Zaloguj się do konta

Co sądzicie o nęceniu ryb twardymi ziarnami ?

utworzono: 2012/03/07 14:42

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.
[2012-03-09 20:58]

w necie są też filmy jak wyglądają kulki gdy się rozpuszczają wygląda to jak gluty z domestosem
a co do nęcenia ryby sobie poradzą z twardą kukurydza lub pęcakiem przecież w środowisku wodnym muszą radzić sobie ze ślimakami bądź małżami...lepiej naturalne surowe niż kulki lub też zanęty  gotowe gdzie występuje pół tablicy Mendelejewa

Troche sie mylisz z tym porownaniem bo slimaki czy malze nie pecznieja w zoladku a ziarna tak. Jak taki karp zje kilka surowych ziaren to mu nic sie nie stanie ale jak ktos sypnie wiaderko i karp sie naje do pelna a to zacznie peczniec mu w zoladku to niechcialbym byc na jego miejscu:)

Karp nie posiada żołądka w związku  z czym nie produkuje pepsyny ani  kwasu solnego ( który produkowany jest przez komórki okładzinowe tkanki żołądka). . Trawienie roztartego zębami gardłowymi pokarmu , zachodzi w jelicie. Dzieje się to dzięki enzymom produkowanym przez trzustkę i wątrobę , które docierają do jelita za pośrednictwem przewodów pokarmowych :trzustkowego i wątrobowego. Każdy wędkarz POWINIEN przynajmniej wiedzieć to ,że KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA.
[2012-03-09 21:06]

piotrcarp

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)
[2012-03-09 21:36]

JKarp

Kolega Janusz chyba do pewnego stopnia się ze mną zgodzi, choć karpiarz ze mnie żaden. 

Karp na przykład, potrzebuje temperatury. Dlatego połowy karpia są problematyczne kiedy temperatura wody jest zbyt niska.

Ja mogę stwierdzić na podstawie własnych obserwacji, że określanie według kalendarza okresu najlepszych brań karpia to zwykły przekręt, ponieważ karp jest ciepłolubem i najwięcej brań następuje w okresie, kiedy woda osiągnie około 16 stopni Celsjusza.

Poza tym karp, który się nażre surowej kukurydzy, będzie z taką kukurydzą w bebechach pływał nawet 2 miesiące jeśli temperatura będzie zbyt niska. A wtedy można zapomnieć o braniach!

Każdy zdrowo myślący karpiarz wie, że przekarmione łowisko to d* nie łowisko. Prawda Panie Januszu?

Co innego kiedy woda jest ciepła i spełnia warunki wymagane przez karpia. Wtedy, kiedy nażre się on surowej kukurydzy, brania ustaną na jakiś tydzień, może dwa, bo mimo ciepłej wody i tak będzie musiał wydalić surowe ziarno zgodnie z zegarem jaki ustawiło trawienie. W rezultacie karp wydali po tygodniu  - do dwóch w pół strawione, ( nadtrawione ziarno).

Tak więc według mnie, nęcenie surową np. kukurydzą jest działaniem powodującym w rezultacie na długi okres zmniejszenie ilości brań. Natomiast przenęcanie gotowanym ziarnem czy innymi badziewiami odnosi podobny skutek tyle, że tu zachodzi inna zależność, a mianowicie zakwaszanie, zatruwanie, zapleśnianie, i inne tego typu zjawiska, włącznie z tym, że następuje ( kiedy jest presja) przeżyźnienie środowiska, co powoduje nadmierny wzrost glonów i innych świństw, które w nadmiarze powodować mogą istne katastrofy ekologiczne w danych wodach.

Czy ja się mylę... proszę mnie naprostować...

CześćDanielu nie mylisz się - jest dokładnie jak napisałeś.JK

[2012-03-09 21:47]

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

Schowaj swoje "Bryki " do kieszeni , chłopie. Trochę to wstyd ,że ktoś  kto notorycznie poławia karpie - nie  nabył wprzód podstawowych wiadomości  na temat tej ryby.  Mnie a właściwie nikomu - nie są potrzebne "zbitki pojęciowe " zawarte w tzw "Brykach " - zwłaszcza ,że są to materiały redagowane przez grona osób o podejściu czysto laickim do danej tematyki. Słowem mówiąc : nie sztuką zrobić ściągę - tym bardziej kiedy się samemu jej potrzebuje ! Nie sztuką jest wierzyć w coś  , zwłaszcza kiedy się to samemu wymyśla ! Tak samo jest w przypadku "Bryka " i innych tego rodzaju rewelacji. To co ci potrzebne , w tej chwili to brak zawahania w zgłębianiu teorii .Sukcesów życzę w 2012, dopóki karpie są. Ale przyjdzie pora ,że ich w Polsce nie będzie.
[2012-03-09 21:52]

JKarp

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

SCHOWAJ SWOJE "BRYKI " DO KIESZENI. TO WSTYD ,ŻE NOTORYCZNIE ŁOWISZ KARPIE A NIE MASZ PODSTAWOWYCH WIADOMOŚCI NA TEMAT TEJ RYBY. Sukcesów życzę w 2012.

CześćWiesz co mam wrażenie, że nikt nie ma odwagi napisać wprost.To Ty skończ te swoje bryki. Nie jest wstydem łowienie karpi jak błędnie uważasz. Załóż sobie bloga i tam wpisuj te swoje mądrości.Potrafisz i psujesz każdy wątek dotyczący karpi lub amurów. Tylko nie pisz już, że tak bronisz naszej rodzimej przyrody. Bo jak na razie walczysz tylko i wyłącznie z nami wpisując te swoje epistoły, których raczej nikt nie czyta. Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie dotyczące nęcenia karpi - czym, jak i ile. Poszukaj sobie wątków w necie o głowacicy - czy to Cię nie rusza?Zwróć uwagę, że ani razu nie napisałeś nic na temat porad. Twoje wpisy są zlepkiem różnych prac doktorskich. Pisane są językiem encyklopedycznym - chyba tylko po to, żeby nikt nie był w stanie zrozumieć tych wyrafinowanych opisów. Bądź wiec łaskaw zająć się tymi co łowią i nęcą białymi robakami bo one też są tworem nie występującym naturalnie w wodzie.JK [2012-03-09 22:13]

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

SCHOWAJ SWOJE "BRYKI " DO KIESZENI. TO WSTYD ,ŻE NOTORYCZNIE ŁOWISZ KARPIE A NIE MASZ PODSTAWOWYCH WIADOMOŚCI NA TEMAT TEJ RYBY. Sukcesów życzę w 2012.

CześćWiesz co mam wrażenie, że nikt nie ma odwagi napisać wprost.To Ty skończ te swoje bryki. Nie jest wstydem łowienie karpi jak błędnie uważasz. Załóż sobie bloga i tam wpisuj te swoje mądrości.Potrafisz i psujesz każdy wątek dotyczący karpi lub amurów. Tylko nie pisz już, że tak bronisz naszej rodzimej przyrody. Bo jak na razie walczysz tylko i wyłącznie z nami wpisując te swoje epistoły, których raczej nikt nie czyta. Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie dotyczące nęcenia karpi - czym, jak i ile. Poszukaj sobie wątków w necie o głowacicy - czy to Cię nie rusza?Zwróć uwagę, że ani razu nie napisałeś nic na temat porad. Twoje wpisy są zlepkiem różnych prac doktorskich. Pisane są językiem encyklopedycznym - chyba tylko po to, żeby nikt nie był w stanie zrozumieć tych wyrafinowanych opisów. Bądź wiec łaskaw zająć się tymi co łowią i nęcą białymi robakami bo one też są tworem nie występującym naturalnie w wodzie.JK

Cześć .Natomiast ty powinieneś wiedzieć ,że to co napisał Twój kolega a z niewiadomych względów spotkało się z Twoją aprobatą - to kompletna demagogia. Ani jedno słowo nie oddaje realnego stanu rzeczy . Ani jedno - może poza tym ,że zanęty potrafią zaszkodzić środowisku,co wie przecież każdy a swoje i tak robi.... Reszta to profanacja wiedzy na temat ryb. Plastyczne określenie tego stanu : to jakaś fantazja wyjęta  chyba z cytryny a nie myśl pochodząca z głowy i własnych doświadczeń znad wody.
[2012-03-09 22:18]

piotrcarp

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

SCHOWAJ SWOJE "BRYKI " DO KIESZENI. TO WSTYD ,ŻE NOTORYCZNIE ŁOWISZ KARPIE A NIE MASZ PODSTAWOWYCH WIADOMOŚCI NA TEMAT TEJ RYBY. Sukcesów życzę w 2012.

CześćWiesz co mam wrażenie, że nikt nie ma odwagi napisać wprost.To Ty skończ te swoje bryki. Nie jest wstydem łowienie karpi jak błędnie uważasz. Załóż sobie bloga i tam wpisuj te swoje mądrości.Potrafisz i psujesz każdy wątek dotyczący karpi lub amurów. Tylko nie pisz już, że tak bronisz naszej rodzimej przyrody. Bo jak na razie walczysz tylko i wyłącznie z nami wpisując te swoje epistoły, których raczej nikt nie czyta. Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie dotyczące nęcenia karpi - czym, jak i ile. Poszukaj sobie wątków w necie o głowacicy - czy to Cię nie rusza?Zwróć uwagę, że ani razu nie napisałeś nic na temat porad. Twoje wpisy są zlepkiem różnych prac doktorskich. Pisane są językiem encyklopedycznym - chyba tylko po to, żeby nikt nie był w stanie zrozumieć tych wyrafinowanych opisów. Bądź wiec łaskaw zająć się tymi co łowią i nęcą białymi robakami bo one też są tworem nie występującym naturalnie w wodzie.JK

Dokladnie tak jak piszesz naczytal sie i teraz wypisuje glupoty ale porady wedkarskiej na temat nie napisze bo niema pojecia o wedkowaniu i nawet nie potrafi czytac ze zrozumieniem bo wyraznie napisalem ze niema takiego zoladka jak czlowiek. a nawet jak wiekszosc wedkarzy pisze ze nie trawi surowego ziarna w zoladku i wszyscy wiedza o co chodzi to po co sie wtraca ze swoimi madrosciami sciagnietymi z encyklopedii? Chyba tylko dlatego ze pojawia sie napis KARP a to dziala na niego jak plachta na byka
[2012-03-09 22:30]

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

SCHOWAJ SWOJE "BRYKI " DO KIESZENI. TO WSTYD ,ŻE NOTORYCZNIE ŁOWISZ KARPIE A NIE MASZ PODSTAWOWYCH WIADOMOŚCI NA TEMAT TEJ RYBY. Sukcesów życzę w 2012.

CześćWiesz co mam wrażenie, że nikt nie ma odwagi napisać wprost.To Ty skończ te swoje bryki. Nie jest wstydem łowienie karpi jak błędnie uważasz. Załóż sobie bloga i tam wpisuj te swoje mądrości.Potrafisz i psujesz każdy wątek dotyczący karpi lub amurów. Tylko nie pisz już, że tak bronisz naszej rodzimej przyrody. Bo jak na razie walczysz tylko i wyłącznie z nami wpisując te swoje epistoły, których raczej nikt nie czyta. Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie dotyczące nęcenia karpi - czym, jak i ile. Poszukaj sobie wątków w necie o głowacicy - czy to Cię nie rusza?Zwróć uwagę, że ani razu nie napisałeś nic na temat porad. Twoje wpisy są zlepkiem różnych prac doktorskich. Pisane są językiem encyklopedycznym - chyba tylko po to, żeby nikt nie był w stanie zrozumieć tych wyrafinowanych opisów. Bądź wiec łaskaw zająć się tymi co łowią i nęcą białymi robakami bo one też są tworem nie występującym naturalnie w wodzie.JK

Dokladnie tak jak piszesz naczytal sie i teraz wypisuje glupoty ale porady wedkarskiej na temat nie napisze bo niema pojecia o wedkowaniu i nawet nie potrafi czytac ze zrozumieniem bo wyraznie napisalem ze niema takiego zoladka jak czlowiek. a nawet jak wiekszosc wedkarzy pisze ze nie trawi surowego ziarna w zoladku i wszyscy wiedza o co chodzi to po co sie wtraca ze swoimi madrosciami sciagnietymi z encyklopedii? Chyba tylko dlatego ze pojawia sie napis KARP a to dziala na niego jak plachta na byka

Mam pojęcie o wędkowaniu , wyobraźnię jak i szyk do tego. Lubię wędkować i nie przeczytałem nigdy żadnej pracy doktoranckiej , tak jak to ktoś napisał. Głupoty to chyba wypisujesz ty . Na każdym kroku. A później wielce się bulwersujesz i zgłaszasz naruszenie - jakoby ktoś cię obrażał . Nie chcesz wzbudzać wesołości ( ja na przykład się nie naśmiewam tylko prostuję pewne nieścisłości ) ; to pisz tak jak jest naprawdę .
[2012-03-09 22:41]



Do moderatora : ten wpis "
Dokladnie tak jak piszesz naczytal sie i teraz wypisuje glupoty ale porady wedkarskiej na temat nie napisze bo niema pojecia o wedkowaniu i " - mnie obraża ! Podałem informację zgodną z nauką i za to facet teraz mnie będzie łajał ? Za prawdę ?

[2012-03-09 22:44]

piotrcarp

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

SCHOWAJ SWOJE "BRYKI " DO KIESZENI. TO WSTYD ,ŻE NOTORYCZNIE ŁOWISZ KARPIE A NIE MASZ PODSTAWOWYCH WIADOMOŚCI NA TEMAT TEJ RYBY. Sukcesów życzę w 2012.

CześćWiesz co mam wrażenie, że nikt nie ma odwagi napisać wprost.To Ty skończ te swoje bryki. Nie jest wstydem łowienie karpi jak błędnie uważasz. Załóż sobie bloga i tam wpisuj te swoje mądrości.Potrafisz i psujesz każdy wątek dotyczący karpi lub amurów. Tylko nie pisz już, że tak bronisz naszej rodzimej przyrody. Bo jak na razie walczysz tylko i wyłącznie z nami wpisując te swoje epistoły, których raczej nikt nie czyta. Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie dotyczące nęcenia karpi - czym, jak i ile. Poszukaj sobie wątków w necie o głowacicy - czy to Cię nie rusza?Zwróć uwagę, że ani razu nie napisałeś nic na temat porad. Twoje wpisy są zlepkiem różnych prac doktorskich. Pisane są językiem encyklopedycznym - chyba tylko po to, żeby nikt nie był w stanie zrozumieć tych wyrafinowanych opisów. Bądź wiec łaskaw zająć się tymi co łowią i nęcą białymi robakami bo one też są tworem nie występującym naturalnie w wodzie.JK

Dokladnie tak jak piszesz naczytal sie i teraz wypisuje glupoty ale porady wedkarskiej na temat nie napisze bo niema pojecia o wedkowaniu i nawet nie potrafi czytac ze zrozumieniem bo wyraznie napisalem ze niema takiego zoladka jak czlowiek. a nawet jak wiekszosc wedkarzy pisze ze nie trawi surowego ziarna w zoladku i wszyscy wiedza o co chodzi to po co sie wtraca ze swoimi madrosciami sciagnietymi z encyklopedii? Chyba tylko dlatego ze pojawia sie napis KARP a to dziala na niego jak plachta na byka

Mam pojęcie o wędkowaniu , wyobraźnię jak i szyk do tego. Lubię wędkować i nie przeczytałem nigdy żadnej pracy doktoranckiej , tak jak to ktoś napisał. Głupoty to chyba wypisujesz ty . Na każdym kroku. A później wielce się bulwersujesz i zgłaszasz naruszenie - jakoby ktoś cię obrażał . Nie chcesz wzbudzać wesołości ( ja na przykład się nie naśmiewam tylko prostuję pewne nieścisłości ) ; to pisz tak jak jest naprawdę .

Jak masz pojecie o wedkowaniu to doradzaj kolega na temat zadanego pytania a nie czepiaj sie takich zeczy bo to nie miejsce na takie cos a naruszenia jeszcze nigdy nie zglaszalem wiec moze dajmy spokuj z tymi niepotrzebnymi przepychankami kto jest madrzejszy :)
[2012-03-09 22:50]

Facet się po prostu zbulwersował za podanie faktu. Ja bym to zignorował albo odwrotnie :  "zjarał cegłę " ,że nie wiedziałem... Ładny japończyk na zdjęciu -  kol. piotrcarp . Widać stawiasz na praktykę i łowisz jakieś ryby mimo wszystko ( większe niż ja ). Ale z wiedzą na temat ryb to u ciebie raczej bywa różnie  , choć też na pewno masz różne wiadomości w tym zakresie .Ja to rozumiem ponieważ proza życia zwykle odbiera możliwość zgłębiania teorii itp . Ale bez względu na wszystko :warto wiedzieć coś na temat poławianego gatunku. Podałem słowo -klucz ,  i za to się tak oburzyłeś .
[2012-03-09 22:56]

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

SCHOWAJ SWOJE "BRYKI " DO KIESZENI. TO WSTYD ,ŻE NOTORYCZNIE ŁOWISZ KARPIE A NIE MASZ PODSTAWOWYCH WIADOMOŚCI NA TEMAT TEJ RYBY. Sukcesów życzę w 2012.

CześćWiesz co mam wrażenie, że nikt nie ma odwagi napisać wprost.To Ty skończ te swoje bryki. Nie jest wstydem łowienie karpi jak błędnie uważasz. Załóż sobie bloga i tam wpisuj te swoje mądrości.Potrafisz i psujesz każdy wątek dotyczący karpi lub amurów. Tylko nie pisz już, że tak bronisz naszej rodzimej przyrody. Bo jak na razie walczysz tylko i wyłącznie z nami wpisując te swoje epistoły, których raczej nikt nie czyta. Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie dotyczące nęcenia karpi - czym, jak i ile. Poszukaj sobie wątków w necie o głowacicy - czy to Cię nie rusza?Zwróć uwagę, że ani razu nie napisałeś nic na temat porad. Twoje wpisy są zlepkiem różnych prac doktorskich. Pisane są językiem encyklopedycznym - chyba tylko po to, żeby nikt nie był w stanie zrozumieć tych wyrafinowanych opisów. Bądź wiec łaskaw zająć się tymi co łowią i nęcą białymi robakami bo one też są tworem nie występującym naturalnie w wodzie.JK

Dokladnie tak jak piszesz naczytal sie i teraz wypisuje glupoty ale porady wedkarskiej na temat nie napisze bo niema pojecia o wedkowaniu i nawet nie potrafi czytac ze zrozumieniem bo wyraznie napisalem ze niema takiego zoladka jak czlowiek. a nawet jak wiekszosc wedkarzy pisze ze nie trawi surowego ziarna w zoladku i wszyscy wiedza o co chodzi to po co sie wtraca ze swoimi madrosciami sciagnietymi z encyklopedii? Chyba tylko dlatego ze pojawia sie napis KARP a to dziala na niego jak plachta na byka

Mam pojęcie o wędkowaniu , wyobraźnię jak i szyk do tego. Lubię wędkować i nie przeczytałem nigdy żadnej pracy doktoranckiej , tak jak to ktoś napisał. Głupoty to chyba wypisujesz ty . Na każdym kroku. A później wielce się bulwersujesz i zgłaszasz naruszenie - jakoby ktoś cię obrażał . Nie chcesz wzbudzać wesołości ( ja na przykład się nie naśmiewam tylko prostuję pewne nieścisłości ) ; to pisz tak jak jest naprawdę .

Jak masz pojecie o wedkowaniu to doradzaj kolega na temat zadanego pytania a nie czepiaj sie takich zeczy bo to nie miejsce na takie cos a naruszenia jeszcze nigdy nie zglaszalem wiec moze dajmy spokuj z tymi niepotrzebnymi przepychankami kto jest madrzejszy :)

Przepraszam.To było niepotrzebne.  Ładny karaś , ten na zdjęciu.
[2012-03-09 22:57]

piotrcarp

Nie jest do dobry sposob bo jest szkodliwy dla ryb. Sucha kukurydza w wodzie zaczyna puchnac jak sie karp tego naje to w zoladku dalej to puchnie i taka ryba ma problemy z trawieniem a nawet moze prowadzic do smierci.Tyczy sie to wszystkich ziaren. Ziarna powinny byc namoczone i podgotowane jest to bezpieczniejsze dla ryb latwiejsze do trawienia wiec jak sie ryby najedza to szybciej zglodnieja a takiej suchej jak sie najedza to masz na jakis czas pauze z braniami.Jak niechcesz gotowac to musisz kilka dni moczyc kukurydze i necic w niewielkich ilosciach ale jest to gorszy sposob od gotowania. Pewnie koledzy wedkarze to potwierdza.

KARP NIE POSIADA ŻOŁĄDKA . Każdy wędkarz powinien o tym wiedzieć . To podstawa.

Układ pokarmowy u ryb zbudowany jest z trzech części: jelita przedniego, jelita środkowego i jelita tylnego. Rozpoczyna się otworem gębowym niejednokrotnie przystosowanym do zdobywania różnego rodzaju pokarmu. W jamie gębowej znajdują się zęby. U rekinów jest kilka generacji ostrych zębów. Ryby nie posiadają gruczołów ślinowych i umięśnionego języka. Dalej za jamą gębową położony jest krótki przełyk prowadzący do żołądka. Żołądek to odcinek, w którym panuje kwaśne środowisko ułatwiające trawienie i niszczące bakterie. Karpiowate odżywiają się skorupiakami. Pokarm ten ma odczyn tak silnie zasadowy, że likwiduje odczyn kwaśny w żołądku. Dlatego mówi się, że karpiowate nie posiadają żołądka. Za żołądkiem położone jest jelito, u drapieżników krótkie, u roślinożerców bardzo długie. Powierzchnia wchłaniania w jelicie jest niewielka, ponieważ błona śluzowa nie tworzy kosmków.     Jest to zkopiowane podaje link                 http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/11643-uk%C5%82ady_krwiono%C5%9Bny_oddechowy_wydalniczy_pokarmowy_ich_rola_w_organizmach_%C5%BCywych.html      Wiec nie bylo bledem napisanie ze ziarno pecznieje w zoladku. A  kazdy wedkarz patroszacy ryby chyba wie ze nie jest to taki zoladek jak u czlowieka ale wszyscy tak mowia i nikomu to nie przeszkadza:)

SCHOWAJ SWOJE "BRYKI " DO KIESZENI. TO WSTYD ,ŻE NOTORYCZNIE ŁOWISZ KARPIE A NIE MASZ PODSTAWOWYCH WIADOMOŚCI NA TEMAT TEJ RYBY. Sukcesów życzę w 2012.

CześćWiesz co mam wrażenie, że nikt nie ma odwagi napisać wprost.To Ty skończ te swoje bryki. Nie jest wstydem łowienie karpi jak błędnie uważasz. Załóż sobie bloga i tam wpisuj te swoje mądrości.Potrafisz i psujesz każdy wątek dotyczący karpi lub amurów. Tylko nie pisz już, że tak bronisz naszej rodzimej przyrody. Bo jak na razie walczysz tylko i wyłącznie z nami wpisując te swoje epistoły, których raczej nikt nie czyta. Nie odpowiedziałeś na żadne moje pytanie dotyczące nęcenia karpi - czym, jak i ile. Poszukaj sobie wątków w necie o głowacicy - czy to Cię nie rusza?Zwróć uwagę, że ani razu nie napisałeś nic na temat porad. Twoje wpisy są zlepkiem różnych prac doktorskich. Pisane są językiem encyklopedycznym - chyba tylko po to, żeby nikt nie był w stanie zrozumieć tych wyrafinowanych opisów. Bądź wiec łaskaw zająć się tymi co łowią i nęcą białymi robakami bo one też są tworem nie występującym naturalnie w wodzie.JK

Dokladnie tak jak piszesz naczytal sie i teraz wypisuje glupoty ale porady wedkarskiej na temat nie napisze bo niema pojecia o wedkowaniu i nawet nie potrafi czytac ze zrozumieniem bo wyraznie napisalem ze niema takiego zoladka jak czlowiek. a nawet jak wiekszosc wedkarzy pisze ze nie trawi surowego ziarna w zoladku i wszyscy wiedza o co chodzi to po co sie wtraca ze swoimi madrosciami sciagnietymi z encyklopedii? Chyba tylko dlatego ze pojawia sie napis KARP a to dziala na niego jak plachta na byka

Mam pojęcie o wędkowaniu , wyobraźnię jak i szyk do tego. Lubię wędkować i nie przeczytałem nigdy żadnej pracy doktoranckiej , tak jak to ktoś napisał. Głupoty to chyba wypisujesz ty . Na każdym kroku. A później wielce się bulwersujesz i zgłaszasz naruszenie - jakoby ktoś cię obrażał . Nie chcesz wzbudzać wesołości ( ja na przykład się nie naśmiewam tylko prostuję pewne nieścisłości ) ; to pisz tak jak jest naprawdę .

Jak masz pojecie o wedkowaniu to doradzaj kolega na temat zadanego pytania a nie czepiaj sie takich zeczy bo to nie miejsce na takie cos a naruszenia jeszcze nigdy nie zglaszalem wiec moze dajmy spokuj z tymi niepotrzebnymi przepychankami kto jest madrzejszy :)

Przepraszam.To było niepotrzebne.  Ładny karaś , ten na zdjęciu.

 Wzajemnie.Przeprosiny przyjete:) I tak powinno byc zeby sie dogadac bez klutni. A karas faktycznie trafil sie fajny mialem wtedy kilka takich ponad 30cm ale ten byl najwiekszy i dalej plywa jak go ktos nie zlowil:)
[2012-03-09 23:08]

owczarki

pierwsze słyszę że na stawach hodowlanych karmią ryby moczonym zbożem bez lekkiego rozgotowania może przyniesie to panu póżniejszy efekt i zdechną czego nieżyczę proponuje natomiast pełni profesionalny komentarz do karmienia www.goslawice.com.pl  zawodowcy wiedzą coś na ten temat nie mylić tylko ziaren z paszą<rozdrobnionymi na płatki ziarnami> [2012-03-10 10:23]

owczarki

surowe ziarna to też płatki <rozdrobnione ziarno>tylko są one już w postaci rozdrobnionej po to aby lepiej się wchłaniały do układu pokarmowego a nie aby go zapchać
www.goslawice.com.pl [2012-03-10 10:26]

owczarki

Swego czasu łowił na miejscówce rzecznej powyżej mojego stanowiska starszy wędkarz.
Nęcił surową,niegotowaną pszenicą.Złowiłem kilka jazi które u niego się "najadły".
Powiem tyle widok ich od środka w czasie patroszenia nie należał do przyjemnych.
Pewnie by przeżyły przecież przeżywają z żołądkami pełnymi skorupiaków razem z muszlami ,ale przecież nawet by nie strawiły tych "kamyków".

Nie rozumię jasniej co do kamyków i skorupiaków i nie parzonych naturalnych ziaren





"Kamykami" określiłem niegotowane ziarna których ryba pomimo że je zje,nie strawi ich tylko wydali w takiej samej postaci.

Skorupiaki-ryby odżywiają się skorupiakami,zjadają je razem z muszelkami które potem niestrawione wydalają.Wielokrotnie patroszyłem taką rybę pełna skorup.

Ziarna nieparzone-czyli niegotowane w stanie surowym,człowiek też je może zjeść bez szkody dla siebie,ale też i bez pożytku bo nie strawi

Wystarczająco jasno? :)




nic dodać nic ująć ktoś mądrzejszy napisał to w bardzo prosty i zrozumiały sposób ....ryba wydali to w sposób nie strawiony...

[2012-03-10 10:30]

owczarki

szkoda się tu wypowiadać
[2012-03-10 10:31]

owczarki

proponuje zablokować ten artykuł bo jeszcze dojdzie do bójki miedzy tamtymi kolegami
[2012-03-10 10:35]

Dyskutowanie na temat czy karp ma żołądek to jakieś nieporozumienie. Karp ma przewód pokarmowy tak samo jak wszystko co żyje na tej zakichanej planecie prócz roślin i może jakichś jednokomórkowych dziadostw. O czym tu się rozprawia?

Istotą rzeczy jest to, że w przewodzie pokarmowym karpia takie surowe kuku będą się turlać bez sensu aż do momentu wydalenia w niestrawionej postaci. Anatomia nie ma tu nic do rzeczy. Taka ryba zwyczajnie przestaje żerować, bo ma bebechy zatkane jak to ktoś trafnie ujął "kamykami". A im mniejsza temperatura wody, tym dłużej to wszystko trwa.

Do pana doktora anatomii - czy łowienie ryb wymaga znajomości anatomicznych szczegółów budowy ryb?!

Jeśli tak, to gratulacje. Rozumiem, że dla mnie anatomia ryby może mieć jakieś znaczenie, bo regularnie dokonuje rozbioru złowionych osobników na części zdatne do spożycia, ale jakie znaczenie taka wiedza ma dla wędkarza który łowi dla sportu i wypuszcza to co złowi?!

Dajże pan spokój panie dottore!

[2012-03-10 11:58]

Iras1975

:))) Co niektórzy zapomnieli chyba(lub nie wiedzą) o zębach gardłowych u karpia i innych karpiowatych.:)

Surowa kukurydza to "pestka" dla karpia i na pewno nigdy żadnemu nie zaszkodziła, ale o wiele skuteczniej wabi go gotowana, a prawdziwym killerem jest moczona kilka dni w wodzie z cukrem tak żeby winkiem pachniała.;)

I na pewno jest zdrowsza dla ryb od tej całej chemii która jest w pelletach,kulkach i innych produktach kupowanych w sklepach.

[2012-03-10 12:27]

Romuald55

Nie będę polemizował na temat fizjologi,anatomii, procesów trawiennych i  biochemicznych z czołówka ichtiologów na tym forum ale powiem,że natura nie gotuje żadnych nasion,które w różny sposób dostają się do wody.Jeżeli dla ryb jest coś niezjadliwe to po prostu tego nie jedzą.Nieprawdą jest twierdzenie że dochodzi do pleśnienia ziaren w wodzie a w związku z tym do skażenia środowiska.Pleśniaki nie rozmnażają się w wodzie.Jeżeli chodzi natomiast o procesy fermentacyjne,czyli kwaśnienie,jak to ktoś stwierdził jest ono powodowane przez drożdżaki które są pożywieniem planktonu a więc pokarmu ryb.Te procesy zachodzą powoli ze względu na temperaturę wody.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt,że ryby żywią się twardymi małżami/racicznice/i skorupiakami to twarde ,a po niewielkim czasie namoknięte ziarno nie stanowi dla nich żadnej bariery pokarmowej. [2012-03-10 12:52]

Szczególnie kiedy zapalony "wędkarz" sypnie z pontonu 30 kilo na każda kupkę w promieniu 200 m kwad. co nieraz oznacza 4 -5 kupek w polu widzenia. Ryba podpływa, łyka ile wlezie, a ze nie ma młyna w paszczy tylko te twoje zęby gardłowe, to kaban ma w bebechach po takim śniadaniu ładnych parę kilo tego "zdrowego" żarcia i olewa potem przez tydzień twoje specyfiki na haku.

A to, co do wody wrzucą wędkarze, to można liczyć nawet w grubych tonach. Pisałem o tym, że przyroda nie gotuje pokarmu dla ryb, ale widać nie czytasz wszystkiego, tylko to co chcesz. Należy jednak zauważyć, że to, co w stanie surowym wpadnie do wody (nasiona, owoce, inne małże i ślimaki) to zaledwie marny, drastycznie mały odsetek pokarmu jaki do wody walą  "wędkarze". Zapewniam cie, że jak kaper zeżre kilka ziarenek podanych mu przez samą naturę w stanie surowym, to nic się nie stanie złego, ale jeśli chodzi o hurtowe ilości sypane przez ludzi, to już zupełnie inne zagadnienie i dyskusja tu raczej jak widzę jest zbyteczna, bo nie obserwujecie środowiska wodnego, nie patrzycie na to co się dzieje przez nas samych w tym środowisku, tylko czytacie bzdety mądrych profesorów którzy badają zagadnienie jedynie ogólnikowo i nie widzą presji wędkarskiej która tu ponosi największą odpowiedzialność za przyzwyczajenia pokarmowe ryb. 

Karp już dawno zapomniał o naturalnych pokarmach, bo co 10 metrów ma stołówkę zasypaną tonami kukurydzy, kulek, pelletu, orzechów, zanęt, i innych świństw, które choć bywają skutecznym wabikiem, są trucizną dla ekosystemu.

[2012-03-10 13:59]

Iras1975

"Szczególnie kiedy zapalony "wędkarz" sypnie z pontonu 30 kilo na każda kupkę w promieniu 200 m kwad. co nieraz oznacza 4 -5 kupek w polu widzenia. Ryba podpływa, łyka ile wlezie, a ze nie ma młyna w paszczy tylko te twoje zęby gardłowe, to kaban ma w bebechach po takim śniadaniu ładnych parę kilo tego "zdrowego" żarcia i olewa potem przez tydzień twoje specyfiki na haku."

 

Chyba lekko przesadziłeś z tymi kilogramami.;) Przyznam jednak,że są pacjenci którzy zostawiają w sklepach 1000zł i więcej po to by zwabić za wszelką cenę rybę i ją złowić.  To są ludzie którym od nadmiaru kasy w deklach się poprzewracało, ale jedyna rzecz jakiej nie kupią to talent.;)

Mnie osobiście rybki nie omijają(olewają) zbyt często.

[2012-03-10 17:35]

Sam wiele razy "podziwiałem" kretynów którzy na moich oczach sypali różnego rodzaju  "zanętę" w ilościach przyprawiających o mdłości. Pakowałem wtedy manele i przenosiłem się dalekooooo od nich. Takie miejsca są od razu spalone. [2012-03-10 19:07]