Zaloguj się do konta

Co sądzicie o nęceniu ryb twardymi ziarnami ?

utworzono: 2012/03/07 14:42
tuptusp

Co sądzicie o tym aby nęcić ryby twardymi ziarnami kukurydzy, przenicy, grochu... Czy wogóle można tak robić?? [2012-03-07 14:42]

piotrcarp

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.
[2012-03-07 15:04]

Witam. Dokładnie ziarna muszą być ugotowane i miękkie.Surowe ziarka mogą rybą wyrządzić sporo problemów. [2012-03-07 16:00]

LuceKK

Moczysz -> gotujesz -> nęcisz
[2012-03-07 16:53]

sandacz206

nie syp surowego ziarna. Długo leży nie pobierane przez ryby. Jeżeli namoknie to skusi się na nie karp czy leszcz, ale miejsce te szybko się zakwasi i będzie omijane przez ryby. [2012-03-07 18:36]

JASIEK522

Kto gotuje ziarna na stawach hodowlanych,karpie jedzą i rosną.Ja nęcę moczonym 24h i łowie karpie. 
[2012-03-07 19:10]

Algen

Ja karmię rybki zaparzonym śrutem z pszenicy
[2012-03-07 19:17]

Kiedy w naturalny sposób jakieś nasiona czy ziarno dostają się do wody, są tez pobierane przez ryby i nic im to nie szkodzi. Trudno bowiem, aby w naturze występowało ziarno gotowane.

Jednak zanęcanie surowym ziarnem jest zjawiskiem szkodliwym, ponieważ wędkarze sypią tego do wody o wiele więcej niż jest to możliwe w naturze. 

Ludzie wreszcie powinni zrozumieć, że wszystko co sypiemy do wody ma wpływ na środowisko wodne i kondycję ryb.  A z resztą argumentów się zgadzam i jestem przeciwnikiem tak nadmiernego nęcenia, jak i nęcenia surowym ziarnem. Jestem też wrogiem wszelkich środków chemicznych.

Nęcenie to sztuka, a nie ślepe walenie do wody wszystkiego co popadnie w hurtowych ilościach.

[2012-03-07 19:26]

JASIEK522

"Nęcenie to sztuka, a nie ślepe walenie do wody wszystkiego co popadnie w hurtowych ilościach."  MĄDRE SŁOWA
[2012-03-07 19:51]

tuptusp

Dzięki koledzy za odpowiedzi:)

Czyli tak jak przypuszczałem nęcenie twardym ziarnem nie jest najlepszym sposobem, tym bardziej ze może zalegać na dnie, gnić i odstrasza ryby:)

A co sądzicie o tym by do ugotowanych ziaren dodawać garść twardych? Czy ryby w pierwszej kolejności zjedzą miękkie a póżniej twarde i czy to sprawi że bedą dłużej w jednym miejscu żerowały?? Chodzi mi o nęcenie w ten sposób nie zanęcanie podczas łowienia.

No i bardzo ważne pytanie jaką ilością najlepiej NĘCIĆ?? Czy trzy kule wielkości pomarańcza to nie za dużo?? Raz słyszałem aby troche ziarna wysypać koło mostku i jeśli zniknie na drugi dzień to jest ok jak nie to za dużo, ale chcę nęcić w odległości około 10\15 m od mastka a tam ,chyba może być całkiem inna sytuacja.

[2012-03-08 08:59]

JKarp

CześćWszyscy mówią, że ziarna mają być gotowane. Ty mimo to zadajesz pytanie czy aby można dosypać jeszcze niegotowanych? Powiedz czym to się różni od sypania samych ziaren surowych?Ja Cię zaproszę na obiad - no i w zupie będą też nieugotowane ziemniaki. Które wybierzesz - ugotowane czy surowe?Z ilością to ciężko dać jednoznaczną odpowiedź. Jak na razie nie wiemy jaka to woda: duża, mała, jakie ryby w niej są i na jakie się nastawiasz?Inaczej się nęci na jeziorku 5 hektarów z dużą populacją leszczy, karasi, karpi i linów a zupełnie inaczej na wodzie 20 lub więcej hektarów. Nie piszę o tym, że wypadałoby sprawdzić czy te Twoje ziarna są wyjadane przez ryby bo to jak dla mnie jest oczywiste.JK

[2012-03-08 10:49]

ryukon1975

Swego czasu łowił na miejscówce rzecznej powyżej mojego stanowiska starszy wędkarz.
Nęcił surową,niegotowaną pszenicą.Złowiłem kilka jazi które u niego się "najadły".
Powiem tyle widok ich od środka w czasie patroszenia nie należał do przyjemnych.
Pewnie by przeżyły przecież przeżywają z żołądkami pełnymi skorupiaków razem z muszlami ,ale przecież nawet by nie strawiły tych "kamyków".
[2012-03-08 11:00]

kawiorek

Swego czasu łowił na miejscówce rzecznej powyżej mojego stanowiska starszy wędkarz.
Nęcił surową,niegotowaną pszenicą.Złowiłem kilka jazi które u niego się "najadły".
Powiem tyle widok ich od środka w czasie patroszenia nie należał do przyjemnych.
Pewnie by przeżyły przecież przeżywają z żołądkami pełnymi skorupiaków razem z muszlami ,ale przecież nawet by nie strawiły tych "kamyków".

Nie rozumię jasniej co do kamyków i skorupiaków i nie parzonych naturalnych ziaren


[2012-03-08 12:32]

ryukon1975

Swego czasu łowił na miejscówce rzecznej powyżej mojego stanowiska starszy wędkarz.
Nęcił surową,niegotowaną pszenicą.Złowiłem kilka jazi które u niego się "najadły".
Powiem tyle widok ich od środka w czasie patroszenia nie należał do przyjemnych.
Pewnie by przeżyły przecież przeżywają z żołądkami pełnymi skorupiaków razem z muszlami ,ale przecież nawet by nie strawiły tych "kamyków".

Nie rozumię jasniej co do kamyków i skorupiaków i nie parzonych naturalnych ziaren





"Kamykami" określiłem niegotowane ziarna których ryba pomimo że je zje,nie strawi ich tylko wydali w takiej samej postaci.

Skorupiaki-ryby odżywiają się skorupiakami,zjadają je razem z muszelkami które potem niestrawione wydalają.Wielokrotnie patroszyłem taką rybę pełna skorup.

Ziarna nieparzone-czyli niegotowane w stanie surowym,człowiek też je może zjeść bez szkody dla siebie,ale też i bez pożytku bo nie strawi

Wystarczająco jasno? :)
[2012-03-08 12:43]

tuptusp

ok czyli tylko i wyłącznie gotowane ziarna:)

A jak z tą ilością?? Jak mam sprawdzić czy ryby wyjadają wszystkie ziarna?? Nurkować raczej nie będę:)

Jezioro na którym łowie jest małe około 3/4 hektarów, wpada i wypływa do niego rzeczka.

Znajomy mówił ze jest tam praktycznie każda ryba, ja najwiecej łowiłem krąpi, leszczy , linów i okoni. Chciałbym nastawić sie na leszcze, liny i karpie (ponoć są).

[2012-03-08 15:43]

SylwKwn

Kolego, ja osobiście przed pierwszym podejściem na danej miejscówce ( oczywiście nastawiająć się na jezioro ) staram się przez tydzień przed takim podejściem jeździć co drugi dzień i nęcić dane miejsce. Nęcę gotowaną kukurydzą z dodatkiem jakiegoś słodkiego atraktora-na raz od 2-4kg, do tego 2kg.zanęty, trochę melasy i mielonych konopi. Na rzece, a łowię na wiśle robię tak samo tylko kukurydzy wrzucam nawet do 6kg i dodaje ziemi z kretowiska. Powiem Ci że efekty są super, w taką mieszanke wchodzą ładne leszcze, a czasami trafiają się piękne liny i karpie. Tak więc kombinuj jak możesz, uważaj tylke żeby nie przedobrzyć :)))

 

Pozdrawiam :)))

[2012-03-08 16:07]

piotrcarp

Tylko nie przesadzaj z tym neceniem bo woda jeszcze zimna i ryby nie sa tak aktywne jak latem w takich ilosciach jak kolega SylwKwn napisal to dopiero mozna necic jak woda sie ogrzeje i ryba ruszy do objadania sie. Teraz lepsze jest necenie punktowe w nie wielkich ilosciach ,garstka kukurydzy,garstka pelletu i to wystarczy. Oczywiscie wczesnij mozesz podjechac kilka razy zanecic ale z glowa bo inaczej efekt bedzie odwrotny.
[2012-03-08 16:21]

SylwKwn

Oczywiście ja zaczynam nęcić w ten sposób dopiero w drugiej połowie kwietnia lub na początku maja, wszystko zależy od pogody i temperatury wody :)))) [2012-03-08 17:27]

edwardo

I JA PODPISUJĘ OBU RĘCZNIE DO ODOWIEDZI NA POSTA.NIE TOLERUJE NIE PRAKTYKUJE W TEGO RODZAJU EKSPERYMENTACH.UWAŻAM ŻE JEST TO SZKODLIWE DLA GATUNKÓW RYB.GOTOWANE I JESZCZE RAZ GOTOWANE.
[2012-03-09 10:52]

tuptusp

A po powiecie na temat fermentujących zanęt?? Odstraszają czy też przyciągają?? Zazwyczaj słyszałem opinie ze jeśli zanęta zostanie nie zjedzona i zacznie fermentować na dnie to będzie odstraszać ryby z łowiska. Jednak tu znalazłem dwa filmy na których wędkarze nęcą taką śmierdzącą zanętą i mają efekty takie że nie jeden z nas im pozazdrości.
Dlatego pytam czy mieliście jakieś doświadczenia z czymś takim??

https://www.youtube.com/watch?v=W3jE6kchBjk&feature=related

https://www.youtube.com/watch?v=bnCgHJpYg_w
[2012-03-09 12:07]

JKarp

CześćNie należy mylić zanęty sfermentowanej ( w odpowiedni sposób i celowo ) z kwaśniejącą i zalegającą zanętą na dnie jeziora.Ze sfermentowanej kuku po odpowiednim procesie firmy produkują CSL -  "CSL jest jednym z najbardziej efektywnych płynnych dodatków ostatnich lat. Ma ciemny, czekoladowy kolor, aromat przypominający piwo, oraz słodko-gorzki smak. Produkowany z mielonych, moczonych w gorącej wodzie ziaren kukurydzy. CSL jest doskonałym aktywatorem, przez co można go dodawać do wszystkich przynęt, idealny jako dip i dodatek do miksów, pelletów, mieszanek do spodów i siatek rozpuszczalnych. Nie rozpuszcza PVA" CSL używałem nie raz natomiast o sfermentowanej kuku :http://www.google.pl/search?sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=sfermentowanej+kuku JK [2012-03-09 12:28]

niko

w necie są też filmy jak wyglądają kulki gdy się rozpuszczają wygląda to jak gluty z domestosem
a co do nęcenia ryby sobie poradzą z twardą kukurydza lub pęcakiem przecież w środowisku wodnym muszą radzić sobie ze ślimakami bądź małżami...lepiej naturalne surowe niż kulki lub też zanęty  gotowe gdzie występuje pół tablicy Mendelejewa
[2012-03-09 14:26]

piotrcarp

w necie są też filmy jak wyglądają kulki gdy się rozpuszczają wygląda to jak gluty z domestosem
a co do nęcenia ryby sobie poradzą z twardą kukurydza lub pęcakiem przecież w środowisku wodnym muszą radzić sobie ze ślimakami bądź małżami...lepiej naturalne surowe niż kulki lub też zanęty  gotowe gdzie występuje pół tablicy Mendelejewa

Troche sie mylisz z tym porownaniem bo slimaki czy malze nie pecznieja w zoladku a ziarna tak. Jak taki karp zje kilka surowych ziaren to mu nic sie nie stanie ale jak ktos sypnie wiaderko i karp sie naje do pelna a to zacznie peczniec mu w zoladku to niechcialbym byc na jego miejscu:)
[2012-03-09 16:05]

owczarki

naj ....pomysł jaki słyszałem chyba lubisz eksperymentować i masz bardzo dużo czasu bo:\

po 1 : zanim ziarna same napuchną w wodzie zejdzie ci kilka dnipo 2 : ryba wypluwa takie okazy chyba że mały kęs i połknie  omyłkowopo 3 : nie jest w stanie tego rozdrobnić bo jest za twarde a to podstawa aby jej coś zasmakowało i została na tym łowisku ale ... trzeba dojść samemu ...ludzie są mylni może za parę lat udowodnisz tą teorię i bedziesz w niej już mistrzem czego życzy się każdemu [2012-03-09 16:16]

JKarp

w necie są też filmy jak wyglądają kulki gdy się rozpuszczają wygląda to jak gluty z domestosem
a co do nęcenia ryby sobie poradzą z twardą kukurydza lub pęcakiem przecież w środowisku wodnym muszą radzić sobie ze ślimakami bądź małżami...lepiej naturalne surowe niż kulki lub też zanęty  gotowe gdzie występuje pół tablicy Mendelejewa

CześćKolego może Ty się nie wypowiadaj na tematy o których nie masz zielonego pojęcia. JakA Tablica Mendelejewa?  Zapewniam Cię, że sam przez tydzień zjesz więcej chemii niż karpie przez miesiąc.Mówisz, Że tak naturalnie to lepiej. To ja dam Ci zupy z tym, że będą w niej surowe kartofelki.Jak Piotr słusznie zauważył ślimaczki nie puchą w żołądkach ryb.JK [2012-03-09 16:20]

Kolega Janusz chyba do pewnego stopnia się ze mną zgodzi, choć karpiarz ze mnie żaden. 

Karp na przykład, potrzebuje temperatury. Dlatego połowy karpia są problematyczne kiedy temperatura wody jest zbyt niska.

Ja mogę stwierdzić na podstawie własnych obserwacji, że określanie według kalendarza okresu najlepszych brań karpia to zwykły przekręt, ponieważ karp jest ciepłolubem i najwięcej brań następuje w okresie, kiedy woda osiągnie około 16 stopni Celsjusza.

Poza tym karp, który się nażre surowej kukurydzy, będzie z taką kukurydzą w bebechach pływał nawet 2 miesiące jeśli temperatura będzie zbyt niska. A wtedy można zapomnieć o braniach!

Każdy zdrowo myślący karpiarz wie, że przekarmione łowisko to d* nie łowisko. Prawda Panie Januszu?

Co innego kiedy woda jest ciepła i spełnia warunki wymagane przez karpia. Wtedy, kiedy nażre się on surowej kukurydzy, brania ustaną na jakiś tydzień, może dwa, bo mimo ciepłej wody i tak będzie musiał wydalić surowe ziarno zgodnie z zegarem jaki ustawiło trawienie. W rezultacie karp wydali po tygodniu  - do dwóch w pół strawione, ( nadtrawione ziarno).

Tak więc według mnie, nęcenie surową np. kukurydzą jest działaniem powodującym w rezultacie na długi okres zmniejszenie ilości brań. Natomiast przenęcanie gotowanym ziarnem czy innymi badziewiami odnosi podobny skutek tyle, że tu zachodzi inna zależność, a mianowicie zakwaszanie, zatruwanie, zapleśnianie, i inne tego typu zjawiska, włącznie z tym, że następuje ( kiedy jest presja) przeżyźnienie środowiska, co powoduje nadmierny wzrost glonów i innych świństw, które w nadmiarze powodować mogą istne katastrofy ekologiczne w danych wodach.

Czy ja się mylę... proszę mnie naprostować...

[2012-03-09 19:15]