Czy bobry żywią się rybami ?

/ 143 odpowiedzi / 13 zdjęć
Pitbul


Tam gdzie bytują bobry raczej nie spotkasz wydry. Jakoś oba gatunki za sobą "nie przepadają".Faktem jest też, że na terenie zajętym przez bobry trudno o okazowe ryby. Wynika to z ruchliwości bobra i robienia "zamętu" na akwenie (ciągle włóczą z sobą jakieś gałązki itd). Pewnie dlatego niektórzy wysnuli prosty wniosek, że jak brak ryb to bobry je zeżarły...Taka logika i tyle.Ciesz się z bobrów i szukaj miejsc, na obrzeżach ich terenu. Możesz być mile zaskoczony... i oby nie przez wydry :)pozdrawiamT.  (2011/12/10 13:09)

89krzysztof


Ostatnio pisałem, że bobry są roślinożerne. A niedawno nad wodą przy wejściu do żeremia, na brzegu leżał sporych rozmiarów szczupak. Jak to wytłumaczycie ? sam się tam położył, czy może wydra podrzuciła, tak jak mafia podrzuca świński ryj ? :)  (2011/12/10 13:28)

Franek1987


Ryby żywią się bobrami :p ten szczupak chciał za atakować boberka i mu nie poszło :p

(2011/12/10 13:34)

u?ytkownik97525


Nieumyty bóbr zajeżdża rybą. Czyli coś w tym jest. (2011/12/10 13:35)

ryukon1975


Ostatnio pisałem, że bobry są roślinożerne. A niedawno nad wodą przy wejściu do żeremia, na brzegu leżał sporych rozmiarów szczupak. Jak to wytłumaczycie ? sam się tam położył, czy może wydra podrzuciła, tak jak mafia podrzuca świński ryj ? :) 



Nie widziałeś nigdy ryby z przegryzionym karkiem i porzuconej na brzegu?
Wydry tak robią,mają czasem takie odchyłki że potrafią zabić nawet sporą rybę i porzucić.
Bóbr nawet nie byłby w stanie złapać ,ryby przecież to zawodnik wagi ciężkiej nie sprinter. (2011/12/10 13:37)

u?ytkownik97117



A gdzie chcecie  wędkować , może w bobrowych żeremiach ? Większej bzdury dzisiaj nie czytałem . Stwierdzenie , że bóbr i wydra stronią od siebie - to też czysty kit . Obecność wydry nie koliduje z występowaniem bobra.                          (2011/12/10 13:55)

u?ytkownik97117


Nieumyty bóbr zajeżdża rybą. Czyli coś w tym jest.

Daruj sobie tę pitolówę . (2011/12/10 13:56)

u?ytkownik97525


Nieumyty bóbr zajeżdża rybą. Czyli coś w tym jest.

Daruj sobie tę pitolówę .

Jakieś bunty? (2011/12/10 13:57)

ryukon1975



A gdzie chcecie  wędkować , może w bobrowych żeremiach ? Większej bzdury dzisiaj nie czytałem . Stwierdzenie , że bóbr i wydra stronią od siebie - to też czysty kit . Obecność wydry nie koliduje z występowaniem bobra.                         



Ja miałem w lecie takie stanowisko z którego zestawy rzucałem przy brzegu rzeki gdzie było wejście do żeremia.I było dobrze.Złowiłem tam nawet medalowe klenie.
Jedyna niewygoda to fakt że rano ,wieczorem i w nocy te spaślaki pływały po gałęzie ale w dzień śmiało można było tam łowić. (2011/12/10 14:08)

u?ytkownik97432


Już widzę reakcje obrońców wszystkiego co się rusza.  Bobry są wspaniałe. Są piękne i lubię je obserwować. Ale zapraszam do mnie. Tu, na górnym odcinku Odry nigdy nie było bobrów. Nie było, ale teraz są. Powodzie zrobiły swoje, a animalsi tez zrobili swoje. Teraz bobry rozpierniczają wały przeciwpowodziowe, groble stawowe, niszczą drzewostan nad zbiornikami, gdzie nie powinno ich być. Zachodzi pytanie, czy ochrona gatunkowa, miłość do przyrody, stanowi nadrzędną wartość. Dla mnie bobry to piękne zjawisko, ale w mordę tam, gdzie należą. Błędem jest osuszanie bagien na których bobry żyły od zawsze, ale kurczę niech spierniczają z moich łowisk, bo to nie jest ich środowisko. Niech są, ale tam gdzie mają być. A ludzie jak to ludzie. Jeden widzi szerzej, a inny  tylko gatunek i źle pojętą ochronę. Kontrolę trzeba sprawować tak nad bobrami jak wydrami i kormoranami. Kto tego nie widzi ten kiep. (2011/12/10 18:07)

ryukon1975


Już widzę reakcje obrońców wszystkiego co się rusza.  Bobry są wspaniałe. Są piękne i lubię je obserwować. Ale zapraszam do mnie. Tu, na górnym odcinku Odry nigdy nie było bobrów. Nie było, ale teraz są. Powodzie zrobiły swoje, a animalsi tez zrobili swoje. Teraz bobry rozpierniczają wały przeciwpowodziowe, groble stawowe, niszczą drzewostan nad zbiornikami, gdzie nie powinno ich być. Zachodzi pytanie, czy ochrona gatunkowa, miłość do przyrody, stanowi nadrzędną wartość. Dla mnie bobry to piękne zjawisko, ale w mordę tam, gdzie należą. Błędem jest osuszanie bagien na których bobry żyły od zawsze, ale kurczę niech spierniczają z moich łowisk, bo to nie jest ich środowisko. Niech są, ale tam gdzie mają być. A ludzie jak to ludzie. Jeden widzi szerzej, a inny  tylko gatunek i źle pojętą ochronę. Kontrolę trzeba sprawować tak nad bobrami jak wydrami i kormoranami. Kto tego nie widzi ten kiep.



A nad rybami? Podobno kontrolę sprawuje kontrole PZW i jak im to wychodzi?:))))
A gdzie jest ich środowisko jak nie w wodzie? A kto decyduje gdzie mają być bobry? Człowiek-który już zniszczył wszystko co było do zniszczenia?
Dodam że nie jestem żadnym tam obrońcą ,tylko piszę co myślę.:) (2011/12/10 18:17)

u?ytkownik97432


Pojedź do Australii i zapytaj gdzie powinny być króliki. Ludzie czy wy ślepi jesteście? Czy fakt ze jakis gatunek jest zagrożony jest wytłumaczeniem dla głupoty, czyli introdukowania tego gatunku wszędzie gdzie popadnie? Przywróćmy siedliska bobrów, ale nie zasiedlajmy nimi każdego bajora! U mnie nigdy nie było bobrów ani wydr. A teraz widzę je wokół jak króliki w Australii. Żwirownie które zaczynały być wchłaniane przez przyrodę tracą szatę roślinną bo bobry rżną wszystko jak leci. Wały się rozmydlają, bo te zwierzaki kopią gdzie popadnie. Bobry tak, ale kurczę z rozmysłem!  (2011/12/10 18:22)

89krzysztof


A ja mam takie pytanie. Czy bóbr może zaatakować człowieka, czy raczej panicznie się go boi? Czy jeśli ma młode, jest bardziej agresywny ? Mam nosić maczetę w plecaku, czy obędzie się bez ?  (2011/12/10 18:27)

u?ytkownik96129


Bóbr jest pod ochroną, więc maczetą go nie traktuj.
A z resztą nie będzie potrzeby, bo to wyjątkowo płochliwe zwierzę.
Najwyżej postraszy uderzeniem ogona o wodę. (2011/12/10 18:35)

ryukon1975


A ja mam takie pytanie. Czy bóbr może zaatakować człowieka, czy raczej panicznie się go boi? Czy jeśli ma młode, jest bardziej agresywny ? Mam nosić maczetę w plecaku, czy obędzie się bez ? 



Młody bóbr był 5-6 m ode mnie w wodzie,stara stała z 30 m dalej na brzegu i nic sobie z tego nie robiła,wcinała gałęzie a drugi mały był przy niej.
Dużego bobra który przepływał 2 m od brzegu stuknąłem szczytówką feedera,jedyne co mogłem stracić to kij bo dał nura i tak walnął ogonem że myślałem że kij złamał.
Bóbr jak zauważy człowieka zawsze go ominie z dala,chyba że siedzisz sam cicho na nocce i Cie nie zauważy to potrafi przepłynąć 1 m od brzegu. (2011/12/10 18:39)

ryukon1975


Co do maczety to nigdy go nią nie potraktujesz.To dzikie zwierzę nie dopuści Cie na taką odległość bo ucieknie. (2011/12/10 18:47)

u?ytkownik96129


Co do maczety to nigdy go nią nie potraktujesz.To dzikie zwierzę nie dopuści Cie na taką odległość bo ucieknie.


A widziałeś jak powoli i niezgrabnie bóbr porusza się na lądzie? A jeśli będzie zraniony? Nigdy nie mów nigdy. (2011/12/10 19:18)

u?ytkownik97117



A gdzie chcecie  wędkować , może w bobrowych żeremiach ? Większej bzdury dzisiaj nie czytałem . Stwierdzenie , że bóbr i wydra stronią od siebie - to też czysty kit . Obecność wydry nie koliduje z występowaniem bobra.                         



Ja miałem w lecie takie stanowisko z którego zestawy rzucałem przy brzegu rzeki gdzie było wejście do żeremia.I było dobrze.Złowiłem tam nawet medalowe klenie.
Jedyna niewygoda to fakt że rano ,wieczorem i w nocy te spaślaki pływały po gałęzie ale w dzień śmiało można było tam łowić - czyli postąpiłeś bardzo niegodziwie , naruszając spokój zwierząt objętych ścisłą ochroną !
(2011/12/10 19:29)

Diablo


Już widzę reakcje obrońców wszystkiego co się rusza.  Bobry są wspaniałe. Są piękne i lubię je obserwować. Ale zapraszam do mnie. Tu, na górnym odcinku Odry nigdy nie było bobrów. Nie było, ale teraz są. Powodzie zrobiły swoje, a animalsi tez zrobili swoje. Teraz bobry rozpierniczają wały przeciwpowodziowe, groble stawowe, niszczą drzewostan nad zbiornikami, gdzie nie powinno ich być. Zachodzi pytanie, czy ochrona gatunkowa, miłość do przyrody, stanowi nadrzędną wartość. Dla mnie bobry to piękne zjawisko, ale w mordę tam, gdzie należą. Błędem jest osuszanie bagien na których bobry żyły od zawsze, ale kurczę niech spierniczają z moich łowisk, bo to nie jest ich środowisko. Niech są, ale tam gdzie mają być. A ludzie jak to ludzie. Jeden widzi szerzej, a inny  tylko gatunek i źle pojętą ochronę. Kontrolę trzeba sprawować tak nad bobrami jak wydrami i kormoranami. Kto tego nie widzi ten kiep.


Twoje łowiska? Prywatne?

Chyba zapomniałeś że przez wały, groble i regulację rzek bobry są pod ochrona. Ludzie zniszczyli ich naturalne środowiska a biedne zwierzęta bronią sie jedynie przed wyginięciem. Swoją drogą gdyby nie było wałów a tereny zalewowe dużo większe nie było by problemu z bobrami bo nie musiały by niszczyć wałów. NIe było by też problemu z powodziami. I ciekawe czy więcej drzew zniszczyli ludzie czy bobry? (2011/12/10 19:38)

ryukon1975



A gdzie chcecie  wędkować , może w bobrowych żeremiach ? Większej bzdury dzisiaj nie czytałem . Stwierdzenie , że bóbr i wydra stronią od siebie - to też czysty kit . Obecność wydry nie koliduje z występowaniem bobra.                         



Ja miałem w lecie takie stanowisko z którego zestawy rzucałem przy brzegu rzeki gdzie było wejście do żeremia.I było dobrze.Złowiłem tam nawet medalowe klenie.
Jedyna niewygoda to fakt że rano ,wieczorem i w nocy te spaślaki pływały po gałęzie ale w dzień śmiało można było tam łowić - czyli postąpiłeś bardzo niegodziwie , naruszając spokój zwierząt objętych ścisłą ochroną !



Mylisz się kolego.Przyjedź do mnie nad rzekę ,pokażę Ci że rozsądny człowiek(wędkarz) może przebywać na jednym terenie z bobrami bez szkody dla nich.Po tygodniu jak siedzę na jednym stanowisku przestają się bać.Zachowują dystans ale jesteś już przyjęty jako pełnoprawny zwierzak zajmujący to miejsce.
Tylko ja chodzę na ryby sam,nie ma krzyków,rozmów,łażenia po krzakach nie latają butelki i puszki po piwie.
Jednak tak jak napisałem to może zobaczyć tylko ktoś kto chodzi na ryby sam i potrafi usiedzieć w miejscu. (2011/12/10 19:47)

u?ytkownik96588


Już widzę reakcje obrońców wszystkiego co się rusza.  Bobry są wspaniałe. Są piękne i lubię je obserwować. Ale zapraszam do mnie. Tu, na górnym odcinku Odry nigdy nie było bobrów. Nie było, ale teraz są. Powodzie zrobiły swoje, a animalsi tez zrobili swoje. Teraz bobry rozpierniczają wały przeciwpowodziowe, groble stawowe, niszczą drzewostan nad zbiornikami, gdzie nie powinno ich być. Zachodzi pytanie, czy ochrona gatunkowa, miłość do przyrody, stanowi nadrzędną wartość. Dla mnie bobry to piękne zjawisko, ale w mordę tam, gdzie należą. Błędem jest osuszanie bagien na których bobry żyły od zawsze, ale kurczę niech spierniczają z moich łowisk, bo to nie jest ich środowisko. Niech są, ale tam gdzie mają być. A ludzie jak to ludzie. Jeden widzi szerzej, a inny  tylko gatunek i źle pojętą ochronę. Kontrolę trzeba sprawować tak nad bobrami jak wydrami i kormoranami. Kto tego nie widzi ten kiep.


Twoje łowiska? Prywatne?

Chyba zapomniałeś że przez wały, groble i regulację rzek bobry są pod ochrona. Ludzie zniszczyli ich naturalne środowiska a biedne zwierzęta bronią sie jedynie przed wyginięciem. Swoją drogą gdyby nie było wałów a tereny zalewowe dużo większe nie było by problemu z bobrami bo nie musiały by niszczyć wałów. NIe było by też problemu z powodziami. I ciekawe czy więcej drzew zniszczyli ludzie czy bobry?

Tak , to prawda. Manipulacje dokonywane przez bobry (budowa żeremi , zasiedlanie terenów podmokłych przylegających do zbiorników wodnych ) przynosi zbawienne korzyści ekosystemowi . Jest to rodzaj naturalnej ochrony przeciwpowodziowej i przeciwpożarowej. Stanowi unikalny zespół rzadkich fitocenoz ( biocenozy często rzadkich gatunków ) i siedlisko owadów (  np : ochotkowate , wojsiłki , ważki , komary , wodzienie , jętki )  stanowiących ważne ogniwo łańcucha pokarmowego. Zrozum , kolego - że na Wedkuje.pl nie można ani nie należy niczego tłumaczyć - bo mało kto tutaj cokolwiek zrozumie  . Spójrz tylko na nich - na tę ich dziecinną zabawę ( owe igraszki polegają właśnie na tym , by niezdrowo  podniecić się  biorąc udział w tej całej nagonce na polską przyrodę . Nie tłumacz im niczego , bo oni nic nie zrozumieją . Spójrz tylko na ich bezrozumne zabawy w  wydających wyrok planistów ,w specjalistów od planowania świata - a zrozumiesz , że z argumentem typu "tego jest za dużo , tego za mało , to mi się nie podoba , to należy zmienić " - NIE SPOSÓB WALCZYĆ MĄDRZE ! NA IDEOLOGICZNE ZBAŁWANIENIE , TRZEBA ODPOWIADAĆ W RÓWNIE NISKI SPOSÓB , MIANOWICIE - OBOJĘTNOŚCIĄ . DIABLO , NAPRAWDĘ PRZECZYTAJ Z UWAGĄ NA CO TY TAK MĄDRZE REAGUJESZ : " Tu, na górnym odcinku Odry nigdy nie było bobrów. " Matuzalem , pamiętający historię świata - opowiada jak to w tym rejonie nigdy nie było bobrów (choć wiadomo,że było zgoła inaczej ,a gwałtowny proces urbanizacji nie oszczędził : łęgów , łąk , mokradeł i w ogóle nadrzecznego ekosystemu z którego zostały szczątki ).I dalej brnijmy  ; "Dla mnie bobry to piękne zjawisko, ale w mordę tam, gdzie należą."Spróbowałbyś tylko tknąć to biedne zwierzę - to w mordę dostałbyś ty.  " Niech są, ale tam gdzie mają być" - WŁAŚNIE TAM MAJĄ ONE BYĆ I CH .. CI DO TEGO ! I jeszcze : " ale kurczę niech spierniczają z moich łowisk, bo to nie jest ich środowisko. " Z MOICH ŁOWISK - CZY MNIE OCZY MYLĄ ! A odkąd one są jego  i odkąd to nie jest środowisko odpowiednie właśnie dla tych zwierząt ? Skąd czerpiesz te obskuranckie brednie ?Nawet objaw   Lipman' a , w pijackim delirium  - jest bardziej sensowny niż ten cały bełkot.         "Kto tego nie widzi ten kiep." Ja akurat tutaj żadnego kiepa nie widzę - nie to forum po prostu ( ci którzy liznęli staropolszczyzny wiedzą że kiep to ordynarna nazwa żeńskich narządów płciowych ) (2011/12/10 20:10)

Pitbul


No to Ci Heffed8 zazdroszczę tych klimatów. Mam wrażenie, że "budowle obrowe" w znacznym stopniu utrudniają działalność kłusowniczą. Jak to wygląda na żywo - w naturze Krzysztof ? T. (2011/12/10 20:11)

ryukon1975


Wygląda to tak że jak ktoś nie zna rzeki i idzie brzegiem, a tam wszędzie krzaki to jak wlezie na żeremie może wpaść po pas w dziurę w ziemi.Sam wpadłem kilka razy to wiem.:)
Z całą pewnością ograniczają te żeremia ruch na brzegach,zresztą tu u mnie dzicz.:) Tylko rasowy wędkarz wie jak się poruszać po brzegu. (2011/12/10 20:26)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

u?ytkownik97432


Diablo czy wyrobiska pożwirowe to jest naturalne środowisko bobrów? Tak, to właśnie moje łowiska. Nie moje bo mam papier stwierdzający własność tych wód, ale dlatego że łowię na nich od dziecka, dlatego użyłem takiego zwrotu "moje łowiska" i nie chodziło mi wcale o to, by się ktoś tego czepił. Bobry niech sobie żyją spokojnie i nawet jestem za  przywracaniem ich dawnych siedlisk. Tylko nie tu, nie na tych żwirowniach, bo te wody dopiero co zaczęły przypominać naturalne zbiorniki, a już ci drwale zdążyli wyrąbać połowę drzewostanu i to zaledwie w ciągu 3-4 lat. A jest ich coraz więcej bo się mnożą. Co będzie za kilka lat? Co będzie kiedy już zetną wszystko co zielone? Pomyśleliście o tym ty i ten cały nawiedzony kibel? Bóbr potrzebuje dostępu do odpowiednich gatunków roślin. Czym one się będą żywić jak już wszystko wysieką? Łatwo jest kogos błotem obrzucać, łatwo jest oceniać, ale gdyby choć jeden z was widział jakie tereny powinny być siedliskiem bobrów to by się nikt nie odważył mi pojechać po ambicji. Ja wiem co piszę i z tobą Diablo jeszcze mogę pogadać, ale z kimś takim jak kibel nie warto stawać do dyskusji, bo to człek podłej jakości , marnego intelektu, a nade wszystko cienki w uszach jak alufolia. Poza tym powiedz ludziom którzy już któryś raz z rzędu byli zalewani w czasie powodzi, że bobry w Odrze to pozytywne zjawisko. Człowiek z bobrem mogą żyć w zgodzie, ale musi to być poparte myśleniem, logiką. Nie na pałę jak w tej chwili. Wpuścić kilka bobrzych rodzin i zapomnieć. Niestety myślenie to nadal w Polsce deficytowy towar. (2011/12/10 21:19)