Co się dzieje jesienią w wodzie?

/ 16 odpowiedzi
Jesień to bardzo ciekawy okres w życiu podwodnego świata. Jedne organizmy obumierają, inne przygotowują się do przetrwania zimy...

W połowie października wybrałem się na bezkrwawe polowanie na moją ulubioną miejscówkę i  'ustrzeliłem' cyfrową kuszą kilka typowych scen z jeziornego litoralu:

Co piszczy w wodzie jesienią?

Miłego oglądania
Jędrula


Kolego , to raczej tematy na bloga a nie na forum , zwłaszcza , że materiał może się wtedy pojawić na głównej stronie portalu . (2014/10/20 19:34)

szczupaczysko


Nie znam się na tym. To forum jest bardzo rozbudowane i skomplikowane. Na razie poruszam się po nim troszkę jak we mgle ...

Ale ... jak ktoś będzie sobie szukał filmu o jesieni w wodzie to go znajdzie :)


(2014/10/20 19:52)

Jędrula


Nie znam się na tym. To forum jest bardzo rozbudowane i skomplikowane. Na razie poruszam się po nim troszkę jak we mgle ...

Ale ... jak ktoś będzie sobie szukał filmu o jesieni w wodzie to go znajdzie :)



I zaczynasz śmiecić tymi watkami , załóż jeden i tam zgromadź te filmy , niepotrzebnie zresztą bo każdy jak zechce to znajdzie sobie film na YT .



                                                    


(2014/10/20 20:01)

Artur z Ketrzyna


Nie znam się na tym. To forum jest bardzo rozbudowane i skomplikowane. Na razie poruszam się po nim troszkę jak we mgle ...

Ale ... jak ktoś będzie sobie szukał filmu o jesieni w wodzie to go znajdzie :)



Nagrałeś filmik i umieściłeś na Yutube. Oki

Teraz napisz artykuł, i załóż bloga na wedkuje.pl dodając wpis (taki artykuł/felieton) w nim dasz linka na yutube i gitara. A jak się nauczysz to i na wedkuje uda ci się je wmontować... (2014/10/20 20:13)

Bernard51


I zaczynasz śmiecić tymi watkami , załóż jeden i tam zgromadź te filmy , niepotrzebnie zresztą bo każdy jak zechce to znajdzie sobie film na YT .

Nie podzielam twojej argumentacji, Jędrek , wolę takie filmy oglądnąć zamiast do znudzenia czytać czy jest lepszy lekki spining czy cięższy jesienią lub dłuższy czy krótki, jaka zaneta najlepsza i robak na hak czy pelet. Więc nie muszę wchodzić i przeglądać setki filmów na YT skoro mam pod ręką to co chciał bym obejrzeć.  Pozdrawiam!!
(2014/10/20 20:18)

Jędrula


I zaczynasz śmiecić tymi watkami , załóż jeden i tam zgromadź te filmy , niepotrzebnie zresztą bo każdy jak zechce to znajdzie sobie film na YT .

Nie podzielam twojej argumentacji, Jędrek , wolę takie filmy oglądnąć zamiast do znudzenia czytać czy jest lepszy lekki spining czy cięższy jesienią lub dłuższy czy krótki, jaka zaneta najlepsza i robak na hak czy pelet. Więc nie muszę wchodzić i przeglądać setki filmów na YT skoro mam pod ręką to co chciał bym obejrzeć.  Pozdrawiam!!



No ja też wolę...właśnie dałem Koledze suba na YT bo filmy są przepiękne i Tobie tez polecam to nie będziesz musiał szukać w gąszczu innej twórczości .

(2014/10/20 20:21)

zbynio5o


Interesujący materiał :)) Ale nasuwa sie myśl, jakim łatwym łupem dla łowcy są te ryby.W zasadzie bez żadnych szans. (2014/10/20 23:32)

szczupaczysko


Każde wejście do wody z bronią wiąże się nieuchronnie z ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ. Szczególnie wobec gatunków rodzimych, tworzących naturalny ekosystem naszych wód. W naturze żaden drapieżnik nie zabija dla samego zabijania. W tym zwierzęta są od nas lepsze, bardziej szlachetne i ... normalniejsze. Strzelanie jak leci do wszystkich ryb w jakiejś wodzie, tylko dlatego, że akurat na danym poziomie umiejętności łowcy takie akurat ryby są łatwe do podejścia i akurat tam w wodzie są to nie jest łowiectwo podwodne tylko egzekucja, albo eksterminacja. Łowiectwo podwodne wtedy jest atrakcyjne i poznawcze gdy nie jest łatwe. Łatwe to jest kłusownictwo czyli połów ryb dowolną metodą połączony z jednoczesnym łamaniem przepisów. Dlatego łowcą podwodnym nigdy nie stanie się ktoś kto nie przestrzega kodeksu etyki łowcy podwodnego:
Podwodny łowca nie strzela do ryby jeśli nie zamierza jej zjeść.
Podwodni łowcy dzięki kontaktowi wzrokowemu z rybami nie zabijają ryb niewymiarowych.
Podwodny łowca powstrzymuje się od niepewnego strzału aby nie kaleczyć ryb.
Podwodny łowca natychmiast uśmierca ustrzeloną rybę.
Podwodny łowca nie strzela do ryby co do gatunku której nie jest pewny.


Wędkarz po wyjęciu nabitej na hak ryby z wody może ją wypuścić żywą lub uśmiercić. Jeśli wypuszcza, to robi zdjęcie gdy ryba jest trofeum, którym chce się pochwalić. Podwodny łowca po pokonaniu ryby, czyli udanym podejściu jej na pewny strzał, widzi jej wielkość i gatunek. Może ustrzelić ją kuszą, ale może też nie raniąc jej i nie dotykając ustrzelić ją tylko kamerą lub aparatem przy kuszy lub masce aby się pochwalić swoim trofeum - swoimi umiejętnościami w podejściu ryby, którą udało mu się przechytrzyć. W obu wypadkach śmierć ryby zależy więc od decyzji łowiącego - nieważne od uprawianej metody połowu.

W praktyce podwodny łowca strzela rzadko, najczęsciej nie strzela do żadnej ryby gdyż sam nakłada sobie wysokie wymagania i ograniczenia. Po co strzelać gdy nie zawsze jest taka potrzeba? Poco strzelać bez potrzeby jeżeli w danym akwenie jest ograniczona populacja pewnego gatunku ryb - potem nie będzie można ich tam podziwiać i filmować pod wodą? Tutaj trzeba być już odpowiedzialnym. Podwodni łowcy, podobnie jak i myśliwi nie polują na gatunki zagrożone, a wręcz przeciwnie - starają się je chronić i monitorują ich obecność, nie tylko ryb - także ptaków wodnych i ssaków wodno-lądowych. Jeśli ryby, których połów jest w polskim prawie dopuszczony są w okresie ochronnym lub w wymiarach ochronnych to także nie ma mowy o polowaniu na nie. Poza tym jeżeli w jakiejś wodzie są ryby rodzimych gatunków, które nie są w okresie ochronnym i są wymiarowe, a jest ich tam wyraźnie zbyt mało, lub dopiero się aklimatyzują  to żaden świadomy podwodny łowca nie poluje na nie. Dlatego najpierw albo zasięga się informacji od miejscowego SSR o rybostanie lub często pływa się przez kilka dni tylko z kamerą żeby poznać 'co w wodzie piszczy', poznać stan ichtiofauny i kondycję wody.

Łowiectwo podwodne to nie tylko podwodne polowania kuszą na ryby. Łowiectwo podwodne to przyjemność pływania z kuszą, nurkowania na wstrzymanym oddechu, obserwacje, filmowanie i fotografowanie podwodnego świata, szukanie i podchodzenie ryb mając tą często tylko hipotetyczną szansę na podejście takiej ryby, jakiej się szuka. To także sprzątanie dna, zarybianie czy walka z kłusownictwem ... - gdy coś się z tamtego świata zabiera, to trzeba też coś dać od siebie w zamian, nawet gdy się nic nie zabrało - to po jakimś czasie już nie ma znaczenia czy się strzeliło do ryby, czy się tylko ją znalazło i podeszło na strzał ... ale zrobić coś pozytywnego dla środowiska ma znaczenie zawsze. To jedna z zasad naszego kodeksu etycznego.

Są pewne istotne różnice pomiędzy specyfiką łowiectwa podwodnego i wędkarstwa. W obu sportach ważna jest wiedza, umiejętności, CIERPLIWOŚĆ i duże doświadczenie. W wędkarstwie, to co najlepsze rozpoczyna się po nadzianiu się ryby na hak. W łowiectwie zaś najlepsze jest żmudne szukanie miejsc bytowania, podchodzenie ryby pod wodą i obserwowanie podwodnego świata, a więc wszystko to co jest przed spotkaniem z rybą. Dlatego nieraz wędkarz po wyholowaniu ryby z wody wypuszcza ją, a łowca po udanym podejściu ryby na strzał (czyli de facto jej pokonaniu) cofa kuszę i 'strzela' rybę aparatem lub kamerą. Stąd tak dużo jest filmów o rybach przez nas nakręconych opowiadających o ich zwyczajach i zachowaniu. Z tych filmów z kolei skorzystać możecie Wy wędkarze. (2014/10/21 00:16)

Iras1975


Od dłuższego już czasu wyszukuję właśnie tego typu filmy, dla mnie są bezcenne i pomagają między innymi w pracy przy przynętach wędkarskich. Kolegami negatywnie nastawionymi się nie zrażaj.. to inny świat ;) i z reguły trudno się nawzajem zrozumieć.  (2014/10/21 08:15)

marciin 2424


Świetny film z wielką przyjemnością się oglądało :). Pozdrawiam Autora :) (2014/10/21 08:37)

rafalwedkuje


Całą seria filmów jest pouczająca. Bardzo miło się oglądało.A co do przeciwników wszystkiego to był czas przywyknąć jak do żab wieczornych.(Wk....ają  ale muszą być ) (2014/10/21 09:14)

JKarp


Podwodni łowcy dzięki kontaktowi wzrokowemu z rybami nie zabijają ryb niewymiarowych.
Podwodny łowca powstrzymuje się od niepewnego strzału aby nie kaleczyć ryb.

Jak rozpoznać wzrokowo niewymiarową rybę?
Ja jak złowię zmierzę jej długość miarką.

Każdy strzał jest niepewny bo ryba zawsze może się ruszyć w momencie strzału.

Tak - jestem sceptykiem odnośnie podwodnych łowców z kuszą. Może dlatego, że niedawno jeden ze zbiorników pod Warszawą został dokładnie rozstrzelany bo jak inaczej to nazwać? Z tego co wiem to nie strzelano do małych ryb - wszystkie duże zostały zabite. Też opowiadali wszystkim, że są tacy etyczni.
Ponad to, jeśli z kamerą namierzysz duże ryby np sumy w każdej chwili możesz tam wrócić już tylko z kuszą bez kamery. Te sumy stoją nieruchomo więc jaki to problem ustrzelić taką rybę.
Ty z kuszą jak zechcesz nie dasz szans rybie bo ją fizycznie znalazłeś a wędkarz z brzegu może tylko się domyślać i przypuszczać że właściwie wytypował łowisko co wcale nie znaczy, że właściwie wytypował przynęty i zanęty.
Można dyskutować kto jest bardziej etyczny - jedno jest jednak pewne. Ja zawsze zwrócę wolność złowionej rybie a TY jak już strzelisz będziesz etycznym mordercą.

Są pewne istotne różnice pomiędzy specyfiką łowiectwa podwodnego i wędkarstwa. W obu sportach ważna jest wiedza, umiejętności, CIERPLIWOŚĆ i duże doświadczenie. W wędkarstwie, to co najlepsze rozpoczyna się po nadzianiu się ryby na hak. W łowiectwie zaś najlepsze jest żmudne szukanie miejsc bytowania, podchodzenie ryby pod wodą i obserwowanie podwodnego świata, a więc wszystko to co jest przed spotkaniem z rybą. Dlatego nieraz wędkarz po wyholowaniu ryby z wody wypuszcza ją, a łowca po udanym podejściu ryby na strzał (czyli de facto jej pokonaniu) cofa kuszę i 'strzela' rybę aparatem lub kamerą. Stąd tak dużo jest filmów o rybach przez nas nakręconych opowiadających o ich zwyczajach i zachowaniu. Z tych filmów z kolei skorzystać możecie Wy wędkarze."Dla mnie wędkarstwo i to co najlepsze w nim to właśnie WĘDKARSTWO  a nie sam hol. 
JK


(2014/10/21 09:57)

Jędrula


Faktycznie , Janusz ma tu sporo racji , mnie też nie podobają się te zabite ryby . Nie zmienia to jednak faktu , że te filmy są świetne . (2014/10/21 12:23)

JKarp


Filmy to jedno a sposób zdobywania ryb to drugie.
Ja pisałem o strzelaniu niestety.A zbiornik który rozstrzelano nazywa ROKOLA :-((( Być może jest tu ktoś z Otwocka i się wypowie.

JK (2014/10/21 12:31)

Haryyy5


Ja tez się nie zgodzę że to zaśmiecanie forum. Nie interesuje się zbytnio taką tematyką i pewnie nigdy bym na te filmy nie trafił a tak obejrzałem i jestem naprawdę pod wrażeniem. Pięknie to wszystko wygląda i powiem szczerze że ryby zachowują się trochę inaczej niż to sobie wyobrażam próbując je złowić. Co do samej tematyki łowienia kuszą to trudno mi to zjawisko ocenić. Z jednej strony jestem przeciwny bo trochę odstaje to od idei wędkarstwa a wręcz przeczy wzniosłym ideałom do których wędkarstwo (mam nadzieję) zmierza. Ale z drugiej strony obserwując to co nad wodą wyprawiają ci wspaniali, szlachetni i etyczni wędkarze trudno mi mieć pretensje do kogokolwiek o cokolwiek. Kierując się zasadą kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień, nie powinniśmy nawet na tych "podwodnych kłusowników" złego słowa powiedzieć. Zbyt wiele jest w naszych szeregach czarnych owiec żebyśmy mogli oceniać innych.

Podoba mi się natomiast sposób w jaki próbujecie promować to co robicie. Fajnie że przekonujecie innych do swoich racji, pokazujecie że wasze hobby to nie tylko bezmyślne strzelanie do wszystkiego co się pod wodą rusza. (2014/10/21 16:45)

szczupaczysko


Poszperałem i znalazłem jeszcze dwa swoje typowo jesienne filmy z rybami. Oba zrobione w listopadzie 2013 roku, oczywiście podczas nurkowań na wstrzymanym oddechu.

Jeden przedstawia wielkie jazie:



a drugi wielkie okonie czające się na glębinie na pływającą powyżej drobnicę:



Każdemu takich życzę :)

To był listopad i woda była już na tyle zimna,że miało miejsce tzw jesienne mieszanie się wody - przy powierzchni woda ochładzała się do okolic zera stopni Celsjusza. To spowodowało, że woda była mocna 'zamglona' i żeby cokolwiek sfilmować musiałem podejść bardzo blisko ryb, żeby cokolwiek potem było widać. To było trudne i zajęło mi sporo czasu w przypadku jazi, zaś na filmie z okoniami jest dość ciemno z powodu filmowania na nieco większej już głębokości w takiej wodzie.

Na filmach zamieszczam opisy, lecz są one przeważnie dość lakoniczne. Bardziej obszerne komentarze swoich obserwacji, także pod kątem informacji dla wędkarzy zamieściłem jak zwykle w opisie pod filmami już na kanale Youtube.

(2014/10/21 17:53)