Zaloguj się do konta

Browning - serwis

utworzono: 2012/02/09 14:28
mrJointeX

witam
wiecie czy jest serwis BROWNING-a w polsce? tam gdzie jez ten przelaczni biegu wstecznego jest luz.
poszedlem do sklepu gdzie go kupilem to gosci powiedzial mi ze ta firma wycofala gwarancje i raczej sie nic z tym nie da zrobic. co myslicie?
z góry dzieki [2012-02-09 14:28]

mrJointeX

[2012-02-09 14:23]

DelTor0

Cos nie wydaje mi sie ze mozna tak sobie gwarancje wycofac. Sciema, poprostu sklepowi nie chce sie kolowrotka odsylac.

Co do serwisu, to jak mialem pare pytan co do wedki to kontaktowalem sie niemieckim(ciekawe kiedy w PL doczekamy sie takiego podejscia do klienta jak tam) 

http://www.browning-fishing.com/Contact_Us.html

[2012-02-09 14:56]

mrJointeX

to samo powiedzial ten ze sklepu powiedzial ze do niemiec wyslac ale to mi sie nie bedzie oplacac bo wysylka tab.. bla bla bla i mowie ze co mnie to jak to on mi to sprzedal to niech on za wysylke placi [2012-02-09 15:05]

mrJointeX

to samo powiedzial ten ze sklepu powiedzial ze do niemiec wyslac ale to mi sie nie bedzie oplacac bo wysylka tab.. bla bla bla i mowie ze co mnie to jak to on mi to sprzedal to niech on za wysylke placi [2012-02-09 15:05]

JaroDaw

Za naprawę gwarancyjną odpowiada sprzedawca, chyba że sami skontaktujemy się z przedstawicielem producenta. Klienta nie musi interesować, czy serwis jest w Polsce, czy w Azji, bo przysługuje mu dwa lata gwarancji. Jak nie przyjmą Ci kręcioła w sklepie, idź do UOKiK. [2012-02-09 15:10]

Przemo-77

Browning ma najniższy serwis w Niemczech tak jak Daiwa. Czytałem podobny post o serwisie Daiwy. Ktoś nie mógł wymusić naprawy sprzętu w Polsce i zadzwonił do Niemiec. Tam (po niemiecku) wyjaśnił o co chodzi facetowi z serwisu. Potem wysłał mu kręcioł. Faszyści go naprawili bo to była jakaś błahostka i w ramach przeprosin za oszusta polaczka przysłali mu jeszcze jeden nowy kręcioł. Może znajdź kogoś kto mówi po niemiecku i uderz telefonicznie do serwisu w Niemczech, albo skontaktuj się z przedstawicielem handlowym browninga i opowiedz mu o tym sprzedawcy.

 
[2012-02-09 15:44]

LukaszMag

Porażka jakaś taki sklep... W 100% zgadzam się z Kolegą JaroDaw, sprzedawca ma obowiązek odesłać i ustalić wszystko z serwisem. Klient ma być zadowolony! 
Czasami żałuję, że w Białymstoku nie ma Daiwy, Cormorana, Browninga, Shakesprearea. Jednak, jakbym potem miał ciągać się z serwisem za młynek czy kij za kilka setek to serdecznie dziękuję.  [2012-02-09 15:48]

mrJointeX

on mowil ze moze to tam wyslac ale jakby cos z mojej winy bylo to zostane wszystkimi kosztami obciazony a z tego co slyszalem to kiedys serwis byl. browninga uwazalem za bdb firme chyba tak jak mowiliscie znajde kogos co gada po niemiecku i sie z nimi skonsultuje jezeli sie nie dogadam ze sprzedawca a wiecie jakie moga byc koszty wysylki do niemiec [2012-02-09 16:05]

Przemo-77

Jakie koszty?  Ten sprzedawca to robi cie w bola jak tylko chce. Jak masz kwity na swój sprzęt to oddajesz go do sprzedawcy i reszta gówno cię obchodzi. Zresztą przegadaj to z Rzecznikiem Praw Konsumenta w swoim mieście.



[2012-02-09 16:36]

mrJointeX

ok dzieki wszystkim
[2012-02-10 08:08]

macros111

Za naprawę gwarancyjną odpowiada sprzedawca, chyba że sami skontaktujemy się z przedstawicielem producenta. Klienta nie musi interesować, czy serwis jest w Polsce, czy w Azji, bo przysługuje mu dwa lata gwarancji. Jak nie przyjmą Ci kręcioła w sklepie, idź do UOKiK.

Brawo ,konkretna i ciekawa odpowiedz .


[2012-02-11 13:58]