Czas zmian - dylemat "młodego" prezesa

/ 13 odpowiedzi
Rok czasu obserwacji. Przez ten czas w naszym kole zaszło wiele zmian. Czy to odpowiedni czas, żeby postawić wszystko na jedną kartę? Czy można chcieć dużo więcej? Można. Trzeba wymienić ludzi. Trzeba zmienić Zarząd. Wprowadzić do Koła młodych ludzi, może mniej doświadczonych wędkarzy, ale ludzi z pomysłem na przyszłość. Chętnych do pracy. Proszę Was o wskazówki. Podobno, statystycznie rzecz biorąc, małe Koła odzwierciedlają obraz Związku. Czekam na pomysły i opinie.
rysiek38


Witam tez jestem nowy w zarzadzie i tez widze potrzebe zmian z tym ze po swoim kole widze ze na tym poziomie jest wszystko ok.gorzej moim zdaniem jest ztym by jakikolwiek przeniesc wyzej (2009/02/14 08:40)

sacha


Trzeba zapytać czy młodzi mają czas i ochotę?Weź pod uwagę że w czasach obecnych praca tak jakby zajmuję więcej czasu niż kiedyś a osoby starsze i będące na emeryturach mają go zdecydowanie więcej. Ja sam do młodych się nie bardzo zaliczam ale też nie jestem emerytem i z czasem nie najlepiej.Poprzedni weekend przepracowałem,ten miałem wolny a w przyszłym wolną mam sobotę ale w niedzielę wyjeżdżam.I tak mam to szczęście że sam decyduję i nikt mi nie narzuca że mam przyjść do pracy ale w wielu wypadkach jest tak że wydają polecenie i koniec.Będąc częstym gościem na portalach wędkarskich zauważyłem że wielu młodych ludzi ma trochę inne niż osoby w troche starszym wieku.
Wielu z nich jest "nokillerami",wielu ma własne przepisy z mniejszym limitem i
bardziej ograniczonymi wymiarami,mało który łowiąc na 2 wędki wyciągnie trzecią żeby łowić żywczyki (a nad Bugiem strsze osoby tak robią).A pomyśl co mogą dać młodzi w kole?Wpływu na ZO raczej mieli nie będą,mogą zadbać o wodę należącą do koła.Czy młodzi garną się do rywalizacji w zawodach?Chyba niekoniecznie,wolą sami albo z jednym czy dwoma przyjaciółmi gdzieś pojechać niż brać udział w zawodach o puchar czegoś lub kogoś.
I dylemat chyba pozostał bo w moim poście odpowiedzi brak;-))) (2009/02/16 07:33)

KYLON


Ja mogę też powiedzieć,że młodzi w ogóle nie chcą pracować w zarządzie,bynajmniej u mnie w kole.Mieliśmy zebranie spr.-wyb. i chcieliśmy wciągnąć trochę młodszej kadry-nawet nie było mowy.A jeszcze jedno,żeby aktywnie pracować w zarządzie,to trzeba mieć chęć do tej pracy sporo pomysłów i niezłego pier......ca.Pozdrawiam. (2009/02/16 18:46)

sacha


Pierdolca posiadam,pomysły też jakieś przemykają mi przez mózgo-czaszkę,niezbyt często ale jednak. Tyle że czasu trochę brakuje a zresztą pomysły mam idące w kierunku ograniczeń co wędkarzom z wieloletnim doświadczeniem może się nie podobac. (2009/02/17 12:55)

karpc


Tu się muszę z Tobą zgodzić Starsi wędkarze - ciężko zmienić im przyzwyczajenia, że wszystko co wisi na haczyku powinno trafić na patelnie ich, lub ich znajomych, ale ..... Zauważyłem taką prawidłowość, że im częściej im mówię, że 2 szczupaki będą tak samo smakować jak i 3 a jeden też zaspokoi ich podniebienia, coraz częściej wypuszczają ryby, a czasami wogóle ich nie biorą. Wiedząc, że ja jestem no killo, czasami wydaje mi się, że nawet się wstydzą wsadzić rybkę do siatki. Więc może w tym cały sukces, mówić, mówić, śmiać się, obracać w żart ..... (2009/02/17 23:20)

rysiek38


Sacha - to przedstaw swoje pomysly-moze warto o nich podyskutowac tez jestem w zarzadzie i widze jak jest i co wymaga zmiany (2009/02/17 23:25)

sacha


Siedzę w pracy to mogę :-)))Zakładając że koło ma własną wodę bo Okręg PZW ma tej wody dużo i na różnych wodach mogłoby to inaczej wyglądać.
1.Ograniczenia limitów i wymiary widełkowe takie jak w poście w innym temacie.
2.Po zarybieniach zakaz wędkowania przynajmniej przez tydzień.
3.Rejestry wypełniane rzetelnie i konieczność zdania rejestru do np. 01 lutego następnego roku.
4.Przy zarybieniach ograniczenie ilość gatunków obcych (karp,amur,tołpyga)a zwiększenie ilości ryb typu lin,karaś złocisty.
5.Zatopienie w kilku miejscach choinek z przywiązanym kamieniem i zakaz wędkowania w tym rejonie w okresie marzec-kwiecień.
6.Uczulenie członków koła na zbieranie po sobie śmieci.
W temacie zawodów nic nie wiem.
Nie wiem jak ustawić sprawę kontroli bo wszędzie są z tym problemy,PSR się nie rozdwoi,SSR nie mam pojęcia jak działa a nawet gdyby działał to sam nic nie może. (2009/02/18 15:12)

rysiek38


niewiem czy ty mi czy ja tobie czytam w myslach bo te same postulaty poruszylem na zebraniu a co z tego wyniknie bede wiedzial z poczatkiem marca ale poparcie mam (2009/02/18 15:20)

sacha


Nie,to nie telepatia ;-))) To nasze pobożne życzenia,chcielibyśmy żeby tak to działało.Jeśli macie w kole własną wodę tak jak koło w Sobieniach to może się udać. Najtrudniej będzie wprowadzić ograniczenia,niestety wielu wędkarzy będzie pyszczyło a tragedią byłoby gdyby ktoś z zarządu koła został przyuważony że nie przestrzega tego co sam ustanowił. Coś chyba jakiś dym macie w ZO? (2009/02/18 18:36)

rysiek38


mamy jedna wode pod opieka i jest problem bo to woda ogolnodostepna i jakbysmy ograniczyli limit to obowiazywal by tylko nasze kolo tak ze musi to przejsc przez okreg by dotyczylo wszystkich (2009/02/18 19:20)

coralgol73


Ja w zeszłym roku zmieniłem koło PZW a zarazem i okreg. W poprzednim zarząd starych piernikow o nic nie dbał. Od kąd pamiętam zawsze te same twarze! Młodej, świerzej krwi trzeba by coś wkońcu się zmieniło na lepsze! (2009/02/18 20:11)

sacha


Woda koła w Sobieniach też jest wodą ogólnodostępną.Pytanie jak wpłynąć na ZO żeby honorowano i "klepnięto" zmiany wprowadzone przez koło.Jedyną metodą jest wmówić im że to pilotażowo (doświadczalnie,próbnie,okresowo-można wpisać jeszcze inne słowa) dążycie do zrobienia łowiska pełnego ryb by wędkarze z całego okręgu mieli za kilka lat super łowisko. (2009/02/19 09:22)

rysiek38


Tak tylko ze te nasze super lowisko ma niecale 1,5 ha naszczescie sie samo limituje bo jest niezle zarosniete i trzeba kombinowac by cos zlowic (2009/02/19 10:42)