co bym zmienił

/ 26 odpowiedzi
witam !Każdy z Nas ma jakieś przemyslenia odnośnie naszego koła.Podzielę sie z Wami moimi.najważniejszym problemem sa zarybienia naszych stawów .Musimy zredukowac zarybienie karpiem na rzecz innych gatunków.Karp ktory stanowil okolo 90 procent naszego zarybienia został bardzo szybko wylapany w 98 procentach i slyszalo sie tylko nażekania że nie ma ryby.MUsimy postawic bardziej na gatunki które przystapią do tarła i dadzą nam potomstwo w postaci narybku.tj.lin,złoty karas ,leszcz,okon,płoć,sandacz,szczupak.CO do kopalni musza zostac zmienione godziny odlowu nie kazdy ma tyle czasu co emeryci i renciści.Ja osobiscie nastawiam sie na wedkowanie weekendowe i proponuje aby kopalnia była w tym czasie otwarta np.sobotaod15do niedzieli22 i wtedy każdy znajdzie czas aby polapac sobie na tym stawie.A dla tych co maja troszkę wiecej czasu wtorek i czwartek popołudniami tak jak bylo16-22.Zakaz necenie pozostawic dalej ale musi byc przestrzegany przez wszystkich przywrocic ołów przelotowy/na splawik złowienie okazu nikłe/DUżą bolączka dla nowych członków/i nie tylko/ są tzw.stanowiska/panie to moje miejsce!/proponuję ponumerować na stałe stanowiska i losować przed odłowem .TO tylko moje przemyslenia czekam na WASZE i opinie na temat moichpozdrawiam Pajdo
rysiek38


co do zarybien karpiem to jestem przeciw sa inne gatunki warte uwagiu nas wyglada to tak wladuja 300kilo w wode a potem zawody o najwiekszego karpia tylko dla czlonkow kola oczywiscie wiem ze mnie za ten wpis zlinczuja ale niech tam (2009/01/12 22:46)

nikolasek


Siemka Pajdo.Piszesz ciekawe rzeczy lecz z niektórymi się nie zgadzam.Naprzykład nie zarybiać karpiem.Dlaczego?Ja sie nie zgadzam gdyż kiedyś było 600 wędkarzy w naszym kole.Potem spadło do 300 a obecnie jest ok.200.Ilu jest takich wędkarzy którzy chodzą na ryby tak od święta i łapie w sezonie po 2-3 karpie.Jak nie zarybimy to nie złapią i będzie nas jeszcze mniej.Druga sprawa to sie zgadzam odnośnie zmiany godzin połowów.Nie wszyscy jesteśmy emerytami czy rencistami.Nie żebym miał coś przeciw nim ale większość ludzi pracuje.Po trzecie to zakaz nęcenia.Dla mnie jest to chore gdyż nigdy wszyscy nie będą tego przestrzegali zawsze się znajdą tacy co to oleją.A poza tym większość z nas to karpiaze i każdy chce złapać swój piękny okaz więc jak to sobie wyobrażasz nie nęcąc.To samo sie tyczy odnośnie losowania stanowiska.Też mam często takie sytuacje że ktoś mi usiądzie ale trudno się mówi.Następnym razem się uda.Pozdrawiam wszystkich i co WY byście zmienili?Mamy jeszcze czas coś przedyskutować bo za tydzień zebranie a po to już [ pi ] zimna!!! (2009/01/16 21:12)

misiu7006


tu sie zgadzam z Jackiem,starczy dopuscic amura pare szt i zrobi raz dwa porzadek,bylo juz tak kiedys,zielsko zniknie po roku ,madre zarybienie amurem moze poprawic wyglad naszego stawu,nie mysle tu o ilosciach typu 300 kg ale wpuszczenie 50kg wystarczy ,do tego roczny zakaz zabierania ich,kopalnia to jedyny staw na ktorym jest jeszcze jakas populacja duzego karpia,przestrzeganie gornego wymiaru ochronnego ,pozwoli ze karpie wielkosci 5-6 kg beda regularnie łowione,a nie ze to bedzie sensacja,necenie pozwoli przechytrzyc te wieksze,zakaz necenia to wg mnie martwy przepis,nikt i nigdzie sie do tego nie stosuje,sa oczywiscie wyjatki,ale zakaz to woda na młyn miesiarzy bo to oni łamia te przepisy ,a potem sie dziwimy ze oni lapia a my nie ,nie bede sypał nazwiskami ale i tak wszyscy wiedza o kogo chodzi,o zakazie necenia mozemy pomyslec kiedy ryby bedzie troche wiecej ,bo jak mam chodzic i liczyc na przysłowiowy łut szczescia to nie zamierzam oplacac karty ,wole te pieniazki wydac na komercje,a tam wala ,sypia tonami,ryby jest opór i na dodatek czysta woda,niezarosnieta,panowie zastanówmy sie ryba nam sie sama nie namnorzy,jak nie wpuscimy tak jej nie bedzie ,kaczki juz jej nie naniosa (2009/01/16 21:48)

rysiek38


a moze darowac sobie zakaz necenia czy godziny polowu a wprowadzic limit roczny (opisalem to min.na moim blogu)-my tez bedziemy rencistami a chyba wiecie ile srednio przezywa emeryt wiec poco odbierac im te jedna z ostatnich radosci (2009/01/16 23:13)

PAJDO


Witaj Jacku! nie napisałem żeby całkowicie zrezygnowowac z zarybień karpiem tylko je zredukować na korzyść innych gatunków prawie nieobecnych w naszych stawach.Czy nie fajnie było by od czasu do czasu złapać jakiegoś fajnego lina albo pięknego złotego karasia ?Wracając do nęcenia na kopalni to nadal będę popieral ten zakaz .Często odwiedzam ten staw ze spinningiem oddaje tysiące rzutów ,odkąd obowiązuje zakaz nęcenia można bez problemu poprowadzic przynętę .A co bylo 3-4 lata temu? na płytkiej części kopalni nie dalo się w lecie łowić ,do wody lądowało doslownie wszystko wiadereczka pyrów z sosem który został z obiadu! Jeżeli jest zakaz to musimy go przestrzegać a tych co nęcą po za odłowem wyłapać i ukarać .Jeżeli kopalnia byłaby otwarta przez weekend to i bez nęcenia długoterminowego da się złapać okazy.Na zawodach karpiowych też nikt nie nęci ryb przed imprezą na kilka dni tylko w trakcie i wyniki są.Co do losowania stanowisk byłoby ciekawiej ,młodzi członkowie nie byli by traktowani po macoszemu .Pozdrawiam (2009/01/18 14:17)

rysiek38


zwlaszcza do Pajdo -zaciekawilo mnie twoje ostatnie zdanie czy znasz zawody takie zwykle gruntowe gdzies bez losowania stanowisk? (2009/01/18 14:29)

Kiris


Co do zarybiania to zgadzam się z Pajdo. Schematyczne zarybianie w zasadzie samym karpiem każdego łowiska w konsekwencji obraca się przeciw jego populacji ( o ile nie zostanie wcześniej wyłowiony). Przy zarybianiu moim zdaniem należy pamiętać również o rybach mało lub nieatrakcyjnych wędkarsko, ale stanowiących zdobycz tych większych .... Poza tym monokultura nigdzie się nie sprawdziła ( chociażby lasy tylko sosnowe czy świerkowe). Łatwiej jest o epidemie, korzystanie z tego samego rodzaju pokarmu też ma wpływ na przyrosty. Temat na pewno wart szerszego omówienia przez ludzi świadomych i odpowiedzialnych. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. (2009/01/18 17:39)

PAJDO


Do Rysia 38.Trochę chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi...chodziło mi o losowanie stanowisk przed zwykłym odłowem na naszym najlepszym stawie jakim jest Kopalnia a nie przed zawodami.Pozdrawiam (2009/01/18 20:29)

misiu7006


do pajdy,szwagier słuchaj ,co tyczy sie zawodów to karpiarz srednio do wody podczas ich trwania wrzuca ok 25 kg zanety ,policz to sobie razy ilosc uczestników ??? i jakos to nie wpływa na pogorszenie stanu wody,zwroc uwage co otacza nasze stawy ,łaki i grunty orne,w tym bym upatrywał kwesti zarastania zbiornika ,wystarczy kilka razy opryskac pole i w wodzie po deszczu masz takie ilosci biogenne,sa łowiska typowo karpiowe o przezroczystej wodzie ,np nekielka,albo czemu slupia zarasta??prawda jest ze mozna o cos pomniejszyc zarybienie karpiem i w miejsce tych pomniejsonych % wstawic inne gatunki wedkarskie(dlaczego szczupak)to zart ale drapieznik najlepiej reguluje liczebnosc ryb malo atrakcyjnych wedkarsko,typu drobnica płotki i wzdregi,mozna by to wspomoc okoniem,panowie pamietajmy ze tylko długofalowe zarybianie przyniesie jakis skutek,nikt tu nie ma nawet na mysli ograniczenia zarybien tylko do karpia,ale jest to ryba atrakcyjna wedkarsko,szybki przyrost itp,lat i calkim innej kultury wedkarskiej trzeba poszukac,pamietajmy ze my jako wedkarze jestesmy coraz skutecznijsi,łowimy coraz lepiej i wiecej,a zarybienia na tym samym poziomie,warto tez to sobie przemyslec,kaczki ryb nam nie naniosa,jesli sami ryb nie napuscimy to co w tej wodzie bedzie pływac, (2009/01/18 23:54)

misiu7006


Kris,prawda jest ze monotematycznosc (tylko karp)nie ma racji bytu,piszesz Schematyczne zarybianie w zasadzie samym karpiem każdego łowiska w konsekwencji obraca się przeciw jego populacji ( o ile nie zostanie wcześniej wyłowiony),no wlasnie te o ile- prosty przyklad zbiornik 21 h ,lowisko typowo karpiowe,ływa pare szt (2)po 28 kg i wlasnie te karpie co roku sa łowione około 1 lub 2 razy i pływaja tam do dzisiaj,dlaczego bo sa wypuszczane,a przenies to na nasze wody,karp bierze u nas tylko raz ,drug raz juz nie ma mozliwosci bo go nie ma,pytanie skad maja sie wziac okazy?,u nas przez najbliższe lata nie zanosi sie na to aby karpie zaczely karłowaciec,wg mnie karp zarybieniowy jest wylapany w pierwszym roku w 95%,te 5 %zostaje i jest wylapane w 2 albo 5 roku bo to juz karp cwaniak ,ale co z tego skoro i tak juz do wody nie wróci,dlatego nie dyskryminujmy karpia ,na stale zagoscił w naszym ekosystemie,pozwala wypelnic luki w naszym rybostanie,dajac wiele radosci,jak by nie karp kto łowil by ryby na naszych stawach,to była by pustynia (2009/01/19 00:19)

krycha131994


Co do stanowisk to bym się zgodził .Jestem narazie młody i gdy szedłem w lato na kopalnie to wszyscy mówili że to kogoś stanowisko itp. nie mialem gdzie łowić. w końcu zrobilem sobie stanowisko ale czegos większego nie umiałem złowić . I w dodatku przydało by się łowić na grunt . (2009/01/19 10:55)

PAJDO


Do Misiu7006.Nie przekonałeś mnie argumentami że na zawodach karpiarze wrzucają 25kg zanęty . Zawody z reguły odbywają się na danym zbiorniku raz góra dwa razy w roku co nie może pogorszyć stanu wody,czy tez jego zarastania.Co innego wrzucanie codziennie do stawu resztek z obiadu...Mam porównanie jak wyglądała kopalnia parę lat temu a jak teraz gdy zakaz nęcenia obowiązywał.Co do tego że jesteśmy skuteczniejsi i metody wędkarskie coraz lepsze to się z Tobą zgodzę.Problem jest jak zarybić tym karpiem jak kupimy np.takie w granicach 40cm .Tak jak pisaliśmy zostanie nikły procent.A może by tak kupić co roku po 20-30 sztuk karpia po 60cm i zrobić taki wymiar górny ochronny dla tego gatunku.Z rok by miały po 70! i wtedy po kilku sezonach byłaby niezła jazda na Kopalni. (2009/01/19 12:19)

misiu7006


czesc,jesli chodzi o zawody karpiowe ,raz do roku odbywaja sie na wodach takich jak nasze z prostego powodu ,mała ilosc tego karpia,mówiac o zawodach mialem na mysli zbiorniki z liczną populacja karpia,a tam tych zawodów jest ok 10 w sezonie ,dolicz do tego jeszcze osoby ktore łowią na tym zbiorniku stale,duzo przyjezdzających,rezerwacje na miesiac do przodu,to moze da ci obraz ilosci wrzucanej zanety,a woda jakos dalej kryształ jest,lub zmacona,nie zarasta (2009/01/20 11:51)

misiu7006


co tyczy sie zarybien duzymi wyrosnietymi sztukami ,popieram ale to nie przejdzie ,powód rachunek ekonomiczny,ryba 60cm ma około 5 kg policz to sobie razy kg karpia,i bylo by dobrze jesli by sprzedano taka szt w tej cenie ,ryby wyrosniete kupuje sie w innych cenach,jako ciekawostke podam fakt ze karp wielkosci 30kg kosztuje 4000 ale nie zł tylko euro (2009/01/20 11:55)

PAJDO


Witaj .tak więc nie ma sensu porównywac naszej kopalni do zbiorników typowo komercyjnych gdzie jest duża populacja ryb,woda z reguły większa.Co u nas jest na pierwszym odłowie na kopalni? np.z 1000kg z zarybienia zostaje może połowa na drugim odłowie z tej polowy zostaje ćwiartka zarybienia i prawie po rybie.daje Tobie szwagier obraz tego co bylo w ubiegłych latach .Co będziesz nęcił na tej kopalni po miesiącu od otwarcia ? Musi się coś zmienić z tymi zarybieniami ,nie mówię żeby wpuścić same duże karpie ale np.zamiast 1000kg karpi 35-40 kupić ich 500-700kg a za resztę kasy poszukać na rynku tych 4-5kg które były by wypuszczane po złowieniu.Ilu z was miało na kiju duże karpie na wodach PZW?raz ,dwa razy w życiu albo i wcale... (2009/01/20 12:32)

nikolasek


Panowie wy sie tu kłucicie o to czy tamto .Prawda jest taka ze im wiecej zakazów tym jest nas mniej.Kazdy wędkarz który oplaca karte chce łowic ryby ,przyjść zrelaksowac sie ,wypoczac a nie myslec co mu wolno a co nie.Jest coraz wiecej łowisk komercyjnych które pozwalają na wszystko.Lowisz na co chcesz ,jak chcesz i kiedy chcesz bez zakazów i ludzie jezdzą ,płacą i są zadowoleni.Mało tego płacą za łowienie a za rybe płacą osobno.Czyli rywalizacja dla PZW rosnie a My zamiast myślec jak zatrzymac naszych kolegów wymyślajmy nowe zakazy połowu .MIŁEGO WĘDKOWANIA!!!!!I porónajmy sobie ile roby jest w ich stawach a ile jest u nas.Koledzy myślcie bo za pare dni zebranie co by jeszcze ZAKAZAĆ!!!!! (2009/01/20 22:49)

PAJDO


Cała ta nasza kłótnia prowadzi właśnie do tego abyś Ty Jacku nie musiał w przyszłości jezdzić na komercje .Jakieś ograniczenia muszą pozostać bo w przeciwieństwie do łowisk komercyjnych na PZW nie płacimy za zabraną rybę.Wątpię w to że często kupiłeś złowione przez siebie ryby.Piszesz ile jest ryby u nas a ile u nich na komercji ?a ile wypuściłeś na łowiskach specjalnych ryb a ile na stawach? Pozdrawiam (2009/01/21 00:31)

misiu7006


dyskusja kto wypuscił kto nie , nie ma najmniejszego sensu,kazdy płaci i ma PRAWO zabrac złowione ryby,nikt mu tego nie moze zabronic,bo za to zaplacicił ,to co zrobi to jego inwidualna sprawa,i nie nalezy o tym dyskutowac,skupmy sie na tym aby w naszych łowiskach ilosc ryb była porównywana do wód komercyjnych,sa koła pzw ktore dobrze gospodarza,pobieraja za to stosowne opłaty od członkow innych kół,za udostepnienie powiedzmy jakiegos super stawu,ilosc ryb na wodach ogólnie dostepnych w tych kolach tez jest zadowalajaca,u nas tez tak bylo , zlowenie karpia 3 kg to kiedys byla norma,a teraz urasta do rangi wyczynu,sezon trwał caly rok a nie tak jak teraz 2-3 miesiace i po rybie,przypomne ze kiedys limit karpia wynosił 5 szt,teraz 3 szt ,tego przestrzegano,kazdy bral tyle ile potrzebował ,a dzis mamy same zakazy ,mniejsze limity ,których i tak sie nie przestrzega ,znam przypadek ze gosc zabral 24 szt karpia z jednym połowem(niestety tylko słowna opowiesc),wg mnie wprowadzanie zakazów nie idzie w parze z regulaminem pzw,pozdrawiam (2009/01/21 09:33)

nikolasek


No właśnie kto ile wypuścił a kto nie?To jest chore gadanie.Przykładowo Pajdo ja wezme wszystkie złowione przez siebie ryby będąc na rybach 10 razy a drugi powie ze połowe ryb wypuszcza ale jest na rybach codziennie.KTO ILE BIERZE?????Tak jak Krzychu pisze każdy ma prawo.Ale nie o to chodzi a oto żebym umiał czerpać przyjemność z łowienia w PZW.w zeszłym roku łowiłem z Krzychem głównie u Kawki to były piękne chwile bo choć jest tam jeden staw i to dość płytki to połapaliśmy sporo pięknych okazów.Nęciliśmy kulkami i nikt nie miał problemu.A właściciel też mógł powiedziec ze nie wolno bo rybe nauczymy do tego i inni np. na robaka czy kukurydze nie połapią.Nikt nic takiego nie powiedział.Wszyscy zadowoleni.Chciał bym doczekać takiego czasu na Morach że połapią wszyscy.Ale u nas na stawach to można tylko usłyszeć narzekania albo ryba nie bierze albo coś tam,coś tam.Życze wam koledzy abyśmy mieli udany sezoni połapali piękne okazy.Z tym drugim może być różnie jak nie bedzie wolno nęcić ale niema na szczęście tylko jednego stawu u nas.A przy okazji Pozdrawiam mojego serdecznego kolege Krzysia.Nie wiem czy wszyscy wiecie ale nasz kolega otwiera juz niedługo sklep wędkarski do którego już wszystkich zapraszam.Życze jeszcze raz połamania kija wszystkim.Ps.(będzie gdzie kupować)ha ha ha. (2009/01/21 15:38)

PAJDO


Cały czas porównujecie ile jest ryby u nas a ile na komercji.Musi sie zmienic nastawienie wędkarzy i podejście do samego wędkowania.Nad wodę powinniśmy się wybierac nie po ryby ale na ryby.Krzychu wspomina piękne czasy na stawach gdy ryby było od groma, brali wędkarze po 5 karpi ,co takiego się więc stało że ludzie stopniowo zaczeli odchodzić z PZW i łapać na specjalnych łowiskach ?!Jak można wrócić do tych dobrych czasów bez żadnych limitów i ograniczeń?! (2009/01/21 23:24)

misiu7006


juz mówilem jako wedkarze jestesmy coraz skuteczniejsi,zeby było coraz lepiej trzeba ,jeSLI bedziemy jako PZW zwikszyc składke na zarybienia,ryba juz sie nie wyciera,kaczki nie naniosą(hahaha)to skad ma sie brac?zarybiac i jeszcze raz zarybiac,i pobirac opłaty np 10zł za dzien(dla członków innego koła) ,jest wiele takich kól .maja jedno swoje łowisko i o nie dbaja,ryba jest i wedkarze przenosza sie ,udostepnia sie taki staw do całodziennego wedkowania,uprawnienia starczy opłacic na poczcie i cała sprawa,wszyscy narzekaja na jednego straznika ,ale jak by nie on to by był wielki bałagan,wystarczy ze ktos na niego wpłynie ,poczyta chłop przepisy i bedie git,jesloi wedkarza złapie sie na wykroczeniu to surowo egzekwowac przrepisy,a nie podejdzie jakis straznik i sie konczy na jakiejs pyskówce,dlaczego na innych wodach np kobyłka lub stradomia jest tyle kontroli,bo straz jest prezna ,czasy ognisk ,5 wedek ,połowów ponad limit sie skonczyly,za 5 lat to bedzie rybna woda,a i kultura ludzi tam wedkujacych jest coraz lepsza,co prawda karpiarz jest tam traktowany jak intruz,ale moze sie to z czasem zmieni (2009/01/23 21:37)

rysiek38


tylko niewiem czym ci w nocy p.przeszkadza male ognisko i tak najczesciej rozpalane w miejscu gdzie juz bylo -to caly urok nocnego wedkowania-z reszta sie zgadzam (2009/01/23 22:35)

nikolasek


Zgadzam się w całości z Krzychem.Zwiększone zarybianie da efekty.Ale tak jak Krzysiu pisze kaczki ryb nie znoszą.Panowie karta kosztuje ok.180zł.Ile wydamy przez cały sezon na ;sprzęt,zanenty itp???Tego nikt nie liczy.Doliczmy dojazd ilu nas jeździ autami to i paliwo trzeba wlać i nie jest szkoda kasy?NIE bo jest to nasze kochane hobby.To dlaczego by nie dodać do opłaty za karte naprzykład 50 zł.Każdy by dał to ile to kasy .po drugie ile to by było ryb.Pomyślcie jak by to zmieniło nasze stawy.Skończyło by się narzekanie ze ryba nie bierze.Ale to nie znaczy więcej wpuszczone to więcej wezme .Bierzmy ale tyle ile potrzebujemy a nie ile złowie i rozdawać.Jak postępujemy tak mamy.Gdy złowię i wypuszcze to zawsze jest szansa na to że znów tą rybe złapie.A po trzecie to tak jak już wcześniej pisałem w zeszłym roku łowiłem u Kawki.Jeździłem trzy razy w tygodniu po 5 zl.Razy cztery tygodnie to mamy 60 zł miesięcznie razy 6 miesięcy to mamy 360 zł to pomyślcie i tak w PZW jak damy 50zł to taniej.Co wy o tym sądzicie? (2009/01/24 17:56)

misiu7006


mi nie przeszkadza,TY podejrzewam ze tez wiesz jak wyglada małe ognisko ,ale jak banda idiotów pojezdza samochode,nad wode ,do tego muzyka na power ,i ognisko wielkosci domku letniskowego to cos trzeba chyba zrobic?Rysiu czytałem twój post na twoim blogu,odezwij sie do mnie608-688-354,lub gg 439133 pozdrawiam (2009/01/24 22:19)

filipek


jak to na kopalni jest zabronione nęcenie? (2009/06/04 07:23)