Zaloguj się do konta

Cwane drapieżniki?

utworzono: 2014/05/03 17:23
skobry

Pozdrawiam wszystkich!
Poluję ostatnio na fajnym rozlewisku połączonym z rzeką Wartą.Drapieżniki polują tam okrutnie(co widać i słychać).Niestety wyniki mam mizerne- na 10 wypadów jeden malutki szczupak.Oczywiście próbuję różnych przynęt,zmieniam sposoby prowadzenia itp.Rzucam gumy w kolorach pływającej tam drobnicy,inne kolory też,blachy,woblery,twistery.Dzisiaj(chyba boleń)polował kilka razy 3-4m odemnie,prawie mnie ochlapał...Czy to możliwe że tamtejsze ryby znają "wszystkie numery" i są tak wycwanione że nie biorą? [2014-05-03 17:23]

123hudy

A probowales lapac na zywca, ja kiedys duzo lapalem na starorzeczach warty I tam bylo identycznie, na spining tylko jeden raz udalommi sie zlapac szczupaka I co ciekawe bylo to w srodku nocy ;) a tak nigdy ani zaden muj znajomy na spina niewyjol tam nic, natomiast wystarczalo lapac na zywca zeby braly jak szalone a jak spining to martwa rybka I efekty byly tam rewelacja , taka dziwna woda czy co ? Tak czy siak sprubuj spiningowac trupkiem moze da to efekt taki jak w moim przypadku [2014-05-03 18:03]

skobry

A probowales lapac na zywca, ja kiedys duzo lapalem na starorzeczach warty I tam bylo identycznie, na spining tylko jeden raz udalommi sie zlapac szczupaka I co ciekawe bylo to w srodku nocy ;) a tak nigdy ani zaden muj znajomy na spina niewyjol tam nic, natomiast wystarczalo lapac na zywca zeby braly jak szalone a jak spining to martwa rybka I efekty byly tam rewelacja , taka dziwna woda czy co ? Tak czy siak sprubuj spiningowac trupkiem moze da to efekt taki jak w moim przypadku

Jeśli nikt nic innego nie doradzi-spróbuję żywca,ale najpierw może "drop shot"...? [2014-05-03 19:57]

Artur z Ketrzyna

Mówisz że polują aż miło. Użyj jaskrawego popera. np.; z żółtym brzuszkiem i zabarwieniami na czerwono. One chlapaniem wody skupiają na sobie drapieżnika. Bądź zastosuj lżejsze główki, by prowadzić bliżej powierzchni. Jeśli woda jest mętna to może być żółty kolor, jak jaśniejsza to seledyn lub perłę z brokatem.
No i jeśli to boleń (bo je też często słychać jak żerują), to on naprawdę jest specyficzny w łowieniu. I tu trzeba porady fachowców od boleni. Inne przynęty i prowadzenie...
[2014-05-03 20:58]

SVT

-Możliwe że zbyt blisko podchodzisz do miejsca polowania drapieżnika.-Postaraj sie ustawić pod słońce, aby cień nie padał na taflę wody.-Każdą zmienioną przynętą obławiaj na różne sposoby, z podbiciem, prędkość zwijania.-Jeżeli widziałeś ryby pod powierzchnią, ślisgiem po powierzchni kilka razy w tym samym miejscu  przeciągnij. Tylko nie tam gdzie się wywala, lecz metr od danego widoku.
Połamania kija, już ja bym się do nich dobrał. ;) [2014-05-03 21:03]

PRESTON85

soft4play rozwiąże Twoje problemy.  [2014-05-04 00:14]

ryukon1975

Pozdrawiam wszystkich!
Poluję ostatnio na fajnym rozlewisku połączonym z rzeką Wartą.Drapieżniki polują tam okrutnie(co widać i słychać).Niestety wyniki mam mizerne- na 10 wypadów jeden malutki szczupak.Oczywiście próbuję różnych przynęt,zmieniam sposoby prowadzenia itp.Rzucam gumy w kolorach pływającej tam drobnicy,inne kolory też,blachy,woblery,twistery.Dzisiaj(chyba boleń)polował kilka razy 3-4m odemnie,prawie mnie ochlapał...Czy to możliwe że tamtejsze ryby znają "wszystkie numery" i są tak wycwanione że nie biorą?





Więc nie czekaj na cud czyli że Ci weźmie pod szczytówką. Zmień stanowisko tak abyś mógł mu podać przynętę z kilkudziesięciu metrów i próbuj. To Ty musisz się dostosować do sytuacji bo ryby nie zrobią tego za Ciebie.

[2014-05-04 09:21]

barrakuda81

Pozdrawiam wszystkich!
Poluję ostatnio na fajnym rozlewisku połączonym z rzeką Wartą.Drapieżniki polują tam okrutnie(co widać i słychać).Niestety wyniki mam mizerne- na 10 wypadów jeden malutki szczupak.Oczywiście próbuję różnych przynęt,zmieniam sposoby prowadzenia itp.Rzucam gumy w kolorach pływającej tam drobnicy,inne kolory też,blachy,woblery,twistery.Dzisiaj(chyba boleń)polował kilka razy 3-4m odemnie,prawie mnie ochlapał...Czy to możliwe że tamtejsze ryby znają "wszystkie numery" i są tak wycwanione że nie biorą?





Więc nie czekaj na cud czyli że Ci weźmie pod szczytówką. Zmień stanowisko tak abyś mógł mu podać przynętę z kilkudziesięciu metrów i próbuj. To Ty musisz się dostosować do sytuacji bo ryby nie zrobią tego za Ciebie.

Dokładnie tak.Nikt nie wie co tam poluje - może głównie boleń?On jest płochliwy i musisz go podejść a poza tym przyjrzyj sie dobrze czy to nie jest tarlisko np.leszcza bo takie chlapanie może byc zwodnicze.Sam sie o tym przekonałem nie raz o tej porze roku.Podjarałem sie że odkryłem super zerowisko a zaraz okazało sie że to tylko rybie amory.Jesli tak to takie miejsca trzeba chronic i lepiej tam nie łowić żeby rybom nie przeszkadzac i ich nie kaleczyc.Poza tym im mniej ludzi o nich wie tym lepiej bo kłusole nie spia...



[2014-05-04 10:27]

ryukon1975

To też prawda. Leszcz w czasie tarła potrafi w głównym nurcie takie rzeczy wyczyniać o które nikt by go nie posądził. U mnie na podkarpaciu jednak na tarło leszcza jeszcze stanowczo za wcześnie. [2014-05-04 10:38]

barrakuda81

U mnie na środkowej Wisle krąp i leszcz już sa w trakcie albo własnie zaczynaja.Kotłują sie w zalanych trawach az miło:-)Oby tylko woda ze dwa tygodnie nie opadła bo sie ikra zmarnuje... [2014-05-04 11:01]