Zaloguj się do konta

BOLEŃ - rady, które mogą dać efekty.

utworzono: 2011/05/30 17:13
Roger 1

Witam.

Z góry przepraszam jeśli na forum pojawił się gdzieś ten temat. Wędkuję od wielu ładnych lat jednak nie udało mi się dorwać bolenia. W niedzielę (29 maj) wybrałem się na spinning (ODRA WROCŁAW), szykowałem się na szczupłego jednak brań 0. Ku memu zdziwieniu na dość długim odcinku rzeki bił boleń. Mam niby specjalne woblery boleniowe (polskiego producenta oraz jeden salmo) jednak bezskuteczne, w tym dniu i niestety nie tylko. Zachowywałem się tak cicho, że boleń przepływał niecały metr od brzegu. Żerował okrutnie, ale moje starania nie dały efektu. Czytałem sporo na ten temat ale nie mam już pomysłu, boleń nie chciał mojej żadnej przynęty. Podobno ważne jest nawet ubranie :) byłem wtopiony w naturę :)). Ściąganie przynęty było naprawdę różne, z przytrzymaniem, szybkie, powolne. Nie wiem co pisać dalej jednak proszę o radę co i jak robić w takich dniach i. Macie zapewne większą wiedzę, nie tylko teorię jak ja w sprawie tej rybki, z tąd mój post. Nie wiem co robiłem nie tak, proszę o rady dotyczące złapania bolenia. Pozdrawiam i dziękuję
Roger 1 [2011-05-30 17:13]

Jack14

Boleń "kocha" to co wpada do wody (plusk) i szybko ucieka.

Jak trafisz w miejsce żerowania to nawet jak ja z wolframem i gumą  8,0 cm masz szansę

[2011-05-30 17:42]

Roger 1

Dzięki bardzo za odpowiedź. Może jeszcze ktoś cokolwiek doradzi ? :) [2011-05-31 17:39]

striggley

ja tez w tym roku postanowiłem zapolować na rapkę i chetnie posłucham rad
[2011-05-31 17:41]

khakiprichi

łowie tą rybke od roku w tym byłem 5 razy na bolka i 4 sztuki padły,myśle że wszystko robisz ok,musisz być wytrwały.Przynęty na jakie ja kusze to  woblery hermes glooga,salmo tiny mały paproch a czasem niezawodny,spinmady a ostatnio na pstrągowego koguta zmusiłem do brania bolka którego męczył szwagier cały dzień,boleń bił na kancie główki i nic go nie interesowało założyłem tego koguta waga 3 gramy rzut w okolice żerowania i ściąganie przynęty pod powierzchnią wody  tak że ją widziałem z potrząsaniem szczytówki i bach sprzęgło zagrało odjazd i zszedł także warto kombinować tylko ciężko zaciąć na małe przynęty.wytrwałości i powodzenia!!!! [2011-05-31 18:15]

khakiprichi

a zapomniałem miałem salmo thrila i nic na niego nigdy nie złowiłem nawet brania!!!! [2011-05-31 18:36]

bosman9090

tak jak napisał kolega Jack14coś wpada do wody najlepiej biały nie za mały gumiś i zwijaj szybciej może się uda :)powodzenia życzę  [2011-05-31 22:22]

Roger 1

Witam.
Chyba dokupię woblery hermes glooga,salmo tiny. Dzięki wszystkim za pomoc. W wekkend wybiorę się na to samo miejsce, może się uda :) Pozdrawiam [2011-06-01 07:27]

Homegeon

Witaj, niezbędny jest upór i przebywanie nad wodą. Boleń bywa wybredny lecz jeżeli odpowiednio wytypujemy miejscówkę i podamy przynętę odpowiednio poprowadząc nasze szanse aby go złowić rosną.

Na chwile obecną nie wyobrażm sobie łowić na inne niż zrobione przez siebie woblery, to co oferuje polski sklepowy rynek przynęt na bolenia jest niesamowicie ubogi i mało skuteczny.

Miejsca w których najczęściej łowie bolenie to wszelkiego rodzaju przelewy, kamieniste rafy, kamieniste opaski, napływy - przelewy na szczycie główek - i warkocze główek.

Ważne żeby woda płynęła ponieważ gdy nurt mocno spowalnia na całej szerokości boleń rozpływa się po rzece i nie zajmuje swoich typowych miejsc żeru.

Przynęty prowadzę w ekspresowym tępie, bez żadnych poszarpywań ani zmiennego tempa prowadzenia. Namierzenie żerującego bolenia bądź potencjalnej miejscówki, celny rzut i b.szybkie sprowadzenie woblera.

Mam nadzieje, że chociaż trochę Ci mogłem pomóc.

Pozdrawiam!
[2011-06-01 14:07]

Roger 1

Witam kolegę Homegeon.
Rzeka na miejscu gdzie tak dawał boleń była strasznie spokojna. Na drugi raz zawsze będę prowadził przynętę b.szybko. Tak robiłem na początku, jednak później w akcie desperacji kombinowałem :) Może to zaważyło na niepowodzeniu. Jak pogoda dopisze przejdę się w to samo miejsce w sobotę lub niedzielę (a może w każdy dzień :)). Dam znać jak się wybiorę. Dzięki za odpowiedź, zastosuję się. Roger 1 [2011-06-01 18:16]

Marek Tczew

W zeszlym roku wedkarskim siedzialem nad Wisla , na biala rybe na szczycie glowki gdzie nurt rzeki nabiera rozpedu. Na skraju nurtu i lachy zazucilem gruntowke z martwa rybka nieliczylem na sukces a jednak po jakims czasie branie, dosc energiczne i zdecydowane nie zastanawialem sie dlugo , zaciolem i po niezbyt dlugim holu oczom niewieze ...bolen . Niemam zdiecia ale obiecalem sobie ze kazda nastepna wyprawa na ryby bedzie dokumentowana . Bialej ryby niewiele zaneta zbyt luzna i woda zaszybko ja zozmywala. Ale przygoda O.K.   
[2011-06-01 19:26]

barrakuda81

Jeśli zachowasz ciszę na łowisku,wykorzystasz każde drzewo i krzak jako ukrycie i podrzucisz w odpowiednie miejsce NIESPŁOSZONEMU bolkowi salmo thrilla to na 90% jest twój i akcja skończy się pięknym odjazdem po potężnym,tępym walnięciu.Polecam akurat tę przynętę bo poprostu sie sprawdza.Trzeba rozpoznać łowisko,układ prądu,gdzie jest drobnica i co najważniesze zaobserwować skąd rapa atakuje i gdzie po ataku odpływa.Jeśli ustalisz w przybliżeniu trasę drapieżnika(boleń porusza się mniej więcej po okręgu,elipsie)to staraj sie aby twoja dość szybko poprowadzona przynęta przecięła tor jego ataku.Bądź cierpliwy i konsekwentny.Najlepiej na bolenie wybieraj się sam i w mniej uczęszczane przez wędkarzy rewiry.Rzuty najlepiej długie i celne i wcale nie muszą być ciche(bolka plusk intryguje i pobudza).Obserwacja wody i analiza to 50% sukcesu.Szczerze uważam bolenia za fantastycznego choć nie zawsze trudnego rywala.To naprawdę ryba dla każdego spiningisty.Trzeba ją tylko troche poznać.Połamania.
[2011-06-01 19:27]

Jack14

Jeśli "bolek" jest łatwą zdobyczą to co Ciebie bardziej intryguje w naszych wodach? [2011-06-01 19:32]

Robert55

Zaintrygowały mnie te powtarzające się rady o „wytrwałość”. Nie bardzo wiem co się za tym ma kryć? Ja zdecydowanie odradzam wytrwałe biczowanie wody bo większość popularnych przynęt jak nie złowi bolenie w pierwszych rzutach to nie złowi nic nawet za 3 dni. Jeśli nie możesz złowić polującego bolenia to jest bardzo tego konkretna przyczyna. Musisz dojść co jest tego powodem. I to jest cały pic i piękno wędkarstwa :)   [2011-06-01 20:48]

A próbował kolega "na lenia"? Oczywiście chodzi o łowienie boleni, bez głupich skojarzeń;) Metoda działa na główkach, najlepiej zarośniętych. Wystarczy woblerek 4-7cm uklejopodobny, wędka +3m, żyłka 0,22(to fizycznie 0,24-0,25, zmierzcie kiedyś mikrometrem, 90% wyrobów jest właśnie taka). Otóż siadasz kolego za krzaczkiem na szczycie główki, wędka ciut poza szczyt główki, i podajesz woblera na jakieś 2-5m za główkę w "przełamanie" mocnego i spokojnego nurtu. Od czasu do czasu delikatna zmiana prowadzenia, z mocnego nurtu w słaby i z powrotem. Hamulec raczej luźny, szpulę kołowrotka przytrzymujesz palcem. Mi sposób wiele razy się sprawdził. Do łowienia daleko w nurcie używam "Kastmasterów". Tanie i skuteczne. Tempo boleniowe (ile fabryka dała), to gruba przesada. Umiarkowanie szybkie jest w sam raz.

Spróbuj i napisz czy pomogło.

Pozdrawiam.

[2011-06-01 23:50]

Roger 1

Witam.
Postaram się wybrać w weekend, oby pogoda dopisała :) Napiszę jak było. Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za rady !!! [2011-06-02 07:30]

Roger 1

Witam.
Vyłęm wczoraj wieczorem i dziś rano, bolek nie szalał jak w zeszłym tygodniu. Oczywiście próbowałem jednak bez sukcesu. Nie zdążyłem kupić hermes glooga,salmo tiny, łowiłem na salmo trill 7 i spirit 7S. Niestety wielkie 0. Nadal będę walczył i dokupie inne przynęty. Może to coś zmieni :) Pozdrawiam
Roger 1

[2011-06-05 11:45]

piotrbiniu83

Witam. Ja dzisiaj rano wybrałem się z paprochami na okonie, gdy już miałem wracać chciałem obrzucać jedno miejsce.

Za drugim rzutem tępe przytrzymanie, po jakkimś 15  - 20 minutowym holu boleń 69 cm.

Żyłka główna 0,14 z najmniejszą agrafką, ale dałem radę. Przynętą było 3 cm kopytko koloru seledyn przezroczysty z brokatem i czerwonym grzbietem.

A tak poza nawiasem mówiąc też jak kolega wyżej robię sam woblery na bolenie bo w sklepach wielka LIPA

[2011-06-08 12:32]

piotrbiniu83

Witam. Ja dzisiaj rano wybrałem się z paprochami na okonie, gdy już miałem wracać chciałem obrzucać jedno miejsce.

Za drugim rzutem tępe przytrzymanie, po jakkimś 15  - 20 minutowym holu boleń 69 cm.

Żyłka główna 0,14 z najmniejszą agrafką, ale dałem radę. Przynętą było 3 cm kopytko koloru seledyn przezroczysty z brokatem i czerwonym grzbietem.

A tak poza nawiasem mówiąc też jak kolega wyżej robię sam woblery na bolenie bo w sklepach wielka LIPA

Aha. I było to na rzece Warcie



[2011-06-08 13:46]

piotrbiniu83

Witam. Ja dzisiaj rano wybrałem się z paprochami na okonie, gdy już miałem wracać chciałem obrzucać jedno miejsce.

Za drugim rzutem tępe przytrzymanie, po jakkimś 15  - 20 minutowym holu boleń 69 cm.

Żyłka główna 0,14 z najmniejszą agrafką, ale dałem radę. Przynętą było 3 cm kopytko koloru seledyn przezroczysty z brokatem i czerwonym grzbietem.

A tak poza nawiasem mówiąc też jak kolega wyżej robię sam woblery na bolenie bo w sklepach wielka LIPA

Aha. I było to na rzece Warcie



[2011-06-08 13:46]

Roger 1

Z wielkim żalem musze napisać, że nie potrafię sam zrobić przynęty. Za czasów wcześnej młodości łowiłem na haczyk bez zadziorowy - zgiętą szpilkę :) Sam też robiłem przypony na szczupłego z drutu (sztywny jak  cholera, jednak połapałem wiele szczupaków). To chyba jestem w d...ie :))
Pozdrawiam [2011-06-08 17:20]

piotrbiniu83

Potrafisz, tylko trzeba najpierw spróbować, żeby powiedzieć że ię nie umie Pozdro [2011-06-08 21:45]

cytryn74

Ja posiadam rózne woblerki na bolka jednak udało mi się go złapać dopiero na samoróbkę którą robiłem odziwo na wzór Gloga.Moja rada dużo dużo cierpliwości i jeszcze więcej ostrożności [2011-06-10 01:27]

FanAtyk

Witam kolegów. Zaraziłem się boleniozą w tym sezonie i teraz 90% wypraw spinningowych poświęcam tej właśnie rybie. Jak na razie mam na koncie dopiero 2 sztuki, ale myślę że do końca roku się uzbiera :-) Najciekawsze jest to że tak naprawdę nigdy nie złowiłem bolenia na typowo boleniową przynętę, prowadzoną w typowo boleniowym tempie. Pierwszego trafiłem przy kleniowaniu 2,5cm czarnym woblerkiem, drugiego zaś w akcie desperacji, kombinując z przynętami, gdy założyłem czarnego 4cm woblerka o podłużnym kształcie. A na typowo "rapowego" hermesa, prowadzonego na szybkości skusił mi się niedawno szczupak 73cm :-) Tak więc wygląda na to że nie ma reguły. Pozdrawiam.
[2011-06-10 14:17]

cytryn74

W 100% zgadzam się z kolegą nie ma 100% pewniaków.Tak jak z ludzmi niektórzy jedzą tylko warzywka ale czasem kusza się i na golonkę :) [2011-06-10 23:40]

ryukon1975

Kup dobrą książkę,np."Boleń" autor Jacek Stępień.Przeczytaj,kup przynęty,weź kij i idź nad wodę.Nie mówię tu o jednym wypadzie ale o całym sezonie i coś z tego wyjdzie.Ja tak zrobiłem ileś lat temu,teraz są wyniki.
[2011-06-11 06:30]