Zaloguj się do konta

Ciężarek samozacinajacy

utworzono: 2010/08/07 15:35
pawelredski

Witam! Czy testował ktoś takowy ciężarek? Proszę o opinie. Pozdrawiam!
[2010-08-07 15:35]

Bromar

Witam! Czy testował ktoś takowy ciężarek? Proszę o opinie. Pozdrawiam!

 

Poczytaj kolego co piszą Koledzy w tym temacie:
http://forum.wedkuje.pl/post/ciezak-samozacinajacy/75393/0
http://forum.wedkuje.pl/post/ciezak-samozacinajacy/100161/0

No i przemyśl sprawę. Pozdrawiam serdecznie
[2010-08-07 16:56]

Nie stosowałem ale  w niektórych przypadkach np połów amura może być przydatny.
Oglądałem kiedyś pierwszą część "na karpie z p Mroczkiem i tam była pokazana skuteczność w/w ciężarka.

Ps wcale nie uważam stosowania ciężarków samozacinających za coś złego,w sumie to każdy ciężarek montowany na stałe ,którego waga jest większa niż 100 g jest ciężarkiem samozacinającym.Uważam że bardziej naganne  jest łowienie ryb w sposób bardziej sportowy i zabijanie ich dla mięsa,traktowanie ryb jak pływających kotletów ,niż łowienie ich na ciężarki samozacinające i wypuszczanie więkrzości ryb.Nie jestam "no kilowcem"  czasami zjadam złowione ryby ale uważam że wędkarstwo to hobby i nie powinno być traktowane jak tani sposób zdobycia rybiego mięsa.
Przecież jesteśmy myślącymi ludźmi i traktujmy wędkarstwo jak hobby czy sposub na miło  spędzany czas a nie prymitywnymi drapierznikami którzy tylko myślą jak w tani sposób napełnić brzuchy.
[2010-08-07 18:11]

pawelredski

Zapytałem o taki ciężarek bo jak podałem w drugim dzisiejszym moim wątku mam branie jakiej ryby, ale jest ono nie do zacięcia a bardzo mnie ciekawi co to za ryba wiec może taki ciężarek byłby skuteczny.
[2010-08-07 18:28]

Bromar

Zapytałem o taki ciężarek bo jak podałem w drugim dzisiejszym moim wątku mam branie jakiej ryby, ale jest ono nie do zacięcia a bardzo mnie ciekawi co to za ryba wiec może taki ciężarek byłby skuteczny.

 
 Kolego całkiem możliwe że przyczyną problemów z zacięciem ryby może być rozmiar haczyka, grubość jak i długość przyponu, nie jest powiedziane że za każdym takim braniem stoi ryba akurat jednego gatunku. Swego czasu będąc na rybach miałem kilka brań i przy zacinaniu tylko czułem lekki opór i po wszystkim, po wyciągnięciu przynęty ( 4 białe robaczki) okazało się za każdym razem że jeden robak jest zmemłany a pozostałe świetnie się mają. Zmieniłem haczy na mniejszy i się zaczęło, wyciągałem małe płotki na zmianę z małymi leszczykami.
[2010-08-07 18:41]

pawelredski

jedna kukurydza na malutkim haczyku albo 4 kukurydze na dużym , brania identyczne, tak samo w przypadku robaka wiec jeśli ktoś używał takiego ciężarka i rzeczywiście zacina on sam rybę to proszę napisać
[2010-08-07 18:47]

popek1993

koledzy stanowczo odradzam stosowania takiego ciężarka... lepszym wyjściem było by zrobienie delikatnego zestawy np. mały spławik piórkowy i haczyk 12 bądź 11... to będzie naj leprze wyjście z sytuacji... poza tym powiedzcie mi co to za frajda kiedy nie wy zatniecie rybę?? to jest bez sensu już lepiej łapać na lekki zestaw... pozdrawiam...
[2010-08-08 13:03]

jorg69

witam
czasem tak bywa raz się uda zaciąć a raz nie cierpliwości kolego.
A co ja mam powiedzieć razem z kolegą jezdzimy na ryby łowimy przeważnie na to samo , ja racze delikatniejszy sprzet on łowi ryby duże np. leszcze po 50 cm a ja nic lub małe ale to sport i sie nie zrażam tym.Kiedyś przez noc miałem może 100 brań ryb zero mimo różnych haków i przynęt ważne że bierze (to znaczy że ryby są jeszcze,no chyba że to rodzina raków) i spać się nie chce a i nadzieja jest na taką rybę



a teraz mała anegdota zasłyszana od innego wędkarza


odchodząc z łowiska życzył innym połamania kija  (wekarskie pozdrowienie ew do widzenia)
wtedy odzywa się oburzony dziadek łowiący na teleskop made in cccp:
A ty co  h.......u mi tu ,ja emeryt jestem,mnie nie stać na nowe wedki ja tu odpocząć przyjechałem i po pare płotek na kolacje. A tem mi połam kije cham jeden.

połamania kija i wygranej w lotto by było na nowy   
                                                                  pozdrawiam
[2010-08-08 23:48]

bolton

koledzy stanowczo odradzam stosowania takiego ciężarka... lepszym wyjściem było by zrobienie delikatnego zestawy np. mały spławik piórkowy i haczyk 12 bądź 11... to będzie naj leprze wyjście z sytuacji... poza tym powiedzcie mi co to za frajda kiedy nie wy zatniecie rybę?? to jest bez sensu już lepiej łapać na lekki zestaw... pozdrawiam...

delikatny zestaw na karpia jest taki ? ciekawe hihi
[2010-08-09 00:17]

Jeden użyje tego dla sportu, a drugiemu chodzi tylko o skuteczność. Sport? jeśli chodzi o sportowe podejście, to myślałem raczej że trzeba mieć zdrowe podejście do tematu. Te wszystkie cudeńka.... samozacinacze itp, to znaczy nie dawać rybie żadnej szansy? I to jest zdrowe? To jest tak, jakby myśliwy ustawił w lesie samopał! Idzie sarenka, pociąga za sznurek i dddddduuuuuup! Leży z breneką  między oczami. I nie ma co tłumaczyć, że ..... ja wypuszczę tego karpia...... bo ty go wypuścisz, a kto inny da mu w czerep.

JAK KTOŚ NIE UMIE RYB ŁOWIĆ, A NIE CHCE SIĘ NAUCZYĆ, TO ZAMIAST WYMYŚLAĆ AUTOMATY NIECH ZMIENI HOBBY.

Wędkarze kurde balans!

[2010-08-09 08:10]