Bolonka na wody stojące?

/ 24 odpowiedzi
Czy bolonka nadaje sie do łowienia na jeziorze?
użytkownik57785


Oczywiście. Wprawdzie jest to wędeczka stworzona z myślą o wędkowaniu wodach płynących np. na przepływankę, ale w metodach odległościowych na wodzie stojącej też się spisze tak jak odległościówka. (2011/12/03 13:39)

karol94


Witam
Dołączam pytanie:
Czy Bolonka ma strukturę twardego kija czy jest raczej miękka (coś jak bat) ?
Jak długo łowię bolonki w ręku nie miałem :)
Pozdrawiam (2011/12/03 13:48)

torman


Dzieki za odpowiedz. Chce kupic wędke splawikową a wybór bolonek jest wiekszy i są tansze więc stąd moje pytanie (2011/12/03 13:49)

użytkownik95830


Oczywiście. Wprawdzie jest to wędeczka stworzona z myślą o wędkowaniu wodach płynących np. na przepływankę, ale w metodach odległościowych na wodzie stojącej też się spisze tak jak odległościówka.

 Metoda bolońska to po prostu metoda odległościowa - tyle , że przeniesiona nad brzeg dużej , głębokiej rzeki - gdzie aktywne żerowo ryby często łowi się w odległości 40 m i więcej ( potocznie zwie się ją "przepływanką odległościową , choć ta potoczna nazwa nie do końca oddaje charakter całej metody ).. Bolonka to rodzaj wędki (coś jak mocny bat wyposażony w przelotki ) , którą uzbraja się w ciężki zestaw ( minimum 4 -8 g aż do 35 g a nawet na  więcej skończywszy )  , ze spławikiem mocowanym na stałe . Bolonkę można stosować na wodach stojących , najczęściej zaś gdy : głębokość łowiska jest znaczna a odległość rzutu niewielka ( trochę na przekór "funkcjom "jaką sprawuje ten kij nad rzeką ).Z taką sytuacją można mieć do czynienia np : w czasie łowienia leszcza , kiedy ta nieco deprymująca długość kija -  pozwala na pewniejszy hol tej ryby.Mocną bolonką ( , ale mocną !) można też łowić na płyciznach , spore liny  - długość pięcio - sześciometrowa pozwala na podebranie silnej ryby , w momencie kiedy znajduje się ona np tuż za pasem roślinności ( podbierak też musi mieć wtedy długość 3,5 m , np : Cormoran Classic ).Bolonkę można stosować nawet w "niedzielnym łowieniu " płotek ,okonków i krąpików - jeśli kogoś to hajcuje i sprawia szczególną frajdę. Zawsze będzie to jednak wynalazek , nieodrodnie kojarzący się z wodą płynącą ( jak już Mastiff słusznie stwierdził ) (2011/12/03 21:24)

użytkownik95830


Nie zalecałbym kupna bolonki na wody stojące , wyłącznie dla kaprysu albo dla zasady łamania konwenansów. Czy nie lepiej zainwestować w jakiś gustowny teleskop albo "odległościówkę " teleskopową ? ( tzw telematche ) ? W ofercie są też wszelkiego rodzaju kije trójskładowe , a nawet delikatne , dość długie spinningi teleskopowe nadawałyby się do połowu na spławik ( o ile zakres zalecanego gramażu wyrzutowego pasowałby do tej metody ). Dlaczego akurat wędka , której format zaczyna się w zasadzie od 4 m wzwyż ( 10 m ? Pamiętajmy też o jednej , nadzwyczaj ważnej rzeczy : otóż prawdziwe bolonki , produkowane są z myślą o finezyjnych połowach ryb rzecznych. Najlepsze bolonki w technice Reglass - produkuje włoska firma Veret , Maver oraz Milo.Kije o których rozprawia się na polskich forach , a które niesłusznie opatrzone są krzykliwą nazwą "BOLO " to tak naprawdę  zwykłe baty uzbrojone w przelotki.Sam dysponuję , jedną tylko bolonką , choć nie jest to "bolonka zwykła . Jest to kij do połowu w morzu  ryb prażmowatych - zdolny unieść masę do 5 kg ( akcja pozwala na podniesienie sporej 2 kg ryby i wprowadzić ją do podbieraka , gdy znajduje się ona w krytycznym momencie holu co spowodowane jest takim czynnikiem jak : oddzielająca mnie od wody roślinność pływająca itp ).
(2011/12/03 21:38)

użytkownik96129


Kolego torman.
Jeśli nie potrzebujesz zarzucać dalej jak 20-30m, to bolonka sprawdzi się wyśmienicie do połowu leszczy, linów, dużych płoci, a nawet kilku kilowych karpi.
Wiem to z własnego doświadczenia.
Nie sugeruj się książkowymi teoriami. (2011/12/03 22:31)

Randal


Przeczytajcie. http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=297 (2011/12/03 22:56)

kasalka


Kolego torman.
Jeśli nie potrzebujesz zarzucać dalej jak 20-30m, to bolonka sprawdzi się wyśmienicie do połowu leszczy, linów, dużych płoci, a nawet kilku kilowych karpi.
Wiem to z własnego doświadczenia.
Nie sugeruj się książkowymi teoriami.


Masz rację. Pierdzielić konwenanse.
Z powodzeniem można bolonki używać do każdej metody spławikowej. Pomijając przepływankę, Bolonka świetnie sprawdza się (jak np. bat) przy połowie żywca.
"torman" w jaki sposób chcesz wykorzystać bolonkę na jeziorze? Wędki te mają swoje wady. Małe, bardzo małe prześwity przelotek- więc właściwie tylko spławik stały itp...
Inna wada to ciężar. Dobra bolonka to lekka bolonka, cena niestety nieproporcjonalnie wyższa. (2011/12/03 23:44)

użytkownik96732


Kolego torman.
Jeśli nie potrzebujesz zarzucać dalej jak 20-30m, to bolonka sprawdzi się wyśmienicie do połowu leszczy, linów, dużych płoci, a nawet kilku kilowych karpi.
Wiem to z własnego doświadczenia.
Nie sugeruj się książkowymi teoriami.


Na karpie , bolonka nie wcale jest dobra . Wszystko też zresztą zależy od łowiska : jeśli jest to staw z nagim lustrem wody i nie zależy nam na tym , by ryby nie dręczyć długim holem - daje się wyjąć karpie do kilku kg. Jeżeli jednak jest to mocno zarośnięte grążelami jezioro (patrz zdjęcie ) - na niewiele  się zda ten kijaszek , co  nie umniejsza wcale zdolnościom łowcy... Po prostu wędkarz powinien stawiać na rozwiązanie praktyczne a nie na magnetyzm mody na "bolonki " czy "super -ultra "odległościówki.Nigdy nie kupuj bolonki na karpia ! Bolonka , szczególnie te tańsze i zwykłe ( nie morskie tak jak moja )  mają delikatne przelotki. Natomiast najdroższe modele to już w ogóle Jajko Faberge - są to kije specjalistyczne , wymagające od użytkownika dużej znajomości metody , wyczucia i wprawy w posługiwaniu się.  Często kupuje się bolonkę przy której ostatnią przelotkę gaszącą - należy wkleić własnoręcznie - gdyż jej  "istnienie " na wędce  - mogłoby zakończyć się awarią. (2011/12/04 00:13)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik96732


Kolego torman.
Jeśli nie potrzebujesz zarzucać dalej jak 20-30m, to bolonka sprawdzi się wyśmienicie do połowu leszczy, linów, dużych płoci, a nawet kilku kilowych karpi.
Wiem to z własnego doświadczenia.
Nie sugeruj się książkowymi teoriami.


Masz rację. Pierdzielić konwenanse.
Z powodzeniem można bolonki używać do każdej metody spławikowej. Pomijając przepływankę, Bolonka świetnie sprawdza się (jak np. bat) przy połowie żywca.
"torman" w jaki sposób chcesz wykorzystać bolonkę na jeziorze? Wędki te mają swoje wady. Małe, bardzo małe prześwity przelotek- więc właściwie tylko spławik stały itp...
Inna wada to ciężar. Dobra bolonka to lekka bolonka, cena niestety nieproporcjonalnie wyższa.

A właśnie , że nie kupuje się wędki dla łamania konwenansów , ale przede wszystkim dla zaspokojenia praktycznych potrzeb. Jeżeli  mam wędkę o ciężare wyrzutowym 40 - 80  g a potrzebne jest mi wędzisko na spławik , np : do połowu płoci - to będę szukał tak długo odpowiedni kij aż znajdę .Jeśli zaś potrzebuję wędkę spławikową na karpia - to kupię teleskop z odpowiednim ciężarem wyrzutowym i akcją - przy czym na pewno nie będzie to bolonka ( chyba że morska , do połowu ze skał , taka na jaką łowię liny). Po co łowić żywca  na wędkę z napisem  "bolo" - skoro dużo przyjemniej łowi się drobne ryby na 3 - 5 m bata ? Jak wcześnie wspomniałem panuje tutaj całkowita dowolność : jeżeli zatem ktoś chce mieć bolonkę - to KUPUJE I PRÓBUJE . Wszystko w temacie. (2011/12/04 00:23)

kasalka


cyt. "Gabori": A właśnie , że nie kupuje się wędki dla łamania konwenansów , ale przede wszystkim dla zaspokojenia praktycznych potrzeb....
Nie przecz sam sobie.
Sam używam spiningu 2.40m (już mi się nie chce w koło zbiornika, wzdłuż rzeki chodzić) jako bardzo poręczną wędkę na spławik z pontonu. Wspaniały widok. Niewielkie zanurzenie, drganie spławika, i jego wypłynięcie... i leszcz na haku. Albo drapieżnik z gruntu. Chwila namysłu, szkoda że słaby sprzęt.
Mylne jest takie podejście. Sprzęt nie ma wiele do rzeczy. Trzeba umieć wędkować, trochę doświadczenia i pokory.
Bolonka może mieć tą przewagę na jeziorze nad typową odległościówką (krótszą wędką), w razie bujnej roślinności przybrzeżnej, można mieć większą kontrolę nad zahaczoną rybą bliżej brzegu.
(2011/12/04 01:19)

użytkownik96732


cyt. "Gabori": A właśnie , że nie kupuje się wędki dla łamania konwenansów , ale przede wszystkim dla zaspokojenia praktycznych potrzeb....
Nie przecz sam sobie.
Sam używam spiningu 2.40m (już mi się nie chce w koło zbiornika, wzdłuż rzeki chodzić) jako bardzo poręczną wędkę na spławik z pontonu. Wspaniały widok. Niewielkie zanurzenie, drganie spławika, i jego wypłynięcie... i leszcz na haku. Albo drapieżnik z gruntu. Chwila namysłu, szkoda że słaby sprzęt.
Mylne jest takie podejście. Sprzęt nie ma wiele do rzeczy. Trzeba umieć wędkować, trochę doświadczenia i pokory.
Bolonka może mieć tą przewagę na jeziorze nad typową odległościówką (krótszą wędką), w razie bujnej roślinności przybrzeżnej, można mieć większą kontrolę nad zahaczoną rybą bliżej brzegu.
Moim zdaniem , możesz sobie łowić na wędki nawet o długości 1,5 m - mnie i innych  to zupełnie nie interesuje ani nie razi ! Jest nawet takie przysłowie doskonale oddające charakter mojego podejścia do cudzego sprzętu : "Nie ziębi mnie to , ani nie grzeje ". Jeśli zaś chodzi o owo łamanie konwenansów : sprzętu nie kupuje się dla zachcianki , zadaniem wędziska jest przede wszystkim bycie niezawodnym nad wodą , w sytuacji w zmaganiach z silną nieraz rybą. Może , aby wytłumaczyć w czym rzecz - posłużę się przykładem : mało doświadczony wędkarz pod wpływem impulsu kupuje wędzisko bolońskie. Być może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt , że zakupu dokonał ze świadomością obecności silnych intruzów takich jak karp i niewątpliwie pod wpływem niewłaściwych rad kolegów , albo dlatego, że chce mieć taką wędkę , ale nie bardzo wie jak jej używać. Każdy wybiera wędki jakie chce  , kupuje co chce -  jest to indywidualny wybór każdego z nas i nikt się tego nie czepia ani się tym nie interesuje. Dość problematyczna jest jednak sytuacja w której wędkarz wyposażony w ultra- delikatną wędkę , przedłuża czas holu do maksimum tylko dlatego , że kupił wędzisko tylko i wyłącznie z myślą o przyjemności własnej , wynikającej z dręczenia szamocącej się na końcu wędki , ryby.Albo weźmy też przykład tzw "ultraspinningu " ( łowienie na paprochy nanizane na mormyszki i miniaturowe główki jigowe oraz  żyłki rzędu 0,10  -0,12 mm ). Z rzeczoną metodą wiąże się niezbyt chlubny moim zdaniem "przyłów " - mianowicie niewymiarowe szczupaki , które często odzyskawszy wolność  - okaleczone są przez przynęty tkwiące w pysku. Czy to jest łamanie konwenansów ? W żadnym wypadku ! To jest po prostu coś co się nazywa "założeniem szpanu ", sytuacja gdzie :patologiczna potrzeba zabawy kosztem ryby , bierze górę nad zdrowym rozsądkiem i rzeczywistą , praktyczną potrzebą. (2011/12/04 09:38)

użytkownik96129


Gabori, gdzie ja napisałem, że bolonka to typowy sprzęt na karpie?

Łowiąc na bolonkę płotki nie złowiłeś nigdy leszcza, lina, albo karpia?
Bo ja dosyć często, a bolonka służy mi właśnie do tego żeby je zwabić blisko brzegu.
Nie muszę nęcić przez tydzień,  bo dzięki temu sposobowi mam je po dwóch dniach, najwyżej trzech dniach.
Jak już mam pierwszego garbuska w łowisku, to zmieniam wędkę.

Kolega jest amatorem a nie wyczynowym zawodnikiem (bo gdyby nim był nie zadawał by takich pytań), więc nie wciskajcie mu do ręki sprzętu jakim posługują się sportowcy, albo namawiajcie do kupna na każdą rybę innego kija.
Amatorowi do łowienia na spławik najbardziej powinna spasować bolonka.

(2011/12/04 10:44)

użytkownik96732


Gabori, gdzie ja napisałem, że bolonka to typowy sprzęt na karpie?

Łowiąc na bolonkę płotki nie złowiłeś nigdy leszcza, lina, albo karpia?
Bo ja dosyć często, a bolonka służy mi właśnie do tego żeby je zwabić blisko brzegu.
Nie muszę nęcić przez tydzień,  bo dzięki temu sposobowi mam je po dwóch dniach, najwyżej trzech dniach.
Jak już mam pierwszego garbuska w łowisku, to zmieniam wędkę.

Kolega jest amatorem a nie wyczynowym zawodnikiem (bo gdyby nim był nie zadawał by takich pytań), więc nie wciskajcie mu do ręki sprzętu jakim posługują się sportowcy, albo namawiajcie do kupna na każdą rybę innego kija.
Amatorowi do łowienia na spławik najbardziej powinna spasować bolonka.



Ja nie pisałem Kolego , że doradzasz bolonkę jako sprzęt na karpie . Nie wątpię też , że bolonka to wędka za pomocą której można efektywnie złowić : leszcza , lina płoć czy nawet mniejsze karpie . Moje prze,myślenia na temat bolonki również wynikają z czystej empirii.
(2011/12/04 11:11)

użytkownik96732


Gabori, gdzie ja napisałem, że bolonka to typowy sprzęt na karpie?

Łowiąc na bolonkę płotki nie złowiłeś nigdy leszcza, lina, albo karpia?
Bo ja dosyć często, a bolonka służy mi właśnie do tego żeby je zwabić blisko brzegu.
Nie muszę nęcić przez tydzień,  bo dzięki temu sposobowi mam je po dwóch dniach, najwyżej trzech dniach.
Jak już mam pierwszego garbuska w łowisku, to zmieniam wędkę.

Kolega jest amatorem a nie wyczynowym zawodnikiem (bo gdyby nim był nie zadawał by takich pytań), więc nie wciskajcie mu do ręki sprzętu jakim posługują się sportowcy, albo namawiajcie do kupna na każdą rybę innego kija.
Amatorowi do łowienia na spławik najbardziej powinna spasować bolonka.




Nie uważam też aby Twoje rady były niewłaściwe. Po prostu -jeżeli autorowi wątku podoba się bolonka ( a panienka z niej zgrabna i szczupła )   to niech :KUPUJE I PRÓBUJE ,ale na pewno nie ma co się wybierać z tą wędką specjalnie na te nieboże karpie , którymi nachalnie zarybia się rozmaitego kształtu zbiorniki.Powyżej wspomniałem już w jakich okolicznościach bolonka sprawdzi się na jeziorze . W zasadzie nie ma co grzęznąć w konserwatyzmie : kto mu zabroni iść na leszcza z 5 metrową bolonką i wagglerem ?Nikt ! Z drugiej strony wolta dla wolty może zakończyć się niezbyt szczęśliwie , przykładowa sytuacja : kolega idzie nad jezioro zarośnięte grążelami , aż tu nagle przynętę chwyta karp , taki powiedzmy na głodno 4 - 7 kg . I co wtedy ? I biega wędkarz po obłoconym brzegu , rybę , wędkę i siebie wykańcza - a karpie pięknie się przecież łowi na inne zestawy i inne kije. (2011/12/04 11:24)

użytkownik57785


Nie uważam też aby Twoje rady były niewłaściwe. Po prostu -jeżeli autorowi wątku podoba się bolonka ( a panienka z niej zgrabna i szczupła )   to niech :KUPUJE I PRÓBUJE ,ale na pewno nie ma co się wybierać z tą wędką specjalnie na te nieboże karpie , którymi nachalnie zarybia się rozmaitego kształtu zbiorniki.Powyżej wspomniałem już w jakich okolicznościach bolonka sprawdzi się na jeziorze . W zasadzie nie ma co grzęznąć w konserwatyzmie : kto mu zabroni iść na leszcza z 5 metrową bolonką i wagglerem ?Nikt ! Z drugiej strony wolta dla wolty może zakończyć się niezbyt szczęśliwie , przykładowa sytuacja : kolega idzie nad jezioro zarośnięte grążelami , aż tu nagle przynętę chwyta karp , taki powiedzmy na głodno 4 - 7 kg . I co wtedy ? I biega wędkarz po obłoconym brzegu , rybę , wędkę i siebie wykańcza - a karpie pięknie się przecież łowi na inne zestawy i inne kije.




Tak więc jest to przyłów, a tego nie przewidzisz i się nie ustrzeżesz. I nawet na bacika 3 m może wziąć karp 15 kilo.  (2011/12/04 11:39)

torman


Dziekuje za wszystkie uwagi. Jako że chce łowic też na spławik przelotowy to może faktycznie bolonka będzie niewłaściwa ze względu na małe przelotki jak pisze kasalka. Może jakas wędke polecicie  do 100 zł.Jezioro nie zarosnięte, 4 do 8 metrów głębokości, chce połowic płotki leszcze.  (2011/12/04 11:39)

użytkownik96129


Jakie małe przelotki?
Są odpowiednie do zestawów ze spławikami przelotowymi.
Sam łowię bolonką i jakoś mi przelotki nie przeszkadzają.
Stopery stosuj sznurkowe. (2011/12/04 11:53)

użytkownik57785


@kolter ma zupełna rację. Przecież jak sobie kupisz boloneczkę 5-8 m , to nie ustawiasz raczej większego gruntu, niż długość kija, także stoperka przez przelotki nie musisz przeciągać do zarzutu. Ja stosuje bolonkę Kongera 5 m jako odległościówkę i jest bardzo ok. (2011/12/04 11:59)

użytkownik95830


A ja tymczasem polecam konkretny model (e ) : http://www.e-sox.pl/wedka-mikado-sensual-light-float-360-5-28g.html   http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=1661    http://woblerek.pl/product.php?id_product=406   http://tanie-wedkowanie.abc24.pl/default.asp?kat=38967&pro=668126      http://www.bass-sklep.pl/wedka-robinson-bluebird-float-420-30g.html     http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/dragon-thytan-specialist-float-g2-a5-p22-k8011.html  http://www.bass-sklep.pl/wedka-dragon-thytan-specialist-x-match-420-20g.html        . Tak dużo wędek do wyboru -  i nie trzeba biedzić się z 8 metrową bolonką oraz  stoperami sznurkowymi ( lepsze są własnoręcznie wykonane z żyłki ) . (2011/12/04 14:01)

torman


Bardzo dziękuje wszystkim za odpowiedz. (2011/12/04 14:54)

torman


Dzięki za konkretne propozycje PhtirusPubis. Coś z tego może wybiore. (2011/12/04 14:59)

użytkownik95830


http://www.rybi-ogon.pl/Wedka-Robinson-Aquarius-Tele-Match-420m8-30g-p-2104.html    http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/cormoran-cormoran-bolo-g2-a7-p781-k3879.html http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/cormoran-carb-o-star-xt-g2-a5-p734-k9139.html (2011/12/04 21:02)