Zaloguj się do konta

Co to mogła być za ryba wg was

utworzono: 2012/06/29 13:42
mechanik samochodowy wedkarz

witam,powiem tak ostatnio w niedziele złapałem 2 małe sztuki wypusciłem,w miedzy czasie dziwne branie było.Otóż,zasiadkę zrobiłem od 5tej rano już rozstawione wędki do 15stej,duze jezioro 10h,tu gdzie siedziałem były trzciny,przynęta to kukurydza plus biały,najpierw spławik delikatnie zabujał się,po chwili pochylił i w trzciny  zaczoł uciekać,w momencie kiedy zaciołem rybke była w trzcinach,usłyszałem chlup i po rybce niestety,bardzo mnie ciekawi co to za rybka była wg was,niestety puzno się zorientowałem że to branie,zanęta typowo na klenia,jazia leszcza,dużo kuku oraz zapach wanilia plus białe i czerwone robaczki.może ktoś  mi podpowie co to za rybka mi mogła zwiac?w jeziorze wystepuje na pewno,karp amur ,okoń płoć leszcz jaz szczupak,to ostatnie odpada na bank,wiec czekam na jakąś podpowiedz pozdrawiam,i połamania kija:)
[2012-06-29 13:42]

Drabik321

Linek , Karp . Po braniu troche trudno rozpoznac :) 
[2012-06-28 23:30]

pawel3126

Zdecydowanie Karp, zassał towar i ucieczka w trzcinki normalne...
[2012-06-29 10:30]

kamil11269

albo też karaś
[2012-06-29 11:34]

marcin4321

hmm, raczej lin.
[2012-06-29 13:50]

ayc

jak występuje karp amur ,okoń płoć leszcz jaz szczupak to napewno jedna z tych ryb była chyba nie wiew:)
[2012-06-29 14:06]

Piotr 100574

karpik 2,25 kg :))))))))))))))
[2012-06-29 14:22]

jacenty75

.....eeeeeeeeeeee, myśle, że niecałe 2 kg :)

[2012-06-29 14:34]

darkonis

linek jak nic on lubi pójść sobie w zielsko, ale nie wykluczone że i szczupaczek mógł się połasić, ten też po braniu lubi pójść w trzcinki.
[2012-06-29 14:39]

Kubi96

wszystko mogło uderzyć począwszy od płoci skończywszy na szczupaku:)
[2012-06-29 14:48]

zibipilkarz

Przypuszczam że mógł byc karpik gdyż wg moich obserwacji karp w czerwcu lubi brac właśnie w ten sposób,ale w zasadzie ciężko powiedziec. Równie dobrze mogła brac jakaś drobnica no i potem drasnął ją szczupaczek. ; )
[2012-06-29 20:07]

mechanik samochodowy wedkarz

podziękować za podpowiedzi:)
[2012-06-29 22:46]

rusikus

ja mysle ze to byl duzy krąp :P
[2012-06-29 23:58]

adrianek19921

a co to koledzy moglo byc:ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?
[2012-06-30 00:46]

rusikus

tez duzy krąp :P
[2012-06-30 01:19]

zibipilkarz

Ciężko powiedzie ale ja bym obstawił na suma albo sandacza

[2012-06-30 14:02]

Piotr 100574

:))))))))))))))))))) [2012-06-30 14:12]

a co to koledzy moglo byc:ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?

sandacz
[2012-06-30 14:12]

Iras1975

a co to koledzy moglo byc: ukleja na gruntówce wysnuło około 50 m zyłki zacinka i została ukleja bez głowy:)?


Tylko węgorz potrafi tak ścisnąć rybkę, że zmiażdży kręgosłup i oderwie kawałek. Ale jak były ślady większych zębów to może szczupak lub sandacz. Stawiam jednak na węgorza. [2012-06-30 15:11]

darkonis

Myślę że raczej szczupaczek . Duże zęby, trzymał w japie  i podczas zacięcia mogło urawć kawałek rybki   . Słyszałem o przypadkach ataku na dużą płoć, której potem połówka jeszcze żywej przez chwilę płynęła.   Sandacz bierze raczej delikatnie i by raczej porzucił przynętę lub byś wyrwał mu ja z pyska podczas zacięcia. Węgorz z  kolei potrafi zmiętosić rybkę i nawet znać o sobie nie dać .
[2012-06-30 15:31]

adrianek19921

czekałem dosyć długo;) dałem mu płynąć spokojnie. jak na sandacza to bardzo wolno szedł.A węgorz to chyba powinien być na haczyku.Żywiec był sporej wielkości;) [2012-06-30 18:08]

mechanik samochodowy wedkarz

widzę że temat się spodobał,więc jak ktoś chce dodać od siebie,lub dowiedziec sie co mu uciekło,niech tu dodaje,a ja prawdopodobnie wiem co mi zwiało,ale to moja słodka tajemnica,połamania kija:)
[2012-06-30 21:08]

rolo81

wieloryb :)))))))))))))))))))))))))))))))
[2012-06-30 21:43]

Esox_lucius1988

to ja wam powiem inna sytuacje. ostatnia bedac nad odra jakos po 5 rano zarzuciłem gruntowke z martwa ukleja.czekałem, czekałem i nic ale po jakiejs godzinie.. takie nerwowe pukniecia i bardzo powolne wysnuwanie zyłki (wolny bieg byl wlaczony). nie wiedzialem co to jest, podejrzewałem ze sandacz, wiec czekałem. ale sandacz powinien w koncu uderzyc i wyciagnac troche wiecej tych metrow prawda? nagle to cos przestało ciagnac tylko nerwowo znowu zaczelo ruszac szczytowka. w koncu zaciałem i sciagnalem i nic. na koncu ukleja jak była tak została. jedynie stalka ktora miałem była tak niemiłosiernie skrecona sama wokol siebie ze az szok. jak odwijałem to jakies 30 zwojów było. teraz nie jestem pewien czy w momencie gdy ja czekałem ryba sie uwalniała i skrecala stalke? czy moze po prostu to był taki warkoczowy wir?? [2012-06-30 23:00]

JOPEK1971

to ja wam powiem inna sytuacje. ostatnia bedac nad odra jakos po 5 rano zarzuciłem gruntowke z martwa ukleja.czekałem, czekałem i nic ale po jakiejs godzinie.. takie nerwowe pukniecia i bardzo powolne wysnuwanie zyłki (wolny bieg byl wlaczony). nie wiedzialem co to jest, podejrzewałem ze sandacz, wiec czekałem. ale sandacz powinien w koncu uderzyc i wyciagnac troche wiecej tych metrow prawda? nagle to cos przestało ciagnac tylko nerwowo znowu zaczelo ruszac szczytowka. w koncu zaciałem i sciagnalem i nic. na koncu ukleja jak była tak została. jedynie stalka ktora miałem była tak niemiłosiernie skrecona sama wokol siebie ze az szok. jak odwijałem to jakies 30 zwojów było. teraz nie jestem pewien czy w momencie gdy ja czekałem ryba sie uwalniała i skrecala stalke? czy moze po prostu to był taki warkoczowy wir??

W tym przypadku stawiałbym na węgorza,węgorz gdy nie może połknąc przynęty na raz,stara się ją rozkawałkowac.Ukręci sobie jedzonko obracając się jak wirnik. 

[2012-06-30 23:25]

Esox_lucius1988

czyli jezeli to byl wegorz to moja reakcja była zbyt wczesna prawda? czy moze zbyt pozna? [2012-06-30 23:45]