Zaloguj się do konta

Co czują ryby?

utworzono: 2009/11/10 00:44

Ostatnio przy okazji pewnego artykułu kilku userów wypowiedziało się na temat tego co czują ryby. Jedni porównywali nawet ból ryby do bólu jaki odczuwa człowiek. Jak jest naprawdę? Czy rzeczywiście ryba odczuwa ból? Moim zdaniem odczuwa, lecz ten ból jest raczej dyskomfortem i sygnałem zagrożenia niż powodem smutku, żalu i rozpaczy których to odczuć ryby nie przejawiają. To jest moje zdanie i tym usprawiedliwiam samego siebie zadając rybom ból w czasie wędkowania. Tak rozumując na to wędkowanie daję sobie samemu przyzwolenie, bo gdyby było inaczej, to poszukałbym innego hobby. Co wy myślicie na ten temat? [2009-11-10 00:44]

Ja mam własne zdanie na temat odczuwania bólu przez ryby i szczerze mówiąc z tego powodu od dłuższego czasu coraz bardziej zmienia się moje podejście do wędkowania, ale nie chciałbym się zagłębiać w moje przemyślenia. Natomiast ostatnimi czasy jest w tym kierunku prowadzonych wiele badań naukowych i okazuje się, że również wśród naukowców zdania są podzielone. Owszem wszyscy doszli do wspólnego wniosku, że na pewno ból odczuwają i to bardzo podobnie jak większość kręgowców. Jednak są jeszcze pozostałe sprawy do rozstrzygnięcia - prawdopodobnie samo wrażenie bólu jest ograniczone u ryb, dlatego że komórki odpowiadające za jego odczuwanie zajmują tylko 4% mózgu, a dodatkowo uczucie bólu pozostaje nieco w cieniu strachu podczas walki z wędkarzem. I tu naukowcy doszukali się ciekawych paradoksów - np. podczas spokojnego holu ryby bardziej odczuwają ból i dyskomfort, natomiast przy holu forsownym, odczuwanie bólu przestaje mieć tak duże znaczenie, ale zastępuje je silny strach. Z całą pewnością podczas holu ryby przeżywają duży stres, udowodniono to na podstawia badań na karpiach-okazuje się, ze większość ryb ma ośrodek informujący o stresie w śledzionie, która po spotkaniu z wędkarzem kurczy się nawet trzykrotnie, co oznaczałoby wysoki poziom stresu.
I wędkuj tu człowieku ze spokojnym sumieniem, nawet nie popadając w skrajności... [2009-11-10 02:38]

szczepcio

Nigdy nie zastanawiałem się głębiej nad tym chętnie poznam prawdę na ten temat. [2009-11-10 16:28]

kazik

Ryby jak wszystkie kręgowce i nie tylko ( ponoć rośliny owady i wszystko co żyje też) odczuwa ból . Zgadzam się z tym co kolega ,,tinca” napisał , że ryby odczuwają ból . Ból jest czynnikiem obronnym zapobiegającym dalszemu uszkodzeniu własnego organizmu do którego by dochodziło mimowolnie podczas poruszania się i robienia wszystkich czynności życiowych.
Jedynie w momencie zagrożenia wywołujący strach powoduje stres zwalczający uczucie bólu. Po ustąpieniu stresu ból powraca i sygnalizuje że mamy coś uszkodzone i zachowanie się wszystkich organizmów koncentruje na leczeniu tych ran. Zresztą wielu z was na pewno doświadczyło tego zachowania jak podczas bójki nie czuje się ciosów i ran , a po walce boli wiele miejsc i organizm robi się osłabiony. A czy łowić czy nie to niech każdy sobie odpowie sam . Ja powiem tak że przyroda ustawiła człowieka na wierzchołku łańcucha pokarmowego i aby żyć i zdobywać składniki pokarmowe do budowy organizmu musimy zabijać i polować . Ofiary złowione przechodzą stres pozbawiający bólu i tylko wtedy możemy je zabijać , bo w innych przypadkach tylko zadajemy ból i cierpienie naszych ofiar. Ofiary też mają własny sposób obrony przed naszym polowaniem , ucząc się i unikając tego co zadaje ból . I tak wyścig zbrojeń trwa do dziś , Bo my wyszukujemy i udoskonalamy nasze metody łowienia , a ryby szybko uczą się tego unikać itd.
[2009-11-10 17:25]

miszczunio

Z drugiej strony co czuje np. taki karpiarz na tygodniowej zasiadce jak nic nie bierze? wpakowal kupe kasy w sprzet, zanety, przynety a tu nic. maly problem jak posiedzi kilka nocek w czerwcu albo lipcu ale w pazdzierniku czy listopadzie to tylko wspolczuc. jak wiec widac w przyrodzie zawsze jest rownowaga. rybe boli leb jak ja zacinac a wedkarza jak nie ma co zacinac :) [2009-11-10 23:15]

http://empatia.pl/str.php?dz=45&id=275 [2009-11-10 23:38]

kazik

Kolego ,, GHOSTMIR” trafiłeś w sedno sprawy i ten link dedykuję tym co lubią - fotkę , buzi i do wody i kolego nokilowatym. [2009-11-11 16:39]

Wiem Kaziu. [2009-11-11 17:06]

"i ten link dedykuję tym co lubią - fotkę , buzi i do wody i kolego nokilowatym. " Co Kolega kazik miał na myśli? Kolega jest za, czy przeciw takim zachowaniom w śród wędkarzy? [2009-11-11 17:11]

Kazik tak jak i ja , nie ma nic przeciwko wypuszczaniu ryb. My tylko nie lubimy jak nas ktoś nawraca zbyt intensywnie. Poza tym chodzi tu o fakt, że to właśnie w większości zwolennicy NK twierdzą, że oni rybom krzywdy nie robią. Ja się nawet nauczyłem niepstrykania fotek złowionym rybom, bo wiem, ze to zbyt długa procedura jeśli się rybę chce wypuścić w dobrym stanie. I myślę, że Kazikowi o nic złego nie chodziło. [2009-11-11 17:31]

Norbert Stolarczyk

Każdemu ten link się przyda i tym co dedykują też, tu choć wo gule o skutki niepożądane pozostałości po wyłowieniu ryby. dlaczego tylko miało by to dotyczyć robienie fotki lub kolegów od N/K? Oni w większości chociaż mat polanych wodą używają. Jak to mówi prezydent I RP takie dyrdymały. [2009-11-11 17:47]

Ja też nie jestem fanatykiem NK. Każdy ma swoje zdanie ale wyczułem u Kolegi kazika mały sarkazm. Tym bardziej że Kolega kazik też ma zdjęcie z ładną rybką w przepięknej scenerii w kwiatach na balkonie. [2009-11-11 17:51]

Wszyscy sprawiamy w takim razie rybom ból i strach. Dobrze, że jesteśmy tego świadomi. Nie rezygnując z wędkarstwa możemy te nieprzyjemne odczucia ryb minimalizować swoim zachowaniem. Myślę, że ci, którzy rybę chcą zabrać, powinni zatem skrócić jej mękę, uśmiercając ją natychmiast po złowieniu. Natomiast zwolennicy NK z rybą powinni obchodzić się bardzo delikatnie, stosować maty, nie kłaść na piasku i nie dotykać suchą ręką, a przede wszystkim zwrócić jej wolność jak najszybciej. Poniżej przedstawiam link do moim zdaniem dobrego podejścia do sprawy
https://www.youtube.com/watch?v=Qm-lRaDko5s
Co do nie robienia zdjęć wzorem Ghostmira, to trzeba do tego dorosnac, ja osobiście jeszcze nie dorosłem i lubię się fotografować ze złowioną ryba. Wszystko zatem jeszcze przede mną. [2009-11-11 18:13]

Moim zdaniem ryby odczuwają jakieś bodźce zewnętrzne ,ale wątpię czy odczuwają bul bo gdyby każda ranka czy zadrapanie bolało taką rybę to nie pływały by wśród ostrych kamieni,czy plątaniny korzeni ,tylko raczej wybierały by czystą ,wolną od roślinności wodę.poza tym wiadomo że niektóre ryby zjadają i miażdżą bardzo twarde skorupy małż czy ślimaków ,jakby jen to tak bardzo bolało pewnie by tego nie robiły,albo np taki drapieżnik zjada okonie czy jazgarze ,jakby to je bolało to wybierały ba płotki czy uklejki do jedzenia .
[2009-11-11 18:35]

kazik

Ale martwą rybę kolego ,,rooster” ( co ją to nie bolało) i nie pozwoliłem jej się męczyć wypuszczając bo wzięła na haczyk 12 z białym robakiem głęboko połykając , a hol trwał około godziny.
Zresztą to zdjęcie zrobiłem dla pokazania kolegom jakie ryby można wyciągnąć na żyłkę 12 z przyponem 10 i nie zamierzam tego zdjęcia likwidować. zgadzam się z kolegą ,, marekmalman”, trzeba być świadomym tego co się robi z rybami przez nas złowionymi i starać się unikać zadawania jak największego bólu. Przyroda już tak ma że wszyscy wszystko jedzą i świat się kręci dalej i nikt nic nie wypuszcza , tylko my ludzie zrobiliśmy sobie zabawę z tej prawidłowości.
[2009-11-11 18:43]

kazik

Ryby jak dobrze przeczytasz link kolegi ,,GHOSTMIRA” posiadają na skórze powłokę ochronną która powoduje że ryby się nie kaleczą . względem pobieranego pokarmu to ryby są przystosowane do jedzenia określonych rodzajów pożywienia i Szczupak zazwyczaj tak chwyta rybę i połyka ją aby kolce Okonia lub Jazgarza nie przeszkadzały mu , i nie połyka odrazy tylko przekręca głową do przełyku i dopiero połyka. Zresztą ta powłoka ochronna u ryb to nic innego jak śluz z którym spotkałeś się próbując rybę wziąć w ręce co jest trudne bo lubi się wyśliznąć. [2009-11-11 19:05]

Pisząc Kolego "kazik" o twoim zdjęciu z rybką nie chodziło mi o to czy ona żyła czy nie( każdy głupi domyśli się że na pewno dostała w łepek). Chodzi mi o to że jednak takowe zdjęcie masz. Czy Kolega zabiera każdą rybkę do domu? Chyba nie, chociażby biorąc pod uwagę wymiar lub okres ochronny.A więc Kolega też wypuszcza i gdyby dodatkowo zrobił sobie zdjęcie z ładną rybką nic by się nie stało. Mam namyśli szybką fote a nie sesje zdjęciową typu ja, koledzy wędkarze(bo oni też chcą)i pól rodziny, bo wiadomo że ryba się wtedy męczy i co najgorsze morze nie przeżyć po wypuszczeniu do wody. I nie rozumiem jeszcze czemu miał służyć ten podtekst. PDK [2009-11-11 19:06]

kazik

Zgoda że możesz zrobić sobie zdjęcie z rybą , ale martwą (gdzie robisz jak chcesz i masz czas) , ale ryby przeznaczone do wypuszczenia powinno się odrazy wypuszczać i nie pozwalać sobie na dłuższe przetrzymywanie poza wodą i trzymanie jej jak nam się podoba co przy takich zdjęciach ma miejsce. Co do tego PDK to nie bardzo wiem o co chodzi i na pewno nic nie miałem złego na myśli. [2009-11-11 19:16]

kazik

Względem okresów ochronnych to staram się nie łowić ryb chronionych i tak dobieram metody i przynęty aby pominąć ryby w ochronie , a jeżeli się trafi to jak najszybciej ją wypuszczam . Co do ryb wymiarowych to jeżeli się trafi taka to określam odrazy że mała i nie mierząc wypuszczam , bo dobry wędkarz to wymiar ma w głowie i nie musi mierzyć tylko wzrokowo określa czy wymiarowa czy nie. I raczej biorę większe niż mam brać tyle co wymiar które wypuszczam. Dla mnie ryba wymiarowa to taka która ma więcej niż 5 cm powyżej wymiaru. [2009-11-11 19:35]