Chore okonie w Wiśle

/ 42 odpowiedzi / 2 zdjęć
użytkownik97843


I żyje ta bakteria pełnią życia bo jest organizmem komórkowym a więc takim na , które działa zjawisko antybiozy , apoptozy ( śmierć komórki ) jak również podział komórkowy : mitoza , mejoza. . Teraz cofnij się do bzdur na temat "leków na wirusa " atakującego karpie . Już na tysiące kilometrów w każdą stronę - widać dokładnie , że mylisz organizm komórkowy jakim jest bakteria z  wirusem  . Wirus to  białkowy twór zakaźny , który jest pasożytem ( ale pasożytem ) obligatoryjnym - to znaczy istnieje tylko dzięki komórce w które replikuje (  a nie się rozmnaża ). CDN , CDN. (2011/12/21 18:06)

użytkownik97843


No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )


 

 Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. Pasożyt może być gwoździem do trumny zarażonych wirusem ryb... Trzeba poruszyć służby wetynaryjne i sanepid żeby zidentyfikowali tą chorobe. Nadużywanie antybiotyków w stawach hodowlanych spowodowało uodpornienie (niby nie groźnych wirusów) na leki. Co może spowodować PANDEMIE w środowisku wodnym otaczających nas wód . A to doprowadzi napewno do zagłady bardzo dużej populacji ryb spokojnego żeru a w następstwie drapieżników w naszych wodach.:((((

"Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. "                                                          
A wirus to niby  co  "Nature Boy " , zdrowy chłopak ? Czym jest wirus jeśli nie skończonym , wysoce wyspecjalizowanym pasożytem ? Wirus replikuje kosztem komórki do której wnika . Wszelkie zaburzenia w obrębie procesów życiowych komórki ( niedotlenienie, osłabienie sił obronnych , współistniejąca choroba , stres , niedożywienie i wewnątrzkomórkowe  zaburzenia przemian energetycznych z tym związane  - powodują gwałtowną replikację pasożyta jakim jest WIRUS.Wirus może tez atakować bakterie  - namnażają się wewnątrz cytoplazmy bakterii  i powodują jej śmierć , inne z kolei wbudowują się w chromosom bakterii i stają się częścią podziału komórkowego ( tj tkwią uśpione wewnątrz bakterii jako tzw episom) - w obu przypadkach jest to tzw bakteriofag. Wirus PASOŻYT -   nie rozmnaża się a replikuje swój kwas nukleinowy ( RNA , DNA )
(2011/12/21 18:21)

perwer


Bartuś ,a jaki zastosowałeś przepis na wirus żeby sie tak rozprzestrzenić i zakazić forum? (2011/12/21 18:30)

użytkownik97843


No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )

Cytat Pani Mimi :

"Nadużywanie antybiotyków w stawach hodowlanych spowodowało uodpornienie (niby nie groźnych wirusów) na leki.  "

 Moja odpowiedź :
Wirus to twór białkowy , który nie ma budowy komórkowej . ZJAWISKO ANTYBIOZY DZIAŁA TYLKO W PRZYPADKU  ORGANIZMÓW KOMÓRKOWYCH : RIKETSJE , NIEKTÓRE GRZYBY , BAKTERIE itp. Antybioza polega na wstrzymywaniu  AKTYWNOŚCI KOMÓRKOWEJ u jednego organizmu przez inny - niedopuszczanie go do sfery życiowej , co odbywa się poprzez produkcję określonych substancji : np pleśń wytwarzająca penicylinę ...   Antybioza ma na celu HAMOWANIE AKTYWNOŚCI KOMÓRKOWEJ - A WIĘC WYSTĘPUJE U ORGANIZMÓW KOMÓRKOWYCH  A NIE U WIRUSÓW KTÓRE NIE MAJĄ BUDOWY KOMÓRKOWEJ.                                                                   (2011/12/21 18:33)

użytkownik97843


Beato , te przebadane w Olsztynie , mają inne nicienie , człowiek nie może się nimi zarazić ( choć może by miał jakieś problemy gastryczne ) , niemniej to władze PZW powinny zareagować i leczyć te ryby dla dobra wędkarstwa i wędkarzy . Pamiętam , jak 10 lat temu w jednym jeziorze ryby miały w jelitach białe tasiemce , nikt nic nie robił i po roku te pasożyty same zniknęły , więc na pewno to wina samej przyrody , bo wtedy jezioro było całe zielone od glonów i sinic poprzez upalne lato .
  Cytat :Pamiętam , jak 10 lat temu w jednym jeziorze ryby miały w jelitach białe tasiemce , nikt nic nie robił i po roku te pasożyty same zniknęły , więc na pewno to wina " Moja odpowiedź :
Ten biały tasiemiec to płaziniec , tasiemiec rybi o dżwięcznej nazwie Ligula . Polska nazwa to rzemieniec ( Ligula intestinalis ).Wywołuje u ryb chorobę zwaną ligulozą. Ten tasiemiec jest jadalny (choć mało kto się na to decyduje ) a w dodatku zdrowy , bo bardzo bogaty w witaminę B12. Ma on dwóch żywicieli pośrednich : mały raczek zostaje połknięty przez rybę a która następnie zostaje schwytana przez ptaka , żywiciela ostatecznego.                                                                                                             Dla ssaków spożywających ryby w stanie surowym lub niedostatecznie przygotowanym ( także dla ludzi ) dużym zagrożeniem jest bruzdogłowiec szeroki. Żywicielem pośrednim tego  tasiemca - bruzdogłowca szerokiego jest mały skorupiak z rzędu widłonogów , widłonóg połyka coracidium tasiemca .  Następnie w ustroju widłonoga - coracidium zmienia się w onkosferę . Następnie widłonóg z wynicowanym już z onkosfery plerocerkoidem  zostaje wchłonięty przez rybę ( szczupak , miętus , sandacz , okoń ) . Ostatecznym żywicielem jest człowiek lub inny ssak.   Ligula jest niegroźny dla ludzi i co warto podkreślić - jadalny.
(2011/12/21 19:58)

użytkownik97843


No masz rację Beato , przecież wzdłuż rzek jest położonych masę prywatnych stawów i akwenów komercyjnych , to te ryby zasiliły sporo dużych rzek . A i tak jest wielki problem z wirusem , który zaatakował prywatne stawy hodowlane ( nawet był poruszany temat w programie " Uwaga " w TVN )


 

 Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. Pasożyt może być gwoździem do trumny zarażonych wirusem ryb... Trzeba poruszyć służby wetynaryjne i sanepid żeby zidentyfikowali tą chorobe. Nadużywanie antybiotyków w stawach hodowlanych spowodowało uodpornienie (niby nie groźnych wirusów) na leki. Co może spowodować PANDEMIE w środowisku wodnym otaczających nas wód . A to doprowadzi napewno do zagłady bardzo dużej populacji ryb spokojnego żeru a w następstwie drapieżników w naszych wodach.:((((

Cytat mimi127
 "Tak tak, ale rozmawiamy o pasożycie nie wirusie karpi. " A czym jest wirus jeśli nie pasożytem ? Mała retrospekcja do wątków poruszających problem wirusa KHV . No , to jedziemy :                                                                                                                                                
 Jak zachowuje się  wirus . który jest typowym pasożytem  ? Otóż jest to białkowy , zakaźny twór , nie mogący istnieć bez ostatecznego żywiciela , którego kosztem replikuje ( REPLIKUJE, a nie jak niektórzy sądzą - rozmnaża) . Wirus , zatem jako obligatoryjny pasożyt - przenosi się  z żywiciela na żywiciela . Może to zrobić np : poprzez materiał genetyczny  (  ukryć się w tzw episomie czy gametach rozrodczych  ) Może też jednak znacznie więcej :KAŻDY WIRUS , ABY PRZETRWAĆ W CZASIE - MUSI MUTOWAĆ ( ULEGAĆ MUTACJI ) A , co zrobią , fachowcy od zarybień , kiedy jakiś wirus , który atakuje na razie wybiórczo , mono-typowo , zmutuje i nagle  zacznie atakować inne , bezbronne ryby z obrębu rodziny karpiowatych ? Dlaczego wirus atakuje i w jakich okolicznościach ? Wiadome jest , że krzyżówki genetyczne mogą wykazywać pewne dewiacje w obrębie wzrostu , rozrodu itd. Kiedy jednak pewne hybrydy wykazują wybujałość , odporność na mróz ( tzw heterozja ) jak np : muł , czy pewne odmiany jabłoni , u innych dzieje się zupełnie odwrotnie - wykazują pewne parcjalne odchylenia od normy : w zakresie rozrodu , odporności itp . Karp , jest niedoskonałą hybrydą genów karpia - które przez wieki krzyżowano po to , by uzyskać dzisiejszą jego formę... Wirus to jak wcześnie napisałem - zjadliwy twór białkowy , który może przebywać w stanie latencji , do momentu gdy ... ? Właśnie kiedy , atakuje wirus ? Wirus atakuje wtedy gdy : organizm jest osłabiony , towarzyszy inna choroba ,  w złych warunkach bytowych. Czy karpiowi , jednej z najbardziej zczołganych , zwyobracanych  genetycznie ryb  - jest dobrze w stawie , w łapach hodowcy ? Najwyraźniej nie ! Wirusy typu Herpes  ( z obrębu herpetowirusów , u ludzi wywołujących min : opryszczkę a także ospę , krowiankę , ) atakowały ryby już od dawna. Do tej grupy należy też KHV1. W Polsce , już na przełomie 97 i 98 roku , odnotowano niebezpieczny wzrost zachorowań na rozmaite choroby :tak wirusowe , jak i bakteryjne ( choć przede wszystkim na wirusowe , wywołane właśnie  przez wirusy z grupy Herpes ). Choroba dotyka ryb hodowlanych , ponieważ wywołuje ją wirus .Wirus to skończony , kodyfikowany pasożyt - nie istnieje bez żywiciela , w którego organizmie i którego kosztem REPLIKUJE ( nie rozmnaża się , jak to niektórzy myślą). A jak "działa" i w jakim momencie atakuje , można zrozumieć stosując analogię zachorowań u ludzi: wirus może przetrwać w stanie latencji ( uśpienia)  , wa materiale genetycznym ( w tzw plazmidzie ) , w komórkach ciała , układzie nerwowym ,  komórkach rozrodczych ( np : wirus ospy , tkwiąc w zwojach nerwowych - po latach  i w sprzyjających dlań warunkach może wywołać półpasiec , ostrą chorobę zakaźną). Dzieje się tak w momencie : osłabienia odporności , osłabienia odpowiedzi immunologicznej , w chorobach autoagresywnych ( kiedy układ odpornościowy z różnych względów -  kieruje  siły obronne nie na patogeny lecz  na  komórki organizmu ), w nagłym oziębieniu , w zatruciu , w powikłaniach towarzyszącym innym chorobom , w przegrzaniu , gorączce ( będącej objawem innej infekcji np : bakteryjnej , kiedy to bakterie np : z rodzaju Proteus , produkują tzw "pirogeny ") . Namnażanie się wirusa u wszystkich zwierząt , nie ważne czy chodzi o ryby czy u ludzi - JEST ZAWSZE WYNIKIEM , ZABURZEŃ W OBRĘBIE PROCESÓW ŻYCIOWYCH LUB OBJAWEM NIEDOSTOSOWANIA DO ZŁYCH WARUNKÓW BYTOWYCH ! Nie oszukujmy się , już dzisiaj i nie powielajmy bredni o tym jak "wielką pasją i miłością hodowcy darzą swój inwentarz ". Jeżeli stworzenia , będące składową hodowli chorują ( a chorobę wywołuje nic innego jak gwałtownie namnażający się w ich organizmach wirus) - TO ZNACZY , ŻE JEST IM TAM ŹLE ! Zawsze postrzegałem hodowlę karpi - jako surowy , udręczony porządek życia podporządkowanego potrzebom chciwego człowieka . Są wśród nas osoby ( i jest ich całkiem sporo ) mylące bakterię z wirusem lub używające tych terminów zamiennie , wrzucające do jednego tygla twory komórkowe ( organizmy jednokomórkowe z którymi daje się jeszcze walczyć wykorzystując procesy biologiczne ,zachodzące  w organizmach istot żywych - takie jak antybioza , apoptoza , hamowanie podziału mitotycznego komórki ( mitozy ) oraz wirusy , nie mające budowy komórkowej , które wyskakują to tu to tam ( i tylko w organizmie żywiciela , gdzie ten pasożyt jest w stanie replikować ). Wirus to skończony pasożyt - on nie jest w stanie przetrwać bez żywiciela  w którym replikuje ( tj namnaża się ). Przykładowo wirus HIV zabija woda , mydło , powietrze - a jakie spustoszenie robi namnażając się w organizmie żywiciela ? Wirus opryszczki ( z grupy HERPES !) , dostawszy się raz do organizmu , nie znika z niego nigdy , przebywa tam w stanie latencji do czasu gdy zajdą sprzyjające warunki , by reaktywować  : przegrzanie, stres, zmęczenie , niedożywienie,zatrucie , choroba , osłabienie układu odpornościowego .... czy wreszcie :ZŁE WARUNKI BYTOWE ! W takich okolicznościach , wirus opryszczki poczyna gwałtowną replikację , której efektem są znane wszystkim , pozornie "niewinne " uporczywe zmiany na skórze i błonach śluzowych , określane wspólnym mianem opryszczki . Wirus atakuje ryby typowo hodowlane ponieważ : krzyżówki genetyczne wykazują zawsze  mniejsze lub większe dewiacje biologiczne ( wybujałość albo odwrotnie , odporność lub jej niedobór ) - to po pierwsze . Po drugie : wirus potrafi trwać w stanie latencji ( uśpienia ) w organizmie nosiciela  ( żywiciela ) a jego namnażanie się następuje w sprzyjających warunkach takich jak : niedotlenienie , przegrzanie , wyziębienie , zatrucie , choroby ( w tym nowotworowe), stres , przemęczenie , niedożywienie itp . Jeżeli u ryb hodowlanych dochodzi do zachorowań ( zakażeń z żywiciela na żywiciela ) to znak że : siły odpornościowe  karpia , ryby  w zasadzie ryby obcej  geograficznie ,są osłabione, że warunki stworzone przez człowieka , są na tyle spaczone , iż muszą prowadzić do rozwoju chorób ! Podobnie jest w przypadku opryszczki - kiedy wirus opryszczki ( podobnie jak KHV -  typu HERPES)  , który z naszych organizmów nie znika nigdy , ma warunki do replikacji ( podczas choroby , stresu , osłabienia , zmiany trybu życia )  , zaczyna to robić w sposób gwałtowny , czego efektem są zmiany na skórze i błonach śluzowych ( tzw "opryszczka"). Hodowla stworzona przez człowieka dla zysku , gdzie ryby przebywają w dużym zagęszczeniu , gdzie przeprowadza się sztuczne tarło ( w płytkich stawach wyściełanych trawą ) - to nie są warunki naturalne i takie , gdzie ryby mogą egzystować w sposób swobodny , albowiem wszystkie kwestie związane z ich  cyklem życiowym ( choćby np : odżywianie czy rozród ) poddane są regulacji człowieka ! Sztuczne , wymuszone  warunki bytowe karpi , powodują dalsze osłabianie układu odpornościowego i zdolności przystosowawczych , czego skutkiem jest i zawsze będzie - choroba ! Często choroby wywołane przez wirusy noszą miano "oportunistycznych " Dlaczego ? Odpowiedź : ponieważ w warunkach naturalnych , niezaburzonych , u osobników zdrowych , silnych i przystosowanych ( czyli nie u karpia ) - NIGDY BY NIE WYSTĄPIŁY ! Wirus przenosi się z żywiciela na żywiciela , bo nie jest w stanie bez niego istnieć !Ryby mogą więc zakażać się poprzez stykanie się ze sobą ( w przypadku dużej rotacji )  .Także podczas sztucznego tarła karpi ( , które odbywa się w płytkich stawach wyłożonych trawą , co imituje rozlewiska rzeczne , będące miejscem rozrodu sazana , przodka karpia hodowlanego ) - ZACHODZI CO NAJMNIEJ PODWÓJNE RYZYKO ZAKAŻEŃ , ponieważ : wirus przenosi się podczas styczności ryby z rybą , a po drugie : wiru może być przekazany wraz z materiałem genetycznym ( ikra , mlecz ). (2011/12/21 20:02)

użytkownik97843


I jeszcze o PASOŻYCIE CZYLI JAK NAJBARDZIEJ o WIRUSIE KHV : Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza  bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy (2011/12/21 20:04)

zbynio5o


Ten biały tasiemiec to płaziniec , tasiemiec rybi o dżwięcznej nazwie Ligula "

Jakoś nic mi tu nie dżwięczy :(   Gdyby to był tasiemiec  Dzinga Dzinga, to sie zgodze  ;)

(2011/12/21 20:08)

zbynio5o


Ja sie męczyłem z tym zdaniem ze 3 minuty a Ty w sześć  taki poemat walnąłeś . Szybki jesteś. (2011/12/21 20:10)

JKarp


Witam okonie na wiśle zarażone są jakimś pasożytem który jest w mięsie.Wygląda to jak cienka czerwona nitka zwinięta w kłębek .
Cześć
Bartek czy Ty wszystko sprowadzasz do kormorana lub karpia?
Odpowiedz jednym słowem jak Arek zapytał .
JK
(2011/12/22 07:05)

jedrzej53


Witam szkoda że nie byłeś na zebraniu naszego koła PZW i nie przedstawiłeś  wniosku w uchwale do realizacji.Pozdrawiam. (2012/02/23 08:28)

adik21


oto jak wyglada nicień okoń złapany na wisle w płocku (2012/02/23 10:34)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

jacek placekkk


i co zjadłeś taką rybę ? czy to jest bardzo groźne i czy może przejść na inne ryby Wie ktoś już coś więcej o tym? (2012/02/23 10:43)

adik21


nie zjadłem,wyrzuciłem je,obrzydliwe to było,na ryby inne napewno może przechodzić np. jak szczupak zje takiego okonia chorego to przechodzi na niego. (2012/02/23 11:09)

grzeweg


Chciałbym odświeżyć temat i poinformować wędkarzy że oprócz okoni chorują w Wiśle także węgorze 99% populacji oraz trocie. Złowiłem jedną we wrześniu i niestety miała w sobie mnóstwo tego robactwa pod skórą. No i podobno trafiają się już sandacze z tym cholerstwem. Mowa tu o odcinku Wisły poniżej tamy we Włocławku (2016/01/11 12:30)

zbynio 33


http://www.ww.media.pl/?page=Structure&id=5&nid=347 (2016/01/11 13:39)