt przemyśl.
"3. Wędkowanie
3.1. W wodach uŜytkowanych przez PZW moŜna wędkować z brzegu przez całą
dobę, z wyjątkiem wód krainy pstrąga i lipienia / wymienionych w odrębnym
informatorze PZW /, gdzie wolno wędkować tylko w porze dziennej, tj. od świtu do
zmierzchu /1 godz. przed wschodem słońca i 1 godz. po zachodzie słońca /.
3.2. Zabrania się łowić ryb w ustalonych dla nich okresach i miejscach ochronnych,
takich jak: tarliska, w tym krześliska, zimowiska, mateczniki oraz w obrębach
ochronnych i hodowlanych.
3.3. Wędkarz ma obowiązek przestrzegać limitów dziennych połowów ryb.
3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno :
a/ przechowywać i zabierać ryb poniŜej ich wymiarów ochronnych,
b/ sprzedawać złowionych ryb,
c/ rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska," (2010/04/26 22:01)

dariuszdyl


....
3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno :
a/ przechowywać i zabierać ryb poniŜej ich wymiarów ochronnych,
b/ sprzedawać złowionych ryb,
c/ rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska,"


I każdy dobry adwokat wybroni takiego delikwenta. Spytasz dlaczego? Dlatego że zinterpretuje ten zapis tak - Sprzedawać i rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska. (2010/04/27 08:34)

użytkownik35088


Po mojemu jaśniej się nie da i tylko analfabeta i oszust może zinterpretować punkt o zakazie sprzedaży złowionych ryb inaczej.

"3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno:
b) sprzedawać złowionych ryb,"

Co tu jest dwuznacznego bądź niejasnego:) (2010/04/27 08:42)

dariuszdyl


Po mojemu jaśniej się nie da i tylko analfabeta i oszust może zinterpretować punkt o zakazie sprzedaży złowionych ryb inaczej.

"3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno:
b) sprzedawać złowionych ryb,"

Co tu jest dwuznacznego bądź niejasnego:)


Dwuznaczne jest to że "teren łowiska" jest podany na końcu listy. Np. W domu mam a)to b)to c)to a a1)to b1)to c1)to mam w piwnicy. Wszystko byłoby jasne i nie podlegało żadnej interpretacji gdyby na końcu listy Ci co tworzyli RAPR nie napisali "na terenie łowiska" No i jeszcze jedna interpretacja, ten co sprzedaje te ryby w zalewach może bierze tylko zapłatę za słoik, zakrętkę, produkty użyte do przygotowania zalewy oraz swoją pracę, a ryby rozdaje, bo przecież w regulaminie pisze że nie może rozdawać złowionych ryb tylko "na terenie łowiska" a po za nim może robić z nimi co chce. Wiem że jest to wkurzające, ale w polskim prawie i polskich przepisach wszystko jest tak napisane że każdy może to interpretować jak chce i tak żeby jemu było wygodniej. Przykładem niech są przepisy skarbowe i ich interpretacje przez pracowników skarbówki, 2 pracowników i 2 interpretacje, i każda interpretacja jest prawidłowa. (2010/04/27 09:35)

dariuszdyl


Dwuznaczne jest to że "teren łowiska" jest podany na końcu listy.Np. W domu mam 
  1. a)to 
  2. b)to
  3. c)to 
  1.  a1)to
  2.  b1)to
  3.  c1)to mam w piwnicy.
 Wszystko byłoby jasne i nie podlegało żadnej interpretacji gdyby na końcu listy Ci co tworzyli RAPR nie napisali "na terenie łowiska" 
No i jeszcze jedna interpretacja, ten co sprzedaje te ryby w zalewach może bierze tylko zapłatę za słoik, zakrętkę, produkty użyte do przygotowania zalewy oraz swoją pracę, a ryby rozdaje, bo przecież w regulaminie pisze że nie może rozdawać złowionych ryb tylko "na terenie łowiska" a po za nim może robić z nimi co chce. Wiem że jest to wkurzające, ale w polskim prawie i polskich przepisach wszystko jest tak napisane że każdy może to interpretować jak chce i tak żeby jemu było wygodniej. Przykładem niech są przepisy skarbowe i ich interpretacje przez pracowników skarbówki, 2 pracowników i 2 interpretacje, i każda interpretacja jest prawidłowa.
PS. Sorry ale post miał tak wyglądać. (2010/04/27 09:38)

pawelz


Przepraszam, a gdzie jest napisane
"Sprzedawać i rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska".
Ja takiego punktu nie widze.
Zapis :
3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno :
a/ przechowywać i zabierać ryb poniŜej ich wymiarów ochronnych,
b/ sprzedawać złowionych ryb,
c/ rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska,

nie implikuje:
przechowywać i zabierać ryb poniŜej ich wymiarów ochronnych, sprzedawać złowionych złowionych ryb na terenie łowiska,
(2010/04/27 12:17)

pawelz


CD do poprzedniej wypowiedzi.
Polaczyles pkt b i c. Idac dalej takim tokiem rozumowania, czemu nie polaczyles a,b i c .Wynikaloby ze nie wolno przechowywac i zabierac ryb niemiarowych na terenie lowiska.
Czyli jak wykope dol z woda 100 m od rzeki i tam bede trzymal w siatce niemiarowe szczupaczki to OK ?.
Bzdura. (2010/04/27 12:22)

szymbor


"3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno:
b) sprzedawać złowionych ryb,"

to nie tyczy się tylko łowiska ...

ale wiadomo jak to jest :P polak chce polak potrafi .... kto to udowodni że ryba została złowiona przez wędkarza jak już jest posiekana w dzwonki/filety usmażona i wrzucona do zalewy :P (2010/04/27 12:25)

limakryba


A co myślicie jak by tą sprawę zgłosić do allegro może mu zablokują konto? Pisałem do niego gdzie łowi ryby i odpisał :ryby pochodzą z bardzo czystych jezior pojezierza Drawskiego.
Wątpię żeby przestrzegał limity. (2010/04/27 16:05)

pawelz


A nie przyszlo wam do glowy ze gosc moze lowic na wodach nie nalezacych do PZW ?.
Moze lowi na "wlasnym" jeziorze ?. Moze na jeziorze kumpla ?. Nie wszyscy lowia na wodach PZW. Kazdy dzierzawca ustala wlasne limity. (2010/04/27 17:02)

użytkownik35088


Rozumiem tok rozumowania kolegi Pawelz natomiast Twojego Dariuszdyl nie pojmuję. Dla mnie ta część Rapru jest jasna i jednoznaczna. "Nie wolno sprzedawać złowionych ryb" Koniec punktu. Co tu jest dwuznaczne? (2010/04/27 17:41)

dariuszdyl


CD do poprzedniej wypowiedzi.
Polaczyles pkt b i c. Idac dalej takim tokiem rozumowania, czemu nie polaczyles a,b i c .Wynikaloby ze nie wolno przechowywac i zabierac ryb niemiarowych na terenie lowiska.
Czyli jak wykope dol z woda 100 m od rzeki i tam bede trzymal w siatce niemiarowe szczupaczki to OK ?.
Bzdura.


Ale w tym wypadku zabierasz ryby niewymiarowe i w okresie ochronnym ze zbiornika na którym obowiązuje Ustawa do innego zbiornika wodnego i to jest niezgodne z tą Ustawą, a to co ja napisałem to jest przykład interpretacji zapisu w Ustawie przez w miarę zdolnego prawnika jeżeli doszło by do rozprawy sądowej. 
Gdyby z zapisu usunąć fragment - na terenie łowiska - wtedy już nikt nie mógłby do tego się przyczepić, a tak interpretacja tego zapisu może być różna. 
Teraz dalej, zapis mówi - "rozdawać ryb na terenie łowiska" - Ok. Czyli wychodzę z łowiska idę do kogoś kto ma coś co jest mi potrzebne i mówię mu - "daj mi to a ja tobie dam ryby" - dla mnie to jest handel, wymienny to wymienny, ale handel. Prawnik przedstawi to w ten sposób że przecież on mu dał te ryby i nie otrzymał za to gotówki, on je po prostu rozdał po za łowiskiem.
Dla większości z nas zapis ten jest zrozumiały w taki sposób jak Ty to przedstawiłeś - złowionych ryb nie można sprzedawać nawet po za łowiskiem - ale dla prawnika broniącego takiego klienta już nie. (2010/04/27 18:55)

użytkownik35088


Ale to będzie fałszywe składanie zeznań. Równie dobrze prawnik może powiedzieć że ryby zostały mu skradzione bądź zabrane siłą. Tu już na niepewny grunt schodzimy. Ale faktem jest że niektórzy będą chcieli oszukać Rapr. Tylko, że to już inna bajka i nijak się to ma do jasności zapisu (2010/04/27 19:56)

wedkarz


zależy czy masz swoj staw  , bo regulamin amatorkiego powłu ryb to znaczy nie dla pracy  to tez nie wolna sprzedawac jak sie złowi na wodach pzw , ale jak ma sie swój staw to chyba tak (2010/04/28 22:27)

brt3


Sprzedać nie wolno,dać nie wolno to niech się qrwa zaśmierdnie jak nikt nie będzie chciał zjeść.

Co za poj...bany kraj.

(2012/07/04 13:37)

maras74


Sprzedać nie wolno,dać nie wolno to niech się qrwa zaśmierdnie jak nikt nie będzie chciał zjeść.

Co za poj...bany kraj.



Poj...bany to jest ten, kto zabiera ryby w takich ilościach, że nie jest w stanie ich sam/z rodziną zjeść i prosi sąsiada, żeby wziął rybkę a o ile prościej i lepiej byłoby wypuścić nadmiar ryb do wody!!!
pzdr. (2012/07/04 13:45)

brt3


Kolego,czasem ryby nie da się uwolnić,sam wiesz jakie są sytuacje.Jeśli np.ktoś nie lubi ryb i nikt w rodzinie za nimi nie przepada to co wtedy? (2012/07/04 13:58)

maras74


nie znam takich przypadków, że ryby nie da się uwolnić, są wypychacze, uwalniacze, szczypce i inne wynalazki do wypinania głęboko zapiętych ryb, a jak coś to zawsze można przeciąć przypon(nawet stalowy) i wypuścić rybę jest duże prawdopodobieństwo, że sobie poradzi i przeżyje i zapewne jest to lepsze niż wyrzucenie kilku kilogramów ryb do śmietnika przy domu/bloku.
pzdr. (2012/07/04 14:05)

pawelz


Kolego,czasem ryby nie da się uwolnić,sam wiesz jakie są sytuacje.Jeśli np.ktoś nie lubi ryb i nikt w rodzinie za nimi nie przepada to co wtedy?


Od biedy mozna dac sasiadowi. Dac wolno, sprzedac nie wolno.
A jesli nikt nie chce za darmo, to i tymbardziej nie kupi. (2012/07/04 14:22)

krzychu64


Kolego,czasem ryby nie da się uwolnić,sam wiesz jakie są sytuacje.Jeśli np.ktoś nie lubi ryb i nikt w rodzinie za nimi nie przepada to co wtedy?



Wtedy Kolego odcinam przypon. Jeszcze mnie stać poświęcić tą przysłowiową złotówkę, żeby rybę w dobrej kondycji do wody wypuścić. A spotkałem się już z przegniłymi we wnętrznościach stalkami i kotwicami.

Pozdrawiam i winszuję zacięcia w oszczędzaniu na sprzęcie kosztem ryb.
(2012/07/04 22:40)

Roxola


Zbyt dużo jest takich łowców, którzy bardzo przeżywają jak tylko pomyślą o wypuszczeniu złowionej ryby.Sprzedać, rozdać, wyrzucić do śmietnika...  ale nie wypuścić. To jest plaga i poważny problem.Jak ryby biorą to wybić do ostatniej, doskonały przykład, to staw po zarybieniu karpiem, kiedy jużkarpie zjedzone, to w siatce ląduje wszystko...

  (2012/07/05 00:34)

maras74


cześć,wiesz rozumiem, że ktoś bierze rybę bo lubi ją jeść, rozumiem, że komuś smakuje kleń czy boleń, ale nie rozumiem jak ktoś bezmyślnie zabiera ryby z łowiska w ilości nadmiernej nie do przejedzenia. Pół biedy, kiedy je oprawi i zamrozi (choć uważam, że ryba mrożona traci walory smakowe) ale jeśli te ryby lądują w śmieciach to jest to skur....o i powinno być karane tak samo jak kłusownictwo.pzdr. (2012/07/05 00:48)

torek


Kolego nie chcę się zagłębiać w wir rozterek o prawie lecz czy nie jest napisane że "raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie wolno wypuszczać do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód"  czyli jak ja chodzę z braćmi na ryby a czasem tylko sumik bierze i mamy sami po pół siaty, często rozdajemy znajomym czy mrozimy to jest złe czy to jest kłusownictwo..... bo ja już kur.. zgłupiałem i nie rozumiem. (2012/07/05 10:29)