Zaloguj się do konta

Co to będzie z wędkarstwem za kilkadziesiąt lat?

utworzono: 2011/11/23 16:25
Booniek

Chciałbym zapytac Was, forumowiczow co myslicie o tym, jak to będzie w Polsce z rybami za kilka/kilkadziesiat lat? Jestem mlodym wedkarzem (14lat), ale bardzo mnie to pasjonuje, czesto lowie z tata, ktory lowi juz dobrze ponad 30 lat. Ryb coraz mniej, a PZW nic z tym nie robi, wszystko opiera sie na pieniadzach. Przez caly pazdziernik kłusownicy stawiali siatki w niedozwolonym miejscu, siatki staly tam cale noce, az wreszcie jedyny dzien, kontrola strazy rybackiej! Dziwnym trafem tego jednego dnia, siatek ani klusownikow nie ma, zbieg okolicznosci? Ostatnio zaczelo pokazywac sie troche ryby, to trafil sie komus jakis sandaczyk, szczupak, leszcz sie splawil. Przez ostatni tydzien nie bylo widac rybakow, az tu jednego dnia prosze bardzo, lodka pelna siatek a na niej 3 rybakow. Po tej nocy nikt nie mogl nic zlapac, ale to nic. Nastepnego dnia dowiaduje sie od taty, ze ktos zglosil tych rybakow na policje, dziwnym trafem szybko sie zwineli i odjechali. Jak to mozliwe, ze klusownicy maja takie wtyki w policji i strazy? Dodam, ze pod tama we włocławku (wlasnie caly czas mowie o odcinku wisly ponizej zapory), zupelnie pod samymi jazami caly pazdziernik rybacy odlawiali ryby. Dzwoniac na policje dowiaduje sie czego? Ze ci panowie wykupili sobie pozwolenie i moga tam lapac... Powyzej tamy to juz w ogole szkoda gadac, siatka na siatce, ostatnio nawet bylo zarybienie chyba karpiem i o ile sie nie myle sumem, ale na co to, skoro to wszystko zostanie wylowione w przeciagu kilku dni...?I takie moje pytanie, co zostanie w tej naszej pięknej Wiśle jeśli będzie tak dalej? Jak to jest np. we Francji, ryb jest duzo wiecej, a u nas coraz mniej... Zdarzalo sie, ze kto przeszkadzal klusownikom to np. spuscili, albo utopili mu lodke. Ale skad dowiadywali sie kto na nich naskarzyl? Od policjantow i straznikow do ktorych dzwoniono... to klusownicy powinni sie bac nas, a nie my ich. Jesli tak dalej bedzie to w Wisle nie zostanie zupelnie nic, ale kogo to obchodzi, jesli obraca sie taka kasa... [2011-11-23 16:25]

Woa-VooDoo

Uważam, że nie ma sensu wychodzić w przyszłość za bardzo , po co mówić co będzie za 20 lat skoro nawet nie wiesz czy będzie cię za 20 lat stać na paliwo żeby choćby na łowisko dojechać  [2011-11-23 19:01]

zbyszek272

Za kilkanaście lat będziesz łowił ryby przez 3 dni w kupie i będziesz sie cieszyl ze ci wziela 4 cm ukleja.


[2011-11-23 19:14]

perwer

Uważam, że nie ma sensu wychodzić w przyszłość za bardzo , po co mówić co będzie za 20 lat skoro nawet nie wiesz czy będzie cię za 20 lat stać na paliwo żeby choćby na łowisko dojechać 


To jest dobre he he...

[2011-11-23 19:23]

Jack14

A co rower to już mało? Czy "pary" brakuje :-)))

Trochę z przekąsem ale:

paradoksalnie będzie więcej ryb bo nikomu tyłka z ciepłej kanapy się nie będzie chciało "dzwignąć" i cały ten "majdan" też ograniczymy do minimum.

 

[2011-11-23 19:38]

Jędrula

 

 

 

 

 

 

 

To będzie za 20 lat . Ani wody ani paliwa , schyłek ludzkości .

 

 

 

[2011-11-23 19:42]

Jack14

Ku...wa, a ja jeszcze muszę jakoś dociągnać do nowego wieku emerytalnego :-((

Coż szkoda, że nie posłuchałem Tomka zapraszał do agencji, a ja i ty nic.

Szkoda. 

[2011-11-23 19:49]

perwer

A co rower to już mało? Czy "pary" brakuje :-)))

Trochę z przekąsem ale:

paradoksalnie będzie więcej ryb bo nikomu tyłka z ciepłej kanapy się nie będzie chciało "dzwignąć" i cały ten "majdan" też ograniczymy do minimum.

 


Ja sie w kombiku z moim majdanem  nie mieszcze ,a na rower ...eh ...ale jak przyjda naprawde cięzkie czasu to o wyjazdach częstych gdzieś dalej można zapomnieć.


Co do tyłka dżwiganego z ciepłej kanapy---nie wiem czy ludzie pod mostem za pare lat będą mieli kanapy.

[2011-11-23 20:43]

jakubnob

jak nie bedzie wody zaczniemy lowic szczury na serek ile mozliwosci nowy sport mozna sie wybic same pozytywy...:P  juz zaczynam kisić pierwszy serek pod łóżkiem za 20lat będę mistrzem
[2011-11-23 20:50]

MichalSpin

symulatory pewnie jakies wejdą i wdomu na kanapie bedziesz siedzia z wedka

[2011-11-23 22:17]

charlesv

Booniek, moim zdaniem bardzo ciekawe pytanie. Też się nad tym zastanawiam, co prawda nie jestem tak młody jak Ty, ale mam dzieci - i zastanawiam się, czy warto je zainteresować wędkarstwem.
Moim zdaniem system za parę lat padnie (PZW) bo coraz więcej ludzi widzi, że są robieni w balona...
[2011-11-23 23:01]

Booniek

Booniek, moim zdaniem bardzo ciekawe pytanie. Też się nad tym zastanawiam, co prawda nie jestem tak młody jak Ty, ale mam dzieci - i zastanawiam się, czy warto je zainteresować wędkarstwem.
Moim zdaniem system za parę lat padnie (PZW) bo coraz więcej ludzi widzi, że są robieni w balona...

PZW padnie ale co z tego? Panstwo wydzierzawi wody rybakom, i nic sie nie zmieni...  [2011-11-23 23:05]

damian955

Nawet nie chcę myśleć co będzie za paręnaście lat, bo mi się płakać chcę :-( [2011-11-24 11:06]

krzysiekel

Nic nie będzie, wędkarstwo przechodzi w hobby dla "starszych Panów"Chodząc po Odrze nie widać w ogóle młodych wędkarzy.A jak mają chodzić na ryby jak karty drogie jak nie wiem a nic nie zarybiają...Gdzie idą te pieniądze?!  [2011-11-24 11:22]

charlesv

Booniek, to o czym piszesz (że państwo wydzierżawi wody rybakom) to jest właśnie propaganda PZW. Panowie prezesi mówią że jest źle, ale jak ich zabraknie to niby ma być jeszcze gorzej...

Popatrz sobie jak jest na zachodzie - nie ma archaicznych związków wędkarskich z rozbudowanymi do granic możliwości strukturami, nie ma gównianego zarybiania za to są ryby. Popatrz sobie na Warsminię - najlepsze łowisko w Polsce i (o zgrozo) nie jest dzierżawione przez PZW. Normalnie szok.

Prędzej czy później także u nas ludzie zaczną myśleć i zrozumieją, że wędkarstwo to może być coś więcej niż dostęp do taniego żarcia. Oczywiście bardzo dużo musi się zmienić - w pierwszej kolejności ustawa o rybactwie śródlądowym która jest pisana pod rybaków (w tym głównie PZW) a nie pod wędkarzy.

Póki co rzeki i jeziora są dojone wszystkimi dostępnymi metodami, a dzierżawcy przechwalają się "osiągnięciami" - efekty każdy widzi sam.
[2011-11-24 14:22]

11malpiszon

A co ma być teraz pojedziesz i wrucisz bez brania a za 2-3 lata nie złapiesz już nigdy nic :] ogólnie jest chujnia z grzybnią a będzie jeszcze gorzej SORY ZA SŁOWNICTWO TAKIE MOJE ZDANIE INACZEJ SIĘ NIE DA POWIEDZIEĆ.
[2011-11-24 14:43]

tstaros

Panowie, możemy psioczyć na rybaków, PZW, ale prawda jest taka, że najpierw sami, jako wędkarzy, powinniśmy zrobić rachunek sumienia. Bo wśród nas - także na tym forum - jest masa osób, które za nic mają wymiary, okresy ochronne, limity itp.

Musi się zmienić świadomość wędkarzy, która pozostawia wiele do życzenia - wystarczy spojrzeć na syf nad naszymi wodami. Trzeba sobie uświadomoć, że jak będzie się zabierało wszystko co się na haczyk uwiesi, to za 10 lat faktycznie nic nie złowimy. Bo póki co jest wymówka: "płacę 200 zł to muszę odebrać w mięsie", albo "przepisy pozwalają to zabieram". I sru, 5 kg białej ryby do domu i do zamrażarki.

[2011-11-25 07:17]

jozpod

Pamiętam w latach pięćdziesiątych jeździło się co sobota z sochaczewa do Śladowa bnad Wisłe 15 km rowerem i nikomu nie prezyszło do głowy narzekać, Potem jeździło sie komarkiem  ale człowiek nie miał majdanu tyle co teraz a wędki były ledwie składane na pół. Przywiązywało się do ramy roweru i tak dyndało się z tyłu przez całą drogę. Ale człowiek był ,młody, nie był taki leniwy a i ryb w Wiśle nie brakowało. Nawet specjalnie się nie nęciło. Sypnęło się z początku parę garści grochu i ciągnęło się brany takie po ponad trzy kilogramy. Nie było takiego wymyślnego sprzęty jak teraz. Strugało sie dolnik z obladry sosnowej, szpić z jałowca, duży kołowrotek ze szpulą rychomą, sadzyck aluminiowy, w woreczku groch i przenica, jakaś deszczówka i to było wszystko. Dzisiaj faktycznie jak mówi jeden z kolego do kufra sprzęt sie nie mieści. Faktycznie ryb jest coraz mniej. To nie tylko kłusownicy z sieciami. Sami wedkarze nie przetrzsgają regulaminu. Byłem kilka lat temu na rybach w Czerwińsku na bulwarku. Wzdłuż brzegu stało trzech wedkarzy. Zauważyłem że dość często coś łapią i zdejmują z haczyków i kładą do siatek. Podeszłem bliżej i co widzę. Łowią 10-15 centymetrowe sandaczyki. Brały na robaka jak głupie. To są bardzo smaczne rybki powiedzieli. Było to rok czy dwa po zarybienu nimi wisły. Gdy zwróciłem im uwage, po początkowej dość przyjaznej rozmowie kazali mi spi......dalać. Byli to zaoewne miejscowi wedkarze i być może nawet bez karty. Byłem sam więc cóż miałem robić. Komórki nie miałem. A nawet gdybym zawiadomił policje to w Czerwińsku już bym się nie mógł pokazać bo albo by mi samochód wrzucili do Wisły a ja nie mógłbym posiedzieć do późnego wieczoru bo mnie też mogliby zacząć uczyć pływać. Może gdybym jeszcze był młodszy ale mając już po siedemdziesiątce nie dałbym żadnemu z tych żbików rady. Gdy po pewnym czasie rozmawiałem ze znajomym policjantem to doradził mi że lepiej a nimi nie zaczynać. Najgorzej jest na Jeziorkach. Tutaj łowi się wszystkim co pod ręką. Prądem, sieciami, potem widzi się przy brzegu pływający narybek. Czy ktoś kontroluje. Przez cały sezon 2011 nie miałem ani jednej kontroli na wodach PZW. Nie wiem, może akurat ja nie miałem okazji spotkać kogoś ze straży rybackiej.
[2011-11-25 09:59]

berthold

co co niby miało by być .prywata komercha i puste wody bez ryb początek już się zaczął jak padła komuna  od tego czasu jest tylko gorzej i gorzej a ostatnie dwa lata to istny horror ,pomału na głupka człek zaczyna wyglądać jak pakuje sprzęt za 2-4 tys do auta i jedzie nad wodę niby ryby oczywiście 20 raz z rzędu i za każdym razem to samo czyli zero brań ,,,to niby dlaczego miało by być lepiej za ileś tam lat  [2011-11-25 10:53]

kordeczek

zapaleńcy polecą pieszo lub na rowerach HE HE [2011-11-25 11:11]

albatros 6

prywatyzacja wszystkiego ...wiec zeby polowic to trzeba posmarowac zreszta  swiat dazy ku zagladzie tak pzw idzie w tym samym kierunku...... [2011-11-25 11:38]

dariuszdyl

co co niby miało by być .prywata komercha i puste wody bez ryb początek już się zaczął jak padła komuna  od tego czasu jest tylko gorzej i gorzej a ostatnie dwa lata to istny horror ,pomału na głupka człek zaczyna wyglądać jak pakuje sprzęt za 2-4 tys do auta i jedzie nad wodę niby ryby oczywiście 20 raz z rzędu i za każdym razem to samo czyli zero brań ,,,to niby dlaczego miało by być lepiej za ileś tam lat 




Nie mam sprzętu za tak dużą kasę, ale i nie narzekam na rybki. Gdybym zabierał rybki i miał liczyć, tak jak Ci co tłumaczą swoje zabrane ryby, to karta zwróciłaby się już 4-krotnie. Ten rok mam jeszcze lepszy jak poprzedni i łowię na łowiskach PZW Mazowsze.
Jeżeli chodzi o pytanie, co będzie za kilka lat, odpowiedź jest prosta. Jeżeli tak dalej pójdzie to będziemy łowić nie w rzekach tylko w betonowych kanałach, a wtedy bez zarybień na 100% ryby nie będzie, bo gdzie miałaby się wytrzeć. [2011-11-25 13:23]

Na pewno jest tak, jak pisze tutaj: http://forum.wedkuje.pl/post/stawy-przeciwpozarowe-zarybienie/370748/0 , czyli brak kompetencji klasy pasożytniczej.

Ale nie zdziwiłbym się, kiedy dowiem się, że celowo ktoś doprowadza do bankructwa PZW by przejąć jego majątek. Uzasadnieniem będzie brak ryb, bałagan, śmieci itd. Wiele majątków Polskich wypracowanych przez naszych rodziców i dziadków przejęto za bezcen. Czemu nie przejąć Polskie wody?

[2011-11-29 08:47]