Zaloguj się do konta

Coś na wędce :) Pytanie

utworzono: 2012/11/01 17:12
zdzichu1244

Witam, wczoraj około godziny 16 byłem porzucać nad jeziorem. Po 20 min miałem 2 puknięcia, których ślady widać na gumie. Przy kolejnych kilku rzutach mam przytrzymanie wiec zacinam, co prawda nie za mocno, i coś siedzi. Wyraźnie wędka wygięła i trzepotanie, jest ryba, po 5 obrotach kołowrotka luz, poszła. Co może być tego powodem? Co zrobiłem źle? Pytam, aby nie powtórzyć ewentualnego błędu. Dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam.
[2012-11-01 17:12]

bobus86

tak bywa w tym sporcie :)lowiles na gume ale jaka duza?moze na spora gume zucil sie maly okon i dobrze sie za zaciol?albo zwyczajnie udezyl sie szczupak i po chwili spadl z haczyka ?to normalne :)tak sie dzieje [2012-11-01 13:14]

zdzichu1244

Kopyto, perłowy dół i czerwony grzbiet, około 8cm
[2012-11-01 13:18]

troc

Proponuję dozbroić kopytko w dodatkową kotwiczkę, prawdopodobnie szczupak chwycił za ogonek i tyle go widzieli.....
[2012-11-01 13:22]

zdzichu1244

W jaki sposób to zrobic ?
[2012-11-01 14:26]

ryukon1975

Witam, wczoraj około godziny 16 byłem porzucać nad jeziorem. Po 20 min miałem 2 puknięcia, których ślady widać na gumie. Przy kolejnych kilku rzutach mam przytrzymanie wiec zacinam, co prawda nie za mocno, i coś siedzi. Wyraźnie wędka wygięła i trzepotanie, jest ryba, po 5 obrotach kołowrotka luz, poszła. Co może być tego powodem? Co zrobiłem źle? Pytam, aby nie powtórzyć ewentualnego błędu. Dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam.









Były ślady na gumie wiec miało zęby,najprawdopodobniej szczupak fakt że ryba brała kilka razy z rzędu potwierdza tą teorię i sugeruje iż rozmiarami nie powalała.Dlatego spadła bo mały szczupak nie wziął wystarczająco mocno zdecydowanie z siłą a przynęta  była zbyt duża na jego możliwości.
Każdy wędkarz szuka swojego rozwiązania.Ja wybrałem najprostsze.
Pogodziłem się z tym że nie każdą rybę się wyjmuje a to że mała spadnie to żadna strata.
[2012-11-01 18:34]

Draq

W jaki sposób to zrobic ?

Jest wiele sposobów dozbrajania gum. Ja wbijam kotwicę w brzuch gumy i przebijając hakiem jigowym przechodzę przez oczko kotwicy. Można też na wolframie przywiązać kotwiczę i zbić w przynętę.
[2012-11-01 19:21]

Romka

Wyraźnie za mały hak.

 

[2012-11-02 20:36]

Lipkor

Wyraźnie za mały hak.



...a może po prostu nie trafił dobrze w gumę lub zwyczajnie spalone zacięcie. Nie ma się czym przejmować, tylko trening czyni mistrza, więc próbuj dalej. Połamania

 



[2012-11-02 20:54]

Iras1975

Witam, wczoraj około godziny 16 byłem porzucać nad jeziorem. Po 20 min miałem 2 puknięcia, których ślady widać na gumie. Przy kolejnych kilku rzutach mam przytrzymanie wiec zacinam, co prawda nie za mocno, i coś siedzi. Wyraźnie wędka wygięła i trzepotanie, jest ryba, po 5 obrotach kołowrotka luz, poszła. Co może być tego powodem? Co zrobiłem źle? Pytam, aby nie powtórzyć ewentualnego błędu. Dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam.


Nad jeziorem? Hmm... po zachodzie słońca to mógł być nietoperz, a wcześniej jakiś ptak na 99,9% no i to trzepotanie to na bank były skrzydła.

Gdybyś rzucał do jeziora, to wtedy możesz złowić jakąś rybę.:)

Pozdrawiam.

 

[2012-11-02 21:00]

lenel

Kolego myślę że jeszcze bardzo często spotkasz się z taką sytuacją. Nie każdą zaciętą rybę udaje się wyholować. A to pewnie był jakiś mały "śledzik" to dobrze że zszedł nie musiałeś go odhaczać.
[2012-11-02 21:09]

ryukon1975

Witam, wczoraj około godziny 16 byłem porzucać nad jeziorem. Po 20 min miałem 2 puknięcia, których ślady widać na gumie. Przy kolejnych kilku rzutach mam przytrzymanie wiec zacinam, co prawda nie za mocno, i coś siedzi. Wyraźnie wędka wygięła i trzepotanie, jest ryba, po 5 obrotach kołowrotka luz, poszła. Co może być tego powodem? Co zrobiłem źle? Pytam, aby nie powtórzyć ewentualnego błędu. Dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam.


Nad jeziorem? Hmm... po zachodzie słońca to mógł być nietoperz, a wcześniej jakiś ptak na 99,9% no i to trzepotanie to na bank były skrzydła.

Gdybyś rzucał do jeziora, to wtedy możesz złowić jakąś rybę.:)

Pozdrawiam.

 





Rutyna może zgubić.:)
Tak z przyzwyczajenia odpowiadałem jakby przynęta była wrzucana do wody a nie nad wodę.:)
[2012-11-02 21:19]

Iras1975

Kiedyś po ciemku ukillowałem w powietrzu nietoperka na boleniowego wobka, może kolega miał podobnie rzucając "nad jeziorem".:))) [2012-11-02 21:23]

Przecież nie zawsze ryba dobrze się zatnie.czasami hak wbije się za samą krawędź pyska i w trakcie holu go rozerwie.Ale jeżeli to był sandacz to mogłeś mu za lekko po pysku dąć a ta ryba ma go bardzo twardego
[2012-11-02 21:45]