Zaloguj się do konta

Co się dzieje z rybami ?

utworzono: 2011/08/03 20:01
z@mela

Chyba z rybami nie jest tak tragicznie jeżeli tylu wędkarzy wykupuje zezwolenia:-)


Wykupują  bo sie łudzą ze cos złowią a w ogole  80% tych wędkarzy to amatorzy karpiowego miesa czatujący wiosna aby zarza  po zniesieniu zakazu  co dnia wracac  do domu z kompletem i tak az  do  wyłowienia  chinoli:].

Gdyby w mojej okolicy  tak do 100km byl choc   jedno lowisko specjalne w ktorym nie byloby  karpi i amurów  a za to sporo karasia szczupaka i lina  to zrezygnowałbym z bezrynego PZW
bo od 4 lat jezdze z kumplami   niemalże  tydzien w tydzien   i łudzimy sie zeby zlowic szupaka  75+ czy tez metrowego suma a poki co efekty sa mizerne - tlumacze to sobie brakiem umiejętnosci i pechem
[2011-08-04 17:24]

z@mela

szkoda ze nie mozna edytowac postów bo cos chce dopisac i musze kolejny tworzyc :/
 Dodam jeszcze ze u mnie jest taka kaplica z rybami bo nie ma wody praktycznie  mieszkam na  PUSTYNI  .  W okolicy s 2 glinianki w ktorych woda to szambo     jeden zalew  z woda jak zupa ogurkowa i bez mozliwosci dojazdu samochodem   , rzeka Prosna w o ktorej wole sie nie wypowiadac bo to jakas porażka  no jedynie Warta  50km w ktorej  tez szału nie ma  i powtarza to kazdy warciarz .
Zazdroszcze  tym co maja w pobliżu  Bug , Odrę  , Wisłę i inne fajne rzeczki  albo pojezierza .
[2011-08-04 17:31]

JOPEK1971

Zamela, naprawdę bardzo Ci współczuję że nie masz gdzie łowic,pozdrawiam. [2011-08-04 17:49]

MaN90

szkoda ze nie mozna edytowac postów bo cos chce dopisac i musze kolejny tworzyc :/
 Dodam jeszcze ze u mnie jest taka kaplica z rybami bo nie ma wody praktycznie  mieszkam na  PUSTYNI  .  W okolicy s 2 glinianki w ktorych woda to szambo     jeden zalew  z woda jak zupa ogurkowa i bez mozliwosci dojazdu samochodem   , rzeka Prosna w o ktorej wole sie nie wypowiadac bo to jakas porażka  no jedynie Warta  50km w ktorej  tez szału nie ma  i powtarza to kazdy warciarz .
Zazdroszcze  tym co maja w pobliżu  Bug , Odrę  , Wisłę i inne fajne rzeczki  albo pojezierza .

można edytować posty, musisz wejść w swój profil i tam będziesz miał  [2011-08-04 18:36]

markus76

Hej wszystkim :D Zastanawiam się co się dzieje z tymi naszymi wodnymi przyjaciółmi ??? 
Biorąc pod uwagę np. dwa ostatnie sezony ciężko jest złowić jakiś większy okaz z któregokolwiek gatunku ryb :( oczywiści na sezon zdaży się kilka sztuk... ale dlaczego tylko kilka ?? Co się dzieję z dużymi płociami, leszczami, linami o innych gatunkach juz nie wspomnę :( Czy te wszystkie zmiany klimatu wpływają tak na ryby ? CZy może ryby coś przeczuwają ?? Przecież to nie dinozaury nie wyginęły... Czy może wędkarze sypią za dużo pokarmu zanęt i One mają tego dosyć i po prostu od tego uciekają ???

Wytępić kłusoli (niemożliwe)i zabierać rybki według regulaminu czyli wymiar i ilość i będzie ryba.
[2011-08-04 20:08]

maciek34

Na"mojej wodzie" z tego co słyszałem i zauważyłem została wpuszczona duża ilość suma i amura.Sądze ze to te ryby są przyczyną zmniejszenia populacji innych ryb.U mnie na stawie tak zarybili suma że aż znieśli wymiar... W zeszłym roku wpuścili 60 kg małego karpia i 250 sztuk suma... i po co ten summ ;(






Totalna głupota tak zarybiać sumem zbiornik.



Wiem,a szkoda bo taki ładny zbiornik...wzdręg tyle ze płotkę złapać to cud i pełno amura,jak jest słoneczna pogoda to jeden przy drugim się grzeją.A o sumie to już nie wspomnee ;/


[2011-08-05 22:25]

ivel 83

witam wszystkich wczoraj wrocilem z mazur no i faktycznie jest ciezko zlapac jakas rybke w miejscach gdzie 2 lata temu lapalem ladne wzdregi i plocie po 25cm i lescze ponad 35cm, zebaty tez sie trafial w tym roku prawie nic kilkanascie uklejek i 3 plotki ktore wrocily do wody. jedyny okaz to leszcz 1,75 ktorego zlapalem na miejscu neconym przez znajomego wedkarza przez caly rok. tak wiec widzicie panowie kiepsko. pozdrawiam
[2011-08-06 13:51]

z@mela

jest kaplica i tak jak znajomy z wschodnie jczesci polski przezywa jak  raz na pol roku wroci " o kiju"  tak jak ja nie wroce o kiju taka jest KICHA.
Jesli  ktos chce połowić  to niestety trzeba szukać  malo  uczeszczanych przez wedkarzy miejsc   im trudniej tam dotrzeć tym wieksza szansa na dobrą zabawę  bo miejsca ogolno dostępne z idealnym dojazdem pod samą wodę nie wróżą  dobrych łowów chyba ze ktos ma tzw FUKSA :P
[2011-08-06 14:20]