Zaloguj się do konta

Czy ktos wie co to za ryba??!!

utworzono: 2010/09/15 13:27
82marco

Witam.

Znalazłem na YT ten film


https://www.youtube.com/watch?v=2TQAupcJVgw&feature=related



W 2min filmu kobieta łowi rybę z łbem jak dziobak. Wie ktoś moze co to za ryba??
[2010-09-15 13:27]

Dubik

http://en.wikipedia.org/wiki/Paddlefish [2010-09-15 13:50]

82marco

http://en.wikipedia.org/wiki/Paddlefish


Wielkie dzieki. 

Doczytałem sie ze Wiosłonosem zarybiano też w Polsce. Dokładnie na południu naszego kraju.


[2010-09-15 14:45]

grzesiek1999

Tak to jest Wiosłonos.Ale U nas w kraju nazwano by taki połów kłusownictwem bo nie wolno łapać na szarpaka.
[2010-09-15 16:49]

kjb33

Witam
Rybka ładna i pierwszy raz widzę, dziwna. Wygląda jak żywy duży wobler :)))))
[2010-09-16 09:19]

JaroDaw

Tak to jest Wiosłonos.Ale U nas w kraju nazwano by taki połów kłusownictwem bo nie wolno łapać na szarpaka.

No i gdyby połów odbył się w Polsce, ten temat by wrzał, od komentarzy o dokopywaniu rybek po asfalcie na kupę .
[2010-09-16 11:34]

zibik33

Ostatnio był program o rybach w USA i jest to  tam ryba zagrożona wyginięciem przez zdominowanie wód przez ryby z importu które się nadmiernie rozmnażają , chodziło chyba o tołpygę . A z wędkarstwem raczej nic to nie miało wspólnego .
[2010-10-01 16:01]

[2010-10-01 16:11]

No ja bym powiedział, że to rybcia Mariolka...... [2010-10-01 16:15]

82marco

Ostatnio był program o rybach w USA i jest to  tam ryba zagrożona wyginięciem przez zdominowanie wód przez ryby z importu które się nadmiernie rozmnażają , chodziło chyba o tołpygę . A z wędkarstwem raczej nic to nie miało wspólnego .


Chyba też to oglądałem. Były tam pokazane "zawody wędkarskie" w połowie tołpyg. Normalnie rzeźnia. Wszystkie złapane ryby poszły na mączkę rybną, a było tego kilkaset kilo.



[2010-10-01 16:27]

ryukon1975

Cóż kol.82marco niektórzy dbają o swoją rodzimą przyrodę.Ja łowię na podgórskiej rzece jestem spokojny,ale jest obok kilkuhektarowy zbiornik.Nie ma tam lina symbolicznie występuje leszcz jak kot napłakał szczupaka czy węgorza,normalnie jak w hipermarkecie sama chińszczyzna.Mnie to nie cieszy tylko mięsiarzy którzy na wiosnę patrzą ile zostanie kilogramów zrzucone do wody.Jeśli oglądałeś program to wiesz że jest to odgórna decyzja,masz kwalifikacje by podważać decyzje amerykańskich naukowców?
[2010-10-01 17:45]

kubicafan5513

zobaczylem teraz jedną odpowiedź od grześka i sam się zastanawiam co to za ryba,wiosłonos? chyba trzeba wyszukać a googlach. [2010-10-01 19:20]

kazik

Tu masz rację kolego ,,hefeed8” wszelkie łowiska komercyjne to hipermarkety . Co sobie życzysz to masz .

Ale ten film to przedstawia całkiem co innego   niż zachowanie gatunków rodzimych .

Ten gatunek jest zagrożony i los ich może być podobny jak u nas Jesiotra , a sposób łowienia wcale nie świadczy że tam dbają o ryby .

Jak nie jednokrotnie zauważyłem , to wielu z nas daje przykłady jak dbają tam o ryby , to może być kontrargumentem dla tych wędkarzy .

Co do naukowców to dam przykład ich sposobu podejścia do środowiska wodnego , a mianowicie zdecydowano zarybić Boleniem zbiornik w Nieliszu . Trwa to od kilku lat i to w dużych ilościach (mimo że sam już się rozmnaża ) . Ryba ta zdemolowała ten zbiornik niszcząc  narybek , małe ryby i wypierając szczupaka a teraz zabiera się za rzekę Wieprz poniżej tego zbiornika   . Ale co tam środowisko jeżeli to ryba rodzima . Tylko panowie naukowcy zapomnieli że to ryba z innego środowiska , a raczej z rzek większych gdzie dominuje Ukleja , i sztuczne jej zasiedlenie może przynieść takie same rezultaty jak wprowadzanie  gatunków obcych . [2010-10-01 19:39]

ryukon1975

Kol.kazik ja pisałem o programie wspomnianym przez kol.zibik33 i o walce w tamtych rzekach z plagą tołpyg.Tamtejsi naukowcy łowili kilkukilogramowe sztuki w podbierak tyle tam tego było.Stawiali zapory elektryczne na rzece by przerwać ich migrację,bo mają własne ryby bardziej wartościowe i w dużej ilości bo potrafią o nie zadbać w przeciwieństwie do naszych ichtiologów i gospodarzy wód,o których wspomniałeś.
[2010-10-01 20:23]

zibi226

No tez widziałem ten program tak jak u nas plaga sumika tylko u nich tołpygi sa spore a sasze sumiki 15cm:P:P
[2010-10-02 07:22]

82marco

Cóż kol.82marco niektórzy dbają o swoją rodzimą przyrodę.Ja łowię na podgórskiej rzece jestem spokojny,ale jest obok kilkuhektarowy zbiornik.Nie ma tam lina symbolicznie występuje leszcz jak kot napłakał szczupaka czy węgorza,normalnie jak w hipermarkecie sama chińszczyzna.Mnie to nie cieszy tylko mięsiarzy którzy na wiosnę patrzą ile zostanie kilogramów zrzucone do wody.Jeśli oglądałeś program to wiesz że jest to odgórna decyzja,masz kwalifikacje by podważać decyzje amerykańskich naukowców?

Kol. Hefeed, a gdzie ja napisałem ze podwazam decyzje naukowców?

Chodziło mi o to jak to wyglądało, skrzynie pełne ryb, krew..itp

Jestem bardzo za, mojim skromnym zdaniem powinno sie zrobic to samo u nas tyle ze z karpiem.

Pozdrawiam

[2010-10-02 09:01]

zibik33

Właśnie tak jak koledzy piszą , tam tołpyg było tak dużo że głodowały . Tak jest jak się bezmyślnie ingeruje w ekosystem , ktoś tu dobrze podał przykład sumika karłowatego w Polsce . Wiele państw sie już na tym przejechało a odwrócić ten proces jest trudno a często jest to niemożliwe . Wolę złowić pięknego leszcza czy płoć niż coś z importu co za parę lat zdominuje cały zbiornik ! niestety często liczy się tylko kasa i komercja  ! Pozdrawiam !
[2010-10-02 09:54]

ryukon1975

Widocznie źle zrozumiałem Twoją wypowiedź kol.82marco,ale teraz rozumie doskonale i się w pełni zgadzam.Miejsce karpia w Polsce to staw hodowlany ewentualnie stół wigilijny a i to nie wszędzie bo niektórzy wędkarze łowią na święta rodzime gatunki i smaczniejsze a jest ich wiele.Pozdrawiam.
[2010-10-02 16:15]

Sniper64

No ja bym powiedział, że to rybcia Mariolka......


Maciej zauważyłeś jaki sposób łapania...
[2010-10-02 17:15]

kazik

Może nie dosłownie zrozumiałem całą wypowiedz ,,hefeed8” , ale kilka ważnych kwestii poruszyłeś i inni również .

Co się tyczy naukowców to właśnie oni opracowują co i ile powinno być wpuszczane i na podstawie tego są podpisywane operaty (Chyba że jestem źle poinformowany). Jak to wychodzi w praktyce i rzeczywistości to nie jeden już się przekonał .Chyba że tymi tematami nie zajmują się naukowcy z prawdziwego zdarzenia , co u nas w Polsce jest możliwe .

Nawiązując do filmu na podstawie którego toczy się ta dyskusja , to nie jest akurat dobry przykład dbania o środowisko wodne . Na podstawie tego filmu wnioskuję że tam na łowiskach jest wolna amerykanka abyś tylko zapłacił , to ci wszystko wolno . Zwróćcie uwagę że przez moment jest pokazany wędkarz normalnie łowiący i ciekawe czy go krew nie zalewa jak obok uprawiają orgię na tak rzadkich rybach . Zresztą co tu komentować , inne warunki środowiskowe inne możliwości i inne podejście . [2010-10-02 18:55]

Zibi24

W stanach tołpygi białe są prawidziwą plagą, zjadają plankton który powinien być przeznaczony dla rodzimych gatunków, co powoduje że rodzime gatunki powoli wymierają. Na National Geographic był program o tym, w którym pokazywali jak ludzie polują na tołpygi z łukami i podbierakami, to dla nich jak narazie jedyny sposób na walkę z tą planktonożerną rybą. [2010-10-02 19:07]

82marco

Widocznie źle zrozumiałem Twoją wypowiedź kol.82marco,ale teraz rozumie doskonale i się w pełni zgadzam.Miejsce karpia w Polsce to staw hodowlany ewentualnie stół wigilijny a i to nie wszędzie bo niektórzy wędkarze łowią na święta rodzime gatunki i smaczniejsze a jest ich wiele.Pozdrawiam.

Nie ma problemu, widocznie ja źle sformułowałem posta :D

Co do karpii, to oby PZW i rybacy się w pore obudzili. Bo będzie za pózno, jak z sumikiem karłowatym.

Osobiści mi też bardziej smakuje np. lin niż karp.

Pozdrawiam

[2010-10-02 20:38]

kubicafan5513

zgodzę się z tym że kłusownictwo to zabraniony styl łowienia ryb [2010-12-13 14:40]

piotrek8216

      Witam ta ryba nazywa się wiosłonos południowo amerykański .

 

[2010-12-14 12:49]

sp1ap

Też witam w tym temacie! Byłbym ostrożny z wydawaniem osądu co do sposobu łowienia pokazanym na tym filmiku! Po pierwsze, to było na jakiejś rzece(widać zaporę), a tam karp na pewno też jest gatunkiem obcym i niepożądanym, a ten gościu wyciągnął na beton za ogon właśnie karpia i być może, że tam ten sposób łowienia jest dozwolony! Po drugie, siedzący obok wędkarz mógł akurat łowić na gruntówkę ze spławikiem, lub bez! Po trzecie wreszcie, tam mógł byc dozwolony połów wiosłonosa w celach nawet konsumpcyjnych, a jaki tam jest limit, tego na razie nie wiemy! Też jestem przeciwny poławianiu ginących gatunków, ale daleki jestem od ferowania wyroków! Pozdrawiam!!!


Zbigniew

[2010-12-14 13:11]

nanus

Witam

Panowie te wiosłonosy to od przyjaciół ze wschodu do nas do kraju zostały przywiezione, kilka lat temu gdy zajmowałem się akwarystyką na łódzkiej giełdzie sprzedawali tą rybę do oczek wodnych lub do akwarium. pozdrowienia.

[2010-12-15 18:06]