Brda na odcinku Bydgoszcz-Tuchola lub Drwęca Toruń

/ 10 odpowiedzi
Witam kolegów i koleżanki. Na wstępie zaznaczę, że doświadczenia z panem pstrągiem nie mam żadnego, poza tym wędzonym na talerzu :) -generalnie zębate i okonie na jeziorach. Ale bardzo chciałbym spróbować swoich sił na rzece z tą piękną rybką. Pytam o Brdę, bo jestem z Inowrocławia i chyba tu mam najbliżej + Drwęca k. Torunia. Sprzętowo raczej ogarnę okoniówką 2,6m, c.w. 21g + kręcioł 2500 z plećką 0,06 (tu też pytanie czy lepiej nawinąć żyłkę). Pomożecie??Michał
lasvegas


Ucięło mi tytuł o "gdzie warto się wybrać" (2014/03/19 20:25)

kux


Nie doradzę, bo rzeka to nie moja bajka, ale miło wiedzieć, że nie ja jeden z Inowrocławia tu jestem :) (2014/03/24 15:41)

grisza-78


Wahałem się czy odpisać, bo każdy szanujący się pstrągarz raczej nie zdradza swoich miejscówek. Tylko ze względu na to, że Brda jest dużą rzeką, podpowiem ci trochę kolego. Szanse na złowienie pstrąga masz w zasadzie na każdym odcinku Brdy. Mimo, iż w tej rzece jest jeszcze trochę kropkowanych profesorów, to ciężko będzie o okaz, jeśli złapiesz kontakt z rybą, to będzie to z reguły typowy czterdziestak, ale na początek to jest i tak spoko. A tak w ogóle, to pewnie na początek i tak nie będziesz szukał okazów, tylko jakiegokolwiek kontaktu z potokowcem ;) A więc pytasz o odcinek między Bydg. a Tucholą. Rzeki w okolicach Bydg. nie znam, więc nie podpowiem, natomiast odcinki w okolicach Tucholi znam dobrze ( bo tu mieszkam). Śmiało możesz ruszyć do m. Woziwoda i iść w górę lub w dół rzeki. Łowiłem pstrągi w tamtych okolicach. Jeśli chcesz pojechać jeszcze wyżej, czyli np. Rytel , Lutom , Żukowo, to też jest ok. Brda jest ciekawa wszędzie. Jeśli nie chcesz wypuszczać się tak daleko, to zajedź do Świtu. Tu Brda jest sporo głębsza, no i do tego oprócz pstrągów możesz liczyć też na ładne klenie, czy jazie. Możesz zejść aż do Piły - Młyn, pamiętaj, że jest takie coś, jak "Rezerwat Doliny Rzeki Brdy" i tu są osobne, odmienne zasady wędkowania i poruszania się po rezerwacie. Poszperaj trochę w necie na ten temat. Nie napiszę więcej, bo palec boli już od stukania w klawiaturę, no i browarek czeka ;) Powodzenia nad tą Brdą, jak możesz to daj później znać gdzie i co połowiłeś. Pozdro!!! (2014/03/24 23:57)

lasvegas


Migi444 i grisza78 -wielkie dzięki! Grisza, dwa wieczory przewalałem net i albo informacje b.ogólne albo jeden pisze a dwóch zaprzecza (jak to z resztą na forum :) . Na wiele nie liczę ale gdyby udało mi się coś wyskubać z wody (albo i nie) dam znać co, jak i gdzie. Jeszcze raz dzięki koledzy, pozdrawiam (2014/03/25 18:01)

lasvegas


Nie doradzę, bo rzeka to nie moja bajka, ale miło wiedzieć, że nie ja jeden z Inowrocławia tu jestem :)
Myślę, że jest nas znacznie więcej ;) (2014/03/25 18:06)

lasvegas


No i byłem (właściwie to byliśmy z kumplem)! Sorki, że tak późno piszę ale z kompem problemy przejściowe miałem. Zaczęło się od informacji, w piątkowe 25.03 popołudnie (wyjazd w sobotę :), o konieczności posiadania imiennego pozwolenia na wejście z wędką na teren rezerwatu-oczywiście bez wędki hulaj dusza: psy, rowery, chuje muje, palenie czarownic dozwolone...  No i po kolei nasz skarbnik-nie ma, OPZW Byd (bardzo miła pani)-jak skarbnik nie ma to lipa ( z resztą żaden w Inowrocławiu) ale damy tel do Tucholi, skarbnik Tuchola (miły człowiek)- sorki ale jutro mnie nie ma, dam tel do prezesa koła z Gostycyna, ten nie odbiera :D O co tu zapie*dala sobie myślimy?!! No nic, decyzja podjęta-jedziemy, co najwyżej służbom kontrolującym wypłaczemy swoją bolesną historię. Dojechaliśmy do Woziwody-piękna okolica, piękna woda! W pierwszych 20 min zrywam wobka Rapala, cykadę i ogonek Spinmada-boli :/ .Kolega trochę mniej rozrzutny ale straty ma też :D. Popróbowałem jeszcze trochę na 5 cm poppera, żabki, gumki ale nic. Być może to nasze poruszanie się jak stado bawołów przeprawiających się przez Nil miało wpływ na brak kontaktu z rybą ale...niee, to na pewno nie to!! Przejazd do Świtu i tam widok wbijającego się na tarło do Rudy 3 kg szczupaka. Po drodze do domu zjazd pod elektrownię wodną koło Tryszczyna i pod samym brzegiem ogromny kleń albo jaź (pod 2 kg myślę) dostojnie przepływa przez ławicę cierników..Całość wynagradzamy sobie solidną porcją karkówki z rusztu w Stopce i stwierdzamy, że chyba (póki co) pozostaniemy przy drapieżnikach jeziorowych- tam naprawdę jesteśmy na swoim podwórku. No chyba, że uda nam się załapać na korepetycje terenowo-praktyczne z doświadczonym "pstrągażem" :) Pozdrawiam! (2014/04/10 00:10)

grisza-78


Szkoda, że nie udało się żadnego piegusa wyjąć, ale będzie na to jeszcze czas. Może było tak, że chwilę przed wami ktoś maszerował brzegiem rzeki i miał więcej szczęścia ( tak nieraz bywa). Pozdro serdeczne. (2014/04/10 19:43)

mike217


Byłem wczoraj na odcinku od papierni do elektrowni opławiec. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu dostałem 25 pstrążków na suchą muszkę. Wszystko maluchy 10-14 cm, wszystkie w nienagannej formie natychmiast wróciły do wody. Żal tylko że zaraz do tych ryb dobiorą się kmioty z robakami. Pozdrawiam M.H (2014/04/11 08:28)

Migi444


W tym roku nie widziałem jeszcze żadnych kusoli !!!! Ogólnie to nigdy nie ma ich za dużo najcześciej widze ich na łuku  przy ujęciu wody na Czyżkówku ale od strony Jachcic . No i na działkach jeden Pan zrobił sobie dojście do wody gdzie notorycznie w nocy wędkuje (aby się dostać do tego miłego pana niestety trzeba mieć klucz od bramy działek). Zaniepokoiła mnie natomiast sytuacja w Opławcu koło kładki dla pieszych znalazłem tam ołowiane ciężarki od sieci leżące na kamieniach po prawej stronie kładki. Idąc w górę rzeki spotykałem czasami pudełka po robalach ale nigdy wędkarza.

 

(2014/04/11 13:54)