Budowa drewnianego pomostu

/ 26 odpowiedzi
Witam chce urozmaicić mój staw drewnianym pomostem. Nie wiem z jakiego rodzaju drzewa  wykonać pale?  W zimę będę wbijał pale, bo stanie na lodzie ułatwi mi wymachy młotem. Chyba nic negatywnego rybom sie nie stanie. Podstawę pomostu mam wykonana z solidnej konstrukcji.
u?ytkownik77866


byłem na wielu stawach i najczęściej było drzewo z sosny morze dlatego że ono ma swoją naturalną żywice. (2012/01/01 17:05)

Pitbul


Jakieś żywiczne (może sosna). Zanim powbijasz (a sądząc po okolicznościach przyrody masz czas) - nasącz to co spocznie pod wodą (a zwłaszcza w ziemi i mule) jakimś impregnatem. Może to być zużyty olej silnikowy pod warunkiem, że po dwóch dniach moczenia w oleju, pale obeschną  w suchym pomieszczeniu (drewno ma czas na "zassanie" oleju i zatrzymanie go w swej strukturze). Taka metodyka pozwala na przedłużenie "żywotności" pali nie stanowiąc zagrożenia dla wody. Trwalsze niż metalowe ... pod warunkiem, że na budowę pomostu masz odpowiednie zgody (a zwłaszcza w przypadku budowy MOSTU :)pozdrawiamT. (2012/01/01 17:33)

u?ytkownik97843


Na pale do pomostu używa się niestety , niemal wyłącznie pali dębowych. Drewno dębowe dzięki dużej zawartości garbników - niejako ulega samo-konserwacji. Przepracowany olej silnikowy nadaje się do amatorskiej impregnacji konstrukcji - platformy pomostu jak i kładki ,ale przy konserwacji pali , jego skuteczność jest bliska zeru . Drewno pomostu a właściwie konstrukcji  impregnuje się po by zapobiec gniciu , oraz inwazji grzybów pasożytujących na drewnie technicznym : krowiaka bocznotrzonowego , porzycy inspektowej , siatkowca płotowego , gnilicy mózgowatej , twardziaka łuskowatego , niedoskonałych grzybów z grupy workowców (sinizna drewna będąca  w istocie formą przetrwalnikową grzyba ). Ponadto impregnacja chroni mniej lub bardziej skutecznie przed atakiem owadów drewnożernych : spuszczela domowego , kołatka upartego , gryzków , kołatka czerwotoka , cetyńca , ogłodka , psotnika kołatka, rytla pospolitego , trzpiennika olbrzymiego , drwalnika i wielu innych ,ale przed erozyjnym działaniem wody - niekoniecznie . Nierzadko nawet drewno dobrze zaimpregnowane - gdy je zanurzyć pod wodę - z czasem staje się niszą życia dla wielu pierwotniaków , glonów , porostów - które to obumierając - dają żyzne podłoże dla rozwoju innych kolonii. Dąb jest drewnem wyjątkowo odpornym jeśli chodzi o tzw niszczące działanie wody i wszystkich czynników jakie zachodzą pod powierzchnią wody. Twierdzenie jakoby pale drewniane *zwłaszcza sosnowe ) były trwalsze od konstrukcji stalowej - cóż , pozostawmy to  bez komentarza ..... (2012/01/02 15:58)

Pitbul


Ja nie zostawię bez komentarza.O dębinie nie pisałem w związku z wysokimi kosztami takiej realizacji.Co do kwestii sosna czy stal to (znowu pomijając koszty) radzę sprawdzić i porównać średnice konstrukcji stalowej z grubością identycznej wytrzymałościowo - konstrukcji drewnianej (sosnowej). Stal jest dużo mocniejsza i dlatego zazwyczaj stosuje się niewielkie (w przekroju) elementy. Mimo zabezpieczeń antykorozyjnych - ich żywotność w warunkach wodnych jest krótka. Przy zastosowaniu większych przekrojów wracamy do tematu - koszty.Kolejna sprawa.Nic nie jest wieczne i po jakimś czasie taka konstrukcja wymagać będzie napraw.Czy aby na pewno będzie to łatwiejsze w przypadku konstrukcji metalowej....?T.  (2012/01/02 16:38)

Grzegorz123


sosna może być z powodzeniem,warunek jest jeden drewno nie może z suszek i nie może mieć sinizny.zaimpregnować trzeba koniecznie niezależnie od gatunku drewna, tylko nie takim szajsem jak przepalony olej.najbardziej na gnicie narażone jest pogranicze wody i powietrza. (2012/01/02 16:56)

CZzesio


Witam :) Nie jestem żadnym nawiedzonym ani też ekspertem w tych sprawach ,ale spotkałem się już z "niepalnym" drewnem ...czyli coś w tym musi być .Polecam lekturę "Kalendarz księżycowy-życie w harmonii z rytmami księżycowymi " .Dużo ciekawych informacji , tu przytaczam kilka zaczerpniętych ze strony :

www.uzytkowanie.cba.pl/3/1/1.html

"Drewno nie zgnije, jeśli zostanie ścięte w ciągu dwóch ostatnich dni marca przy księżycu ubywającym w znaku Ryb.

Drzewa ścięte w Nowy Rok oraz między 31.01 a 2.02 w miarę upływu czasu twardnieją coraz bardziej. Z takich drzew kładziono fundamenty „pływających” budowli weneckich. Drewno takie nadaje się na konstrukcje mola, pomosty.

4.      Trudno palące się drewno

Drzewo ścięte 1.03, szczególnie po zachodzie słońca, odporne jest na ogień; niezależnie od pozycji księżyca w znaku zodiaku."

   (.http://www.uzytkowanie.cba.pl/3/1/1.html) (2012/01/02 16:58)

u?ytkownik97843


Ja nie zostawię bez komentarza.O dębinie nie pisałem w związku z wysokimi kosztami takiej realizacji.Co do kwestii sosna czy stal to (znowu pomijając koszty) radzę sprawdzić i porównać średnice konstrukcji stalowej z grubością identycznej wytrzymałościowo - konstrukcji drewnianej (sosnowej). Stal jest dużo mocniejsza i dlatego zazwyczaj stosuje się niewielkie (w przekroju) elementy. Mimo zabezpieczeń antykorozyjnych - ich żywotność w warunkach wodnych jest krótka. Przy zastosowaniu większych przekrojów wracamy do tematu - koszty.Kolejna sprawa.Nic nie jest wieczne i po jakimś czasie taka konstrukcja wymagać będzie napraw.Czy aby na pewno będzie to łatwiejsze w przypadku konstrukcji metalowej....?T. 

Zgadzam się , a co powiesz na temat olchy ? Olcha to chyba najlepszy materiał na pale ? Myślę ,że pali wykonanych z olchy nie musiałby nawet konserwować . To drewno zachowuje zdumiewającą trwałość przy kontakcie z wodą.Jest to też drewno średnio twarde - a więc w warunkach suchych ( podczas przygotowania , obróbki ) - nie pęka tak szybko i nie paczeje .... Konstrukcji stalowej ( właściwie pospawanej , malowanej chlorokauczukiem okrętowym ) nie da się porównać z drewnem - dlatego zostawiam to bez komentarza ... (2012/01/02 17:00)

u?ytkownik64718


Ja proponuje jeszcze co innego, rury pcv wbijamy i zalewamy betonem sprawdzone pomosty na rurkach stoją na jeziorku już trzeci sezon. (2012/01/02 17:38)

Pitbul


W temacie olchy - wiedzy ani doświadczeń nie posiadam więc się nie wypowiem.
Dokładne - czyli skuteczne pokrycie wspomnianą osłoną chlorokauczukową stalowego pomostu spawanego (a nawet skręcanego śrubami) - ze względu na gabaryty i montaż jest niemożliwe ("chałupnicza" metoda budowy i montażu). Podpory w 99% przypadków są wbijane w dno a to spowoduje naruszenie powłoki.
T. (2012/01/02 17:43)

withanight88


Ja proponuje jeszcze co innego, rury pcv wbijamy i zalewamy betonem sprawdzone pomosty na rurkach stoją na jeziorku już trzeci sezon.



A jak to zalać skoro w rurze będzie woda ? (2012/01/02 17:52)

u?ytkownik64718


Nie wiem kolego jak oni to zalali betonem , ale zalali i naprawdę uwierzcie mi że trzeci sezon i bardzo stabilnie stoją. (2012/01/02 18:09)

Kangur1979


W skrajnych przypadkach ,uderzenia w lód np.podczas wbijania pali mogą doprowadzić do zejścia naszego rybostanu(szczególnie w niewielkich zbiornikach).

 Jeśli chodzi o trwałość drewna mającego kontakt z wodą-bezkonkurencyjny jest dąb,(daleko nie szukając zapraszam do Biskupina...).Problemem może być niestety cena...

 Pomysł z rurami PCV wydaje się dość atrakcyjny...,jeśliby zastosować jeszcze delikatne zbrojenie...Z zalaniem nie byłoby problemu-beton wyprze wodę,bardziej zastanawia mnie wpływ na parametry wody(silnie alkalizujący!).

 Pewną alternatywą jest pomost tzw.pływający,bardzo tani i prosty w wykonaniu ale posiadający jeden minus-jest dość niestabilny...Można go zrobić używając pustych zakręconych butelek po napojach,5 l baniaczków itd. osadzonych w drewnianej ramie,górę ramy obijamy ryflowanymi deskami i gotowe...Lekarstwem na problem ze stabilnością są dodatkowo przykręcone kątowniki z przyspawanymi "łapami"...

(2012/01/02 19:19)

Pitbul


Beton wyprze wodę i pozostanie w pcv nie szkodząc wodzie (ewentualnie spuszczać wypieraną wodę wężem do wiadra). Mnie bardziej zastanawia inny problem. Wbijając rurę w dno, zapychamy ją jednocześnie od środka. Wlany beton znajduje się nadal na równi z poziomem dna. Czyli nadal nie mamy "fundamentu". Jeśli dno ma szanse pracować (fala, nurt, itd) to pomost nie będzie stabilny i trwały.T.  (2012/01/02 22:10)

irex


Ja proponuje jeszcze co innego, rury pcv wbijamy i zalewamy betonem sprawdzone pomosty na rurkach stoją na jeziorku już trzeci sezon.



A jak to zalać skoro w rurze będzie woda ?

Jak już rura jest  wbita w dno za pomocą pompy wyciągniesz całą wodę ale to nie koniec zabawy.W ten sposób odlany filar nie będzie zbyt trwały bo nie posiada zbrojenia.Jak chcesz zrobić pomost i nie mieć z nim kłopotów to zainwestuj w rury lub profile ze stali nierdzewnej i wykonaj z nich wszystkie słupy nośne.Przynajmniej ze słupami masz spokój do końca życia. (2012/01/02 23:04)

u?ytkownik97843


W temacie olchy - wiedzy ani doświadczeń nie posiadam więc się nie wypowiem.
Dokładne - czyli skuteczne pokrycie wspomnianą osłoną chlorokauczukową stalowego pomostu spawanego (a nawet skręcanego śrubami) - ze względu na gabaryty i montaż jest niemożliwe ("chałupnicza" metoda budowy i montażu). Podpory w 99% przypadków są wbijane w dno a to spowoduje naruszenie powłoki.
T.

Jak jest niemożliwe ? Pomalowanie pistoletem jest niemożliwe ? Dziś jedyne co ogranicza to tylko kwestia zasobności portfela , czasu i sposobności. Jaki masz problem z pomalowaniem pospawanej konstrukcji za pomocą ogólnie dostępnych środków ? To tylko kwestia sposobności : jeżeli ktoś ma na przykład dostęp do "Kewitu " ( pompa ) w zaprzyjaźnionym zakładzie specjalizującym się w konstrukcjach stalowych to zleca usługę ,  płaci a więc i  wymaga -  i tyle w temacie. Poza tym gabaryt konstrukcji pomostu  to tylko kwestia indywidualnych potrzeb - to nie musi być przecież weilki dok , a za to nieduży pomost , którego konstrukcja została wykonana ze stali ( spawana lub skręcana ).  Mniejsze konstrukcje można stawiać na felgach samochodowych (przyspawanych do konstrukcji ). Jednakże aby taki pomost postawić - konieczne jest użycie pompy - ułatwiającej zagłębienie się takiej kombinowanej podstawie w dnie. Z czasem "stojaki "z felg - zamulają się totalnie i taki pomost jest bardzo stabilny.  Jedyne co mogłoby ograniczać ten pomysł , to odtlenione dno , z którego mogłyby się uwolnić gazy gnilne -wywołując przez to uszczerbek na stanie ekologicznym , a tego przecież nie chciałby nikt... (2012/01/02 23:13)

u?ytkownik97843


Na rynku obecne są także pomosty plastykowe ( które można zdemontować). Takie kładki produkuje wiele firm. (2012/01/03 09:21)

u?ytkownik97843


Jeżeli pomost ma być drewniany to najlepiej z dębu a deski z olchy... Pale też można zrobić z olchy , która ma tę zaletę ,że twardnieje dodatkowo w wodzie i w ogóle jest jakby stworzona do wbijania pali czy innych prac wodno -podwodnych.Pale zawsze wbija się "przez coś " - nigdy nie bije się bezpośrednio  w kołek. Należy użyć dystansu. (2012/01/03 09:26)

Pitbul


W temacie olchy - wiedzy ani doświadczeń nie posiadam więc się nie wypowiem.
Dokładne - czyli skuteczne pokrycie wspomnianą osłoną chlorokauczukową stalowego pomostu spawanego (a nawet skręcanego śrubami) - ze względu na gabaryty i montaż jest niemożliwe ("chałupnicza" metoda budowy i montażu). Podpory w 99% przypadków są wbijane w dno a to spowoduje naruszenie powłoki.
T.

Jak jest niemożliwe ? Pomalowanie pistoletem jest niemożliwe ? Dziś jedyne co ogranicza to tylko kwestia zasobności portfela , czasu i sposobności. Jaki masz problem z pomalowaniem pospawanej konstrukcji za pomocą ogólnie dostępnych środków ? To tylko kwestia sposobności : jeżeli ktoś ma na przykład dostęp do "Kewitu " ( pompa ) w zaprzyjaźnionym zakładzie specjalizującym się w konstrukcjach stalowych to zleca usługę ,  płaci a więc i  wymaga -  i tyle w temacie. Poza tym gabaryt konstrukcji pomostu  to tylko kwestia indywidualnych potrzeb - to nie musi być przecież weilki dok , a za to nieduży pomost , którego konstrukcja została wykonana ze stali ( spawana lub skręcana ).  Mniejsze konstrukcje można stawiać na felgach samochodowych (przyspawanych do konstrukcji ). Jednakże aby taki pomost postawić - konieczne jest użycie pompy - ułatwiającej zagłębienie się takiej kombinowanej podstawie w dnie. Z czasem "stojaki "z felg - zamulają się totalnie i taki pomost jest bardzo stabilny.  Jedyne co mogłoby ograniczać ten pomysł , to odtlenione dno , z którego mogłyby się uwolnić gazy gnilne -wywołując przez to uszczerbek na stanie ekologicznym , a tego przecież nie chciałby nikt...


Oczywiście wszystko można :) Proponuję jednak ponownie przeczytać tytuł :))Podczas użytkowania warto sprawdzać stan techniczny co jakiś czas bo...http://forum.wedkuje.pl/post/wypadek-na-pomoscie/390210/0#0 T. (2012/01/03 15:19)

u?ytkownik97843


W temacie olchy - wiedzy ani doświadczeń nie posiadam więc się nie wypowiem.
Dokładne - czyli skuteczne pokrycie wspomnianą osłoną chlorokauczukową stalowego pomostu spawanego (a nawet skręcanego śrubami) - ze względu na gabaryty i montaż jest niemożliwe ("chałupnicza" metoda budowy i montażu). Podpory w 99% przypadków są wbijane w dno a to spowoduje naruszenie powłoki.
T.

Jak jest niemożliwe ? Pomalowanie pistoletem jest niemożliwe ? Dziś jedyne co ogranicza to tylko kwestia zasobności portfela , czasu i sposobności. Jaki masz problem z pomalowaniem pospawanej konstrukcji za pomocą ogólnie dostępnych środków ? To tylko kwestia sposobności : jeżeli ktoś ma na przykład dostęp do "Kewitu " ( pompa ) w zaprzyjaźnionym zakładzie specjalizującym się w konstrukcjach stalowych to zleca usługę ,  płaci a więc i  wymaga -  i tyle w temacie. Poza tym gabaryt konstrukcji pomostu  to tylko kwestia indywidualnych potrzeb - to nie musi być przecież weilki dok , a za to nieduży pomost , którego konstrukcja została wykonana ze stali ( spawana lub skręcana ).  Mniejsze konstrukcje można stawiać na felgach samochodowych (przyspawanych do konstrukcji ). Jednakże aby taki pomost postawić - konieczne jest użycie pompy - ułatwiającej zagłębienie się takiej kombinowanej podstawie w dnie. Z czasem "stojaki "z felg - zamulają się totalnie i taki pomost jest bardzo stabilny.  Jedyne co mogłoby ograniczać ten pomysł , to odtlenione dno , z którego mogłyby się uwolnić gazy gnilne -wywołując przez to uszczerbek na stanie ekologicznym , a tego przecież nie chciałby nikt...


Oczywiście wszystko można :) Proponuję jednak ponownie przeczytać tytuł :))Podczas użytkowania warto sprawdzać stan techniczny co jakiś czas bo...http://forum.wedkuje.pl/post/wypadek-na-pomoscie/390210/0#0 T.

No , tak . Celna uwaga . Już wczoraj chciałem zaprzestać dalszych wywodów na temat pomostów z metalu ,ale doklepałem kilka zdań i na tym koniec. Tytuł to faktycznie , jak byk " Budowa drewnianego pomostu ". (2012/01/03 16:42)

Artur z Ketrzyna


Jakieś żywiczne (może sosna). Zanim powbijasz (a sądząc po okolicznościach przyrody masz czas) - nasącz to co spocznie pod wodą (a zwłaszcza w ziemi i mule) jakimś impregnatem. Może to być zużyty olej silnikowy pod warunkiem, że po dwóch dniach moczenia w oleju, pale obeschną  w suchym pomieszczeniu (drewno ma czas na "zassanie" oleju i zatrzymanie go w swej strukturze). Taka metodyka pozwala na przedłużenie "żywotności" pali nie stanowiąc zagrożenia dla wody. Trwalsze niż metalowe ... pod warunkiem, że na budowę pomostu masz odpowiednie zgody (a zwłaszcza w przypadku budowy MOSTU :)pozdrawiamT.

Kolego jeśli nie jesteś czegoś pewien to nie proponuj! Przepalony olej silnikowy to trucizna! Zawiera siarczany, tlenki węgla i inne toksyny! Jego nie wolno wylewać do ścieków, a ty chcesz go użyć w naturalnym środowisku? Drzewo nawet po wytarciu i wyschnięciu będzie powoli te związki uwalniać do wody!

Dobra rada to pale wykonaj z dębu, dąb w mule się konserwuje , jedynie w części styku z wodą będzie powoli się starzał, ale powinien wytrzymać około 15-20 lat. Na zimę okładaj słomą a lud nie będzie tak dewastował struktury drewna. Możesz też w sklepach poszukać profesjonalnych do tego impregnatów.

Drzewo żywiczne uwalnia żywicę do wody dlatego nie do końca jest wskazane, W akwarystyce nie używa się korzeni drzew żywicznych iglastych do zdobienia akwarium, a jedynie korzenie drzew liściastych. (2012/01/03 18:17)

manisz45


cześć , jak mogę zasugerować to pale wkręć w dno a nie wbijaj. Taka metoda jest ponoć łatwiejsza i lepsza dla pomostu. (2012/01/03 23:13)

Pitbul


@Artur napisał:"Na zimę okładaj słomą a lud nie będzie tak dewastował struktury drewna. Możesz też w sklepach poszukać profesjonalnych do tego impregnatów."
Wszystko zależy od tego jaki lud zamieszkuje okolicę. Jak wandale i chamy to żadna słoma nie pomoże...Profesjonalne impregnaty do drewnianych konstrukcji zanurzonych nie różnią się toksycznością od tego co zaproponowałem.miłego dniaT. (2012/01/04 16:21)

u?ytkownik97843


@Artur napisał:"Na zimę okładaj słomą a lud nie będzie tak dewastował struktury drewna. Możesz też w sklepach poszukać profesjonalnych do tego impregnatów."
Wszystko zależy od tego jaki lud zamieszkuje okolicę. Jak wandale i chamy to żadna słoma nie pomoże...Profesjonalne impregnaty do drewnianych konstrukcji zanurzonych nie różnią się toksycznością od tego co zaproponowałem.miłego dniaT.

Koledze Arturowi chodziło zapewne o to , by nie umieszczać pomostu od strony nawietrznej , tak aby napychająca kra LODU , nie zdemolowała budowli . Rzeczywiście , pomosty buduje się od strony zawietrznej i przy uwzględnieniu maksymalnego przyboru wody ( aby nie zatonął gdy LÓD zacznie tajać ). (2012/01/05 13:00)