Czy jeździcie motorkami na ryby ?

/ 32 odpowiedzi
Tak jak w temacie,ja w czasie letnim jezdzę starą poczciwą WSK która mam po dziadku jeszcze.
SeEki


Tak ja sobie jeżdżę peugeotem speedfight 2 .mmmm moja ulubiona maszyna ;D Prawka niestety nie mam ,bo z chęcią na ryby bym zabrał pół domu ;]  (2012/01/07 18:35)

dealer081


Ja mam Piagio125,kije na plecy zaneta w kuferek,jakies wiadereczko na podnuzku i w trase nawet i teraz bo nie ma co nazekac na pogode. (2012/01/07 18:38)

SeEki


O a teraz na jaką metodę się wybierasz? I czy coś bierze w takie dni. (2012/01/07 18:39)

dealer081


U nas szczuply dobrze bije szczegulnie na woblerki i kopytka o bialo czerwonych barwach. (2012/01/07 18:42)

SeEki


Aha . Zacząłem łowić w wakacje 2011 r. i nie łowiłem nigdy zimą (2012/01/07 18:44)

HeadAche


U nas szczuply dobrze bije szczegulnie na woblerki i kopytka o bialo czerwonych barwach.



To u was szczuply nie ma okresu ochronnego czy na prywatnym łowisz?

(2012/01/07 18:45)

SeEki


Też fakt. Ale nie zobaczysz co on tam robi z rybkami ;p (2012/01/07 18:47)

dealer081


U nas szczuply dobrze bije szczegulnie na woblerki i kopytka o bialo czerwonych barwach.



To u was szczuply nie ma okresu ochronnego czy na prywatnym łowisz?


(2012/01/07 18:49)

dealer081


U nas szczuply dobrze bije szczegulnie na woblerki i kopytka o bialo czerwonych barwach.



To u was szczuply nie ma okresu ochronnego czy na prywatnym łowisz?




ma kolego lecz w takich okresach gdy ciezko cos wylowic na PZW i poczuc ta nutke adrenaliny to zostaje zalew prywatny i kolo wedkarskie w kturym tez jestem tam szczuply ma okres ochronny od 1lutego do 1maja (2012/01/07 18:55)

1zibi


Ja jeżdzę już parę ładnych lat lepszy dojazd i możliwość schowania przed tubylcami w krzakach.Smigam Suzuki GN poj.600 pożyczam go od żony bo mój Vtx ugrzązł mi parę razy w błocie i potrzebny był traktor.Ale powiem krótko dojazd motorem nad wodę to jest to prawdziwy kontakt z naturą i deszcz niestraszny.Pozdrowienia dla wędkarzy na dwóch kołach. (2013/01/14 18:15)

rysiek38


Ale kurde trafiliście! tak sie składa że motocykle a zwłaszcza zabytki to też mój konik.
ale ponad wszystko cenie sprzęty własnej konstrukcji . Mój ostatni tocoś niby junak a właściwie papiery i kawałek ramy a reszta to 4 lata pracy średnio ok.4 godz dziennie no i efekt 120tyśkm bez remontu ,obiazd Polski wzdłuż granic.i setki wypadów na ryby i zaliczone kilkadziesiąt zlotów (2013/01/14 20:28)

Iras1975


Romet C1 Trial City, najdłuższa trasa z Lusówka do Lutomia. (2013/01/14 20:46)

ZanderHunter


Romet C1 Trial City, najdłuższa trasa z Lusówka do Lutomia.




To się wie...:) (2013/01/14 20:57)

withanight88


Tak jak w temacie,ja w czasie letnim jezdzę starą poczciwą WSK która mam po dziadku jeszcze.



Taką wsk-e to bym przygarnął ... (2013/01/14 20:59)

ryukon1975


Romet C1 Trial City, najdłuższa trasa z Lusówka do Lutomia.




To się wie...:)







Się nie wie.:)


      Lusówek  -?- Lutomia (2013/01/14 21:02)

ZanderHunter


Romet C1 Trial City, najdłuższa trasa z Lusówka do Lutomia.




To się wie...:)







Się nie wie.:)


      Lusówek  -?- Lutomia





Krzysztofie zapraszamy...to się dowie...:)
(2013/01/14 21:06)

ryukon1975


I pewnie Andrzeju długo zapamięta jak się przespaceruje tą trasą.:)) (2013/01/14 21:14)

Iras1975


Lusówko-Lutom

W drodze powrotnej zatarłem silnik, nie chciał jechać bez oleju. ;)))

(2013/01/14 21:23)

ZanderHunter


Lusówko-Lutom

W drodze powrotnej zatarłem silnik, nie chciał jechać bez oleju. ;)))





No tak Irku...ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło a teraz jest po tuningu...i lepiej się odpycha...:)))


P:) (2013/01/14 21:30)

rysiek38


Co do WSK-i jednym z moich pierwszych motocykli Była jej najnowsza wersja czyli PZL-ka125 ,klin na wale ścinała średnio co 5km,w koncu opanowałem przyczyne(wyrobiony rowek na czopie)
i jakoś to hulało.Z kumplem postanowiliśmy wybrać się na rogożnik a więc sprzęt,z 10 kiloczęści i jazda...FRANCA DOJECHAŁA !!!lecz z powrotem niestety tylko 300metrów i stop ,niewiedziałem że ta FRANCA tyle żre.ale treasumując przygoda przednia jakby nie 10 km pchania to byłoby jeszcze lepiej (2013/01/14 21:32)

ryukon1975


Lusówko-Lutom

W drodze powrotnej zatarłem silnik, nie chciał jechać bez oleju. ;)))








Ja mam nad rzekę tak daleko że w obie strony bym pewnie bez oleju przejechał.:)
Bez zatarcia silnika oczywiście. (2013/01/14 21:34)

withanight88


Co do WSK-i jednym z moich pierwszych motocykli Była jej najnowsza wersja czyli PZL-ka125 ,klin na wale ścinała średnio co 5km,w koncu opanowałem przyczyne(wyrobiony rowek na czopie)
i jakoś to hulało.Z kumplem postanowiliśmy wybrać się na rogożnik a więc sprzęt,z 10 kiloczęści i jazda...FRANCA DOJECHAŁA !!!lecz z powrotem niestety tylko 300metrów i stop ,niewiedziałem że ta FRANCA tyle żre.ale treasumując przygoda przednia jakby nie 10 km pchania to byłoby jeszcze lepiej



He he (2013/01/14 22:14)

Mario18


Moto magnus solatio:) kręci kilometry nad jeziorem :) (2013/01/15 16:40)

jacenty75


Skuterek Honda DJ-1 rok prod. 1992 i jest nie do zajechania - tym pojazdem czasami się posiłkuje jeżdżąc nad wodę. (2013/01/16 10:42)