Zaloguj się do konta

Charakterystyka dobrej gumy - konkurs

utworzono: 2013/11/21 08:54
wluczykij114

Moim zdaniem sylikonowa przynęta spiningowa  powinna charakteryzować się :

 Przede wszystkim perfekcyjnym wykonaniem. Nie przypadkowo mówi się " DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH " idealnie wykonana i wyważona przynęta sylikonowa potrafi idealnie odwzorować ruchy żywej rybki którą możemy "grać " jak najlepszy aktor.
Odpowiednią jakością i gęstością zastosowanego sylikonu. Przy odpowiednim dobraniu gęstości sylikonu nasza sztuczna rybka jest "mięsista" jak żywa rybka  co pozwala przechytrzyć największych rybich filozofów badających nasze przynęty skubiąc je z wielkim  upodobaniem :) Gumki nie farbują się nawzajem co niestety często się zdarz!
 DUŻA GAMA BARW I KSZTAŁTÓW . Jak wiadomo na każdym łowisku sprawdza się co innego  zarówno pod względem kolorów jak i kształtów ponieważ drapieżniki potrafią być  czasem bardzo wybredne!  Dzięki dużej gamie barw i kształtów biorą ryby oraz my wędkarze co skutkuje tym iż zawsze wychodzimy ze sklepu wędkarskiego  z pełnym pudełkiem nowych "gumek" z typowym uśmiechem w kształcie  banana na ustach !
Tylko tak wykonane przynęty sylikonowe w 100 %  satysfakcjonują wędkarzy  oraz przekładają się na wyniki w postaci często łowionych  ryb.

[2013-11-27 18:29]

ripper

Dobra guma to taka której KSZTAŁT                                                 BARWA                                                           RUCH odzwierciedla naturalny pokarm każdego drapieżnika. I każdy model każdej gumy musi być ukierunkowany w dany gatunek ryby ( pokarmu ) dla drapieżnika a co to oznacza ? otóż że podczas produkcji takowej przynęty trzeba pamiętać  aby nie łączyć kilku kształtów ryb w jedną a skupić się tylko i wyłącznie na jednej . Obserwacje na to trzeba poświęcić najwięcej czasu a najlepiej jest posiadać duże akwarium i wpuścić tam np płotkę krąpia czy karasia i co wpatrywać się i tworzyć robić próby wprowadzać poprawki udoskonalać aż wyjdzie nam Doskonała guma a nie mięciutka żelka czy twarda zelówka ,                                                                                      Pozdrawiam oraz powodzenia w                                                                                    Gumo-produkcjach ("-")   [2013-11-27 18:42]

Nareszcie!!!! Nareszcie zostałem dołączony do grupy i mogę się wypowiedzieć w temacie, a mam wiele do powiedzenia.
A więc do rzeczy. Czym powinna się charakteryzować dobra guma?
1. Dobra guma powinna być przede wszystkim mocna i odporna na przetarcia czy pęknięcia. Wszak wiemy jak źle mogą się skończyć wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne gumy podczas pracy i jakie mogą przynieść skutki. Dobra guma to taka której obecności nie czuje używający. Musimy przecież dążyć do tego aby było zupełnie naturalnie. Musi być maksymalnie cienka i mieć system nawilżania aby nie zaburzać  naturalnych warunków środowiskowych. Skądinąd wiem, że są gumki które mają wbudowany system ulepszający pracę przez co efekt może być znacznie lepszy a przede wszystkim większa przyjemność z aktywnego wypoczynku. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem gum i wolę łowić na pusty hak. Toteż wiąże się z pewnym ryzykiem ale jest ryzyko jest zabawa.

2 Drugą odpowiedź przygotowałem gdyby przypadkiem chodziło o gumy spinningowe do połowu ryb. Mimo tego że tytuł wątku w żaden sposób tego nie sugeruje. A więc dobra guma powinna być gumowa, żółta i mieć 7,3cm długości.
[2013-11-27 20:01]

W tych czasach na pusty hak już się raczej nie łowi  bo  łatwo można coś złapać. No chyba że łowisz ciągle tylko w jednym''oczku'' Thunderku! [2013-11-27 20:59]

Wedkoholik88

Według mnie dobra przynęta sylikonowa(guma) powinna się charakteryzować przede wszystkim swoją łownością. Żeby była łowna musi mieć dobrą pracę, atrakcyjnie wyglądać i być w różnych opcjach kolorystycznych (gdyby ryby były wybredne). Gdy będzie spełniać te wszystkie warunki, oczekuje, że ryby w wodzie będą się o nią bić ;) [2013-11-27 21:11]

okiem_sandacza

Czym powinna się charakteryzować dobra guma ? Hmmm.. Z pozoru banalne pytanie,ale w rzeczywistości odpowiedź
już nie jest tak banalna i zależy od tego z jakiej perspektywy chcemy podejść do tematu. Poruszony został bardzo ważny i istotny problem.
Wielu ludzi zadawało sobie już to pytanie ,ale jak widać jest ono bardzo trudne i każdy inaczej podchodzi do
tego zagadnienia ,co jest kolejnym tajemniczym urokiem naszego sportu.Powiem szczerze, że
podchodziłem do tego tematu już kilku krotnie ,ale z powodu braku odpowiedniej ilości czasu,
próbnej matury chwilowo się oddalało.
Dzisiaj postanowiłem jednak zrobić to ostatecznie!:) Czym jest przynęta gumowa?
Od tego warto zacząć charakterystykę
"ideału" gumy. Przynęta gumowa służy do połowu metodą spiningową przebiegłych i cwanych ryb drapieżnych takich
jak :sandacz , szczupak , okoń czy pstrąg ,które uwielbiają gumy. Gumy powinny być inspirowane
 pożywieniem jakim
odżywiają się te drapieżniki- podstawą są imitacje rybek następnie ,raczków, pijawek i innych stworzeń
,które
pływają w wodzie,i to jest bardzo konwencjonalne i mądre podejście do sprawy,ale często zdarza się ,że
kształt abstrakcyjny może być również skuteczny.
Imitacje rybek jest to najszerzej rozpowszechniona rodzina przynęt gumowych ,które posiadają różną pracę
jedne mocno mieszają wodę swoimi dużymi ogonami , inne zaś delikatnie lusterkują  na boki i majestatycznie powoli
poruszają ogonem , jeszcze inne poruszają się zygzakami. Imitacje kształtu rybek moim zdaniem powinny przypominać
nie także kształtem ,ale również kolorem, imitacje okoni, wylęgu sandacza , uklejki czy wszędobylskie karasie,
dla mnie ważnym elementem są płetwy ,wielu producentów rysuje kształt płetwy na korpusie gumy i jest to dobre,ale
czy ryby dostrzegają taki szczegół? Wędkarz na pewno ,ale trudno mi odpowiedzieć na to czy ryba to dostrzega,
 dlatego wolę odstające płetwy co uatrakcyjnia przynętę oraz jej pracę. Istotnym elementem dobrej przynęty gumowej
jest oko- czasem taki mały szczegół potrafi przeważyć szalę zwycięstwa dlatego ważne jest żeby nasze rybki
mogły puścić oczko ^^ fajnie gdy są to oczy 3D ,ale wystarczy chociażby akcent w postaci czarnej kropki.
Jak wiemy ryby żyją w różnych środowiskach więc musimy zdać
sobie sprawę z ich upodobań, miejsc bytowania i sposobu żerowania,ale jest rzecz ,która łączy wszystkie gatunki
a mianowicie kamuflaż. Tylko co ma kamuflaż do charakterystyki dobrej gumy? Pozornie nie wiele ,ale w rzeczywistości
bardzo dużo - każda ryba się ukrywa- żadna nie chce się wyróżnić ponieważ z kata nie chce stać się ofiarą,
i idąc tym tropem dobra guma powinna być w stonowanej kolorystyce , powinna się ukrywać, przypominać inne ryby,
 a to wędkarz swoim prowadzeniem
ma sprowokować dziwnym niestandardowym zachowaniem przynęty rybę do ataku. Są jednak momenty w których trzeba
wyróżnić z tłumu i sprowokować kolorystycznie  jaskrawymi odcieniami zieleni, czerwieni czy chociażby niebieskiego.
Przecież czasem trzeba zmienić swoje menu-z własnych obserwacji ryb łowionych przez rybaków na pupy wiem,że
są okresy w których sandacze lubią okonie i tylko nimi się zajadają , okresy podczas których kusi je tylko
ukleja czy rosówka-każda ryba ma swoje upodobania i to trzeba uwzględnić, są momenty podczas których
trudno skusić sandacza na cokolwiek i tak samo jest z innymi rybami.
W takich momentach warto było by aby nasza guma była niestandardowa ,wręcz fantazyjna-mogłaby
imitować chociażby pijawkę bądź raka w seledynowym odcieniu -takie rodem z Czarnobyla.
Prawdziwy kiler jest to przynęta ,która prowadzi wojnę psychologiczną z rybą i zmusza ją do ataku.
Moim zdaniem dobra guma to nie jest taka ,którą mogę złowić "cokolwiek", dla mnie dobra guma to taka ,która
jest w wielu rozmiarach poczynając od najmniejszych 3cm a kończąc na 20cm co pomaga w selekcjonowaniu tego co
chcemy złowić i pomaga nam dobrać się do okazu ,ale też do tych mniejszych ryb. Warto uświadomić sobie ,że guma
idealna nie istnieje i jej wartość jest subiektywna- zależy od
łowiska, umiejętności wędkarza, rodzaju ryby jaką chcemy złowić.. Przecież najlepsza sandaczową 5 " gumą w jaskrawym seledynowym
kolorze,którą używamy na dołkach 10m nie pójdziemy szukać pstrągów na rzece gdzie 1m jest największą głębokością, dlatego jestem
przeciwny przynętą tzw. "uniwersalnym".
Ważnym aspektem przynęty gumowej jest tworzywo z którego guma została stworzona- powinno być miękkie ,ale bardzo wytrzymałe
na tarkę okonia czy zębiska sandacza, oprócz tego powinno być odporne na odkształcenia, odbarwienia czy inne uszkodzenia mechaniczne,
oprócz tego nasza przynęta powinna być wyposażona w zassawkę główki jigowej bo nie ma nic gorszego niż zsuwająca się guma.
Dodatki o ,których wspomniałem już wcześniej takie jak oczy , płetwy , brokat powinny być odpowiednio zespolone żeby
całość stanowiła coś co razem ze sobą współgra i tworzy perfekcyjną całość.
Zapach?Jest to bardzo kontrowersyjna sprawa , istnieją różne dodatki cuda- aromatyzery, apetyzery..
Czy w to wierze? Jestem sceptycznie nastawiony do takich bajerków, ale dobrze by było gdyby nasza przynęta
pachniała smakowicie dla ryb- czasem tak drobne detale potrafią coś wnieść,ale jednak nie wymagam aż tak wiele
jak zapach cud ,który wzbudza żądzę krwi w naszych przeciwnikach ,dla mnie istotne jest to aby guma nie
śmierdziała chemią.
Dobra guma powinna się spisać także podczas łowienia w nocy, gdy wszędzie panuje ciemność i nawet najmniejsza
gwiazda nie oświetla sklepienia nieba. W takiej sytuacji warto by było by nasza przynęta dawała światło
by nim kusić ,ale również by była widoczna dla wędkarza co w nocy jest nawet ważniejsze dla użytkownika niż dla ryby,która
kieruje się bodźcem ,który dociera do bardzo czułej linii bocznej , niestety RAPR zabrania stosowania sztucznego światła,ale alternatywą
do tego jest fluorescencyjna,która nie narusza RAPR i jest pożyteczna podczas nocnego łowienia.
Przydatną sprawą są segmenty na grzbiecie korpusu naszej dobrej gumy,które pomagają nam dobrać odpowiednią główkę.
Praca-nie wnikam już w to czy ma być lusterkująca na boki, czy ogon ma mieszać wodę niczym silnik motorówki,
czy po prostu ma skakac i delikatnie wywijać jak to jest u drop shotów, ważne jest to aby ich praca
współpracowała z najmniejszymi gramturami główek co umożliwi nam połów w płytkich jeziorach ,których średnia
głebokość wynosi około 3m- w takich niepozornych jeziorach kryją się prawdziwe smoki i dzięki odpowiedniej współpracy
z główką jesteśmy w stanie zagrać hipnotyczną scenę i niczym syreny swoim głosem zwieść okaz do ataku.
Bardzo prozaicznym ,ale ważnym problemem jest cena- a mianowicie  cena naszej dobrej gumy nie powinna być
zbyt wysoka, ponieważ zestaw z odpowiednią główką jigową, dozbrojką ,przyponem stalowym/wolframowym
kosztuje około 10zł a to z jednej strony mało ,gdy nie musimy walczyć z zaczepami i możemy pozwolić sobie na
luksus ,ale z drugiej strony 10zł to jest bardzo dużo gdy nasze łowisko jest usiane różnymi zaczepami,od podwodnych
gałęzi, kamieni aż po ludzkie śmieci-opony, tapczany i nie wnikam co jeszcze..Kto nie zna sytuacji w ,której
ryby akurat nie stoją na blacie płaskim i czystym niczym ławka w szkole po lekcjach i trzeba ich szukać w miejscach
usianych zaczepami? Każdy chyba miał z tym styczność- sandacze i okonie w gałęziach między kamieniami , kilka rzutów
i jesteśmy 100zł do tyłu, albo już z własnego doświadczenia takich sytuacji zmieniamy na gumę tanią,która jest słaba
,ale staje się lepsza niż te drogie ,które trzeba oszczędzać bo są drogie.. Więc cena takiej gumy powinna być w miarę
jak najniższa a i firma serwująca tanie i dobre wyroby nie straci na obniżce ceny za jedną sztukę bo wtedy
wędkarz nie będzie obawiał się zerwania przynęty i będzie przychodził po nowe.
Trzeba również zastanowić się nad ekologią.. Dobra guma powinna być odporna podczas łowienia, ale byłoby
bardzo dobrze gdyby gumy po zerwaniu w jakiś sposób rozpuszczały się nie zanieczyszczając środowiska-,ale to
zostawię już dla technologów ,którzy powinni zwrócić na to uwagę.
Kiler do zadań specjalnych powinien być wyposażony w różne wypustki oraz było by ciekawie żeby guma miała różną
wyporność co pomogło by w zwiększeniu jej lotności ponieważ moglibyśmy używać główek o większej gramaturze ,które
jednocześnie nie opadałby tak szybko a stukały by z dużo większą siłą pobudzając ryby do ataku.
Kolejnym atutem dobrej gumy powinna być właśnie jej lotność ,abyśmy mogli łatwiej penetrować miejsca trudno
dostępne - tu w szczególności byłby to ukłon dla wędkarzy łowiących z brzegu.
Pisałem już wcześniej o tworzywie ,ale dodam ,że warto byłoby aby chociaż trochę przypominały konsystencję
mięsa ryby w dzisiejszych czasach nie takie rzeczy są już możliwe więc czemu by nie pofantazjować..?
Reasumując jest to temat szeroooki i głęboki a mój wpis jest jedynie preludium do tego co można by powiedzieć
o "dobrej gumie" ;) Co wędkarz to inne zdanie, co ryba to inne upodobanie. Wędkarstwo jest nadal tajemnicze
i dobra guma jest jednynie małym elementem ,który daje nam szansę na sukces zrozumienia tej tajemnicy, jednak
do tego trzeba mieć nie tylko dużo pieniędzy na sprzęt ,ale też dużo wiedzy i wyobraźni ,która pozwalałaby
na nieszablonowe myślenie ,które jest kluczem do rozgryzienia "o co biega?";)

[2013-11-28 15:34]

haja

Dobra guma przede wszystkim nie pęka :) [2013-11-28 18:56]

zomer

Koledzy po kiju napisali już tak dużo o tym czym powinna się charakteryzować dobra przynęta sylikonowa,że nie wiele już zostało do dodania. Jednak i ja postanowiłem coś dodać.Żeby przynęta była łowna musi dużo czasu spędzać w wodzie, a dzieje się tak z przynętą która : trzyma się dobrze główki, nie pęka podczas zakładania na hak, jej ogon nie zawiesza się na haku w co drugim rzucie, i kształtem przypomina rybę. Co do kolorów to okoń, płoć plus jakieś schizy typu seledyn, żółty, pomarańcz koniecznie z innym kolorem grzbietu. I jeszcze jedno acz bardzo ważne, oczy, duże ładne oczy by drapieżnik miał w co patrzeć swej ofierze tuż przed atakiem. Taką gumę chciałbym mieć i nie tylko ja, bo jestem pewny, że wtedy kwestia złapania drapieżnika jest tylko kwestią czasu.
[2013-11-29 18:37]

kamil11269

Dobra silikonowa przynęta moim zdaniem powinna cechować się:
- wytrzymałym materiałem (materiałem dobrej jakości), który nie powinien niszczyć się podczas ataku ryby na przynętę, co dość często się zdaża i to nawet podczas używania gum z "najwższej półki". Dość często kilka razy przebijamy hakiem naszą sylikonową przynętę - po kilku przebiciach guma nie nadaje się do użytku!
- dobra guma powinna być odzwierciedleniem prawdziwej, żyjącej w danej wodzie ofiary drapieżnika na którego polujemy. Najlepszym rozwiązaniem jest dobranie kolorystyki przynęty tak, aby była ona zgodna z kolorem interesującej nas ofiary szczupaka np. karasia. Można by było takiej gumie (żeby przypominała karasia) dorobić na całej długości łuski i domocować np. oczko 3D. Taka guma - nawet jak sami sprawdzimy - w wodzie wygląda identycznie jak mały karasek,
- dobrze byłoby jeżeli producenci zwracali uwagę na kształt przynęty - np. jeśli guma ma wyglądać jak płoć, przynęta powinna oddawać jej kształty, powinna być dokładnie (z precyzją) wykonana,
- odpowiednia praca - przynęta powinna zachowywać się w wodzie w sposób jak najbardziej naturalny. Guma nie może posiadać, żadnych wad przy prowadzeniu, musi bardzo dobrze poruszać ogonkiem podczas prowadzenia każdą z metod,
- dostępność w sklepach - powinniśmy ją kupić w każdym sklepie wędkarskim. Niekiedy jest tak, że szukamy konkretnego modelu, który nas interesuje, a nie ma go w sklepie do którego zazwyczaj zaglądamy,
- dobra silikonowa przynęta nie powinna farbować innych przynęt leżących razem z nią w pudełku w tej samej przegródce, co bardzo często się zdarza,
- powinna kusić do brania wszystkie drapieżne gatunki ryb. Dobrze jest mieć pod ręką jedną, nawet droższą gumę, na którą możemy złowić praktycznie każdy gatunek drapieżnika,
- cena - to przecież widzą wszyscy, że nikt nie chce wydawać zbyt dużo pieniędzy na dobrą przynętę spinningową. Za niektóre z nich musimy wydać czasami grubo ponad 20 zł. Na szczęście przynęty spinningowe (jak na razie) nie są tak drogie jak np. woblery. Jednak w niektórych przypadkach cena odstrasza potencjalnych nabywców od produktu. [2013-11-29 19:03]

szb84

Charakterystyka dobrej przynęty silikonowej? Jak wiemy co roku producenci przynęt wypuszczają na rynek wabiki o rozmaitych kształtach, kolorach i charakterystyce pracy.
Z doświadczenia wiem, że każde łowisko ma swoją odmienną charakterystykę (rzeki, wyrobiska, zbiorniki zaporowe itd), a idzie za tym to, że ryby posiadają różne upodobania co do przynęt. Na pewno dużą rolę odgrywa rozmiar, który w większości przypadków ma znaczenie w kwestii jaką rybę chcemy złowić (z doświadczenia też wiem, że reguły może nie być tj.: duża ryba na małą przynętę i odwrotnie). Kolejna sprawa to kolor. Tutaj również bez reguł: ryby interesują się wabikami których kolory są zbliżone do naturalnych oraz takimi
w abstrakcyjnym malowaniu. Jeśli chodzi o materiał z którego powinna być zrobiona -jak powyżej nie ma reguł. Sam nie raz się przekonałem, że przynęta z bardzo miękkiego tworzywa potrafiła przetrwać cały dzień łowienia w tym wypadku szczupaków, a przy twardszym materiale czasami wystarczy jedno branie i to w trakcie którego ryba nie trafiła w hak co skutkowało wyjęciem z wody tylko części przynęty. Z pracą przynęty jest podobnie tzn: są dni i łowiska, że ryba interesuje się wabikiem który zamiata żywo ogonem i wykłada się na boki, czasami tylko praca samego ogonka zachęca ryby do ataku, a jeszcze bywa tak, że samo kolebanie na boki wystarczy. Tutaj także doświadczenie pokazało mi, że ryby potrafiły nie wykazywać zainteresowania przynętami, które pracują zbyt intensywnie. Ponadto wszystko też zależy od sposobu prowadzenia przynęty: opad, powolne ściąganie, drop-shot itd. Podsumowując to co napisałem powyżej uważam, że  po 1 - dobra przynęta to nie jeden konkretny model. Powinno ich być parę z czego każdy powinien charakteryzować się inną unikalną pracą. Po 2 - musi występować w różnych rozmiarach by dostosować do gatunku ryby jaki łowimy. Po 3 - jak największa paleta kolorów i malowań co pomoże dobrać przynętę do łowiska, panujących na nim warunków i pogody. Po 4 - tworzywo: moim zdaniem nie musi być nie wiadomo jak odporne na uszkodzenia - ważne żeby przetrwałą jak najwięcej spotkań z zaczepami gdyż jeśli chodzi o spotkanie z rybą - różnie bywa. Po 5 - może o kształcie przynęty - ten akurat powinien być zbliżony do naturalnego, ale co to za różnorodność by była, gdyby wszystkie przynęty wyglądały jak prawdziwa rybka :) Po 6 - cena ;) - powinna być taka, aby każdy wędkarz mógł sobie pozwolić na zakup danej przynęty.
[2013-12-01 10:14]

Michal8300

Moim zdaniem przynęta to nie wszystko, ale jest bardzo ważnym narzędziem do udanego wyjazdu.kolorPrzynęt powinniśmy mieć wiele, bo przecież nie wiemy co skusi rybę. Moim zdaniem błędne jest sformułowanie, że tego koloru przynęta jest bardziej łowna niż inna, ponieważ u ryby podobnie jak i u człowieka, na co innego najdzie ochota. Łowność koloru jest zależna od pory dnia, roku, pogody, aktywności żeru ryby. Można kombinować z kolorami, ale przynęta powinna być w kolorach ryb będącym w danym zbiorniku lub zupełnie nie różniąca się od gatunków.z czego jest zrobiona
Przynęta powinna być skonstruowana z materiału mocnego, ale nie może być to materiał który zmieniałby pracę gumy. Dobrze by było jakby wytrzymywała kilka ataków.praca przynętyWyrób należało by wykonać w taki sposób aby guma zachowywała się tak jak ryba.zbrojenieWyrób powinien "dać" się zbroić na różne sposoby i nie powinna się przy tym zmieniać praca ani wytrzymałość.dodatkiMyślę, że wielu wędkarzy chciało by żeby ich przynęty wyróżniały się nie tylko wyglądem. Do przynęty należało by dodać np. oczy, do grzechotki nie jestem przekonany ale jeśli ktoś by chciał to również takie należało by wyprodukować. Ważnym dodatkiem jest brokat, który obrazuje łuski.szczegóły Guma musi być wykonana dokładnie, z dbałością o detale. Ważny również może okazać się zapach choć niewielu zwraca na to uwagę, ale jest to dosyć ważne. Nie raz widzę jak płetwy są wykonane po prostu niechlujnie tzn. że nie producent nie zwraca na to uwagi a może to być ważne. cenaDobra cena- pojęcie względne, więc cena przynęty powinna być niewielka bo czym mniejsza cena tym szybciej towar się sprzeda a czym więcej się sprzeda to wtedy są większe zyski. Zdanie moje jest proste cena maksymalna przy założeniu, że przynęta będzie taka jak powyżej opisałem to do 5 zł. Jeśli będzie tak wykonana to nie jeden wędkarz się skusi. 

[2013-12-01 20:20]

BAJKA O ŁOWCY I GUMIE
Za górami,za lasami,w krainie mlekiem i miodem płynącej.Gdzieś po środku pradawnej puszczy,znajdowało się niewielkie jeziorko.Zbiornik ten nie był ani głęboki,ani szeroki,nie było w nim żadnych górek i stoków.Ryby kryły się wśród powalonych przez bobry drzew.Dalekie od zarybień i kontrolnych odłowów,jezioro żyło własnym,naturalnym tokiem.Do jeziorka ciężko było się dostać.Nie biegła do niego żadna utwardzona droga,a jedynie leśna,błotnista ścieżka,która prowadziła 10 kilometrów przez las.Dlatego też woda rzadko było odwiedzana przez wędkarzy,jak i kłusowników.To magiczne miejsce przyciągało jedynie najwytrwalszych pasjonatów,którym pobudzało wyobraźnie i byli gotowi przebyć spory kawałek przez las,a jeziorko im tą podróż wynagradzało.Jednak prawdziwym królem tej wody był ogromny szczupak.Zamieszkiwał ten zbiornik już kilkanaście lat.Czaił się wśród powalonych sosen,na zachodnim brzegu jeziora.Nikt o nim nie wiedział,nigdy nie widziało go oko ludzkie.
Żaden ze śmiałków,który zapuszczał się nad tą wodę,nawet nie przypuszczał co kryje się pod taflą wody.Prawdziwa tajemnicza bestia,budząca strach wśród nawet sporych leszczy.I tak mijały dni i noce,aż...
Pewnego słonecznego poranka,sprytna samica esoxa,kryła się jak co dzień wśród gałęzi powalonego drzewa,obserwując ławice okoni,które urządziły sobie polowanie na ukleje.
Czekała na odpowiedni moment,by z prędkością strzały zaatakować dużego garbusa,bo mięso tej ryby było jej ulubionym przysmakiem.Nagle ucztę przerwał spory plusk wody.Nad jeziorem pojawił się kolejny łowca.Szczupły młodzieniec z pobliskiej miejscowości.Wyposażony w kij spinningowy,jak co tydzień brodził w ulubionym zbiorniku.Doskonale znał tę wodę.Łowił tutaj od małego.Uwielbiał obławiać te jeziorko swoimi sztucznymi przynętami,na które czepiały się co jakiś czas okonie i niewielkie szczupaki.Chłopiec swoje pierwsze szlify w spinnigu zdobywał na blachach wykonanych przez jego ojca.Jednak to przynęty gumowe zdobyły u niego największe uznanie.Jak sam twierdził to one dawały mu największe pole do popisu.
Twistery,rippery,gumowe żaby i raki,to wszytko miał w swoim pudełku.Nie ograniczał,że do jednego producenta.Jedne gumy były twarde,inne miękkie.Jedne bardziej elastyczne,drugie sztywne.Wiedział,że nawet najtańsza guma,poprowadzona  w odpowiedni sposób może spodobać się drapieżnikom.Godziny spędzone nad wodą wiele go nauczyły.
Lubił testować nowe przynęty.Uczyć się ich prowadzenia.Chciał z każdej przynęty wyciskać to co najlepsze.Cenił sobie te modele gum,które miały dużą gamę kolorystyczną.Jak wiadomo
każdy kolor pochłaniany jest z różną intensywnością.Dzięki dużemu wyborowi kolorów mógł się dostosować do różnych głębokości na których łowił,ale także dawało mu to większą szanse na wstrzelenie się w kod ryb w danym dniu.Nasz myśliwy miał swoją ulubioną przynętę.Wierzył,że jest to guma doskonała.Jego killerem był ripper wiernie odzwierciedlający rybkę,kształtem przypominający ukleje.Producent oferował te wabiki w kilku wielkościach,dzięki czemu nasz wędkarz używał je na wiele gatunków drapieżnika i paradrapieżnika.Guma była świetnie wykonana.Z niesamowitą dbałością o szczegóły.Skrzela,płetwy i imitacja łuski,to wszystko było na niej widoczne.Oczy 3D,które dodawały sztucznej rybie prawdziwego wyglądu.Ta imitacja ryby wyglądała jak żywa.On sam żartował,że gdyby nie ten zapach gumy sam mógłby się pomylić i tą rybkę zjeść.Zapach nie przeszkadzał rybom.Potwierdzała to niesamowita skuteczność nad wodą.Gumy uzbrajał w różne ciężary główek,jednak przynęta nadal zachowywała się idealnie.Lubił prowadzić ją wolnym tempem,praca nawet na chwile nie gasła.Nawet przy przerwach w prowadzeniu cały czas pracowała.Ogonek nawet na chwile nia gasł.Była to guma idealna do opadu,jak i spokojnego prowadzenia.Boki pięknie lusterkowały,korpus kolebał się na boki,a ogonek zawijał na różne strony.
Przy szybszym prowadzeniu praca była bardziej agresywna.Sama przynęta była wykonana z elastycznej i trwałej gumy.Była u niego w pudełku od 2 lat.Dodatkowo cenił u niej specjalną przyssawkę dzięki,której guma na trwałe przylega do ołowianej główki.Dodatkowym plusem było to,że ripper wytrzymywał wiele ataków ryb.Szczególnie szczupaka,który swoimi zębami z innych gum robił meksyk.W swoim pudełku miał on całą paletę kolorów tej przynęty,bo ze względu na jej niską cenę,mógł sobie na to pozwolić.Przynęta idealna pod każdym względem.Drapieżniki niemal wariowały na jej punkcie.Jednak dzisiaj było inaczej.Trzy godziny i nic.-Pewnie ciśnienie-młodzieniec próbował szukać wytłumaczenia.Nagle na wędce poczuł niesamowite szarpnięcie.Z kwitował to szybkim zacięciem.-Blać-rozeszło się po wodzie.Chłopak jak by już wiedział,że na jego killera uwiesiła się ryba życia.Hamulec kołowrotka tylko świstał.-Co za opór-łowca powtarzał do siebie,przytrzymując szpule kołowrotka.-To musi być sum-myślał głośno.Pompowanie wędziskiem trwało dobre kilkanaście minut,aż w końcu ujrzał tego potwora-To szczupak.Chryste to szczupak - powtarzał.
Młody wędkarz tak jakby lekko zaczął się bać ów ryby.-Jak ją teraz wyciągnąć.Przecież ona może mieć z półtora metra-mówił ochrypniętym głosem.
Dotychczas największego szczupaka jakiego złowił oceniał na 80cm.-Słabnie.Te bydle w końcu słabnie-w głosie było słuchać radość.Ryba była już blisko.Miał ją już praktycznie na wyciągnięcie ręki.
-Jeszcze trochę.Jeszcze troche-powtarzał.-Mam.Maaaammmmm-rozległo się.Chłopiec złapał szczupaka prawą ręką.Ciągnął go po tafli wody,kierując się ku brzegowi.
Na razie jeszcze nie czuł jego całkowitego ciężaru.Ryba była niesamowita.-To będzie jak nic rekord Polski-uśmiech nie z chodził z twarzy.
Kiedy wypinał z paszczy rybie hak i gumę,ręce się mu trzęsły niesamowicie.Wziął do ręki przynętę.Na niebiesko-białej gumie było widać ślady walki z rybą.-Dziękuje Ci-chłopak zaczął przemawiać do przynęty.-Wierzyłem w Ciebie,a Ty dałaś mi taką zdobycz.-chyba sam nie wierzył w to,że mówi do gumej imitacji ryby.-Maleńka,jesteś wielka!!!-krzyknął. [2013-12-02 21:40]

świetna bajka
[2013-12-02 22:56]

Bardzo dawno temu przynęty miękkie zagościły w pudełkach wędkarzy ,polujących na drapieżniki. Są to najpopularniejsze i moim zdaniem jedne z najłowniejszych przynęt spinningowych. Mamy wiele firm zajmujących się produkcją przynęt gumowych, setki kolorków , modeli ogonków, odmian, zapachów, od tego dobrobytu aż boli głowa gdy wchodzę do sklepu wędkarskiego.. Ale co tak na prawdę przydaje się wędkarzowi podczas łowienia? 1. Dobry sofcik powinien dać mi dużą swobodę w zbrojeniu go czy to główką jigową czy hakiem ofsetowym. Dlatego taka przynęta powinna mieć odpowiednie wypustki,które pozwalają na takie zbrojenie. Otwór do zbrojenia główek jigowych powinien stabilizować główkę i nie pozwolić jej na spadanie. 2 Przynęta gumowa powinna swoimi ruchami kusić.. Tylko jak ? Moim zdaniem zbyt duża i agresywna amplituda drgań ogona,płoszy często duże ryby,które albo odprowadzają przynętę po samą burtę albo po prostu zmieniają miejsce i ukrywają się przed dziwnym nie znajomym, a będąc na wędkarskiej eskapadzie zależy mi na złowieniu okazu-zgodnie z myśliwską myślą - "Nie strzelam do zająca gdy poluję na niedźwiedzia" więc od razu odrzucam gumy z dużymi "kopytami" na rzecz mojego ideału- smukłych gum ,które delikatnie i zgrabnie niczym prawdziwe damy kuszą swą aparycją dżentelmenów z najgłębszych odmętów naszych dzikich wód. Wybieram przynęty ,które jak najbardziej przypominają drapieżnikom swoją pracą potencjalne ofiary 3."Okiem kobiety"-ryby są stworzeniami , które można porównać z mężczyznami kręci je pełne głębi oko 3D, piękne czerwone płetwy które można utożsamić z kuszącymi czerwonymi pazurkami. Ryby są bardzo wymagające, nie spławimy ich byle czym, często musimy się naprawdę sporo napocić aby zmusić do brania opornego kawalera 4. Kolorki- na ciele gumy lubię wzorki przypominające wodne stworki, paski ,prążki ,kółeczka to dla ryb bajeczka. Tym lirycznym wstępem pragnę rozwinąć bardzo ważny temat - moim zdaniem najłowniejsze kolory są to takie ,które są widzialne przez ryby- musimy być swiadomi faktu ,że ryby nie widzą takich barw jak ludzie. Dlatego moja idelana guma to odcienie żółci, złota, bieli i zieleni ,które są widoczne praktycznie dla każdego gatuku ryb drapieżnych. 5. Wykorzystanie warunków naturalnych. Sądzę ,że pominęliśmy bardzo ważny aspekt życia ryb i stadium ich rozwoju a mianowicie okresu ciąży- w momętach pogranicznych kilka dni po tarle fajnie było by mieć gumę ,która przypominała by np 10cm krasnopiórkę ,która jeszcze się nie wytrarła i jest bardzo ociężała- myślę ,że byłby to bardzo ciekawy widok dla ryb- ja sama modyfikuję od czasu do czasu swoje gumy dodając im brzuszka i często jest to klucz do sukcesu. 6. Materiał- musi być wytrzymały tak aby ogonki nie odpadały po ataku byle okonka czy szczupaka,ale ważną sprawą jest aby guma była miękka - tak aby ryba ,która zaatakuje naszego kilera nie zniechęciła się do ponownego ataku w razie chybienia. 7.Cena- nie jest ważna gdy mamy czyste łowisko.. Ale gdy jest od groma zaczepow to sprawa się zmienia i wolę użyć taniej przynęty ,której po prostu nie będzie mi szkoda stracić. 8 Antyzaczep- w obecnych czasach mamy ogromne możliwości więc mój sofcik powinien być wyposażony w dobrej jakości patent antyzaczepowy. 9. Przechowanie- gumy powinny być tak stworzone aby przechowywanie było łatwe i aby były odporne na odkształcenia. Nasze gumy powinny być zapakowane w dobrej jakości opakowania próżniowe z usztywnieniem pojedynczej sztuki. 10.Najlepsze firmy przynęt silikonowych wybieram tylko i wyłącznie to co najlepsze- szkoda tracić czas na przynęty słabo wykonane. Moimi liderali są RELAX , Dragon i Robinson i odpowiednio gumy Ohio/Lunatic/Longinus. Jednak pod względem jakości wykonania do ceny to Robinson Longinus zostawia daleko w tyle swoich przyrodnich braci. To 10 przykazań dobrego sofciku według Edyty. Pozdrawiam i taaaaaakiej ryby życzę każdemu;) [2013-12-05 20:10]

huraaaaaa!:) [2013-12-09 18:47]