Czego boi się PZW Sochaczew?

/ 13 odpowiedzi
brt3


No nie......... ręce opadają. Może się boją abyście nie zrobili przewrotu ale jakiejś siłowej konfrontacji:)))

A tak na serio to oni chca miec święty spokój. Jakieś zawody zrobić,najlepiej gruntowe żeby nie trzeba było łazić. Tak jak ktoś już napisał na forum,we własnym gronie policzyć ile kiełbasy i napojów kupić na ognisko. To cała ich odpowiedzialność. Pzw stoi w miejscu od lat a jak wiadomo kto stoi w miejscu ten się cofa...

(2013/10/31 20:15)

Artur z Ketrzyna


Co fakt władze kołą trosze się zapędziły w bojkocie tego spotkania. Ale i ty sam też popełniłeś błędy nie zapraszając władz lokalnych i przedstawicieli z kół.
W ten sposób uniknąłeś pewnej konfrontacji.
A mianowicie, władze kół nie są zbyt kompetentne do ocenienia czy ten pan ma racje. Ponieważ one są przeszkolone tylko z prowadzenia zwykłego koła PZW, a nie prowadzenia racjonalnej gospodarki. Nie mają obowiązku znać wszystkich ustaw z tym związanych, bo nadzór nad ich działalnością ma OKRĘG i on jako jednostka posiadająca osobowość prawną i zarządzająca wodami jako uprawniony do rybactwa, wydający zezwolenia itd. jest kompetentny do polemiki z tym panem.
Powiem że sam w przypadku poruszenia przez tego pana; USTAWA z dnia 24 września 2010 r. o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowym Art 7 "2a.
Mam wątpliwości, co do tego czy jest zgodne z prawem wystawienie jednego zezwolenia, czy trzeba na każdy obwód rybacki oddzielne zezwolenie. Ale takie zapytanie skierowałem do ustawodawcy, jako jedynej osoby która może na to pytanie odpowiedzieć poprawnie, gdyż to ona tworzyła ten zapis i wie co chciała nim powiedzieć. Czyli jak interpretować ten zapis. (wysłałem je 25.10.2013 roku, tak więc muszę poczekać na odpowiedź a urzędowo mają na to termin 2 miesięczny)


Tak więc, trudno tu się odnieść do twego wpisu. Ponieważ nie zorganizowałeś profesjonalnie tego zebrania. Bo mogłeś zaprosić władze lokalne jak i zarząd okręgu. Wtedy mogło by wyjść z tego coś pozytywnego, zamiast zasiania mętliku w głowach prostych wędkarzy. Mogli by wtedy sami po zakończeniu tego spotkania poradzić się swoich prawników i ewentualnie wyeliminować błędy prawne w swojej działalności o ile takowe istnieją... (2013/11/02 11:30)

dariuszdyl


Mnie zaś interesuje jedno, w którym sądzie ten pan jest wpisany do rejestru biegłych sądowych? (2013/11/02 15:20)

JKarp


Tak... Nieprofesjonalnie bo nie zaprosił miejscowych kacyków...A co to za figury, że trzeba panów specjalnie zapraszać?Do tego jeszcze powinni zaprosić księdza z tacą, koło gospodyń itd.
Były ogłoszenia - były. Zapraszano wędkarzy - zapraszano. Chyba, że zarząd koła to nie wędkarze - wtedy należało zaprosić panów specjalnie. W ramach zaproszenia dla VIP-ów rozlosować jakąś super łajbę z silnikiem a dla szaraczków kijek z kołowrotkiem z bazaru.
Pan Walczak jest biegłym sądowym w Płocku.
JK
(2013/11/02 15:56)

mariusz1236543


 Co to jest spotkanie profesjonalne ! A jak nazwać w takim razie tohttp://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,uroczystosc-przekazania-sztandaru-dla-kola-pzw-sochaczew-miasto,49630 . Przy okazji opisali to w WW . Mało tego mam za sobą zorganizowane tego typu spotkanie z Policją (było ciekawie)Ale to tak na marginesie.Wracając do tematu to wyraźnie  napisane było na ogłoszeniach ,że jest to dla wędkarzy. Sam osobiście zapraszałem obu Prezesów dwóch kół w naszym mieście  , a to że nie przyszli jest jednoznaczne z tym co myślą na ten temat .Na ogłoszeniu  napisany temat spotkania PRZEPISY WĘDKARSKIE W ŚWIETLE PRAWA POLSKIEGO. Moim celem było i jest nadal zainteresowanie wędkarzy przepisami prawnymi jakie Nas wędkarzy obowiązują na terenie RP a nie w poszczególnych stowarzyszeniach wędkarskich( to powinien znać każdy członek danego stowarzyszenia). A w Polsce obowiązuje najpierw Kostytucja potem Prawo ustanowione w RP a na końcu przepisy poszczególnych stowarzyszeń które powinny działać zgodnie z prawem co wpraktyce wygląda bardzo często całkiem inaczej. Uważam ,że to powinni wszyscy zrozumieć.Co do Władz Okręgu PZW to tak przypadkiem obaj panowie prezesi są członkami Zarządu Okręgu  i pełnią tam dość odpowiedzialne kierownicze funkcję. Nie wiem jak kolega Atrur ale ja do PZW należałem ponad 34 lata ,podziałałem trochę i w zarządzie koła , obiłem się o Okręg  miałem okazje poznać również poglądy co poniektórych z ZGPZW wiem jedno NIKOGO NIE OBCHODZI TO ŻE WĘDKARZE NIE ZNAJĄ SWOICH PRAW  a wręcz odwrotnie wszystkie działania są skierowane na jedno WĘDKARZE NIEŚWIADOMI TO WĘDKARZE POSŁUSZNI więc im maja mniej informacji tym lepiej dla tych co do tzw koryta sie dostali. Na koniec dam taki ciekawy przykład jak to członek zarządu na oficjalnym spotkaniu z osobą z poza naszego środowiska stwierdza , że PZW nie jest stowarzyszeniem ba nawet swego czasu przyszły prezes jednego z kół stwierdził to samo( no było to kilka lat wstecz).Tak więc uważam ,że spotkanie może i nie było profesjonalnie przygotowane , ale jego celem nie było zorganizowanie polemiki między jakimikolwiek władzami , a wędkarzami tylko choć trochę zainteresowanie wędkarzy tym co im wolno a co nie.A to to już władze niektórych stowarzyszeń wędkarskich wprawia w frustrację zapominają oni przy tym ,że to tylko dzięki swym członkom są u władzy.
Mariusz Bajurski"Sochaczewski Wędkarz" (2013/11/02 20:55)

Artur z Ketrzyna


Mnie zaś interesuje jedno, w którym sądzie ten pan jest wpisany do rejestru biegłych sądowych?

Mnie też, ale z tym poczekam jak dostane odpowiedz od ustawodawcy.

J.K.
"Były ogłoszenia - były. Zapraszano wędkarzy - zapraszano."

Ot znasz się na dyplomacji...
Zwykły wędkarz, a władze terenowe to troszkę co innego...
(2013/11/02 21:01)

Artur z Ketrzyna


Mariusz. Zwykli wędkarze nie znają swoich praw, to troszkę zrozumiałe. Bo im zależy na wędkowaniu, a nie prowadzeniu działalności czy też organizacji. Pragną opłacić i łowić... Datego nawet nie myślą kandydować do zarządu koła. Niektórzy dalej sądzą że PZW to instytucja państwowa...
Zaś władze koła są zobowiązane znać przynajmniej statut jak i zasady działania tej organizacji. Bo za zgodność z przepiskami odpowiadają jednostki prawne, które mają swoje biura...

Piszesz że zaprosiłeś prezesów. Pisemnie czy ustnie? A może dałeś im tylko swoją ulotkę. A co do władz samorządowych?
Ja jak pisałem czekam na odpowiedz ustawodawcy... (2013/11/02 21:14)

ryukon1975


Mariusz. Zwykli wędkarze nie znają swoich praw, to troszkę zrozumiałe. Bo im zależy na wędkowaniu, a nie prowadzeniu działalności czy też organizacji. Pragną opłacić i łowić... Datego nawet nie myślą kandydować do zarządu koła. Niektórzy dalej sądzą że PZW to instytucja państwowa...
Zaś władze koła są zobowiązane znać przynajmniej statut jak i zasady działania tej organizacji. Bo za zgodność z przepiskami odpowiadają jednostki prawne, które mają swoje biura...

Piszesz że zaprosiłeś prezesów. Pisemnie czy ustnie? A może dałeś im tylko swoją ulotkę. A co do władz samorządowych?
Ja jak pisałem czekam na odpowiedz ustawodawcy...


 

 

 

 

 

Dlaczego wiążesz prawa wędkarza z prawem wewnętrznym PZW ? Istnieją prawa które są o wiele,  wiele ponad tym co stworzył PZW. Właśnie o tamte prawa chyba chodzi a nawet na pewno.

(2013/11/02 21:22)

mariusz1236543


Prezesów zapraszałem ustnie(przecież to też wędkarze) głównie z  powodu tego co ukazało się na stronie koła , a co można przeczytać na moim blogu "Sochaczewski Wędkarz" i prywatnie jako ,że nie bedę tu ukrywał miałem tę okazje poznać wiedzę obu panów z zakresu wielu przepisów wędkarskich i to min.z przepisów wewnętrznych PZW ( no niestety tu są braki min.,że PZW nie jest stowarzyszeniem).Tak jak wypowiedziałem się na swoim blogu TO SPOTKANIE  NIE ORGANIZOWAŁO PZW ORAZ  CELEM TEGO SPOTKANIA NIE BYŁO OMAWIANIE PRZEPISÓW I REGULAMINÓW PZW, A TYM BARDZIEJ NIE MIAŁO NA CELU STAWIANIA PZW Z ZŁYM ŚWIETLE TO SPOTKANIE BYŁO DLA WĘDKARZY I Z WĘDKARZAMI I DOTYCZYŁO PRZEPISÓW PAŃSTWOWYCH  , a to że zahaczano o sprawy PZW jest zrozumiałe gdyż na naszym terenie po prostu nie ma innej organizacji wędkarskiej , A LUDZI INTERESUJE TO CO DZIEJE SIĘ NA ICH PODWÓRKU. A jak można zauważyć na tym forum sami widzicie ,że sporadycznie ktoś z mojego terenu w tych sprawach się wypowiada. Dlaczego? (2013/11/02 21:52)

Artur z Ketrzyna




 

 

 

 

 

Dlaczego wiążesz prawa wędkarza z prawem wewnętrznym PZW ? Istnieją prawa które są o wiele,  wiele ponad tym co stworzył PZW. Właśnie o tamte prawa chyba chodzi a nawet na pewno.


Nie ma czegoś takiego jak prawo wewnętrzne PZW. PZW nic nie stożyło oprócz organizacji jaką jest. Jedynie ustaliło/uchwaliło zasady amatorskiego połowu ryb na jego wodach (na tych na których jest uprawnionym). Jak też swym statutem ustaliło prawa i obowiązki swoich członków, czy też zasady działania tej organizacji.
PZW nie jest i nie było ponad prawem powszechnym, czyli obowiązującym w naszym kraju.
Jak też działa na zasadzie praw uchwalonych przez ustawodawcę.

Co do samego wystąpienia pana W. To jak wyżej, czekam na odpowiedź ustawodawcy.

Zresztą nie zarzucam mu że mówi nie prawdę gdy wspomina o rozporządzeniu i mówi że obowiązuje ono tylko na wodach państwowych. Zaś na wodach np PZW obowiązują zasady jakie ustaliło PZW i że jest to zgodne z prawem. (2013/11/02 21:59)

Artur z Ketrzyna


Prezesów zapraszałem ustnie(przecież to też wędkarze) głównie z  powodu tego co ukazało się na stronie koła , a co można przeczytać na moim blogu "Sochaczewski Wędkarz" i prywatnie jako ,że nie bedę tu ukrywał miałem tę okazje poznać wiedzę obu panów z zakresu wielu przepisów wędkarskich i to min.z przepisów wewnętrznych PZW ( no niestety tu są braki min.,że PZW nie jest stowarzyszeniem).Tak jak wypowiedziałem się na swoim blogu TO SPOTKANIE  NIE ORGANIZOWAŁO PZW ORAZ  CELEM TEGO SPOTKANIA NIE BYŁO OMAWIANIE PRZEPISÓW I REGULAMINÓW PZW, A TYM BARDZIEJ NIE MIAŁO NA CELU STAWIANIA PZW Z ZŁYM ŚWIETLE TO SPOTKANIE BYŁO DLA WĘDKARZY I Z WĘDKARZAMI I DOTYCZYŁO PRZEPISÓW PAŃSTWOWYCH  , a to że zahaczano o sprawy PZW jest zrozumiałe gdyż na naszym terenie po prostu nie ma innej organizacji wędkarskiej , A LUDZI INTERESUJE TO CO DZIEJE SIĘ NA ICH PODWÓRKU. A jak można zauważyć na tym forum sami widzicie ,że sporadycznie ktoś z mojego terenu w tych sprawach się wypowiada. Dlaczego?

Czytałem obwieszczenie prezesów. Nie powiem by było ono jakieś wymowne itd. Może twoje ustne zaproszenie było dla nich nie wystarczające. No cóż czasu nie cofniesz... Jak i tu można powiedzieć słowo przeciw słowu...
Wspomniałem też o władzach samorządowych, np.; prezydent miasta, wójt itd. (2013/11/02 22:08)

ryukon1975


Wspomniany przez Ciebie Statut to prawo wewnętrzne PZW, większość go lekceważy lub nie zna ale teoretycznie to prawo. (2013/11/02 22:37)

JKarp


J.K."Były ogłoszenia - były. Zapraszano wędkarzy - zapraszano."
Ot znasz się na dyplomacji...Zwykły wędkarz, a władze terenowe to troszkę co innego...


A co szlachtę zapraszać trzeba inaczej?
Kuźwa do pracy to zwykli wędkarze a jak spotkanie to panów z zarządu w pas się kłaniać żeby raczyli przyjść.
No a władze terenowe to prawie Bóg i Car ....

Jakbyś czytał zaproszenia to byś się doczytał. że zapraszano wszystkich wędkarzy...


JK (2013/11/03 00:58)