Zaloguj się do konta

Czy mogę skontrolować wędkarza?

utworzono: 2011/06/07 17:07
lukasz604

Witam! Mam pytanie czy jako wędkarz nie będący w ssr czy psr mam prawo skontrolować innego wędkarza jeżeli podejrzewam ze łowi ryby bez zezwolenia? Przepisy RAPR mówią (interesuje mnie punkt h):

Wędkarz łowiący ryby ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez:

a) funkcjonariuszy Policji,
b) funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej,
c) członków Społecznej Straży Rybackiej,
d) członków Straży Ochrony Mienia PZW,
e) członków Państwowej Straży Łowieckiej,
f) członków Straży Leśnej,
g) członków Straży Parków Narodowych i Krajobrazowych,
h) uprawnionych do rybactwa w obwodzie rybackim

 

[2011-06-07 17:07]

Jack14

To ty jesteś wędkarzem czy rybakiem z odpowiednimi uprawnieniami? [2011-06-07 17:13]

Witam! Mam pytanie czy jako wędkarz nie będący w ssr czy psr mam prawo skontrolować innego wędkarza jeżeli podejrzewam ze łowi ryby bez zezwolenia? Przepisy RAPR mówią (interesuje mnie punkt h):

Wędkarz łowiący ryby ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez:

a) funkcjonariuszy Policji,
b) funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej,
c) członków Społecznej Straży Rybackiej,
d) członków Straży Ochrony Mienia PZW,
e) członków Państwowej Straży Łowieckiej,
f) członków Straży Leśnej,
g) członków Straży Parków Narodowych i Krajobrazowych,
h) uprawnionych do rybactwa w obwodzie rybackim






 


Zapytać o stosowne dokumenty możesz, ale wątpię, żeby Ci ktoś spokojnie odpowiedział. Pod podpunktem h) kryją się osoby zatrudnione jako rybacy, lub właściciele, zarządzający jakimś akwenem wodnym-łowiskiem, a nie zwykli wędkarze. W takiej sytuacji, kiedy podejrzewasz kogoś o bezprawne wędkowanie, lub wręcz kłusowanie, to powinieneś powiadamiać odpowiednie służby, a nie reagować samemu. Bo może to się źle dla Ciebie skończyć jak trafisz na nerwowego wędkarza bez papierów, albo na kłusownika ze sprzętem kłusowniczym.  [2011-06-07 17:14]

rafi77

I niestety w ten sposób pozwalamy na "ciche" kłusowanie!!!
[2011-06-07 17:49]

No poniekąd. Jak widzisz włamanie do sklepu, to też nie wchodzisz i nie pytasz -A co pan tu szuka? ...tylko dzwonisz na Policję. [2011-06-07 17:53]

arekde

Na nic nie pozwalamy. Niech się kolga zapisze gdzie trzeba i będzie mógł w majestacie prawa sprawdzać i kontrolować ile wlezie.

Jakby każdy mógł kontrolować to zaraz zgłosiliby się chętni do stania z lizakiem na wiejskiej drodze kontrolujący kierowców.......taka milicja obywatelska hi hi

[2011-06-07 17:54]

Jack14

Oj w niektórych głowach się poprzewracało i czekają na nowe ORMO.

Nic z tego

[2011-06-07 18:01]

ceptronik1

Ja wczoraj nad ranem wracając od dziewczyny zauważyłem 3 kłusoli z siecią , wyjąłem kartę z tel i na 112 zadzwoniłem, aż się zdziwiłem przyjechali po 8 min ale nie wiem czy złapali tych kłusoli czy nie ponieważ pojechałem sobie dalej ale raczej tak bo pakowali się w chodelke jak na swoje

do Łukasz
trzeba walczyć z kłusolami za pośrednictwem odpowiednich służb a nie samemu info a oni już będą wiedzieć co robić
[2011-06-09 17:43]

Jack14

I tak kolego należy zgłaszać wszelkiego rodzaju naruszenia przepisów RAPR, a kłusownictwo na skalę masową przede wszystkim. Nie wyobrażam sobie w opisanym przez pytającego przypadku interwencji własnej (no chyba, że życie mu się znudziło lub widok własnej twarzy przed lustrem). [2011-06-09 18:36]

Ja wczoraj nad ranem wracając od dziewczyny zauważyłem 3 kłusoli z siecią , wyjąłem kartę z tel i na 112 zadzwoniłem, aż się zdziwiłem przyjechali po 8 min ale nie wiem czy złapali tych kłusoli czy nie ponieważ pojechałem sobie dalej ale raczej tak bo pakowali się w chodelke jak na swoje

do Łukasz
trzeba walczyć z kłusolami za pośrednictwem odpowiednich służb a nie samemu info a oni już będą wiedzieć co robić






Aż bym Ci chętnie dłoń uścisnął.

[2011-06-09 19:28]

haja

Z punktu h nie wynikają uprawnienia do kontrolowania dla każdego wędkarza. Jedynym słusznym rozwiązaniem jest powiadomienie odpowiednich służb. Z tego co obserwuję kontroli nad wodą jest coraz więcej. I generalnie powoli wzrasta świadomość i zmienia się mentalność wśród wędkarzy. Zaczynamy szanować wodę i ryby. Ale to jest powolny proces. I potrzeba zapewne zmiany pokolenia lub dwóch, a także zaostrzenia prawa i przepisów aby doprowadzić do standardów krajów zachodnich w tej kwestii. Choć tam moim zdaniem z zaostrzeniem przepisów co do połowu ryb w niektórych przypadkach nieco przesadzono. [2011-06-09 19:37]

wedkarz

Ja już się nasłuchałem  histori na temat wzrócenia uwagi kusownikom,,, grozili nożami  i tp ... jacyś po....... ludzie to są [2011-06-09 19:42]

marcinWWY

Proste logiczne nie oszukumy sie widzisz kłusoli ! ? dzwon na 112 lub 997 i zglos ze klusuja [2011-06-09 22:06]

radekszumocki

Z kolegami się w zupełności zgadzam,wiem że istniał kiedyś zwyczaj w czasie połowów
w krainie pstrąga i lipienia ,że wędkarze spotykając się okazywali sobie pozwolenia na połów ryb, czy dalej ten niepisany zwyczaj istnieje -jeśli nie to szkoda, dawno na takiej wodzie nie wędkowałem,może ktoś z tych obszarów się wypowie .POZDRAWIAM
[2011-06-11 19:09]

jurek

Rybak uprawniony do rybactwa nie może kontrolować wędkarzy , ani wędkarz nie może skontrolować drugiego wędkarza ( a szkoda , bo gdyby chodziło o sprawdzenie opłat , to z wędkarzami by się to sprawdziło ---------- tak jest w większości krajów na zachodzie )


Natomiast powinniśmy wręcz reagować na wszelkie przejawy kłusownictwa , po prostu dzwoniąc do odpowiednich służb , ale musicie przede wszystkim zachować szczególną ostrożność , bo ci ludzie są nieobliczalni .

Każdy obywatel widząc innego , który popełnia przestępstwo może według prawa obowiązującego w Kodeksie Karnym .... zatrzymać takiego delikwenta do przyjazdu Policji --------------- Nazywa się to tzw.   "  UJECIE  OBYWATELSKIE   "
Możemy obezwładnić go i najlepiej przytrzymać i przekazać w ręce władz ------ , ale zazwyczaj ludzie się boją , ja kilka razy skorzystałem z tego prawa , z dobrym skutkiem.
[2011-06-11 19:34]

Kangur1979

 Osobiście nie radzę wdawać się w dyskusję nt. uprawnień z "podejrzanymi" wędkarzami...-od tego są odpowiednie służby...Jeden z moich kolegów kiedyś próbował no i zajechał do domu z podbitym okiem,mało tego-bez ryb i swojego sprzętu,jakby tego było mało miał okazję zażyć kąpieli w Warcie...Nie pytajcie co na to Jego żona...Miesiąc nie można było Go wyciągnąć na rybki...Smutne ale prawdziwe...Chyba jednak prościej wykonać telefon... [2011-06-14 23:34]