Zaloguj się do konta

Czy można ukarać wedkarza za

utworzono: 2009/03/23 19:00
brzana1

Czy Zarząd Koła po przeglądnięciu rejestrów połowu za 2008r może wystąpić do Sadu Koleżeńskiego z wnioskiem o ukaranie wędkarzy biorących z łowiska ryby nie wymiarowe,których długość była nie zgodna z regulaminem wewnętrznym tego łowiska? [2009-03-23 19:00]

Mniemam, że opisujesz sytuację przypadkowwo poczynionych wpisów w tym rejestrze. Mam na myśli to, że ktoś nie zwrócił uwagi na fakt istnienia na danym łowisku innych uregulowań niż ogólne, czyli wymiarów ryb. Myślę, że jeśli nastąpiło to przez brak wiedzy, to mozna takiemu wędkarzowi zarzucić jedynie niefrasobliwość. Osoba która będzie sprawdzać taki rejestr, prawdopodobnie sama nie zwróci uwagi o jakie chodzi łowisko, a dodatkowo musiała by mieć w głowie regulaminy wszelkich okolicznych wód. Szkodliwość czynu jest na tyle niewielka, że gość nie ma sie o co martwić. Niech się jednak cieszy, że nie podpadł strażnikom podczas kontroli na łowisku, bo wtedy nie było by przebacz. Masz obowiązek sprawdzić jakie normy obowiązują na zbiorniku, znim zaczniesz wędkować. Wskrajnym przypadku młody, niedoświadczony wędkarz może dostać od sądu koleżeńskiego upomnienie, choć myślę że skończyło by się upomnieniem ustnym. Na przyszłość jednak zalecam szczegółowe sprawdzanie rodzaju łowiska i panujących na nim norm regulaminowych. Wszyscy popełniamy błędy. Pozdrawiam. [2009-03-23 19:31]

sorki brzana1 - myślałem że to pytanie młodego adepta, a Ty jesteś stary wyga. Wtakim razie nie rozumiem o co Ci chodzi. [2009-03-23 19:34]

Jednak myślę, że Ci wędkarze nie zrobili tego z premedytacją? Mogę się mylić. Ale zakładam, że to normalne niedopatrzenie z ich strony. Jeśli to nie jest zjawisko incydentalne, to należy tych ludzi pouczyć. Nie koniecznie od razu karać, ale pouczyć. Nie popadajmy w skrajnośći. Jeśli zaś zachodzi podejrzenie, że było to działanie celowe, to już inna rozmowa. Tylko nasuwa się pytanie - kto świadomie wpisywałby niewymiarowe sztuki do rejestru? [2009-03-23 19:38]

kuzyn78

Wiecie ,nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.Jak sie jakiś gość uprze albo wędkarz ten zalazł komus za skórę to mogą wystąpić o taki wniosek do Sądu Koleżeńskiego ale według mnie byłaby to tylko złośliwość.Jesteśmy bracią wędkarską i powinniśmy przymykać oko na takie niedopatrzenie ,chyba że to właśnie było zamierzone działanie ,wtedy surowa kara dla przykładu np.zabranie karty na sezon letni. [2009-03-23 19:50]

Tak - jeśli zalazł komuś za skórę, to pewnie go ud...ią. Bo tak jakoś dziwnie jest w tym naszym PZW, że jak ktos na kogos ma z górki, to użyje wszelkich sposobów, by sie dobrac gościowi do skóry. A jeśli jeszcze zadarł z kimś zasiadającym w zarządzie, to z całą pewnością ma przechlapane. Ale nasuwa sie pytanie - czy taki postępek nie będzie kolidował z par. 14 statutu PZW pkt 2 ?
Chodzi o zemstę na niewiernym? Tak rozumiem wypowiedź kolegi. [2009-03-24 11:05]

Nie- ....... to nie jest podstawa o skierowanie wniosku do sądu koleżeńskiego koła., natomiast zarząd koła może poprosić wędkarza o wyjaśnienie dlaczego w rejestrze są zapisane wymiary ryb niezgodne z regulaminem łowiska.. Zarząd może też skierować wniosek do Rzecznika Dyscyplinarnego o wyjaśnienie i w tym przypadku to wędkarz ma pierwszy głos w tej sprawie.
Natomiast cytowanie par. 14 statutu PZW pkt 2 ? w tym przypadku jest nie zasadne.
[2009-03-24 12:14]

Kolego boss, chodziłomi o sformułowanie które padło - "zalazł komuś za skórę". Pytanie tkwi w tym, czy wykorzystywanie pozycji, lub autorytetu działacza, nie będzie kolidować z tym punktem w świetle zemsty na kimś kto "zalazł za skórę". Można wędkarza wezwać i rządać wyjaśnień, a jeżeli okaże się że to przez niewiedzę, a może nidopatrzenie, albo brak mozliwości sprawdzenia regulaminu na danym łowisku, mozna pouczyć, albo udzielić słownego upomnienia. Nie ma potrzeby stawiania delikwentowi zarzutów formalnych. Chyba, że mówimy o recydywie, ale tak jak pisałem, nikt przy zdrowych zmysłach nie wpisuje w rejestr sztuk niewymiarowych. Czy zabiera takie ryby to nie wiem, a jeśli tak, to należy takie zachowania pietnować. Raczej jednak nie będzie to wynikiem analizy rejestrów połowu, a kontroli na łowisku. Może źle myślę, ale coś chyba w tym jest? [2009-03-24 12:50]

Tak kolego dobrze myślisz , tylko kolega pytający o poradę, cytuję pytanie ;

Czy Zarząd Koła po przeglądnięciu rejestrów połowu za 2008r może wystąpić do Sadu Koleżeńskiego z wnioskiem o ukaranie wędkarzy biorących z łowiska ryby nie wymiarowe, których długość była nie zgodna z regulaminem wewnętrznym tego łowiska?

natomiast w pytaniu nie ma formułki ,,zalazł komuś za skórę, zemsta więc warto nie odnosić się do tego, Myślę że najlepszym rozwiązaniem jest pomóc koledze i wskazać wskazówkę co ewentualnie może nastąpić w związku z zapytaniem . Bo tak naprawdę nawet ja nie wiem dlaczego w rejestrze miał wpisane niemiarowe ryby. Więc odpowiedziałem koledze na jego pytanie, że zarząd może poprosić o wyjaśnienie te zaistniałej sytuacji.
[2009-03-24 13:49]

rysiek38

a moze poprostu niedoczytal zasad wypelniania rejestru i wpisywal wszystko co zlowil nawet jak wypuscil po czym sie zorientowal w pomylce i stad obawy [2009-03-24 13:58]

no tak, tylko "zalazł komus za skórę" wynikło z późniejszej dyskusji. [2009-03-24 14:06]

ale kolega brzana 1 już się nie wypowiadał a reszta to domysly

no dobra koledzy jadę na rybki słoneczko wyszło [2009-03-24 14:35]

brzana1

W tym przypadku nie chodzi o mnie. Osobiście jestem przeciwny aby kierować te przypadki do Sądu Koleżeńskiego i na zebraniu Zarządu byłem temu przeciwny, bo widziłem jak wędkarze przed opłatami na kolanach wypełniali rejestry. Moje argumenty większości Zarządu nie przekonały i te przypadki prawdopodobnie trafią do Sądu Kolerzeńskiego. [2009-03-24 15:57]

fabis

Koledzy jedno jest pewne ,przecież jeśli ktoś wpisał ryby które nie są zgodne z wymiarem ochronnym danego okręgu to, na logikę patrzeć na pewno celowo tego nie zrobił. Ten kto wali do siatki wszystko co na haczyk się zapnie na pewno ich nie wpisze bo zdaje sobie sprawę z tego że ktoś może się jego rejestrem zainteresować. Oczywiście nieznajomość przepisów nie zwalnia od odpowiedzialności. W takich sytuacjach najlepiej wyjaśnić sobie to na spotkaniu nieformalnym i pouczyć ustnie po prostu TRZEBA BYĆ CZŁOWIEKIEM. To jest tylko moja opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać.Pozdrawiam wszystkich. [2009-03-24 18:39]

jessica2006

ZGODZE SIE Z WAMI TO JEST JASNE ZE KOLEGA NIE ZNA PRZEPISOW (REGULAMINU WEDKARSKIEGO) PRZECIEZ TO JEST JASNE .JA MYSLE ZE TAKI KTOS POWINIEN MIEC ZABRANA KARTE WEDKARSKA LUB PONOWNY EGZAMIN Z REGULAMINU WEDKARSKIEGO .TO JEST MOJA OPINIA NIE WSZYSCY MOSZA SIE Z NIA ZGADZAC POZDRAWIAM














0 [2009-03-24 19:11]

Trzeba być człowiekiem - jak najbardziej. Właśnie należy ustalić czy ten człowiek popełnił błąd, niedopatrzenie, zapomniał wpisać a potem uzupełnił z płuc i wyrżnął byka, ale widzę że Kolega jessica2006 jest skrajny w poglądach. Ja bym upomniał i pouczył, a jeśli wyszło by na jaw że jest to recydywa, to dopiero do ukarania. Karanie bez zastanowienia nie jest karaniem, tylko dobijaniem. Trzeba sprawę potraktować obiektywnie. A gdzie domniemanie niewinności? [2009-03-24 19:50]

zbiper

Kolega GHOSTMIR ma rację iż podstawą ukarania jest bezpośrednie udowodnienie winy gdyż u podstaw polskiego prawa leży zasada domniemania niewinności. Sąd koleżeński na podstawie wpisu nie jest w stanie udowodnić czy fakt zabrania niewymiarowej ryby z łowiska miał miejsce czy tylko nastąpiła omyłka pisarska. Każdą niejasność należy tłumaczyć na korzyść obwinionego!!! to również zasada prawa. Zabieranie niewymiarowej ryby to już kłusownictwo a to już nie sąd koleżeński!
Dlatego też nie ma podstaw do ukarania. Natomiast fakt iż wędkarz ma obowiązek wypełnienia rejestru prawidłowo i tego nie dokonał to już inna sprawa. [2009-03-29 19:44]

zbiper

W uzupełnienieniu Zarząd powinien przekazać sprawę do wyjaśnienia z podejrzeniem o kłusownictwo i dopiero po wyjaśnieniu mogłby w sprawę wkroczyć Sąd koleżeński.
[2009-03-29 19:55]

sąd koleżeński rozpatruje sprawy o ukaranie danego wędkarza na wniosek rzecznika koła , a ten z kolei musi mieć przedstawione dowody o winie obwinionego, jeśli nie wpłynął wniosek do koła o przewinieniu wędkującego , to tak jakby nie było sprawy , a wpis w rejestrze o niczym nie świadczy mogła być pomyłka , która się często zdarza, tak więc nie ma podstaw do karania wędkującego [2009-03-29 20:01]